Lubisz hardcore? A może punk/oi?

nie tylko metalem człowiek żyje :)

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
jesterSS

25-05-2008, 19:03

Na szczęście nie znam "kolorków";)
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

25-05-2008, 19:05

ty w ogóle to chuja znasz ;)
a Yes i genesis to jakie konkretnie płyty dobrze znasz, że się wypowiadasz o tych zespołach? ;)
jesterSS

25-05-2008, 19:06

Nursery Cryme, Close To The Ege, thebestoffy. Fuj.

I to Genesis, gdzie jest "Kongo" - to jest tak chujowe, że rotfl.
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

25-05-2008, 19:07

poraziła mnie twoja wiedza, serio.
jesterSS

25-05-2008, 19:10

Mam zupełnie przyzwoity przegląd przez ich twórczość. Na tyle, by nie dać się na ten szajs nabrać i wiedzieć, dlaczego te zespoły są generalnie tak progresywne, jak... cokolwiek.
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

25-05-2008, 19:15

masz doskonały przegląd. świetnie wiesz, jak się grało w 1967, a jak w 1972, potrafisz bez mrugnięcia odróźnić amerykańską psychodelę od europejskiej, wiesz, czym róźnił się krautrock od rocka symfonicznego, jazz rock masz w jednym paluszku, a scenę z beneluxu pod paznokciem. wystarczy, że posłuchasz jednej płyty Yes, aby stwierdzić, czy byla ona w 1971 progresywna czy nie. no jesteś po prostu alfa i omega.
Awatar użytkownika
4m
weteran forumowych bitew
Posty: 1277
Rejestracja: 01-01-2008, 12:01
Lokalizacja: z pyłów, energii, świateł i cieni...

25-05-2008, 19:15

twoja_stara_trotzky pisze: King Crimson też się pięknie spedalił i zpiosenkował w latach 80.
Prośba...
from the thunder
and the thought
and the chaos
that free the form
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

25-05-2008, 19:17

4m pisze:
twoja_stara_trotzky pisze: King Crimson też się pięknie spedalił i zpiosenkował w latach 80.
Prośba...
kolorki, może poza Discipline, to szczyt muzycznej wsi.
Awatar użytkownika
4m
weteran forumowych bitew
Posty: 1277
Rejestracja: 01-01-2008, 12:01
Lokalizacja: z pyłów, energii, świateł i cieni...

25-05-2008, 19:21

Szczególnie druga połowa Three... Poprock.
from the thunder
and the thought
and the chaos
that free the form
jesterSS

25-05-2008, 19:23

Obiektywnie, nieobiektywnie... Obiektywnie to istnieje szuflaka "progresywny rock". Zgadzasz się z całą, oficjalną jej zawartością? Dla to świńska muzyka (mówię o tym, co znam z PF, M, G czy Y), możesz sobie na niej walić konia, ja jej nie znoszę razem z tą całą bandą ludzi w pulowerkach z serkiem gardzącą rockiem opartym na dwóch riffach. Ja nawet ślubowałem, że żadnej z płyt tych zespołów już nigdy nie ruszę. Zrobiłem wyjątek na PATGOD i żałuję;)
Awatar użytkownika
4m
weteran forumowych bitew
Posty: 1277
Rejestracja: 01-01-2008, 12:01
Lokalizacja: z pyłów, energii, świateł i cieni...

25-05-2008, 19:24

jesterSS pisze:możesz sobie na niej walić konia, ja jej nie znoszę razem z tą całą bandą ludzi w pulowerkach z serkiem gardzącą rockiem opartym na dwóch riffach.
Odwal się od Frippa :P
from the thunder
and the thought
and the chaos
that free the form
wolf

25-05-2008, 19:25

e tam ,KC nigdy sie nie spierdolił moze obniżył loty a to się nie spodobało kilku pierdzielom którzy teraz jenczą
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

25-05-2008, 19:28

ale to ty robisz z tego jedną szufladkę. ja znam koło 300-400 zespołów progresywnych, z których spora część to gówno, a druga częsć, równa mniej więcej, to absolutne rarytasy. próbuję ci właśnie wytłumaczyć, iż między różnymi zespołami wrzucanymi do tego worka nie ma często ŻADNEGO wspólnego mianownika. ale luz, twoje życie, jak lubisz być pośmiewiskiem i pierdolić o gatunku, na który składają sie tysiące płyt (bardzo róźnych) na podstawie znajomości 10 czy 20, to gratuluję.
jesterSS

25-05-2008, 19:32

Ludzie robię, nie ja. Nawet bym tego nie ruszał gdyby nie ta banda sweterkowców, która nachalnie lansuje te płyty. Ja mówię szczerze, po tych" wybtnych" klasykach olałem sobie ten gatunek 3-4 lata temu i nie czuję, żebym wiele stracił. Poza tym dyskusja była właśnie o tej czołówce, nikt o jakiś tajnych wynalazkach nie wspominał. Tylko te stereotypowe pozycje.
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

25-05-2008, 19:34

ale czołówce czego? krautrocka? psychodelii? jazz rocka? rocka symfonicznego?
wolf

25-05-2008, 19:36

moze mu chodzi o rock progresywny ogolnie, na cholere te śmieszne szuflatki
Ostatnio zmieniony 25-05-2008, 19:37 przez wolf, łącznie zmieniany 1 raz.
jesterSS

25-05-2008, 19:36

-->Medialnej<-- kategorii rocka progresywnego. Krautrocka to znam 2-3 płyty, więc siedzę cicho.
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

25-05-2008, 19:58

no ale ci tłumaczę, że rock progresywny to szufladka tak samo szeroka, jak, nie przykładając, hard&heavy, gdzie masz obok siebie Bon Jovi i Sadistic Intent ;)
mad
weteran forumowych bitew
Posty: 1549
Rejestracja: 20-05-2007, 16:28

25-05-2008, 19:59

JesterSS ma rację: termin "rock progresywny" jest łagodnie mówiąc nie najszczęśliwszy. To zawsze mnie drażniło. To takie sędziowanie we własnej sprawie - "my pchamy rocka do przodu, dbamy o jego rozwój" - nie można czegoś takiego powiedzieć o żadnym gatunku z gruntu. Druga rzecz: to co było w istocie progresywne 30-35 lat temu, teraz trąci myszką. A przecież wiadomo, że właściwie każdy gatunek jakoś odwołuje się do swoich korzeni. Zatem we współczesnych zespołach progrockowych siłą rzeczy muszą znajdować się echa tej muzyki sprzed wielu lat. Zatem gdzie tu progres w dosłownym tego słowa znaczeniu? Zdecydowanie lepszy byłby termin ROCK SYMFONICZNY, rzadziej stosowany. Wskazuje on na formę, nie jest wartościujący sam w sobie. Wręcz przeciwnie: wielu fanów rocka na sam dźwięk wyrazów "symfonia, muzyka klasyczna" uciekłoby gdzie pieprz rośnie.

Nie podejmuję się jednak odpowiedzi na pytanie, czy rock symfoniczny ma przed sobą przyszłość, czy coś obiektywnie dobrego w jego nurcie powstaje. Subiektywnie lubię Mekong Deltę, Fates Warning, polskie niemetalowe: Riverside (mam słabość do tej kapeli, trudno), może Coma. Niedawno kupiłem sobie reedycję starej płyty polskiej grupy Exodus "Supernova". Podoba mi się, ale nie wiem ile miejsca w tym zajmuje sentyment. Może po prostu tkwi we mnie jakaś potrzeba spokoju, ciszy, obcowania z bardziej rozbudowaną formą? - od czasu do czasu. Nie można słuchać cały czas Cannibal Corpse i Milesa Davisa. Im bardziej się starzeję, tym bardziej doceniam różnorodność w muzyce.
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

25-05-2008, 20:01

rock symfoniczny to idiotyczna szufladka. całej masy zajebistych zespołów, które nazwać można progresywnymi, nie wrzucisz tam.

termin progresywny jest jak najbardziej na miejscu, tyle, że ów przymiotnik powinno się odnosić do momentu powstania danej płyty.
ODPOWIEDZ