O kurde serio? Dla mnie to była lektura idealna pod ambient/lo-fi black typu Pa Vesh En albo np. Blut Aus Nord. No generalnie zatopienie się w wewnętrznym, mrocznym labiryncie.martyrdoom pisze: ↑22-08-2026, 14:28Dmitry Glukhovsky - Metro 2033
Kupiłem lata temu, wreszcie się wziąłem. Jestem gdzieś tak w połowie i nie idzie jak po maśle. Mam nieodparte wrażenie, że taką książkę mógł napisać tylko Rosjanin.
Co teraz czytacie? v.2
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Olo
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2390
- Rejestracja: 27-11-2001, 11:41
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Co teraz czytacie? v.2
Życie światów jest ryczącą rzeką, ale Ziemia jest sadzawką i stawem.
Znak zagłady jest wypisany na waszych czołach – jak długo będziecie się opierać ukłuciom szpilek?
Znak zagłady jest wypisany na waszych czołach – jak długo będziecie się opierać ukłuciom szpilek?
- Major Zagłoba
- postuje jak opętany!
- Posty: 632
- Rejestracja: 08-11-2024, 16:30
- Lokalizacja: Zaolzie
- Kontakt:
Re: Co teraz czytacie? v.2
Osobiście bardziej podobało mi się 2035 lub książki Szmidta. Za to pozostałe z tegoż uniwersum to taki dramat, że szkoda szczempić ryja.martyrdoom pisze: ↑22-08-2026, 14:28Dmitry Glukhovsky - Metro 2033
Kupiłem lata temu, wreszcie się wziąłem. Jestem gdzieś tak w połowie i nie idzie jak po maśle. Mam nieodparte wrażenie, że taką książkę mógł napisać tylko Rosjanin.
- trup
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18308
- Rejestracja: 26-11-2009, 14:38
Re: Co teraz czytacie? v.2
dopiero zamówione. Ale już mam mokro XD.
Na Amazon: https://www.amazon.pl/fantastic-Gustave ... 3791379631
The Fantastic Gustave Doré



Na Amazon: https://www.amazon.pl/fantastic-Gustave ... 3791379631
The Fantastic Gustave Doré



hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
- wonsz
- zahartowany metalizator
- Posty: 3887
- Rejestracja: 18-02-2018, 14:59
Re: Co teraz czytacie? v.2
dokładnie + zimno. dlatego mega zawiódł mnie serial, wszystko to uleciało albo opadło parę poziomów niżej.backslifer pisze: ↑11-08-2026, 20:55. Te emocje beznadziei i chujni zostały tak niesamowicie oddane, że zawsze przed podniesieniem kindle'a czuję wręcz opór.

rzułf
- Sgt. Barnes
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 6839
- Rejestracja: 13-07-2012, 07:37
- Żwirek i Muchomorek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1278
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Co teraz czytacie? v.2
Wait, Vandermeer napisał jakąś kolejną część do tego cyklu zaczętego Anihilacją? Nie kojarzę tego tytułu
Barthes skończony, więc lecimy dalej francuskimi klimatami:

W sumie jeszcze nie wiem co myślę, ale temat na pewno jest bardzo ciekawy. Przy czym, jak wiadomo, Foucaulta trzeba czytać dwupoziomowo- tzn. temat o którym pisze (tutaj: powstanie nowoczesnego więziennictwa) to jedno, a to, jakie wnioski ogólno-filozoficzno-społeczno-humanistyczne się z tego nasuwają, to drugie. Na pewno niektóre obrazki to jest dobry klimat - grafika z więźniem modlącym się w więzieniu do wieży strażniczej to jest mocne guwno, nadałoby się do layoutu jakiegoś srogiego power electronics.
Why can't we all just walk away?
***
Baton w krainie kangurów
***
Baton w krainie kangurów
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3434
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Co teraz czytacie? v.2
^^^^Czytałem kiedyś do pewnego momentu "Historię szaleństwa w dobie klasycyzmu", ale nie skończyłem. Muszę wrócić, bo paru tez nie mogę zapomnieć.
- wonsz
- zahartowany metalizator
- Posty: 3887
- Rejestracja: 18-02-2018, 14:59
Re: Co teraz czytacie? v.2
yup, 4 tom, czyta się bardzo spoko.Żwirek i Muchomorek pisze: ↑23-08-2026, 20:41Wait, Vandermeer napisał jakąś kolejną część do tego cyklu zaczętego Anihilacją? Nie kojarzę tego tytułu![]()
rzułf
- Bolt
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1785
- Rejestracja: 25-12-2010, 18:32
Re: Co teraz czytacie? v.2

Dopiero zacząłem, niemniej póki co jest dobrze - głównie dlatego, że autor po prostu daje snuć swoje opowieści konkretnym osobom, zamiast bawić się w gawędziarza.
I was born in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
- Żwirek i Muchomorek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1278
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Co teraz czytacie? v.2
Ale faza, nieźle. W takim razie wrzucam to na warsztat jak mi się lektury poprzewalają i więcej czasu na to znajdę, podjarałem się. W necie jest info, że za rok będzie jeszcze piąty tom (Abdication).
Why can't we all just walk away?
***
Baton w krainie kangurów
***
Baton w krainie kangurów
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18173
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Co teraz czytacie? v.2
Serce mówi pas. Głowa przynajmniej sprawna, to w oczekiwaniu na ekipę co wdrapie się na samską mekkę, fińsko-norweski leśny kącik czytelniczy.


31.08.2026
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18173
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Co teraz czytacie? v.2
Wróciłem do początku książki. Coś w tym ujęciu jest też mojego. Zgadzam się z tym właściwie.


Przy czym dostrzegam też coraz większa nerwowość z roku na rok u lokalsów. No ale jak Harald dogorywa w szpitalu, non stop artykuły i programy o tym, że trzeba robić kosztowniejsze odwierty ropy i bardziej ryzykowne, a ryby też mniej …
Może zrobi się tanio jak w Hiszpanii. Zawsze jakiś pozytyw w negatywie.


Przy czym dostrzegam też coraz większa nerwowość z roku na rok u lokalsów. No ale jak Harald dogorywa w szpitalu, non stop artykuły i programy o tym, że trzeba robić kosztowniejsze odwierty ropy i bardziej ryzykowne, a ryby też mniej …
Może zrobi się tanio jak w Hiszpanii. Zawsze jakiś pozytyw w negatywie.
31.08.2026
- Olo
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2390
- Rejestracja: 27-11-2001, 11:41
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: Co teraz czytacie? v.2
Życie światów jest ryczącą rzeką, ale Ziemia jest sadzawką i stawem.
Znak zagłady jest wypisany na waszych czołach – jak długo będziecie się opierać ukłuciom szpilek?
Znak zagłady jest wypisany na waszych czołach – jak długo będziecie się opierać ukłuciom szpilek?
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10400
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3434
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Co teraz czytacie? v.2

Miesiąc zajęło mi przeczytanie tego kolosa i było znacznie przyjemniejsze w lekturze niż myślałem, że będzie. Będąc w połowie wróciłem sobie też do filmowej adaptacji Hasa, żeby skonfrontować jedno z drugim.
Problem jest taki, że sama historia tego tekstu jest niesamowicie skomplikowana i pogmatwana. Wersja, którą czytałem jest ostatnią wersją z 1810 roku, Has zapewne miał dostęp do tłumaczenia Chojeckiego. Nie dość, że Chojecki sobie pododawał różne rzeczy wg własnego widzimisię, ocenzurował niektóre sceny i podopisywał alternatywne zakończenia historii, to jeszcze sam Potocki stworzył kilka wersji tej powieści wracając do niej przez kilka lat, zmieniając kolejność ich kolejność (wszystko jest podzielone na sześć dekameronów po 10 dni) itd. Pomieszanie z poplątaniem i tytaniczna praca dwóch francuzów, którzy zebrali ten bałagan do kupy, odtworzyli finalną zrewidowaną przez Potockiego wersję i w przypisach wszystkie nazwiska, miejsca itd. zestawiali z faktami historycznymi i geografią (Potocki prawie wszystko pogmatwał).
Nie czytałem czegoś tak pomieszanego strukturalnie jeszcze. Otóż, na początku ktoś podczas wojny znajduje w jednym z budynków opasły tom, którego narratorem jest Alfons von Worden przemierzający przeklęte góry Sierra Morena. Powieść zatem wchodzi w ten tom i narratorem całości staje się jego narrator. Spotyka on na swojej drodze różnych ludzi, którzy opowiadają swoje historie jako narratorzy i czasem jak pojawi się w ich historiach ktoś jeszcze to on w ich historii opowiada swoją i mamy czwartą gęstość narracji, taka powieściowa incepcja. Bohaterów jest milion, opowieści i różnych miejsc również, wszystko umiejscowione w jakichś ramach politycznych, geograficznych i historycznych. Czy przyprawia to o zawrót głowy? Nie tak, jak myślałem. To prostu zbiór dość wciągających opowieści o arystokracji, duchach i demonach, pokucie, komicznych pomyłkach, ale także synkretyczny zbiór różnych dziedzin nauki i religii, jak Kabała (postać, nomen omen, kabalisty i jego siostry Rebeki), matematyka i konfrontacja stworzenia świata w Księdze Rodzaju z ówczesną wiedzą (geometra Velasquez), historia walk religijnych wewnątrz islamu (szejk Gomelezów) i niemal Faustyczna chęć objęcia rozumem całości wiedzy o świecie (postać Hervasa).
Zabrała mnie ta powieść w czasy dawno minione, rządzące się innymi prawami. Była to w sumie trochę baśń pełna pojedynków na szpady, przeegzaltowanych emocji, magii i tajemnicy i dużej ilości takiej XVIII/XIX w. erotyki - co chwilę pojawiają się jakieś fajne dupeczki i Potocki chyba był najarany na seks w trójkącie z dwiema siostrami, bo często wraca do tego motywu. Niewinne niewiasty piękne jak poranna zorza bardzo często chcą się przespać z tym lub z tamtym i mają na sobie niewiele.
Nie mam ogólnie z taką literaturą nic wspólnego stąd ton, język i erotyka kojarzyły mi się najbardziej z jedynym znanym punktem odniesienia z podobnej epoki czyli markizem de Sade. Uprzedzam, że tutaj nie ma jedzenia gówna, zamykania kogoś w trumnie i wytrysku na wieko ani wyrywania części ciała dla seksualnej uciechy.
Fajna, pogmatwana baśń, powieść przygodowa, która mnie przyjemnie wyrwała z rzeczy, które normalnie czytam.
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10493
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Co teraz czytacie? v.2
film lubię, podobno jest kultowy, ale dopiero książka to sztos, ciekawe, czy też ktokolwiek obecnie czyta we orignale, czyli po frajcusku, ja tylko polska wersja ofc,DST pisze: ↑28-08-2026, 11:21
Miesiąc zajęło mi przeczytanie tego kolosa i było znacznie przyjemniejsze w lekturze niż myślałem, że będzie. Będąc w połowie wróciłem sobie też do filmowej adaptacji Hasa, żeby skonfrontować jedno z drugim.
Problem jest taki, że sama historia tego tekstu jest niesamowicie skomplikowana i pogmatwana. Wersja, którą czytałem jest ostatnią wersją z 1810 roku, Has zapewne miał dostęp do tłumaczenia Chojeckiego. Nie dość, że Chojecki sobie pododawał różne rzeczy wg własnego widzimisię, ocenzurował niektóre sceny i podopisywał alternatywne zakończenia historii, to jeszcze sam Potocki stworzył kilka wersji tej powieści wracając do niej przez kilka lat, zmieniając kolejność ich kolejność (wszystko jest podzielone na sześć dekameronów po 10 dni) itd. Pomieszanie z poplątaniem i tytaniczna praca dwóch francuzów, którzy zebrali ten bałagan do kupy, odtworzyli finalną zrewidowaną przez Potockiego wersję i w przypisach wszystkie nazwiska, miejsca itd. zestawiali z faktami historycznymi i geografią (Potocki prawie wszystko pogmatwał).
Nie czytałem czegoś tak pomieszanego strukturalnie jeszcze. Otóż, na początku ktoś podczas wojny znajduje w jednym z budynków opasły tom, którego narratorem jest Alfons von Worden przemierzający przeklęte góry Sierra Morena. Powieść zatem wchodzi w ten tom i narratorem całości staje się jego narrator. Spotyka on na swojej drodze różnych ludzi, którzy opowiadają swoje historie jako narratorzy i czasem jak pojawi się w ich historiach ktoś jeszcze to on w ich historii opowiada swoją i mamy czwartą gęstość narracji, taka powieściowa incepcja. Bohaterów jest milion, opowieści i różnych miejsc również, wszystko umiejscowione w jakichś ramach politycznych, geograficznych i historycznych. Czy przyprawia to o zawrót głowy? Nie tak, jak myślałem. To prostu zbiór dość wciągających opowieści o arystokracji, duchach i demonach, pokucie, komicznych pomyłkach, ale także synkretyczny zbiór różnych dziedzin nauki i religii, jak Kabała (postać, nomen omen, kabalisty i jego siostry Rebeki), matematyka i konfrontacja stworzenia świata w Księdze Rodzaju z ówczesną wiedzą (geometra Velasquez), historia walk religijnych wewnątrz islamu (szejk Gomelezów) i niemal Faustyczna chęć objęcia rozumem całości wiedzy o świecie (postać Hervasa).
Zabrała mnie ta powieść w czasy dawno minione, rządzące się innymi prawami. Była to w sumie trochę baśń pełna pojedynków na szpady, przeegzaltowanych emocji, magii i tajemnicy i dużej ilości takiej XVIII/XIX w. erotyki - co chwilę pojawiają się jakieś fajne dupeczki i Potocki chyba był najarany na seks w trójkącie z dwiema siostrami, bo często wraca do tego motywu. Niewinne niewiasty piękne jak poranna zorza bardzo często chcą się przespać z tym lub z tamtym i mają na sobie niewiele.
Nie mam ogólnie z taką literaturą nic wspólnego stąd ton, język i erotyka kojarzyły mi się najbardziej z jedynym znanym punktem odniesienia z podobnej epoki czyli markizem de Sade. Uprzedzam, że tutaj nie ma jedzenia gówna, zamykania kogoś w trumnie i wytrysku na wieko ani wyrywania części ciała dla seksualnej uciechy.
Fajna, pogmatwana baśń, powieść przygodowa, która mnie przyjemnie wyrwała z rzeczy, które normalnie czytam.
samo życie Potockiego jest ciekawe, choćby to pierwszy Polak, który poleciał balonem, ale jego śmierć, przynajmniej opowieści o niej jemu współczesnych to też temat na osobną powieść, czy rzeczywiście myślał, że jest wampirem, ale pewnie się już zapoznałeś
Die Welt ist meine Vorstellung.
- DST
- zahartowany metalizator
- Posty: 3434
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Co teraz czytacie? v.2
^^^^^ O byciu wampirem pierwsze słyszę. Był w książce jego krótki biogram, z którego dowiedziałem się, że żył na wysokim poziomie. Jeździł po całym świecie, miał szerokie kontakty (Czartoryscy, Thomas Jefferson, caryca Katarzyna itd.) i chyba dwie żony. No i że popełnił samobójstwo strzelając sobie w głowę.
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10493
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Co teraz czytacie? v.2
przygotował dla siebie srebrną kulkę, taką na zabicie wampira, tutaj akurat piszą, ze myślał, że był wilkołakiem:DST pisze: ↑28-08-2026, 12:18^^^^^ O byciu wampirem pierwsze słyszę. Był w książce jego krótki biogram, z którego dowiedziałem się, że żył na wysokim poziomie. Jeździł po całym świecie, miał szerokie kontakty (Czartoryscy, Thomas Jefferson, caryca Katarzyna itd.) i chyba dwie żony. No i że popełnił samobójstwo strzelając sobie w głowę.
https://podroze.onet.pl/ciekawe/jan-pot ... ed&utm_v=2
anyway jeden z dziwniejszych pisarzy
Die Welt ist meine Vorstellung.









