Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12152
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Są rzeczy, które są nie cierpiane przez większość ludzi i stanowią odium - np. śmiecenie w miejscach publicznych, przeklinanie przy dzieciach, niebezpieczna jazda samochodem albo pod wpływem alkoholu itd. Istnieje jednak inna kategoria, która wydaje mi się o wiele ciekawsza, a mianowicie to, co Anglicy nazywają pet hate - czyli takie wkurzające rzeczy, które stanowią bardziej indywidualną cechę nas, ale większość nie ma z nią dużego problemu, i zazwyczaj ujawniają się, gdy zamieszkamy z kimś nowym, kto je robi, albo na odwrót, to my je robimy, a ta druga osoba ich nie cierpi, chociaż nam by nawet nie przyszło do głowy, że to może być dla kogoś problem. Jakie są wasze pet hejty?
Dla mnie to np.:
1. Nie gaszenie po sobie światła - co uświadomiłem sobie na nowo, gdy mieszkaliśmy ostatnio z kolegami w AirBNB przez kilka dni. Nałogowo zostawiali włączone światło np. w salonie w środku dnia - totalny bezsens, bo po wyłączeniu go nie było nawet widać żadnej różnicy, oni mieli na to wywalone, a mnie to irytowało.
2. Marnowanie jedzenia - znam ludzi którzy mają to o wiele bardziej rozwinięte niż ja, np. nie znoszą, gdy nie dojadam jabłka do samego końca (tylko np. tnę nożykiem kawałki, a kolumienkę w środku wyrzucam), ale to samo mieszkanie w AirBNB z kolegami z USA doprowadziło mnie do prawdziwego szoku - otóż zostawili po sobie w lodówce wyjeżdżając masę jedzenia, czasem zupełnie nietkniętego - np. opakowania z pociętymi owocami, trail mixy, całe mleko itd. Pozbieraliśmy to wszystko poza mlekiem (ryzyko zepsucia albo wylania w aucie było za duże), i żywiliśmy się tym w pewnym stopniu przez kolejne kilka dni.
Dla mnie to np.:
1. Nie gaszenie po sobie światła - co uświadomiłem sobie na nowo, gdy mieszkaliśmy ostatnio z kolegami w AirBNB przez kilka dni. Nałogowo zostawiali włączone światło np. w salonie w środku dnia - totalny bezsens, bo po wyłączeniu go nie było nawet widać żadnej różnicy, oni mieli na to wywalone, a mnie to irytowało.
2. Marnowanie jedzenia - znam ludzi którzy mają to o wiele bardziej rozwinięte niż ja, np. nie znoszą, gdy nie dojadam jabłka do samego końca (tylko np. tnę nożykiem kawałki, a kolumienkę w środku wyrzucam), ale to samo mieszkanie w AirBNB z kolegami z USA doprowadziło mnie do prawdziwego szoku - otóż zostawili po sobie w lodówce wyjeżdżając masę jedzenia, czasem zupełnie nietkniętego - np. opakowania z pociętymi owocami, trail mixy, całe mleko itd. Pozbieraliśmy to wszystko poza mlekiem (ryzyko zepsucia albo wylania w aucie było za duże), i żywiliśmy się tym w pewnym stopniu przez kolejne kilka dni.
If you do everything right, there will be no struggle.
If you struggle, you're not doing something right.
If you struggle, you're not doing something right.
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10055
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Prawdę mówiąc jedną z niewielu zalet AirBNB było to, że ludzie zostawiają tam rzeczy, których nie wykorzystali. Przylatujesz wieczorem, sklepy pozamykane, a bez krążenia po okolicy możesz sobie coś przekąsić czy ugotować. Sami zresztą też zostawialiśmy to co nam zostawało - przecież nie będziesz do samolotu pakować się z ryżem czy serem. O ile właściciel podczas ogarniania mieszkania pomiędzy kolejnymi wynajmującymi dba też o wyrzucanie starych rzeczy to to fajnie działa... albo raczej działało, bo mam wrażenie, że teraz tam 3/4 ofert to firmy, a i ceny mocno średnie, więc wolę sobie w podobnej cenie zarezerwować nocleg na Bookingu jak prawdziwy, biały człowiek zamiast bawić w ruletkę na AirBNB.
Guilty of being right
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12152
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Oczywiście w przypadku lotu samolotem to miało sens, tylko że oni wszyscy wracali samochodami:) my też zostawiliśmy trochę bo lecieliśmy samolotem, no ale w przypadku powrotu samochodem, i to w wiele osób, nie miało to tak wielkiego sensu.uglak pisze: ↑15-04-2023, 17:28Prawdę mówiąc jedną z niewielu zalet AirBNB było to, że ludzie zostawiają tam rzeczy, których nie wykorzystali. Przylatujesz wieczorem, sklepy pozamykane, a bez krążenia po okolicy możesz sobie coś przekąsić czy ugotować. Sami zresztą też zostawialiśmy to co nam zostawało - przecież nie będziesz do samolotu pakować się z ryżem czy serem. O ile właściciel podczas ogarniania mieszkania pomiędzy kolejnymi wynajmującymi dba też o wyrzucanie starych rzeczy to to fajnie działa... albo raczej działało, bo mam wrażenie, że teraz tam 3/4 ofert to firmy, a i ceny mocno średnie, więc wolę sobie w podobnej cenie zarezerwować nocleg na Bookingu jak prawdziwy, biały człowiek zamiast bawić w ruletkę na AirBNB.
If you do everything right, there will be no struggle.
If you struggle, you're not doing something right.
If you struggle, you're not doing something right.
- Alkoholokaust
- postuje jak opętany!
- Posty: 638
- Rejestracja: 09-01-2007, 13:49
- Lokalizacja: delirium
- Kontakt:
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
1) mlaskanie, chlipienie, chrumczenie przy jedzeniu - zapierdoliłbym. Również wszelkie chrapanie i strzelanie mordą, człowiek wydaje paszczą najbardziej wkurwiające odgłosy na świecie. W pociągu czasem muszę zmienić przedział, gdy delikwent obok wyjmie pokarm i zaczyna zachowywać się jak świnia przy korycie
2) głośne gadanie przez telefon w miejscu publicznym, skandowanie wręcz, bo nie można kurwa wyjść w ustronne miejsce jak ja to robię, bądź przełożyć rozmowę na potem
3) żałosne, dwuznaczne, zajebiście figlarne odzywki do kobiet o podtekście wiadomym
4) pytania typu "czego słuchasz" od randomów, których kompetencje muzyczne kończą się na radiu zet i wiejskich festynach
5) śmietana na placku po węgiersku
2) głośne gadanie przez telefon w miejscu publicznym, skandowanie wręcz, bo nie można kurwa wyjść w ustronne miejsce jak ja to robię, bądź przełożyć rozmowę na potem
3) żałosne, dwuznaczne, zajebiście figlarne odzywki do kobiet o podtekście wiadomym
4) pytania typu "czego słuchasz" od randomów, których kompetencje muzyczne kończą się na radiu zet i wiejskich festynach
5) śmietana na placku po węgiersku
hare hare supermarket
nsbm.pl
nsbm.pl
-
- starszy świeżak
- Posty: 17
- Rejestracja: 13-06-2016, 09:45
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Wpierdalanie słoneczniku , strzelanie tych jebanych ziarenek i pasja oraz zaangażowanie wpierdalającego.... zabiłbym...
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4077
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
mnie wkurwia keczup na frytkach - tylko dla pedałuff
only sól is real !!!
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12152
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Jestem w stanie przeżyć jeśli mam słuchawki, ale puszczanie muzyki jest już zdecydowanie poza moim progiem tolerancjiAlkoholokaust pisze: ↑15-04-2023, 20:432) głośne gadanie przez telefon w miejscu publicznym, skandowanie wręcz, bo nie można kurwa wyjść w ustronne miejsce jak ja to robię, bądź przełożyć rozmowę na potem
If you do everything right, there will be no struggle.
If you struggle, you're not doing something right.
If you struggle, you're not doing something right.
- Alkoholokaust
- postuje jak opętany!
- Posty: 638
- Rejestracja: 09-01-2007, 13:49
- Lokalizacja: delirium
- Kontakt:
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Dla pedałów to są frytki z vegetą i majonezem, bądź frytki z dipem. Frytki tylko z keczupem - siła zatknięta w prostocie, jak kawa i szluga, jak karkówka i zimne piwo, jak polska piłka i korupcja, jak mariusz i babka.
hare hare supermarket
nsbm.pl
nsbm.pl
- Alkoholokaust
- postuje jak opętany!
- Posty: 638
- Rejestracja: 09-01-2007, 13:49
- Lokalizacja: delirium
- Kontakt:
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Myślałem to uwzględnić w poprzednim poście, ale chyba czasy niedojebanych przygłupów przemierzających miasto z tubami głośnikowymi wydającymi małpie odgłosy już przeminęły, przynajmniej dawno się z tym nie spotkałem.ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze: ↑15-04-2023, 20:59Jestem w stanie przeżyć jeśli mam słuchawki, ale puszczanie muzyki jest już zdecydowanie poza moim progiem tolerancjiAlkoholokaust pisze: ↑15-04-2023, 20:432) głośne gadanie przez telefon w miejscu publicznym, skandowanie wręcz, bo nie można kurwa wyjść w ustronne miejsce jak ja to robię, bądź przełożyć rozmowę na potem
hare hare supermarket
nsbm.pl
nsbm.pl
- Alkoholokaust
- postuje jak opętany!
- Posty: 638
- Rejestracja: 09-01-2007, 13:49
- Lokalizacja: delirium
- Kontakt:
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Przypomniałem sobie:
6) brak deklinacji imion i nazwisk w mejlach, pismach - "rozmawiałem z Jan Nowak", "w związku z pismem pana Janusz Kozłowski", no huj mnie trafia
6) brak deklinacji imion i nazwisk w mejlach, pismach - "rozmawiałem z Jan Nowak", "w związku z pismem pana Janusz Kozłowski", no huj mnie trafia
hare hare supermarket
nsbm.pl
nsbm.pl
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4077
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
majonez na frytkach to już jest dla mnie taka onkologia że aż mi przez klawiaturę nie przeszłoAlkoholokaust pisze: ↑15-04-2023, 21:03ale chyba czasy niedojebanych przygłupów przemierzających miasto z tubami głośnikowymi wydającymi małpie odgłosy już przeminęły, przynajmniej dawno się z tym nie spotkałem.

a co do przygłupów z tubami to wielka zazdrość że już ich nie spotykasz, bo ja w swoim zaledwie powiatowym kurwidołku nagminnie widzę i niestety słyszę pryszczatych gówniarzy którzy muszą się koniecznie pochwalić który to z nich głośniej puści swoje "joł-joł madefaka" ze smartfonika otrzymanego na pierwszą komunię
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15780
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
zależy o czym się mówi, ostatnio jak wracałem z jakiegoś koncertu trafiłem na jakiegoś podchmielonego pseudo filozofa w autobusie, można było się posrać ze śmiechuAlkoholokaust pisze: ↑15-04-2023, 20:432) głośne gadanie przez telefon w miejscu publicznym, skandowanie wręcz, bo nie można kurwa wyjść w ustronne miejsce jak ja to robię, bądź przełożyć rozmowę na potem


Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- Alkoholokaust
- postuje jak opętany!
- Posty: 638
- Rejestracja: 09-01-2007, 13:49
- Lokalizacja: delirium
- Kontakt:
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Mówię poważnie, bardzo dawno się z tym nie spotkałem, uznałem wręcz że uznano to za szczyt wiochy i odeszło się od tego typu zwyczajów. Mój kolega miał taki chujowy nawyk, z którym walczyliśmy wiele lat bezskutecznie. Mianowicie jak się napierdolił to wyjmował jakiś swój przedpotopowy telefon i karmił nas jakimiś starymi traszami, grindami, które to w owym momencie alkoholowego przebłysku uznał za konieczne przedstawienia nam. I tak latał z tym telefonikiem przykładając każdemu do ucha, a brzmiało to tak, że równie dobrze mógłby Ci przykleić do małżowiny słoik z chrabąszczami. Raz mu nawet wyrwałem ten telefon i niewiele brakowało, żebym wypierdolił go do stawu, ale nawet on się z czasem opanował.
Ostatnio zmieniony 15-04-2023, 21:25 przez Alkoholokaust, łącznie zmieniany 1 raz.
hare hare supermarket
nsbm.pl
nsbm.pl
- Stoigniew
- zahartowany metalizator
- Posty: 4077
- Rejestracja: 09-01-2012, 18:20
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
a jak jesteśmy przy języku polskim to mnie biała gorączka bierze jak słyszę feminatywy (czy jak się to chujstwo nazywa)Alkoholokaust pisze: ↑15-04-2023, 21:09Przypomniałem sobie:
6) brak deklinacji imion i nazwisk w mejlach, pismach - "rozmawiałem z Jan Nowak", "w związku z pismem pana Janusz Kozłowski", no huj mnie trafia
jak słyszę w środkach masowego przekazu że "gościnią audycji / programu będzie ministerka wicepremierka, albo psycholożka antropolożka, która na dodatek jest żołnierką" to mnie chuj jasny bierze, już wiele razy po takiej zapowiedzi wyłączyłem radio lub telewizor i nie dooglądałem lub nie dosłuchałem danego programu

jebałbym milionowe kary albo nawet odbierał koncesję na nadawanie...
- Alkoholokaust
- postuje jak opętany!
- Posty: 638
- Rejestracja: 09-01-2007, 13:49
- Lokalizacja: delirium
- Kontakt:
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2518
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Naprawdę ktoś tak pisze? To dotyczy jakiegoś szczególnego środowiska?Alkoholokaust pisze: ↑15-04-2023, 21:09Przypomniałem sobie:
6) brak deklinacji imion i nazwisk w mejlach, pismach - "rozmawiałem z Jan Nowak", "w związku z pismem pana Janusz Kozłowski", no huj mnie trafia
- yossarian84
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3285
- Rejestracja: 24-07-2010, 12:16
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Trafia mnie chuj, gdy ktoś pisze "niema". Jebana plaga od paru lat.
- Alkoholokaust
- postuje jak opętany!
- Posty: 638
- Rejestracja: 09-01-2007, 13:49
- Lokalizacja: delirium
- Kontakt:
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Chyba środowiska, które uznaje imię i nazwisko za ultraformalną normę, niepodlegającą zasadom języka polskiego czy jakimkolwiek innym zasadom, ot chłodne łby traktujące nazwisko w dowodzie jak nadany numer. Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś nie potrafi przez niewiedzę odmienić nazwisk dwuczłonowych jak Korwin-Mikke czy Maria Curie-Skłodowska, czy problematyczych jak Nikola Czałczesku czy inny Cesarz Hiroszito. Ale jakieś przaśne przykładowo Bernard Nosiwoda czy inny Ignacy Jarmóż zapomniane od deklinacji serio mnie wkurwia, najgorsze, że nikt nie rozumie o co mi chodzi i słysze, że przesadzam, albo że mam zboczenie.DST pisze: ↑15-04-2023, 22:39Naprawdę ktoś tak pisze? To dotyczy jakiegoś szczególnego środowiska?Alkoholokaust pisze: ↑15-04-2023, 21:09Przypomniałem sobie:
6) brak deklinacji imion i nazwisk w mejlach, pismach - "rozmawiałem z Jan Nowak", "w związku z pismem pana Janusz Kozłowski", no huj mnie trafia
hare hare supermarket
nsbm.pl
nsbm.pl
- wonsz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3255
- Rejestracja: 18-02-2018, 14:59
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
bynajmniej stosowane w miejsce przynajmniej, chuj mnie strzela.
rzułf
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12152
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Pet Hate - czyli małe rzeczy, których nienawidzisz
Pamiętam że jak jeszcze chodziłem do kościoła to ksiądz tak robił, np. ,,dzisiaj msza w intencji Jan Nowak"DST pisze: ↑15-04-2023, 22:39Naprawdę ktoś tak pisze? To dotyczy jakiegoś szczególnego środowiska?Alkoholokaust pisze: ↑15-04-2023, 21:09Przypomniałem sobie:
6) brak deklinacji imion i nazwisk w mejlach, pismach - "rozmawiałem z Jan Nowak", "w związku z pismem pana Janusz Kozłowski", no huj mnie trafia
If you do everything right, there will be no struggle.
If you struggle, you're not doing something right.
If you struggle, you're not doing something right.