Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Dziwne, że nie ma tematu. Od death metalu przez metal gotycki i z powrotem do nie wiadomo czego w sumie. Dla mnie ulubionym krążkiem jest "Soteria", którą ostatnio dość często słuchałem. Ale chłopaki postanowili wrócić w nowym składzie i w maju wychodzi nowa płyta "Before the Birth of Light".
Myślę, że kawałki spoko, ale ten teledyski sprawił, że nie raz się uśmiechnąłem, a może nawet parsknąłem śmiechem. Nie pamiętam.
Najbardziej lubię the shadow od the golden fire.
Późniejsze różnie oceniam ale to już nie to.
Z powodu powrotu kilka dni temu sobie odswiezylem złoty ogień i nadal sprawia radochę.
Doskonały San Remo konferansjer na SDL, nadaje temu festiwalowi sznyt niczym Kołobrzeg czy Zielona Góra. Jest jak przed laty!
Słucham Soteria, bo gdzieś się na ten tytuł natknąłem i faktycznie utwór Overwhelming Monuments jest mi znany z jakiejś składanki albo z radia. Polski Nocturnus z wokalami jak Anneke
Dawno temu jak byłem na koncercie Sirrah to grali przed nimi i jeszcze jakiś jeden zespół ale nie pamiętam za bardzo który. Chyba Sagittarius się nazywali ale mogę się mylić. Jak grali przed Sirrah to byłem zajęty chlaniem więc nawet nie wiem co tam tworzyli. Remo Milczarek był chyba zmęczony koncertem bo 4 buszki brokuła mu oczy zamknęły.
Ha, ten saggitarius też pamiętam z jakiś składanek morbid Noizz czy tam thrash em all...było kilka tych gazetek z płytami cd. Kupowało się to bo nie było neta, nie było yt i był to jedyny sposób by zapoznać się z kapelami których się nie zna. Czytało się recki, a jak już był kawałek na skladance to było wiadome czy to trafia w gust czy nie... To były czasy gdy jeszcze na koncerty nie jeździłem do innego miasta, ale juz chodziłem na lokalne. Za mało latek było...
Jak najbardziej możliwe, ja nazwę Sagittarius znałem jedynie po przeczytaniu zina Dark Kingdom o ile dobrze pamiętam. Swoją drogą jak bym przekopał strych albo piwnicę to może bym znalazł ten artefakt. To były czasy mniej więcej pojawienia się chyba zespołu Aion na scenie którego pierwszą kasetę mam do dzisiaj w klasa stanie bo nigdy jej całej nie przemieliłem w jamniku made in china i poszła w zapomnienie. No ale nie o tym zespole temat więc już nie oftopuję.