Pokój AA
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
Wojna
- w mackach Zła
- Posty: 848
- Rejestracja: 19-02-2018, 09:19
- Lokalizacja: Rzeka Bóbr .
Re: Pokój AA
Wiesz wszystko było by cacy ale kobieta powiedziała dzisiaj że jak będę w piątek w pracy na nocnej zmianie to pakuje swój majdan i więcej jej nie zobaczę . I tak to wygląda że tym razem nie żartuje .
-
Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Wojna lepsze od gorzoły dobry blant. Sciora podobnie ale rano wstajesz jak młody Bóg i zaczynasz od siłki.
Ja jak sie skurze a czasem mi się zdarza to dialog ucinam krótko. I chuj ze o północy gadałem do siebie. Od 5 monter, ciężary przerzucam a od 7 rana wszystkich ustawiam w pracy. Nie zostawiam pola na polemikę kobicie.
Przypuszczam ze po takiej przerwie jakbym się wódka opił to dwie doby spedzillbym w łóżku na regenerację. Szkoda życia. Wolę dopierdolić combo blant po którym po paru godzinach snu nie odczuwam żadnych skutków.
Ostatnio jak byłem na spotkaniu w Warszawie to piłem wino czerwone w restauracji. 2 dni chodziłem skacowany, w chujowym nastroju, przypomniały mi się czasy jak budziłem się na kacu. Pierdole.
Wolę zioło i swoje tabletki z amfetamina.
Na alkohol proponuję zamiennik. Ja dopierdalam hantle bo mi dają dopamine odpowiednią.
Ja jak sie skurze a czasem mi się zdarza to dialog ucinam krótko. I chuj ze o północy gadałem do siebie. Od 5 monter, ciężary przerzucam a od 7 rana wszystkich ustawiam w pracy. Nie zostawiam pola na polemikę kobicie.
Przypuszczam ze po takiej przerwie jakbym się wódka opił to dwie doby spedzillbym w łóżku na regenerację. Szkoda życia. Wolę dopierdolić combo blant po którym po paru godzinach snu nie odczuwam żadnych skutków.
Ostatnio jak byłem na spotkaniu w Warszawie to piłem wino czerwone w restauracji. 2 dni chodziłem skacowany, w chujowym nastroju, przypomniały mi się czasy jak budziłem się na kacu. Pierdole.
Wolę zioło i swoje tabletki z amfetamina.
Na alkohol proponuję zamiennik. Ja dopierdalam hantle bo mi dają dopamine odpowiednią.
-
Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Wojna a tak zapytam jeszcze - rozrabiasz jak popijesz, burdy itp czy raczej na spokojnie?
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18088
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
-
Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
No nick może sugerować łamane krzesła na ludziach. Znam paru takich herbatników tu od siebie. Co szliśmy kiedyś w tany to noc w areszcie. Zawsze się coś działo.
Kiedyś chłopaki w ilości kilkunastu chłopa też mnie z aresztu odbijali bo niestety unikam sytuacji ale wyszło jak wyszło. A to przez to między innymi że policjanci tajniaki nie okazali legitymacji ze sa na służbie i za nieuzasadnione użycie broni.
Okazali by legitymację byłby spokój no ale...na a ze było kilkunastu świadków ze policjant przystawił mi broń do głowy to się im wszystko posypało.
Co najmniejsze najwięcej na dłoni blizn mam po tym jak mój były szwagier przyjebał mi jak trzymałem piwo w ręce i mi pękło.
I mu nie oddałem. Odpuściłem bo to bylo bez sensu.
Swoją drogą jego siostrę moja była żonę poznałem na dyskotece która prowadziłem z kolegami... HEH
Na imprezie z męskim streaptisem. Ale na tamte czasy to było jednak za dużo na takiej wsi jak Lubliniec.
Wacławek dzisiaj w domu z obrożą za kierowanie organizowana grupa przestępczą upiekło mu się więzienie bo wariata skutecznie udawał, były naczelnik wydziału komunikacji w Lublińcu i Sojka który do Polski nie wjedzie bo go policja zaraz capnie. To byli agenci. Z którymi dicho prowadziłem. A razem pracowaliśmy w branży odszkodowań.
Kiedyś chłopaki w ilości kilkunastu chłopa też mnie z aresztu odbijali bo niestety unikam sytuacji ale wyszło jak wyszło. A to przez to między innymi że policjanci tajniaki nie okazali legitymacji ze sa na służbie i za nieuzasadnione użycie broni.
Okazali by legitymację byłby spokój no ale...na a ze było kilkunastu świadków ze policjant przystawił mi broń do głowy to się im wszystko posypało.
Co najmniejsze najwięcej na dłoni blizn mam po tym jak mój były szwagier przyjebał mi jak trzymałem piwo w ręce i mi pękło.
I mu nie oddałem. Odpuściłem bo to bylo bez sensu.
Swoją drogą jego siostrę moja była żonę poznałem na dyskotece która prowadziłem z kolegami... HEH
Na imprezie z męskim streaptisem. Ale na tamte czasy to było jednak za dużo na takiej wsi jak Lubliniec.
Wacławek dzisiaj w domu z obrożą za kierowanie organizowana grupa przestępczą upiekło mu się więzienie bo wariata skutecznie udawał, były naczelnik wydziału komunikacji w Lublińcu i Sojka który do Polski nie wjedzie bo go policja zaraz capnie. To byli agenci. Z którymi dicho prowadziłem. A razem pracowaliśmy w branży odszkodowań.
Ostatnio zmieniony 11-08-2026, 13:26 przez Tomaszm3, łącznie zmieniany 6 razy.
-
Wojna
- w mackach Zła
- Posty: 848
- Rejestracja: 19-02-2018, 09:19
- Lokalizacja: Rzeka Bóbr .
Re: Pokój AA
Byłem dzisiaj zobaczyć czy może czapka została w knajpie ale Marta właścicielka powiedziała że chyba w czapce poszedłem do domu . A tak ogólnie to ja spokojny człowiek może jak więcej wypije to coś tam marudzę . Wypiłem jedno piwo pogadałem z kumplem dostał zastrzyk w kolano z własnej krwi jakieś lekarstwo mu zrobili zapłacił 1600zł i poszedłem do domu . A wojna to mam od podstawówki po prostu od nazwiska .
-
Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Bdb ja też staram się unikać sytuacji jak mogę. Parę nocek w areszcie za dużo. Wstyd, nadzory idź Pan w chuj.
-
Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Kiedyś z kumplami wbilismy do osiedlowej speluny. Takie milfy 50+ siedziały. A ze byl z nami nasz najbardziej szalony kumpel to oblewając się piwem urzadzil na stole pokaz tańca erotycznego.
Piwa spijanego przez najebane mamusie spod pośladków nie zapomnę nigdy.
Jeden Kolega forumowy który rzadko pisze w moim pierwszym samochodzie ochrzcil go z panna na takim fescie black metalowym w Czechach ale pewnie się nie przyzna w biały dzień
Biały dzień, ludzie śmigają a tu kurwa jazda.
Piwa spijanego przez najebane mamusie spod pośladków nie zapomnę nigdy.
Jeden Kolega forumowy który rzadko pisze w moim pierwszym samochodzie ochrzcil go z panna na takim fescie black metalowym w Czechach ale pewnie się nie przyzna w biały dzień
Biały dzień, ludzie śmigają a tu kurwa jazda.
-
Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Niestety ta bójka z Policją miała swoje konsekwencje. Wiedzieli gdzie przesiadujemy! A ze cześć kolegów przyjeżdżała do knajpy samochodami i na rauszu wracała to zrobili ustawkę. Wszystkich kierowców zatrzymali pod domami na osiedlu. Zemsta w najbardziej możliwy sposob. Z 8 osób straciło prawo jazdy za jazdę pod wpływem.
Pod domami na oczach sąsiadów. Mogli spokojnie wszystkich zatrzymać 100 metrów od knajpy.
Wszystkie doświadczenia z Policją nauczyly mnie jednego. Chcesz mieć dobrze to my też chcemy mieć dobrze. Odnośnie branży odszkodowań.
Co mi Biuro Wewnętrzne machało kwitami że mam przejebane tak chuja było. Mając zdjęcia, pozabezpieczane telefony.
Nie że mi się upiekło- rozpętało by się piekiełko więc lepiej było pozbawić paru funkcjonariuszy pracy i odesłać ich na emeryturę bez świadczeń emerytalnych.
Dysponując wiedzą jak Policja ochrania burdele po całym Śląsku i zbiera haracze stary leciałyby głowy.
Zwariowane czasy kiedy moja kancelaria prowadziła po 500 śmiertelnych wypadków.
Wiedza to najpotężniejszy oręż jaki człowiek może posiadać. Pieniądze to dodatek.
Przewidywanie scenariuszy co będzie jeśli... albo co musisz mieć w zanadrzu żeby dali ci spokój. Na ile musisz być kuty na cztery łapy.
Po 17 latach coś wiem. Moja praca sprowadza się do jebania innych i nie przekracza dwóch do trzech godzin. Nic już nie muszę robić bo to żyje samemu. Ale gdzieś ta determinacja pewna się tkli.
W izbie radcowskiej jak zrobiło się gorąco zrezygnowałem 8 lat temu. Przez wszczete postępowania dyscyplinarne. Prezes Votum też z izby adwokackej odszedł. Moim narzędziem jest mój brat a syf to ja biorę na klatę.
Pod domami na oczach sąsiadów. Mogli spokojnie wszystkich zatrzymać 100 metrów od knajpy.
Wszystkie doświadczenia z Policją nauczyly mnie jednego. Chcesz mieć dobrze to my też chcemy mieć dobrze. Odnośnie branży odszkodowań.
Co mi Biuro Wewnętrzne machało kwitami że mam przejebane tak chuja było. Mając zdjęcia, pozabezpieczane telefony.
Nie że mi się upiekło- rozpętało by się piekiełko więc lepiej było pozbawić paru funkcjonariuszy pracy i odesłać ich na emeryturę bez świadczeń emerytalnych.
Dysponując wiedzą jak Policja ochrania burdele po całym Śląsku i zbiera haracze stary leciałyby głowy.
Zwariowane czasy kiedy moja kancelaria prowadziła po 500 śmiertelnych wypadków.
Wiedza to najpotężniejszy oręż jaki człowiek może posiadać. Pieniądze to dodatek.
Przewidywanie scenariuszy co będzie jeśli... albo co musisz mieć w zanadrzu żeby dali ci spokój. Na ile musisz być kuty na cztery łapy.
Po 17 latach coś wiem. Moja praca sprowadza się do jebania innych i nie przekracza dwóch do trzech godzin. Nic już nie muszę robić bo to żyje samemu. Ale gdzieś ta determinacja pewna się tkli.
W izbie radcowskiej jak zrobiło się gorąco zrezygnowałem 8 lat temu. Przez wszczete postępowania dyscyplinarne. Prezes Votum też z izby adwokackej odszedł. Moim narzędziem jest mój brat a syf to ja biorę na klatę.
-
Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Niestety znów mnie trzaslo. Miesiące spokoju i cug. Ciągle dbanie o formę fizyczna, wszystko super zawodowo - i jeb znów dostałem z liścia. Domeldoom czytam Cię i dużo mamy wspólnego.domeldoom pisze: ↑31-05-2026, 19:06Dla Tych, którzy problem alkoholowy mają poplątany z dołami i innymi rozkminami psychicznymi polecam 2 pozycje: Pokochaj siebie (Wayne W. Dyer) i Potęga podświadomości (Joseph Murphy).
Mam obie w formie e-book-a, jakby ktoś chciał to mail ma PW.
Niezależnie co kto myśli o tym tematykach, na mnie podziałało bardzo pozytywnie.
Jak to mawia pierwsza moja terapeutka z grupowej: Nie ważna jest motywacja.
Tragedia. Nie ruszam się z domu bo już z tyłu głowy jest holokaust że jak się zacznie bijatyka która sam wywołam bo jestem nabuzowany to będę wszystkich wokół przepraszać.
Szkoda ryja strzępić.
Cug załapałem i mnie nosi... W ten przerażający sposób.
Na milion sposobów rozrywa - energia.
Wystarczy za psytrknieciem zapalniczki podłożyć ogień.
Nie wiem poproszę psychiatrę żeby zwiększył mi poziom amfetaminy bo nic już nie odczuwam łykając ją. Za słaba dawka patrząc prze pryzmat 2 pierwszych miesięcy kiedy czułem mocno.
Albo mój organizm do amfetaminy się przyzwyczaił do tej dziennej zalecanej dawki. No bo jej nie czuje. Działa super przez pierwsze miesiące.
Nigdy się też tak dobrze nie czułem ale chyba organizm się przyzwyczaił i później ns zasadzie wezmę ale kurcza no nie ma efektu.
Nosi za bardzo znów. Psychoterapia dla ADHD jedno. Szanuje, jeżdżę, każdy poniedziałek ale to amfetamina trzyma w ryzach. Mój organizm się przyzwyczaił do dookreslonej dawki.
Dlatego też będę przekonywać psychiatrę że musimy zwiększyć dawkę. Bo było super ale teraz nie odczuwam działania.
Wchodzą już te łone- nie chce z nożami myśliwski latać. Wystarczy mi wrażeń i wstydu.
Przekonam psychiatre bo wiem że ta dawka amfetaminy która mam zapisana robiła super robotę. Czysta perfekcja jak sie czułem. Tylko przyzwyczaiłem się, organizm. W ryzach mnie trzymała. Wszystko było super.
Pobudzenie gasło, można było zebrać myśli do kupy - perfekcyjnie wszystko szło.
Ale no ta dawka przepisana amfetaminy nie działa już. Robiła super robotę ale....
Może faktycznie jest tak jak w ostatnim moim orzeczeniu lekarskim- hiper zaburzenia kinetyczne. Jestem zmęczony swoją pobudliwoscią. Zwiększenie amfetaminy do 60 mlg dziennie to uważam jedyny kierunek.
-
Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Natomiast super sobie chwalę babkę od zajęć z Adhd. Normalna kobita, nie pierdoli farmazonów, co poniedziałek jestem. Kontrola emocji, uzależnienie od seksu, radzenie sobie z emocjami.Wszystko przerabiamy. Zero tabu. Się nasłucha... dobrze że nie jest ładna w sensie fizycznym. Bo się mogę skupić na rozmowie. I głupoty nie chodzą mi po głowie.
Bardzo dużo dają mi te spotkania. Pierwszy poniedziałek gdzie się nie spotkaliśmy i już chujnia.
W planach zajęcia z medytacji i kontrola organizmu. Wierzę w takie rzeczy. Praca nad umysłem i ciałem.
Jak się zapytała - co cię najbardziej relaksuje.... Trójkąt z dwiema dziewczynami. po hiszpańskiej muszy.
Więc przerabiamy od podstaw zachowania. Że problem jest dawanie ujścia w ekstremie żeby na siłę znaleźć dopamine.
Ładowanie mózgu - przez pryzmat przyziemnych rzeczy.
Kontrola zachowań - odpuść, podaruj sobie - to najcięższe zadania dla mnie.
Zajęcia są super. 40 lat a czuje się jak w pierwszej klasie podstawówki. Takie elementarne rzeczy które mogły ci ujść ktoś ci wyjaśnia.
Bardzo dużo dają mi te spotkania. Pierwszy poniedziałek gdzie się nie spotkaliśmy i już chujnia.
W planach zajęcia z medytacji i kontrola organizmu. Wierzę w takie rzeczy. Praca nad umysłem i ciałem.
Jak się zapytała - co cię najbardziej relaksuje.... Trójkąt z dwiema dziewczynami. po hiszpańskiej muszy.
Więc przerabiamy od podstaw zachowania. Że problem jest dawanie ujścia w ekstremie żeby na siłę znaleźć dopamine.
Ładowanie mózgu - przez pryzmat przyziemnych rzeczy.
Kontrola zachowań - odpuść, podaruj sobie - to najcięższe zadania dla mnie.
Zajęcia są super. 40 lat a czuje się jak w pierwszej klasie podstawówki. Takie elementarne rzeczy które mogły ci ujść ktoś ci wyjaśnia.
-
Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
Domel bo siedzę z Kolegą obok i już idzie o zakłady. Ile Ty wyciskałes na sztandze w prime form?
Zdążyłem się z kumplem pokłócić. Twierdzi że 180 kg. Prawda czy w chuja mnie tu robi...
Ty jesteś Tomek? Serio mój immienik. A widzisz jaki świat mały.
Piona.
Tomasz tak? Mam nadzieję że kumpel nic nie pojebał.. Bo bym się wstydu najadł....
Świat mały a ludzie się znają.
-
Tomaszm3
- postuje jak opętany!
- Posty: 321
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Pokój AA
domeldoom pisze: ↑15-03-2026, 19:05Obstawiam, że całkiem niemały odsetek z nas słucha metalu bo nie mógł sobie z czymś poradzić, coś nie pasowało, nei grało, gnębiło.
Metal to hałas, koszmarne dźwięki, głośność, agresja - forma buntu, albo dojebania samemu sobie.
Szybciej, mocniej, agresywniej, głośniej.
To nieradzenie sobie znajdowało sobie ujście również w alkoholu.
To pewnie też i dlatego kombinacja uzależnienia i tej właśnie muzyki.
To prawda. Metal to ucieczka do alternatywnej rzeczywistości. Dla mnie jest tak dzisiaj jak słucham gruzów i było 30 lat temu jak słuchałem Slayera.
Fascynujace jest to że tak obezwładnia wokół siebie.
Pamiętam jak wkurwiony jako nastolatek słuchałem Slayer Reign in Blood. Nic się nie zmieniło.
Poza wiekiem. Że starszy jestem ale emocje odbieram na tym samym poziomie.
Chyba też ucieczka do ekstremy która wygasza napięcie.

