reviews



  • Orange the Juice - "The Messiah Is Back" 2014 / 2CD
    SELF-RELEASE
    POLAND

    Orange the Juice - The Messiah Is Back Słuchając "The Messiah Is Back" czuję się jak na porządnym kacu. W zasadzie to mam na myśli ten stan, gdy człowiek budzi się po upojnej imprezie odczuwając jeszcze pozostałości błogostanu, lecz równocześnie z każdą minutą dochodzi do głosu przybierający na sile tępy ból. Podobna huśtawka, a właściwie karuzela nastrojów towarzyszy mi właśnie podczas obcowania z nowym dziełem Orange the Juice. Zespół z właściwą sobie lekkością łączy w swojej muzyce właściwie wszystko co jest do połączenia. Od grindcore do Gorana Bregovica nie zapominając po drodze zahaczyć o elektronikę, brzmienia charakterystyczne dla strażackich orkiestr dętych i wiele innych nieoczywistych akcentów w zaskakujących konfiguracjach, a wszystko to na bazie zwichrowanego jazzu. Na podstawie dwóch początkowych utworów można by wydać osąd, że Orange the Juice poszedł po najmniejszej linii oporu i zdecydował się na bezpośrednią kontynuację debiutanckiego albumu. Świadczą o tym podobnie kontrastowo zestawione motywy naskakujące na siebie z dużym impetem. Zamknięcie recenzji na stwierdzeniu, że "The Messiah Is Back" to jedynie powtórka z rozrywki byłoby jednak stanowczo zbyt daleko idącym uproszeniem. Orange the Juice poszedł w stosunku do debiutu o krok dalej. Wraz z kolejnymi kompozycjami słychać jak muzyka traci na animuszu, szalona ekwilibrystyka odchodzi w cień. W zamian muzycy za pomocą oszczędniejszych środków wyrazu wciągają słuchacza w trans generując przy okazji wokół swoich dźwięków niepokojącą aurę. Chwilami mam wrażenie, że autorom "The Messiah Is Back" nieobca jest twórczość posępnych klimaciarzy pokroju The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble zrzeszonych w Denovali Records. Nie wiem, czy rzeczywiście inspiracje były takie, jak sobie wydedukowałem. Wiem za to, że Orange the Juice zmienia się i ciągle zaskakuje, a to chyba jedno z podstawowych założeń programowych zespołu.

    www.orangethejuice.com
    www.facebook.com/orangethejuiceRobert Jurkiewicz ________8,5 search for Orange the Juice
  • listen and enjoy!




Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.

Ulcer

Może dzięki uwielbieniu Dissection jest na Heading Below więcej melodii? Może za sprawą Testimony of Ancients znalazły się klawiszowe podkłady? Być może dlatego, że kochamy Autopsy jest więcej tłustych zwolnień? Jakoś tak to wszystko naturalnie przyszło.