Jeśli się nie boicie, to możecie się dzielić spostrzeżeniami z korzystania z nielegalnych substancji - ale jeśli się nie boicie o własne bezpieczeństwo.
Ja jestem pod wpływem, więc na razie się nie wypowiadam szerzej, ale zachęcam do udziału innych
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Salvia divinorum. Sprzedawali to na samym początku w sklepach stacjonarnych i niejeden sebix palący to za szkołą w przerwie między polskim a historią przekonał się, żeTomaszm3 pisze: ↑30-09-2026, 22:05Był kiedyś taki dopalacz do palenia jak jeszcze dopalacze nie były syfem totalnym który dosłownie zatrzymywał czas w miejscu. Ktoś pamięta albo kojarzy? Jak w tym filmie sędzia Dredd.
Smoke? Smokey? Siakos tak. Piona dla tego kto odnajdzie zdjęcie na necie i wklei na forume. Popierdolona rzecz.
No nie mogę wygooglac.

Pochwal się jaka odmiana, jaka moc i jak wrażenia przy odsłuchu

Grubo, ale czy to było tylko jaranie? hehehtomekw48 pisze: ↑08-11-2026, 04:42Dzisiaj zapaliliśmy z żonką Wedding Pop Triangle Medalchemy THC 24% jak synuś poszedł spać.
Słuchaliśmy Joss Stone i zaczęliśmy się miziać.
Na początek było delikatnie... Ja pieściłem żonę delikatnie po wewnętrznej stronie ud i po piersiach. Delikatnie. Nie pchałem się na chama do strefy zero. Żona odwdzięczyła mi się tym samym. Jej palce wędrowały po moich plecach wzdłuż kręgosłupa i drugą ręką u nasady mojego członka, który stanął jak na zawołanie. Następnie po gorącej wymianie pocałunków przyszedł moment na pieszczoty oralne, które zainicjowałem. Najpierw delikatnie palcami po łechtaczce, a później odrzuciłem zapędy mojej żony do mojego członka i skupiłem się na lizaniu łechtaczki i cipki mojej żonki... Było wybornie... Gdy już się nawilżyła, to delikatnie zacząłem ją posuwać palcami z jednej ręki a drugą dłonią skupiłem się na piersiach... Żona cała zaczęła lekko drżeć... To jest to co tygryski lubią najbardziej... po takim małym orgaźmie u żonki żona odrzuciła mnie na fotel i kazała wygodnie mi się rozsiąść. Uklękła pomiędzy moimi nogami i zaczęła mi ssać... to co mnie najbardziej podniecało, to jej palce delikatnie masujące mój odbyt przy tej czynności. Delikatny masaż odbytu... O boże... Ale mi stał... Po kilku minutach powiedziałem jej że ja już nie wytrzymuję, a jeszcze w nią nie wszedłem. Zrobiliśmy przerwę... Tylko całowaliśmy się... A w tle leciała Joss Stone. Minęło tak może 5 minut i moja chwyciła mnie za członka i zaczęła go masować. Znowu stał jak dąb i usłyszałem na ucho: no dalej kochasiu. Moja usiadła na mnie okrakiem i wsuneła się mokrą cipką na mojego kutasa i zaczęła mnie ujeżdzać na fotelu. Myślałem, że odjadę, ale opanowałem się. uruchomiłem moją rękę. moje palce. i zacząłem podczas tego ujeżdzania masować odbyt żony. baaardzo to lubi... ujeżdzanie stało się coraz szybsze i zaczęły się pierwsze jęki... to jest to... przedsmak orgazmu z punktu g... nie zatrzymywałem jej, ale też delikatnie hamowałem jej zapędy do szybkiego ujeżdzania. w przeciwnym razie 5 minut i byłoby po sprawie. czułem jej mokrą cipkę na moim kutasie widziałem jej cudowne piersi... widziałem jej oczy utkwione we mnie, ale już zaczynały gdzieś odfruwać wewnątrz siebie... wiedziałem że orgazm u niej jest o krok...
Teraz żonka już śpi wygodnie w swoim łóżku, a ja sączę piwko na naszym fotelu ruchadle i słucham sobie darkthrona prehistoric metal.
![]()