no tak to mniej więcej wygląda. chłopaki niby oczytane ale z logiką wciąż na bakier.backslifer pisze: ↑03-04-2025, 21:23Ja mam wrazenie, ze tu jest pomieszanie dwoch spraw.
1. Uleglosc wobec kosciola, bo ksiadz nakazal chodzic do kosciola i uczestniczyc.
2. Byc zaproszonym przez czlowieka, dla ktorego wazne jest, zebys razem z nim tam uczestniczyl i towarzyszyl mu, bo jestes dla niego wazna osoba. A tak sie sklada, ze jest innego wyznania.
I mam wrazenie, ze nieraz w odpowiedzi na to, ze ktos powiedzial, ze nie ma problemu z punktem drugim, polecialy argumenty jakby mowil o p. 1.
Duchowość, religia etc.
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4265
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
Re: Duchowość, religia etc.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17459
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Duchowość, religia etc.

Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10328
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
Re: Duchowość, religia etc.
Nie no Razem póki co nie plamiło się współpracą z Kościołem, a jak tak dalej pójdzie to nie będzie ich na listach kościółkowej Lewicy CzarzastegoLukass pisze: ↑03-04-2025, 21:00Jak rzadko kiedy, tu w pełni zgadam się z kolegą Nienawiść Łogień. Może poza wątkiem politycznym, bo rządy SLD pokazały skutecznie, że nie ma w Polsce siły politycznej, która stawia realnie na usunięcie powiązań państwo-KK. Nie ma i nie będzie, interes musi się kręcić.
Guilty of being right
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1231
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Duchowość, religia etc.
Dyskusja ucichła.
I bardzo dobrze. Wszechświat domaga się od nas w tej tematyce po prostu dobrego humoru
Taki jest też metal
Hailsa 666
I bardzo dobrze. Wszechświat domaga się od nas w tej tematyce po prostu dobrego humoru
Taki jest też metal
Hailsa 666
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Duchowość, religia etc.
Mialem szanse zostac bohaterem ale znalem te osobe cale zycie i szanowalem, zamiast z sardonicznym usmiechem siedziec w aucie okazujac swoj bunt asekurancko sie zachowalem i wszedlem do kosciola na msze.
woodpecker from space
- Szalony Opos
- w mackach Zła
- Posty: 833
- Rejestracja: 01-01-2024, 19:51
Re: Duchowość, religia etc.
Osobiście również nie mam problemu z wejściem do kościoła. Swego czasu kostucha zawzięcie szalała w mojej rodzinie i tych pogrzebów się uzbierało. Do dalszej rodziny na pogrzeby nie chodzę, ale do osób mi bliskich to nie problem.Triceratops pisze: ↑10-04-2025, 20:52Mialem szanse zostac bohaterem ale znalem te osobe cale zycie i szanowalem, zamiast z sardonicznym usmiechem siedziec w aucie okazujac swoj bunt asekurancko sie zachowalem i wszedlem do kosciola na msze.
Punki to chuje
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3259
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Duchowość, religia etc.
Dalej przeżywasz? Zaparz se melisy czy coś.Triceratops pisze: ↑10-04-2025, 20:52Mialem szanse zostac bohaterem ale znalem te osobe cale zycie i szanowalem, zamiast z sardonicznym usmiechem siedziec w aucie okazujac swoj bunt asekurancko sie zachowalem i wszedlem do kosciola na msze.
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5309
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Duchowość, religia etc.
Panie Kolego, bo Tysiącletni Kościół Katolicki nie plami się współpracą z planktonem. Po co?uglak pisze: ↑03-04-2025, 23:34Nie no Razem póki co nie plamiło się współpracą z Kościołem, a jak tak dalej pójdzie to nie będzie ich na listach kościółkowej Lewicy CzarzastegoLukass pisze: ↑03-04-2025, 21:00Jak rzadko kiedy, tu w pełni zgadam się z kolegą Nienawiść Łogień. Może poza wątkiem politycznym, bo rządy SLD pokazały skutecznie, że nie ma w Polsce siły politycznej, która stawia realnie na usunięcie powiązań państwo-KK. Nie ma i nie będzie, interes musi się kręcić.![]()
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- Fanatyk
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1334
- Rejestracja: 02-09-2015, 20:23
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1231
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Duchowość, religia etc.
Wcale mnie to nie dziwi. W końcu żyjemy w matriksie.
Szansa, że nasza rzeczywistość jest prawdziwa jest tylko jedna. Za to istnieje nieskończona ilość alternatywnych matriksowych światów. Szansa, że jesteśmy prawdziwi jest jak 1 do 999 999 999 999 999 999 999 999 999 999... itd.
Ja sam patrzę na AI jak na małe dziecko, które się rodzi. Sam postrzegam swoje życie jako matriksową przygodę. Nasz świat jest niby przyczynowo skutkowy, ale tak naprawdę zawsze jest możliwość, że coś bardzo mało prawdopodobnego się wydarzy. Wszystko jest możliwe.
Mam nadzieję, że to AI-dziecko będzie dorastać w sprzyjających warunkach. 3mam za to kciuki.
1 do 999 999 999 999 999 999 999 999 999 999 - moje życie jest całkowicie bez znaczenia... Po prostu jest.
Tylko i aż. To jest niesamowite.
PS. Popularny chat GPT, nawet w darmowej wersji, jest zaje.isty. Lubię się go pytać o różne sprawy i jak się podejdzie w odpowiedni sposób, to odpowiada niesztampowo.
Szansa, że nasza rzeczywistość jest prawdziwa jest tylko jedna. Za to istnieje nieskończona ilość alternatywnych matriksowych światów. Szansa, że jesteśmy prawdziwi jest jak 1 do 999 999 999 999 999 999 999 999 999 999... itd.
Ja sam patrzę na AI jak na małe dziecko, które się rodzi. Sam postrzegam swoje życie jako matriksową przygodę. Nasz świat jest niby przyczynowo skutkowy, ale tak naprawdę zawsze jest możliwość, że coś bardzo mało prawdopodobnego się wydarzy. Wszystko jest możliwe.
Mam nadzieję, że to AI-dziecko będzie dorastać w sprzyjających warunkach. 3mam za to kciuki.
1 do 999 999 999 999 999 999 999 999 999 999 - moje życie jest całkowicie bez znaczenia... Po prostu jest.
Tylko i aż. To jest niesamowite.
PS. Popularny chat GPT, nawet w darmowej wersji, jest zaje.isty. Lubię się go pytać o różne sprawy i jak się podejdzie w odpowiedni sposób, to odpowiada niesztampowo.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
-
Tomaszm3
- zaczyna szaleć
- Posty: 178
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Duchowość, religia etc.
A ja się tutaj z Tobą Tomasz całkowicie nie zgodze. Pare takich ewidentnych przykładów namacalnych mam za sobą. Kazda koncepcja wierzenia w te religijne bajdurzenia zostawia uśmiech politowania. Ale z matrixem to nie ma nic wspólnego. Każda zostawia uśmiech ale skad wiesz która jest właściwa...
Absolutnie życie pozagrobowe istnieje, w wymiarze może często które staramy się uproszczać przez pryzmat religiiii.
Ja już tam byłem po tej drugiej stronie..To coś co cię unosi do góry, samoświadomość jak umierasz, jak wchodzisz na te wszystkie pola i te poczucie komfortu, błogostanu....Tam na górze-złap mnie za rękę...Wchodż ze mną....TO był bardzo trudny okers w moim życiu. Meh i zrobiłem co zrobiłęm.. Nie mam absolutnie wątpliwości ,że istnieje życie pozagrobowe. To był naprawdę bardzo ,bardzo cięzki moment w zyciu nastolatka taki ,że nawet moja partenrka o tym nie wie. Po co ma wiedzieć co się stało.
Daj mi reke,w tamtym momencie, ja już byłem po drugiej stronie,Daj mi ręke... Ten spokój, pewnośc sytuacji, ktoś powie że to mózg jak gaśnie przy umieraniu wytwarza wiele obrazów-co za bzdury , Pózniej mnie odratowano. Przywracając funkcje życiowo podczas reanimacji.
Wszystko to było tak piękne, tak spektakularne- podaj mi rękę to mnie złap. Od momentu kiedy unosiłem się w powietrze.
Mogłem mieć lat z 15-16. Wystarczająco żeby skończyć ze sobą.
Chujowo ,że akurat na sraczu wpadłem na ten pomysł ale to bez znaczenia. ta siła z tamtąd mnie chwyciła za ręke i przeciągnęła. Wrażenie takie jakbym się całe zycie z kimś znał,miał kompetne zaufanie. Ktoś kto budzi taki spokój wokół siebie....
Że ta chwila to był taki moment MĄDROŚCI z spotkania-że żaden człowiek nie jest w stanie tego osiągnąć kiedykolwiek
NIe krzyczał,nie warczał- podaj rękę.
Czyli zaraz będzie czy sugerujesz ,że jak popełniłeś samobósjtwo i nasćie minut byłeś na tamtym świecie widziałeś Boga? Nie wiem co widziałem ale tego się nie da opisać, majestat, poziom bezpieczeństwa, komfortu, spokoju, samego poczucia się w najlepszy możliwy sposób nieosiągalny. dla czegokolwiek na tej planecie.
Majestat jakbys widział byt który przewyższa wszystko intelektualnie, Z takim poczuciem jednocześnie jabyście się całe życie znali. Ten poziom bezpieczeństwa,zaufania....
Gdzie wszystko przestaje mieć znaczenie- jakby ktoś rozczytywał z ciebie wsytko z kartki. To nie są przyziemne odczucia.. To na pewno.
Absolutnie życie pozagrobowe istnieje, w wymiarze może często które staramy się uproszczać przez pryzmat religiiii.
Ja już tam byłem po tej drugiej stronie..To coś co cię unosi do góry, samoświadomość jak umierasz, jak wchodzisz na te wszystkie pola i te poczucie komfortu, błogostanu....Tam na górze-złap mnie za rękę...Wchodż ze mną....TO był bardzo trudny okers w moim życiu. Meh i zrobiłem co zrobiłęm.. Nie mam absolutnie wątpliwości ,że istnieje życie pozagrobowe. To był naprawdę bardzo ,bardzo cięzki moment w zyciu nastolatka taki ,że nawet moja partenrka o tym nie wie. Po co ma wiedzieć co się stało.
Daj mi reke,w tamtym momencie, ja już byłem po drugiej stronie,Daj mi ręke... Ten spokój, pewnośc sytuacji, ktoś powie że to mózg jak gaśnie przy umieraniu wytwarza wiele obrazów-co za bzdury , Pózniej mnie odratowano. Przywracając funkcje życiowo podczas reanimacji.
Wszystko to było tak piękne, tak spektakularne- podaj mi rękę to mnie złap. Od momentu kiedy unosiłem się w powietrze.
Mogłem mieć lat z 15-16. Wystarczająco żeby skończyć ze sobą.
Chujowo ,że akurat na sraczu wpadłem na ten pomysł ale to bez znaczenia. ta siła z tamtąd mnie chwyciła za ręke i przeciągnęła. Wrażenie takie jakbym się całe zycie z kimś znał,miał kompetne zaufanie. Ktoś kto budzi taki spokój wokół siebie....
Że ta chwila to był taki moment MĄDROŚCI z spotkania-że żaden człowiek nie jest w stanie tego osiągnąć kiedykolwiek
NIe krzyczał,nie warczał- podaj rękę.
Czyli zaraz będzie czy sugerujesz ,że jak popełniłeś samobósjtwo i nasćie minut byłeś na tamtym świecie widziałeś Boga? Nie wiem co widziałem ale tego się nie da opisać, majestat, poziom bezpieczeństwa, komfortu, spokoju, samego poczucia się w najlepszy możliwy sposób nieosiągalny. dla czegokolwiek na tej planecie.
Majestat jakbys widział byt który przewyższa wszystko intelektualnie, Z takim poczuciem jednocześnie jabyście się całe życie znali. Ten poziom bezpieczeństwa,zaufania....
Gdzie wszystko przestaje mieć znaczenie- jakby ktoś rozczytywał z ciebie wsytko z kartki. To nie są przyziemne odczucia.. To na pewno.
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1231
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Duchowość, religia etc.
My wszyscy jesteśmy jednym z niezliczonych światów.
Też wierzę w życie pozagrobowe. Po prostu nasz świat jest jednym z nieskończonej ilości wariantów innych żyć.
Urodziny, życie, śmierć i tak w kółko... Takie jest życie...
Strasznie się jaram swoją hipnoterapią. Tam takie cuda wychodzą. Ciekawe co u mnie wyjdzie? Najgorszy pierwszy krok... Po wakacjach pójdę. Już wszystko jest dogadane...
Też wierzę w życie pozagrobowe. Po prostu nasz świat jest jednym z nieskończonej ilości wariantów innych żyć.
Urodziny, życie, śmierć i tak w kółko... Takie jest życie...
Strasznie się jaram swoją hipnoterapią. Tam takie cuda wychodzą. Ciekawe co u mnie wyjdzie? Najgorszy pierwszy krok... Po wakacjach pójdę. Już wszystko jest dogadane...
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1231
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Duchowość, religia etc.
Też miałem swoje doświadczenia z OOBE, ale nigdy z ciała nie wyszedłem. Za to świadome sny w chuj realistyczne i takie typu sen we śnie trafiają mi się w miarę regularnie.Tomaszm3 pisze: ↑06-06-2026, 20:23A ja się tutaj z Tobą Tomasz całkowicie nie zgodze. Pare takich ewidentnych przykładów namacalnych mam za sobą. Kazda koncepcja wierzenia w te religijne bajdurzenia zostawia uśmiech politowania. Ale z matrixem to nie ma nic wspólnego. Każda zostawia uśmiech ale skad wiesz która jest właściwa...
Absolutnie życie pozagrobowe istnieje, w wymiarze może często które staramy się uproszczać przez pryzmat religiiii.
Ja już tam byłem po tej drugiej stronie..To coś co cię unosi do góry, samoświadomość jak umierasz, jak wchodzisz na te wszystkie pola i te poczucie komfortu, błogostanu....Tam na górze-złap mnie za rękę...Wchodż ze mną....TO był bardzo trudny okers w moim życiu. Meh i zrobiłem co zrobiłęm.. Nie mam absolutnie wątpliwości ,że istnieje życie pozagrobowe. To był naprawdę bardzo ,bardzo cięzki moment w zyciu nastolatka taki ,że nawet moja partenrka o tym nie wie. Po co ma wiedzieć co się stało.
Daj mi reke,w tamtym momencie, ja już byłem po drugiej stronie,Daj mi ręke... Ten spokój, pewnośc sytuacji, ktoś powie że to mózg jak gaśnie przy umieraniu wytwarza wiele obrazów-co za bzdury , Pózniej mnie odratowano. Przywracając funkcje życiowo podczas reanimacji.
Wszystko to było tak piękne, tak spektakularne- podaj mi rękę to mnie złap. Od momentu kiedy unosiłem się w powietrze.
Mogłem mieć lat z 15-16. Wystarczająco żeby skończyć ze sobą.
Chujowo ,że akurat na sraczu wpadłem na ten pomysł ale to bez znaczenia. ta siła z tamtąd mnie chwyciła za ręke i przeciągnęła. Wrażenie takie jakbym się całe zycie z kimś znał,miał kompetne zaufanie. Ktoś kto budzi taki spokój wokół siebie....
Że ta chwila to był taki moment MĄDROŚCI z spotkania-że żaden człowiek nie jest w stanie tego osiągnąć kiedykolwiek
NIe krzyczał,nie warczał- podaj rękę.
Czyli zaraz będzie czy sugerujesz ,że jak popełniłeś samobósjtwo i nasćie minut byłeś na tamtym świecie widziałeś Boga? Nie wiem co widziałem ale tego się nie da opisać, majestat, poziom bezpieczeństwa, komfortu, spokoju, samego poczucia się w najlepszy możliwy sposób nieosiągalny. dla czegokolwiek na tej planecie.
Majestat jakbys widział byt który przewyższa wszystko intelektualnie, Z takim poczuciem jednocześnie jabyście się całe życie znali. Ten poziom bezpieczeństwa,zaufania....
Gdzie wszystko przestaje mieć znaczenie- jakby ktoś rozczytywał z ciebie wsytko z kartki. To nie są przyziemne odczucia.. To na pewno.
Nasze życie to też bardzo realistyczny sen...
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.




