MAYHEM

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mol
zahartowany metalizator
Posty: 3599
Rejestracja: 03-02-2003, 22:26
Lokalizacja: Chocianów

Re: MAYHEM

18-02-2026, 11:41

nie wdajac sie w dyskusje i klotnie napisze tylko, ze teksty na wczesnych plytach CoF to majstersztyk.
Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
zekke
weteran forumowych bitew
Posty: 1926
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: MAYHEM

18-02-2026, 11:43

dokładnie, z naciskiem na cruelty, chociaż i ogólnie można śmiało przyznać że to tekściarz wybitny.
olgims
rasowy masterfulowicz
Posty: 2009
Rejestracja: 06-09-2010, 23:25

Re: MAYHEM

18-02-2026, 11:44

Mol pisze:
18-02-2026, 11:41
nie wdajac sie w dyskusje i klotnie napisze tylko, ze teksty na wczesnych plytach CoF to majstersztyk.
dodać należy, że inspirowane słowotwórstwem samego Szekspira!
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
tabaluga
weteran forumowych bitew
Posty: 1392
Rejestracja: 07-08-2017, 16:05

Re: MAYHEM

18-02-2026, 13:08

niejeden brudas-tumanista pisał swój bezużyteczny doktorat czy magisterke analizując motywy wampiryzmu w tekstach COF !
MAGA // FAFO
Awatar użytkownika
Fanatyk
weteran forumowych bitew
Posty: 1198
Rejestracja: 02-09-2015, 20:23

Re: MAYHEM

18-02-2026, 13:13

CoF? Plastikowy kabaret i nawet najzajebistrze teksty, nie zamienią kabaretu w piekło.
Awatar użytkownika
zekke
weteran forumowych bitew
Posty: 1926
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: MAYHEM

18-02-2026, 13:28

Fanatyk pisze:
18-02-2026, 13:13
CoF? Plastikowy kabaret i nawet najzajebistrze teksty, nie zamienią kabaretu w lustro.
here, fixed that 4u.

Obrazek
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1395
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: MAYHEM

18-02-2026, 13:58

zekke pisze:
17-02-2026, 16:32
jakies wlasne riffy gdzies wrzucasz online czy do szuflady?
Raczej do szuflady, aktualnie bardzo mało gram, ale korzystam z dobrodziejstw inferfejsów i amp simów. Mogąc od razu rejestrować pomysły, zdecydowanie łatwiej też tworzyć własne rzeczy, można pracować na warstwach i od razu jest efekt. A odpowiadając na pozostałe pytania - tam są dwie warstwy gitar (prawo-lewo), w jakimś miejscu jest też trzecia, bo chciałem na innym kanale, by nałożyć fekt na kilka sekund. Amp sim z asortymentu Neutral DSP, czyli dosyć popularna sprawa. Oryginał jest grany w D, ja gram w C, więc dlatego jest bardziej muliście.
az zabawne ze przy podobnym zdaje sie spojrzeniu na wczesniejsze plyty (w sumie z ery rune w gore bo o euro specjalnie nie bylo tematu) az tak bardzo rozni sie nasz odbior liturgy. ja bylem bliski powieszenia krzyzyka na tym bandzie (czyt i tak bym sprawdzal kazda nastepna przynajmniej z metaluchowego obowiazku) po daemon i tak jak po weep for nothing i despair jakos bylem bardziej sceptyczny niz wczesniej tak jako calosc siada mi idealnie. na pewno w moim uchu despair zyskalo w chuj, tak jak i caly styl komponowania ghoula, szkoda ze jest az taka dysproporcja w ilosci ich kawalkow ale widocznie tak wybrali. rownowaza sie zajebiscie jednoczesnie sie uzupelniajac
Znaczy ja mam bardzo proste spojrzenie w tej kwestii. Byłem fanatykiem Mayhem jak mało kto i łykałem wszystko bez popity, nawet krytykowane Esoteric Warfare po dekadzie brzmi dla mnie nostalgicznie i godnie. Potem zaczęły się te trasy DMDS, które miały być limitowane i wyjątkowe. Ja jestem miłośnikiem takich sentymentalnych spędów w granicach rozsądku, więc uznałem, że to w sumie ciekawa odskocznia, zwłaszcza, że wszystko było zrealizowane w teatralnej estetyce, a więc inne doświadczenie niż słuchanie albumu. Widziałem ich wtedy dwukrotnie i to były udane koncerty. Ale potem lata mijały, trasy się nie kończyły aż przekroczyło to granice dobrego smaku. Już wtedy czułem, że powrotu do bycia regularnym zespołem nie będzie i zaczną się hołdy. No i się nie pomyliłem, a Daemon był potężnym upadkiem. To nie było tak, że ten album był zły, bo tak naprawdę kompozycje były okej. Ale to nie był materiał na poziomie Mayhem. To już nie chodzi o to, że mają robić jakąś rewolucję i trzęsienie ziemi, ale to było całkowicie wyzbycie się własnych ambicji i podporządkowanie woli mas. To nie był album inspirowany DMDS, ale wręcz niesmaczne autoplagiaty.

Byłem także rozczarowany na poziomie osobistym. Bo po Esoteric Warfare oczekiwanie na nową płytę bardzo się dłużyło. Ok, EW to okres przejściowy, domknięcie wątków z Ordo. Zobaczymy jak ruszą z kopyta! Googlowałem kim jest Teloch, sprawdzałem jego projekty poboczne, słuchałem Nidingr. Próbowałem sobie wyobrazić jak będzie brzmiała jego ręka w Mayhem. Wychodziłem z założenia, że była era Euro, era Rune i teraz era Telocha nadchodzi. No i rozczarowanie głównie wynika z tego, że ta era NIE nadeszła, bo to co się dzieje na Daemon trudno nazwać "jego ręką".

Zamiast wtedy olać ten zespół, starałem się zapomnieć o Daemon i racjonalizować. "Okej, może rzeczywiście poczuli zew młodości i ten hołd jest szczery. Ale już go złożyli, odhaczone, wrócą do regularnej działalności". To było oszukiwanie samego siebie, bo wiedząc jak ciepło został przyjęty, wiedziałem, że nie zarżną kury znoszącej złote jaja i będą mielili to wszystko do upadłego. Daemon wśród mas ma reputację najlepszego albumu od DMDS, brzmi to absurdalnie, ale niedzielni słuchacze i tiktokerzy byli wniebowzięci i nie mogli sobie wyobrazić lepszego albumu Mayhem. Nowy to dla mnie kontynuacja tej drogi i tyle. Słuchalem go na słuchawkach, na monitorach odsłuchowych. Z tekstami, bez - i jak był nudny, tak jest nudny. To nie tak, że riffy są za proste, że źle zagrane, że zły ton gitary, po prostu nie wywołują żadnych emocji u mnie.

I okej, zawsze można powiedzieć, że jest solidnie, że dobry wokalista, że potrafią grać na instrumentach. No potrafią, to wszystko prawda. Tylko w czasach, gdy wychodzi tyle wspaniałych albumów jaki jest sens poświęcania tyle uwagi przeciętniakowi i najbardziej generycznemu albumowi jaki tylko black metalowiec może nagrać?
tak jak obstawialem, stwierdzenie że przy tym "ghoul i teloch to przedszkolaki" jest totalnie absurdalne. różnica w 50 warstwach wokali między nergalem a Węgrem jest taka że atilla na żywo brzmi jeszcze lepiej a adamowi gasnie glos i niedomaga częściej niż rzadziej, może to choroba, bez różnicy, oceniam to co dostaje, nie okoliczności.

to jest trochę casus jak z tymi wizualizacjami mayhem o ktorych wspominales, behe ćwiczy synchroniczne machanie łbem pod plomienie i konfetti, a wymieniasz to jednym tchem jako tozsame z wstawkamii z historii bandu na 40 letnia trase. podobnie użycie samplu z wokalem deada
Żeby była jasność - uważam, że Nergal jest bardzo kiepskim wokalistą, zaś Attila jednym z najlepszych i to nawet wychodząc poza poletko metalowe. Natomiast jakość wokalu niekoniecznie przekłada się na jakość kompozycji na albumach, gdzie te wokale są. Moim okiem po prostu ostatni Behemoth wypada lepiej niż Mayhem i to wcale nie dzięki różnym sztuczkom realizatorskim. A czemu porównanie tych zespołów? Oba grają w tej samej lidze, na tych samych scenach, nie wiem, czy znajdzie się jakiś trzeci zespół, który jest tak dużą i chodliwą black metalową nazwą i regularnie gra. Teatralność NIE jest zarzutem, bo to czy ją lubimy, czy nie to kwestia gustu - po prostu w obu tych zespołach jest, podobnie jak i każdy ruch jest wyreżyserowany. Model biznesowy wydaje się być podobny.

Licytacja, który prezentuje się dziś godniej, jest bez sensu, bo ktoś powie, że Behemoth to kicz, bo konfetti. A ktoś zaraz wyskoczy, że Nergal nie zakłada kabaretowych stylówek co dwa utwory. Ktoś powie, że w Behemoth jakieś maski zakładają na utwór. A ktoś inny, że przynajmniej nie paradują z ołtarzem po scenie. Oba zespoły generalnie brzmią profesjonalnie, wszystko mają dopięte na ostatni guzik. A to, czy lubimy "plenerowy/festiwalowy black metal" to już kwestia preferencji. Dodam tylko, że wbrew obiegowej opinii Behemoth wcale nie jest tak przaśny, jak niektórzy opisują. Porównując z Dimmu, Cradle, czy kapelami klawiszowymi z lat 90-tych, ich współczesne brzmienie wydaje się być dosyć zbalansowane pomiędzy gitarami, a ozdobnikami.
Ostatnio zmieniony 18-02-2026, 14:02 przez Anzhelmoo, łącznie zmieniany 1 raz.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
zekke
weteran forumowych bitew
Posty: 1926
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: MAYHEM

18-02-2026, 14:00

a perke sklejasz w piano roll w daw czy to z taba przeciagnieta pod jakieś vst drumzzz?

z neurali sam korzystam, mam tam tego szajsu nasciagane więcej niż trzeba, chociaż obecnie najbardziej mi leży bias x, nie dlatego że jest jakis wybitny, ale ma doslownie jeden amp ktory mocniej mi siada. edit - o usunąłes ze z gojira x, nie ma czego się wstydzić, to tylko amp sim ; ))

btw esoteric jest z perspektywy czasu chuj dobrym albumem, są i typowe bangery i całkiem odwazne eksperymenty, jego minus to to że wyszedł po ordo lol.

do reszty odniose się może później w wolnej chwili.
Ostatnio zmieniony 18-02-2026, 14:07 przez zekke, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1395
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: MAYHEM

18-02-2026, 14:06

Perkę wyciągnąłem z oryginalnego nagrania, podobnie jak bass i wokal. Są dostępne programy, które separują ścieżki. Żeby wyciągnąć z całości dobrą gitarę, graniczy z cudem, ale żeby z całości wyciąć gitarę to już problemu nie ma. Oczywiście nie jest to może jakaś wzorowa jakość WAV, ale na potrzeby coveru dla zabawy wydaje się być ok, względem backing tracków sprzed powiedzmy 15 lat technologia bardzo poszła do przodu. Nie mam perkusisty, więc gram do gotowych drum tracków, co jest ograniczające. W Piano Roll niekiedy kleję, ale to jest na tyle niewdzięczna praca, że chyba szybciej samemu bym ją wystukał na elektronicznej, niż myszka cały dzień ustawiał te wszystkie przejścia i dynamikę.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
zekke
weteran forumowych bitew
Posty: 1926
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: MAYHEM

18-02-2026, 14:13

perke można też zrobić zrzucajac taba (jeśli się nadaje ofc) do klocków via GP, importujesz do dawa i podkladasz swoje drum vst. wtedy możesz też i wygodniej się mixem bawić - talerze tutaj, bębny tam, stopa siam. coś więcej (ala mix) z całością robiłeś aby się razem kleilo? wyszło całkiem przyzwoicie jak wspominałem.
ODPOWIEDZ