Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

zareklamuj koncert / wrazenia z koncertow...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10399
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

09-09-2024, 12:25

Sybir pisze:
09-09-2024, 11:52
Medard pisze:ktoś dotrwał do The Crown?
Ja z estem na przykład.
ale nie było warto?
napiszcie, że nie było, żeby pocieszyć, że sobie opuściłem :)
Die Welt ist meine Vorstellung.
piotraz
weteran forumowych bitew
Posty: 1958
Rejestracja: 01-04-2011, 11:14

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

09-09-2024, 12:34

Mi się podobało i warto było czekać, chociaż jakby grali 2h wcześniej byłoby jeszcze lepiej, to nie dla mnie takie pory koncertów.
Awatar użytkownika
Sybir
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11170
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

09-09-2024, 12:43

Fanem The Crown nie byłem i po tym koncercie nie zostanę, aczkolwiek na scenie radzili sobie dziarsko, pod sceną też się zresztą działo. Publiczności było mało pod koniec - może z 500 osób, raczej nie więcej - ale też o takiej godzinie grali. Z drugiej strony, na Obscure Sphinx był większy tłum.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
r o b e r t
weteran forumowych bitew
Posty: 1060
Rejestracja: 02-01-2020, 23:31

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

10-09-2024, 08:37

Byłem było warto.
Awatar użytkownika
Alkoholokaust
postuje jak opętany!
Posty: 638
Rejestracja: 09-01-2007, 13:49
Lokalizacja: delirium
Kontakt:

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

10-09-2024, 13:02

Na Mayhem czułem się bardziej jak na filmie niż na koncercie. Muzyka sprawiała wrażenie drugorzędnej. Za kotarami przygotowywali się chyba godzinę i liczyłem, że ujrzę jakąś przejebaną scenografię ze świńskimi łbami powbijanymi na pale, drut kolczasy otaczający scenę i inne fajerwerki, ale nic z tych rzeczy. Ot telebim za sceną, gdzie przed każdym numerem leciały migawki z okresu, z którego właśnie mieli zapodawać utwór. Pojechali przekrojowo - od Malum do Pure Fucking Armageddon (tym razem odegrany w pełnej wesji, nie minutowej, którą zwykle kończą szoł). Nie do końca rozumiem odegranie wokali Deada z taśmy przy Funeral Fog, mając takiego gościa za mikrofonem jak Attila, który mógłby ten numer zaaranżować na milion sposobów. Przy takim Ancient Skin żarło i miałem ciary. Końcówka, gdzie za perkusję wszedł Manheim a mikrofon objął Messiah i jebneli trzy kawałki z Deathcrush również mnie powalila. Ale ogólnie mieszane odczucia, widzałem lepsze koncerty Mayhem. Nowi gitarzyści do wymiany. Obym się mylił, ale ten zespół już nie ma nic ciekawego do powiedzenia. Jedynym sensownym rozwiązaniem byłoby wyjebać gitarzystów i zastąpić ich jakimś konkretnym kolesiem - najlepiej Snorrem z Thorns. Myślę jednak, że to już czas ich muzycznej emerytury i będą do końca odcinać kupony. Obym się mylił po dwakroć. Panowie dostali teraz konkretny background przez sukces filmu Lords of Chaos i inne dokumentalistyki o historii norweskiego BM i chcą z tego uczknąć jak najwięcej.

Swayzee - conajmniej dobrze rozpoczęli ten festiwal swoim luźnym rokenrollem, ale na dłuższą metę to nie dla mnie.
Death Crusade - fajnie napierdalanko napalmodeathowe (chyba nawet kower poleciał) i będę chciał ich jeszcze obczaić w bardziej naturalnym dla takich dźwięków środowisku. Niebawem łupią w Krakowie i może zajrzę. Było dobrze.
Smoulder - taki se heavy z laską na wokalu. Ludziom się podobało. Mi miło umilało konsumpcję piwosza ze znajomymi.
Necrowretch - był wpierdol, ale niewiele smaczków i detali wyjąłem z koncertu bo napierdalałem sobie wesoło pod sceną w młynie z bdb kolegami od serca.
Messiah - mieszane odczucia. Od zagrali i zeszli. Potupałem trochę nóżką przy starszych utworach. Trochę kwadratowo, trochę bez przekonania. Dla mnie koncert bez historii.
Anaal Nathrakh - nie widziałem, słuchałem z oddali. Cienko. Chujowe wokale. Zbędne to było.

Pierwszego dnia prawie ani razu nie byłem w Krypcie. Tylko na chwilkę zobaczyć co i jak. Grał wtedy Kryształ. Cokolwiek osobliwy ale ciekawy band, który też zanotowałem w głowie do obczajenia w przyszłości.

Dzień numer dwa:

Sphere - w pełnym słońcu i dla leniwej, budzącej się do życia publiki nie mieli dobrych warunków, żeby rozkręcić swój death metal. Chociaż się starali i zagrali fajny, spójny reczital. Dla mnie zażarło. Wszedłem w dzień festiwalowy w dobrym nastroju.
Barren Womb - bardziej słuchałem z oddali niż oglądałem. Taki groch z kapustą. Trochę death'n'rolla i dziwnych odpałów. Moja lepsza połowa stwierdziła, że miejscami grają jak Gorillaz i coś w tym było rzeczywiście.
Masacre - wpierdol. Plułem sobie w brodę, że nie dałem rady zobaczyć Kolumbijczyków w klubie jak grali chyba rok temu, ale na szczęście mogłem odkupić winy w Aleksandrowie. Goście pięknie pokazali południowoamerykański death metal w staroszkolnej wersji racząc nas w dużej mierze szlagierami z Requiem z sztandarowym Brutales Masacres na czele. Koncert zamknął pięknie zaaranżowan pod koncert i wyśpiewam z publiką Death Metal Forever. Bardzo mi brakowało ujrzeć w końcu na żywca jakiś konkretny latynosci band, teraz mi już mniej brakuje. Wpierdol. Death Metal Forever.
Weedpecker - nie znałem wcześniej za dobrze i miałem olać, bo nie przepadam za tymi wszystkimi nowymi stonerami i tłuczenia jednego, sabbathowego riffu przez pół godziny. Bardzo pozytywnie się rozczarowałem. Fajny, bujający gig, dużo nawiązań do psychodeli i proga z lat 70, miejscami brzmieli jak Camel. Podobało mi się.
Borknagar - ludziom się podobało, mi nie bardzo. Poza debiutem nie obchodzi mnie ten zespół. Vortex ładnie śpiewał. Tyle.
Riverside - po prostu dobrze, profesjonalnie odegrane. Szwędałem się po terenie festiwalu, piwo piłem. Niewiele zobaczyłem.
Godflesh - wpierdol. Wiedziałem, czego się spodziewać, bo widziałem ich dwa lata temu na feście w Lublinie, ale tutaj zabrzmieli 100 razy potężniej i uwolnili pełny potencjał. Koncert z gatunku wychodzi dwóch kolesi na scenę i robią rozpierdol jakby ich było ośmiu. Dobrze się bawiłem, moje dziewczę, które nie siedzi w takich klimatach również dobrze się bawiło. Szkoda, że już siły ze mnie schodziły i upadałem na stojąco. Po powrocie na kwaterę padłem od razu do wyra.

Krypta:
Sztylety - no nie moja bajka. Irytował wokal, te dysonanse, szarpane riffy nie pomagały mi wejść w rytm koncertu. Ale Krypta to dobre miejsce na takie koncerty, to fakt.
King Dude - więcej pierdolil ze sceny niż grał. Małe, kameralne, bardziej akustyczne szoł. Rownie dobrze by się sprawdził na polu namiotowym. Generalnie spoko, ale coś tam brakowało.
Lili Refrain - nie miałem nuty na takie granie, więc to brzmiało dla mnie jak jakieś zaklinanie węży. Tylko zajmowałem miejsce w Krypcie niepotrzebnie. Ale wokal pani ma piękny.

Dzień trzeci (ostatni):

Mary - dobry typ jako otwieracz, żeby rozbudzić ludność. Dla mnie taki klon Owls, Woods, Graves. Raczej moja ostatnia styczność z tym zespołem. Zblackowany Punk - ale bardziej punk niż metal. Nie. Potem poszedłem pić alkohole i jeść jedzenia.
Schizma - bardzo wpierdoliste, energiczne, żywiołowe, buzujące szoł. Miejscami zapierdalało to wręcz grindowo. Mój pierwszy kontakt z tą kapelą, ale będe chciał jeszcze zobaczyć w bardziej klubowych warunkach. Zdecydowanie warto było zajrzeć i posłuchać.
Chapel of Disease - nie wiem kurwa nic. Nie potrafię powiedzieć czy mi się podobało czy nie. Zrzucam to na zmęczenie koncertowe, ale biorę pod uwagę, że to granie nie dla mnie, albo takie, nad którym trzeba dłużej posiedzieć. Ogólnie raczej nie.
Overkill - o kurwa. Żyleta w chuj. Najlepszy koncert festiwalu, zdecydowanie. Blitz w mega formie, zabrzmieli zajebiście, długi, opiewający w konkretne strzały koncert, który cały przetańczyłem i zdarłem gardło, chociaż najlepiej bawiłem się oczywiście przy szlagierach jak Rotten to the Core, Hello from the Gutter, Elimination czy tradycyjnie kończący set Fuck You. Tak się można kurwa starzeć, panowie z Mayhem powinni zostać do soboty i zobaczyć jak się to kurwa robi w ten sposób. To był metal, to był pierdolony thrash metal, petarda!
Moonspeel - a weeeź. Jeszcze po Overkillu xDD
Obscure Sphinx - tego się nie spodziewałem, bo lata temu posłuchałem trochę i mnie odrzuciło. Kobieta mnie zaciągneła bo jest diehard fanką. Stutonowy walec, brzmienie totalne, ciężkie, przejrzyste, wprost idealne. Laska na wokalu to wulkan energii. Cudowna prezencja, pełna paleta wokaliz, widać było olbrzymie emocje, szczerość, ona była tą muzyką a nie tylko wykonywała swoje partie. Świetne zwieńczenie festiwalu.

Kryptah:
Blaze of Perdition - nie przepadam za tym zespołem i chyba dalej tak zostanie. Ludzi w pizdu, nie było to dobre miejsce na kapelę tego kalibru, która ściąga masę luda. Jak dla mnie poprawnie, ale monotonnie. Na dużej scenie zabrzmieliby lepiej i przejrzyściej. Ale może taki był zamysł zespołu.
Convulse - już nie miałem siły włazić do tej mordowni. Posłuchałem trochę pod depozytem i było nawet spoko słychać. Miałem nawet wejść do Krypy na końcówkę, ale zegar oznamił, że pora lecieć na Overkill.
Old Tower - XDDD

--------------------------------------------------------------------------------------

Nie myślałem, że doczekam takiej fajnej imprezy blisko domu. Będę jeździł na kolejne edycje choćby skały srały. Byłem po raz trzeci i znów zobaczyłem kilka zajebistych koncertów, poznałem trochę zespołów i przez te kilka dni nie myślałem zupełnie o niczym innym jak muzyka. Zjadłem 3 hamburgery, zapiekse, frytki, wypiłem milion piw, kupiłem se trzy płyty. Polecam bywalcom również posiłki w barze Obiady u Rudej, jedna porcja najedliśmy się z kobietą we dwójkę - taka alternatywa dla drogiego, festiwalego żarcia z foodtracków.
hare hare supermarket

nsbm.pl
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

10-09-2024, 13:09

Świetnie, spod serducha napisane.

























Proszę o więcej takich recenzjones, relacjones.
- Bar wynotowany -
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
Sybir
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11170
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

10-09-2024, 13:11

OK, jak w końcu odeśpię, to coś napiszę. :P Kol. Alkoholokaust ładnie to wszystko opisał - co do Godflesh i Obscure Sphinx zgadzam się w całej rozciągłości.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
Awatar użytkownika
Raagoon
weteran forumowych bitew
Posty: 1322
Rejestracja: 14-01-2005, 15:53

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

10-09-2024, 17:02

Jak jest tu ten, który wbił mi się w kolejkę i zawinął ostatnia sztukę podwojnego Aluk Todolo, to niech się nie przyznaje. Nie pozdrawiam.
Buteleki ciepłe z lodówek, czyli to samo co rok temu.




Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

14-09-2024, 19:12

Chwilę temu SDL wrzucił secik fot, z forumowym kolegą.

Teraz widzę, że moja młodzieżowa obstawa też się pojawiła na zdjęciu. Żeby nie było, też densuję na zdjęciach. Wczuta na maxa na tej kapeli była, jak widzę. Trochę ucieszonej japy, na innych, hejho - przepychajo się jo. Obkupiłem tymi ruchami pod prąd, ale foty mnie sie niezwykle podobają. Koledzy forumowi, co mniej densowali, od tylca też są ujęci, że tak powiem. <>
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
Sybir
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11170
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

14-09-2024, 19:18

Na niektórych od frontu - kol. est odkopał. Ale to nic - na jednym ze zdjęć widać UŚMIECHNIĘTEGO kol. Ascetika. ;)
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

14-09-2024, 19:21

Mnie się zawsze japa cieszy, jak widzę roztańczoną młodzież ;-0 A jak jeszcze mogę dołączyć to jakby podwójnie.




A to jedno zdjęcie, nie nasze - świetne. Sama młodość, uroda, cieszynka na ten fest. Zostanie na lata.




ps. Teraz widzę, Wasze frontowe. Kurde, ładnie żeście chłopcy wyszli na nim. Poważnie.
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
iGrinder
postuje jak opętany!
Posty: 572
Rejestracja: 26-02-2018, 18:40
Lokalizacja: South of Heaven

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

14-09-2024, 19:56

Nieeeeeeee, to zdecydowanie festiwal nie dla mnie. Po pierwszym dniu poczułem się jako element obcy i zupełnie nie pasujący więc kolejne sobie odpuściłem.
Syf.Kiła.Mogiła
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

14-09-2024, 19:59

Co konkretnie akurat Tobie nie pasuje w tym feście? Dość oględnie ująłeś to co może tylko chciałeś ująć, a może nie, może rozwiniesz.

W zalewie, zachwytów nad tą imprezą, głos odrębny, że tak powiem, podwójnie istotny. Negatywna krytyka, pewnie lepiej działa, długofalowo, cenniejsza jest, dla np. organizatorów, niż same opowieści z pozycji kolan.
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
iGrinder
postuje jak opętany!
Posty: 572
Rejestracja: 26-02-2018, 18:40
Lokalizacja: South of Heaven

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

14-09-2024, 20:34

Jak dla mnie rozciągnięty ponad miarę. Z trzech dni można by spokojnie wykroić dwa mocne dni, które będą przenosić obiekty w Polszcze i okolicy (na dwóch scenach). Po świetnym czwartku ktoś ma czekać w piątek na taki Borknagar przed 20. Serio? Z innych zarzutów płatność za pole namiotowe i gówno zamiast żarcia. Płacisz w chuj pieniędzy za karnet i takie coś... Jurasa-konferansjera przez litość pominę :jezyk:
Syf.Kiła.Mogiła
Awatar użytkownika
Sybir
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11170
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

14-09-2024, 20:36

Z całym szacunkiem, nie znam chyba nikogo, kto czekałby na koncert Borknagar. ;) Natomiast z zaskoczenia wzięło mnie kilka koncertów na tym festiwalu, w piątek np. był to (z różnych przyczyn) występ Masacre i Barren Womb, a późniejszych ciosach nawet nie wspominając.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
Awatar użytkownika
iGrinder
postuje jak opętany!
Posty: 572
Rejestracja: 26-02-2018, 18:40
Lokalizacja: South of Heaven

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

14-09-2024, 20:38

Sybir pisze:
14-09-2024, 20:36
Z całym szacunkiem, nie znam chyba nikogo, kto czekałby na koncert Borknagar. ;)
Też nie czekałem, ale chyba dla kogoś przyjechali i zagrali jako "gwiazda" :lol:
Syf.Kiła.Mogiła
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

14-09-2024, 20:40

Specjalnie polemizować nie będę. Zwyczajnie są kwestie, które inaczej widzę. Są też kwestie, które mnie nie dotyczyły, jak pole namiotowe, czy to, że wbijałem nażarty, a zapieksy, gówniane, bo gówniane, żarło się dla swoistego rodzaju "folkloru".

Z jednym się zgodzę. Konferansjerka ... uuuu ... chwilami się zastanawiałem, czy, aby się nie przesłyszałem, jak tam ze sceny szła nawijka ...
Ostatnio zmieniony 14-09-2024, 20:43 przez Ascetic, łącznie zmieniany 1 raz.
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
Sybir
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11170
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

14-09-2024, 20:41

@iGrinder: Na szczęście dzień wcześniej Anaal Nathrakh zgarnęli statuetkę za najgorszy występ festiwalu. :sarcasm1:
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
Awatar użytkownika
iGrinder
postuje jak opętany!
Posty: 572
Rejestracja: 26-02-2018, 18:40
Lokalizacja: South of Heaven

Re: Summer Dying Loud 5-7.09.2024 Aleksandrów Łódzki

14-09-2024, 20:48

Sybir pisze:
14-09-2024, 20:41
@iGrinder: Na szczęście dzień wcześniej Anaal Nathrakh zgarnęli statuetkę za najgorszy występ festiwalu. :sarcasm1:
To było straszne. W życiu nie słyszałem gorzej nagłośnionego koncertu. Ale żeby też tak nie marudzić, to polecam występy w krypcie. Super miejsce! Ciekawe jakby wyglądał "open-air" ze trzema - czterema takimi scenami? :wink:
Syf.Kiła.Mogiła
ODPOWIEDZ