MAYHEM

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
zekke
weteran forumowych bitew
Posty: 1914
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: MAYHEM

16-02-2026, 17:54

Order_of_Nine_Angels pisze:
16-02-2026, 17:16
Czy towarzysz zek, zauważył jak Mayhem okładkami na dwóch ostatnich plackach... Przepraszamy... Dwóch ostatnich obrazach, kopiuje Behemoth z ideą malunku?

Zakon wytyka palcem.

wazne ze nie podpierdalaja riffow od morbid, nile, watain, dso a teraz od chuj wie kogo bo nie sluchalem wiecej niz 1.5 raza ich ostatnich dwoch, czy moze trzech plyt. dopóki używają normalnie jak normalni ludzie litery U zamiast wpierdalac wszedzie V to śpie spokojnie, niemniej cover odnotowany, chociaz to zadna tam unikalna (tym bardziej zarezerwowana dla behemotha) stylistyka.

tak czy siusiak, na żywo boxset wygląda całkiem wpytke

Obrazek

aosztremegosztyletuimawlasnakrewtenfaktpoświadczą.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1392
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: MAYHEM

16-02-2026, 23:04

zekke pisze:
16-02-2026, 17:13
odpalilem te filmy, generalnie widzialem je juz wczesniej, nic specjalnego tam nie ma, nie mam pojecia gdzie widzisz tam rzeczy ktore opisales tutaj:

bo mam nadzieje ze nie w splitu sygnału na dwa ampy czy jakis gowno syntach ktorych na szczescie mayhem nie uzywa a jesli cos jest to w znikomej ilosci dorzucone do smaku, pod okiem np ulvera ktory robi to z 5x wiekszym wyczuciem niz te gowno sfx`y z vst na (prawie) kazdym behemocie.
Synthy, orkiestracje (nagrane przez żywych muzykków), sample, chóry, zabawa z wokalami, milion warstw wokali, zmiany artykulacji, żonglowanie gitarami (po kilka na jeden numer, by dany riff zabrzmiał optymalnie), te zdeformowane "ojcze nasz" w Wolves ov Siberia. Można nie lubić Behemotha, ale akurat Darski z ogromną pieczołowitością dopracowuje te wszystkie detale brzmieniowe, których nikt poza nim nie odnotowuje. Ja jako osoba, która amatorsko interesuje się realizacją dźwięku doceniam te smaczki. No i akurat brzmieniowo Behemoth prezentuje się dużo lepiej, niż ostatnie Mayhem - jest więcej dynamiki, powietrza i życia. Oceniam tylko brzmienie i realizację, a pomijam samą jakość kompozycji, bo to na inną dyskusję, a ja do grona miłośników Behemoth nie należę.

To nie jest poziom lat 90-tych, czy innych Dimmu Borgir, gdzie z klawisza jakaś banalna melodyjka leci i to wszystko. Muzyka Behemoth może jest takim burgerem, ale na pewno nie jest jakaś przesłodzona jak to w zwyczaju mają inne inkluzywne black metale nastawione na duże media i tiktokowe zespoły.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1392
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: MAYHEM

16-02-2026, 23:12

Tak btw to z sesji nagraniowej do nowego Mayhem zostało kilka niepublikowanych utworów, mam nadzieję, że zostaną opublikowane, bo jeden z nich zawiera symboliczny udział Snorre Rucha (żadne granie na gitarze i komponowanie, bardziej smaczki brzmieniowe). Chciałbym wierzyć, że to jakaś perła i okazał się zbyt dobry na płytę, ale coś czuję, że jednak będzie przeciwnie.

A zaproszenie przez Mayhem dawnych członków zespołu do studia to tradycja odkąd weszli w erę odcinania kuponów. Był już Messiah i Maniac. Poniżej oczywiście Sven, ten za którym tak wiele osób tęskni:



Nawiasem mówiąc ta EPka z coverami w pewnym sensie jest metaforą obecnego etapu zespołu. No bo z jednej strony brzmi to całkiem spoko (tutaj akurat wokal przyćmiewa), gdy oceniamy bez kontekstu, ale chwilę później sobie przypominamy jakie w poprzednich latach Mayhem miał podejście do coverów i ta EPka na tle ich wcześniejszych przeróbek brzmi bardzo emerycko.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
zekke
weteran forumowych bitew
Posty: 1914
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: MAYHEM

17-02-2026, 07:23

Anzhelmoo pisze:
16-02-2026, 23:12
Tak btw to z sesji nagraniowej do nowego Mayhem zostało kilka niepublikowanych utworów, mam nadzieję, że zostaną opublikowane, bo jeden z nich zawiera symboliczny udział Snorre Rucha (żadne granie na gitarze i komponowanie, bardziej smaczki brzmieniowe). Chciałbym wierzyć, że to jakaś perła i okazał się zbyt dobry na płytę, ale coś czuję, że jednak będzie przeciwnie.
xdd... gdyby snorre nagrywal cokolwiek zamiast pierdolic to nie musialbys pisac wypracowan o plotkach czy kilku sekundowych filmikach, tylko sluchalbys rzeczy typu life is a corpse you drag bo jak to nie jest snorrowy kawalek to sam snorre nie wie co nim jest.
A zaproszenie przez Mayhem dawnych członków zespołu do studia to tradycja odkąd weszli w erę odcinania kuponów. Był już Messiah i Maniac. Poniżej oczywiście Sven, ten za którym tak wiele osób tęskni:
no zoba, a ja myslalem ze to po to aby dziadki boomery doomery mogly sie pokazac z okazji 40sto lecia bandu, ale ofc mozna interpretowac danie mozliwosci starym zjebom staniecia na duzej scenie w jednym czy druim kawalku jako odcinanie kuponow.

btw jak masz chwile to zekrnij na strone wstecz i powiedz gdzie byly te niesamowite studyjne triki behemotha "przy ktorych teloch i ghoul to przedszkolaki" bo az jestem ciekaw co za takie postrzegasz na tych filmikach jutubowych.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1392
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: MAYHEM

17-02-2026, 12:31

zekke pisze:
17-02-2026, 07:23
xdd... gdyby snorre nagrywal cokolwiek zamiast pierdolic to nie musialbys pisac wypracowan o plotkach czy kilku sekundowych filmikach, tylko sluchalbys rzeczy typu life is a corpse you drag bo jak to nie jest snorrowy kawalek to sam snorre nie wie co nim jest.
Zgodzę się z tym, że ten utwór wydaje się być hołdem dla Snorra, riff z 2 minuty wydaje się być znajomy, ale nie tylko on. Tylko w sumie co z tego wynika? Jeśli grasz na gitarze, to wiesz, że poziom zaawansowania technicznego riffów nie był na tyle wysoki, by stworzenie czegoś podobnego było problemem. Siłą Thorns była umiejętność budowania aranży i ten jego specyficzny dotyk, który nadawał temu wszystkiego takiej magnetyczności i wwiercania się w głowę, a na tym polegali jego epigoni. Jeśli druga płyta Thorns ma brzmieć jak nowy Mayhem, to obawiam się, że nie chcę by wyszła. Ale mam pewność, że będzie zupełnie inna :D

Utwór Mayhem na tle płyty rzeczywiście się wyróżnia, wywołuje emocje w stylu "no fajny hołd", ale czy sprawia, że chce się do niego wracać i będę pamiętał o nim za miesiąc? No raczej nie. Takich hołdów na Liturgy jest DUŻO, co widać nawet w komentarzach na YT. Ludzie pod niektórymi utworami piszą, że "czuć ducha Chimery". W Realm of Endless Misery ten krótki fragment, gdy perkusja gra marszowo ludziom kojarzy się z GDOW. A zresztą co to za riff w Realm of Endless od 2:46 (wcześniej też jest)? No też inspirowany Snorrem.

To żadna nowość, przecież nawet na Daemon był utwór "Daemon Spawn", którego intro również ma vibe Thorns. Po premierze Esoteric Warfare ludzie tutaj pisali, że brzmi jakby Snorre oddał im riffy - i rzeczywiście Watchers, czy Psywar z wokalem Satyra i innym brzmieniem na luzie mogłyby wyjść pod szyldem nieśmiałego Norwega.

Wszystko w Mayhem jest teraz HOŁDem dla przeszłości. Niby fajnie, ale ja chcę hołd dla teraźniejszości.
no zoba, a ja myslalem ze to po to aby dziadki boomery doomery mogly sie pokazac z okazji 40sto lecia bandu, ale ofc mozna interpretowac danie mozliwosci starym zjebom staniecia na duzej scenie w jednym czy druim kawalku jako odcinanie kuponow.

btw jak masz chwile to zekrnij na strone wstecz i powiedz gdzie byly te niesamowite studyjne triki behemotha "przy ktorych teloch i ghoul to przedszkolaki" bo az jestem ciekaw co za takie postrzegasz na tych filmikach jutubowych.
Ja myślę, że jedno nie wyklucza drugiego. Doceniam ruszenie w trasę z dawnymi muzykami - dla fanów to nie lada gratka i dla muzyków to fajna sprawa, ale jednocześnie trudno nie nazwać tego nieodcinaniem kuponów. Tzn. możemy nazwać to bardziej dyplomatycznie: "celebrowanie wieloletniej historii zespołu". Tylko właśnie ta celebracja trwa od 2015 roku. Dekada spędzona na świętowaniu - najpierw DMDS, potem 40-lecia. Jestem ciekawy jaki motyw przewodni zostanie wymyślony za rok - ktoś ma pomysły? :D

A te covery są akurat serio kiepskie jak na Mayhem, bardziej taka zabawa, niż coś poważnego.

A co do Behemotha, to odniosłem się post wyżej nad tym, któego cytowałeś
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1392
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: MAYHEM

17-02-2026, 12:42



A korzystając z tego, że dużo ludzi w wątku, raz jeszcze podeślę swój cover Mayhem, który kiedyś tutaj już wrzucałem. Nic specjalnego, ale granie Blasphemera to zawsze fajna zabawa!

Jeśli jest wśród nas jakiś perkusista, to for fun możemy spróbować stworzyć utwór Mayem. Założę się, że może wyjść coś fajniejszego, niż Daemon i Liturgy :D
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 5650
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: MAYHEM

17-02-2026, 12:54

Anzhelmoo pisze:
17-02-2026, 12:31
Jestem ciekawy jaki motyw przewodni zostanie wymyślony za rok - ktoś ma pomysły? :D
To oczywiste. 40 lat Deathcrush lub 30 lat Wolf's Lair Abyss xD
Choć ja wolałbym 20 lat Ordo ad Chao
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1392
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: MAYHEM

17-02-2026, 13:00

empir pisze:
17-02-2026, 12:54
To oczywiste. 40 lat Deathcrush lub 30 lat Wolf's Lair Abyss xD
Choć ja wolałbym 20 lat Ordo ad Chao
Z Ordo przeszło mi przez myśl i to nawet mogłoby być ciekawe, ale z tego co wiem Necrobutcher nienawidzi i nie rozumie tego albumu, przerasta jego percepcję. Co do Deathcrush - oni już teraz odgrywają cała EPkę w całości, więc gdyby pod takim pretekstem ruszyli w kolejną trasę byłaby przeginka :D

Z odcinania kuponów ja bym się tylko ucieszył na coś w stylu "Maniac wlatuje na pół setu". W 2016 zrobili coś podobnego na Inferno i brzmialo to fajnie, ale raczej nierealne. Maniac w przeciwieństwie do Messiaha i Manheima wnosi nie tylko nostalgię i hołd, ale też jakość muzyczną.
Ostatnio zmieniony 17-02-2026, 13:15 przez Anzhelmoo, łącznie zmieniany 1 raz.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 5650
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: MAYHEM

17-02-2026, 13:13

Albo na pół setu wstawiają wykopanego Deada. Chyba że go scremowali.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1392
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: MAYHEM

17-02-2026, 13:18

Teraz Deada puszczają z taśmy na koncertach. To współczesny zespół, więc nie zdziwiłoby mnie, gdyby zdecydowali się na hologram z Deadem i Euro. I w materiałach prasowych te wszystkie zapowiedzi, że hołd, że pozwalają współczesnym słuchaczom przenieść się do Leipzig i poczuć ducha tamtych czasów. Na TikToku byloby viralem z pewnością!
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
Żwirek i Muchomorek
w mackach Zła
Posty: 713
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: MAYHEM

17-02-2026, 13:29

empir pisze:
17-02-2026, 13:13
Albo na pół setu wstawiają wykopanego Deada. Chyba że go scremowali.
Zawsze moga zrobić jak MORBID - wprowadzić na scenę trumne, z której wyskakuje oryginalny brat Deada w corpsepaincie :nerd:
Przygody Batona na czarnym lądzie
Awatar użytkownika
zekke
weteran forumowych bitew
Posty: 1914
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: MAYHEM

17-02-2026, 16:32

Anzhelmoo pisze:
16-02-2026, 23:04
zekke pisze:
16-02-2026, 17:13
odpalilem te filmy, generalnie widzialem je juz wczesniej, nic specjalnego tam nie ma, nie mam pojecia gdzie widzisz tam rzeczy ktore opisales tutaj:

bo mam nadzieje ze nie w splitu sygnału na dwa ampy czy jakis gowno syntach ktorych na szczescie mayhem nie uzywa a jesli cos jest to w znikomej ilosci dorzucone do smaku, pod okiem np ulvera ktory robi to z 5x wiekszym wyczuciem niz te gowno sfx`y z vst na (prawie) kazdym behemocie.
Synthy, orkiestracje (nagrane przez żywych muzykków), sample, chóry, zabawa z wokalami, milion warstw wokali, zmiany artykulacji, żonglowanie gitarami (po kilka na jeden numer, by dany riff zabrzmiał optymalnie), te zdeformowane "ojcze nasz" w Wolves ov Siberia. Można nie lubić Behemotha, ale akurat Darski z ogromną pieczołowitością dopracowuje te wszystkie detale brzmieniowe, których nikt poza nim nie odnotowuje. Ja jako osoba, która amatorsko interesuje się realizacją dźwięku doceniam te smaczki. No i akurat brzmieniowo Behemoth prezentuje się dużo lepiej, niż ostatnie Mayhem - jest więcej dynamiki, powietrza i życia. Oceniam tylko brzmienie i realizację, a pomijam samą jakość kompozycji, bo to na inną dyskusję, a ja do grona miłośników Behemoth nie należę.

To nie jest poziom lat 90-tych, czy innych Dimmu Borgir, gdzie z klawisza jakaś banalna melodyjka leci i to wszystko. Muzyka Behemoth może jest takim burgerem, ale na pewno nie jest jakaś przesłodzona jak to w zwyczaju mają inne inkluzywne black metale nastawione na duże media i tiktokowe zespoły.
wszystko co wymieniles sprawie że behe daje takim kiczem jakim daje. synty z 1 kliku w vst, napierdolone warstw, DAW przyjmie wszystko, możesz sesje i w terabajtach robić, możesz i ukulele na to nagrać i dać tam 5% volume na lewe czy prawe ucho, pytanie brzmi tylko po jaki chuj. tak jak obstawialem, stwierdzenie że przy tym "ghoul i teloch to przedszkolaki" jest totalnie absurdalne. różnica w 50 warstwach wokali między nergalem a Węgrem jest taka że atilla na żywo brzmi jeszcze lepiej a adamowi gasnie glos i niedomaga częściej niż rzadziej, może to choroba, bez różnicy, oceniam to co dostaje, nie okoliczności.

słucham sobie live z obecnej trasy i łapie się na tym ile razy wkładane jest tam więcej emocji w dane slowo - spoiler - nie brakuje tego. już nie mówiąc o samym performance ktore stawia imo atille w totalnej topce, chociaż ner gra też na wiosle w tym czasie więc to trzeba ofc wziąć pod uwagę.

to jest trochę casus jak z tymi wizualizacjami mayhem o ktorych wspominales, behe ćwiczy synchroniczne machanie łbem pod plomienie i konfetti, a wymieniasz to jednym tchem jako tozsame z wstawkamii z historii bandu na 40 letnia trase. podobnie użycie samplu z wokalem deada (pod którego w chuj ludzi dalej wali konia tylko dlatego że zdechł, dla mnie jego wokal max jest historyczna ciekawska obecnie raczej do potraktowania z przymrużeniem oka) jak już wiadomo znaczy, że zaraz wyskoczą z wspominanym tutaj nie raz hologramem lol. ot takie panie, pierdolenie zdeczka się robi.

na osłodę powiem, że cover całkiem przyjemny, może zostawilbym jako instrumental. jakieś technika? z czego sound, amp, amp sim, ile warst, ile gitar było użyte? ; ))
Jestem ciekawy jaki motyw przewodni zostanie wymyślony za rok - ktoś ma pomysły? :D
a jaki teraz wymyślili? 3 nowe tracki i roszada z 80% setlisty, wlatuje buried, cursed, chimera, whore etc. ja tam już szykuje sofiksy.
Jeśli jest wśród nas jakiś perkusista, to for fun możemy spróbować stworzyć utwór Mayem. Założę się, że może wyjść coś fajniejszego, niż Daemon i Liturgy :D
jakies wlasne riffy gdzies wrzucasz online czy do szuflady?
Jeśli druga płyta Thorns ma brzmieć jak nowy Mayhem, to obawiam się, że nie chcę by wyszła. Ale mam pewność, że będzie zupełnie inna :D
az zabawne ze przy podobnym zdaje sie spojrzeniu na wczesniejsze plyty (w sumie z ery rune w gore bo o euro specjalnie nie bylo tematu) az tak bardzo rozni sie nasz odbior liturgy. ja bylem bliski powieszenia krzyzyka na tym bandzie (czyt i tak bym sprawdzal kazda nastepna przynajmniej z metaluchowego obowiazku) po daemon i tak jak po weep for nothing i despair jakos bylem bardziej sceptyczny niz wczesniej tak jako calosc siada mi idealnie. na pewno w moim uchu despair zyskalo w chuj, tak jak i caly styl komponowania ghoula, szkoda ze jest az taka dysproporcja w ilosci ich kawalkow ale widocznie tak wybrali. rownowaza sie zajebiscie jednoczesnie sie uzupelniajac, przeciez taki realms ma wpyte storytelling, cos jakby za tematyke dmds wziac sie nie po gimbusowemu tylko kurwa we wlasciwy sposob, jednoczesnie nichuja nie ma tam grania ala euro bo mu w czaszce takie granie i prowadzenie narracji pomiedzy riffami, wprowadzajacym malym leadem, wokalami na innym rife, bridge, tym wyliczaniu Atillowym.

*rant warning dla specjalnych platkow sniegow i innych przewrazliwonych pizd z kruchym ego*

Jesli mam byc szczery, i wy jestescie szerzy z tym nie czytaniem tekstow, to jest dla mnie kurwa sraka totalna, myslalem, że dla większości tutaj to norma, jestem kurwa zaskoczony. Jak mozna przy odbiorze muzyki, ktorą chyba wszyscy tutaj uwielbiamy (min ofc, blabla), odmawiac sobie odkrywania jej też w taki sposób. Jak wiekszosc tutaj np nie czytala zadnego tekstu dso, nie wrzucala w tlumacza tekstow shining, albo wziac przesluchac plyte jak czlowiek czytajac liryki w trakcie linii wokalu, zwlaszcza w bm gdzie niekoniecznie wyrazy są łatwo rozpoznawalne (a po tekstach wszystko jest ropozonawalne i odbior sie zmienia) etc etc etc to jak kurwa mozna gadac o odbieranu muzyki, a zwlaszcza tego gatunku, jako sztuki w ogole płyty, w gatunku takim jak kurwa blakk metal, chyba ze to jakis kurwa trolling srolling czy inny blakk balling. Przeciez nasz odbior muzyki jest na tak kurwa innym poziomie ze to glowa mala. Nie tam od razu ze wasz jest gorszy, a moj lepszy, chociaz wiadomo, ze dla mnie takie podejscie to sraka i chuja sie znacie.

zakon siedmiu aniołkuff co ty myslisz o tym.
ODPOWIEDZ