reviews



  • Antropomorfia - "Engendro" 2003 / 1CD
    NECROMANCE RECORDS
    HISZPANIA

    Antropomorfia - Engendro Pierwszy rzut oka na frontalny cover tego wydawnictwa od razu utwierdził mnie w przekonaniu, że mam do czynienia z jakimś typowo gorowym babraniem się we flaczkach, gówienkach i innych rzygulinkach. Gdybym jednak był "prawdziwym" fanem hiszpańskiej sceny to zapewne wiedziałbym, że Antropomorfia to death metalowa legenda Półwyspu Iberyjskiego, której początki sięgają aż roku 1989. Co z tego jednak skoro od tamtej pory Antropomorfia dała znak życia jedynie na jednej składance, a w '94 roku nagrała swoje jedyne, zawierające jedynie trzy utwory demo "Endegro". Co się działo z zespołem potem - nie mam zielonego pojęcia - fakt faktem, iż nagle po 9 latach przypadek o nazwie Antropomorfia daje o sobie ponownie znać. Jak gdyby nigdy nic Fernando Payer, pierwotny założyciel zespołu, nagrywa całkowicie sam materiał na pełnoczasowe wydawnictwo, w którego skład wchodzą m.in. wszystkie trzy utwory z demo z ubiegłej dekady, dziesięć nowych kompozycji oraz cover Terrorizer. Całość skwapliwie wydaje pod swoimi skrzydłami, związana z magazynem Necromance (recenzowany u nas parokrotnie) wytwórnia Davida Deniza. Utwory utrzymane silnie w konwencji klasycznego, brutalnego death metalu na poziomie średnim i nie wykraczającym ponad znane schematy. Technicznie nie jest to granie szczególnie skomplikowane, ale w szybkich tempach wyrabia się bez problemu. Największym minusem są potwornie syntetycznie brzmiące bębny i mocno spłaszczone gitary. Wokal broni sie nieco lepiej, ale też przerabia go jakaś maszynka. Klawiszowe wstawki o dziwo nie kłócą się tutaj z ogólnym wizerunkiem, ale i tak wszystko powinno brzmieć dużo potężniej żeby można było mówić o jakimś klimacie. Nie wiem czy mozna spodziewać się jakiejś kontynuacji działalności Fernanda pod szyldem Antropomorfia, ale ja raczej włosów z głowy rwać nie będę jeżeli do niczego takiego nie dojdzie.

    www.necromancemag.com; info@necromancemag.comOlo ________4 search for Antropomorfia

Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.