Skandynawskie uroki zycia
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- trup
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16980
- Rejestracja: 26-11-2009, 14:38
Re: Skandynawskie uroki zycia
Bo z tego co wiem, to rząd (premier) norweski jest bardzo stanowczy jeśli chodzi o politykę imigracyjną. W firmach obawiają się zostać posądzonym o rasizm, ale tez się nie cackają z abdullahami, których boli brzuch bo mają ramadan i muszą masowo się zwalniać z pracy bidulki. Jak zagrozisz utratą pracy - ból brzucha momentalnie przechodzi. Szwedzi męczą bułę, żeby Norwegia zliberalizowała przepisy i procedury migracyjne, ale Norwegia ma swoje zdanie.
Słyszałem ploty, że Finowie są bardzo "przyjaźni" wobec imigrantów.
Słyszałem ploty, że Finowie są bardzo "przyjaźni" wobec imigrantów.
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 4798
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Skandynawskie uroki zycia
Potwierdzam, że przynajmniej w Bergen, o ile obcych jest sporo (np. takich Polaków :D kilka razy słyszałem rozmowy, przy których cieszyłem się, że nie mam wypisane na ryju "jestem z Polski"), to i tak nie da się tego porównać z Niemcami (gdzie jest, szczerze mówiąc, bardzo kolorowo i chwilami czułem się nieswojo), czy nawet Portugalią, w której w tej chwili ponownie mam okazję przebywać (choć tu z innych rejonów przybyli i w większości zdają się całkiem nieźle zasymilowani, pracują i raczej nie sprawiają problemów). Ale też pewnie nie zapuszczałem się w te okolice Bergen, gdzie może być ich więcej. Co do Szwecji - trzeba chyba po prostu obadać, gdzie, co i jak. Znajomi ostatnio byli w Sztokholmie i żadnych trudności nie zanotowali. Wiadomo wszakże, że po nocy w niektórych dzielnicach lepiej się nie pojawiać, ale to jest prawdą także i w Polsce, która przecież problemu muzułmańskiego nie ma. Jak na każdym wyjeździe, szczególnie samotnym: wystarczy zdrowy rozsądek i odrobina ostrożności, a powinno być dobrze.
Update do norweskiego piwa: nie zgadzam się, że nie da się go pić. Sklepowe jest przeciętne, ale nie odstaje od nędznych polskich piw. Kraftowe (od Stefana Krafta :D) jest bardzo dobre, piłem m.in. wspaniałego Farmhouse Ale, którego w Polsce w ogóle trudno dostać. Tyle że tu trzeba nastawić się na ceny z dupy, nawet 50-60 peelenów za sztukę.
Update do norweskiego piwa: nie zgadzam się, że nie da się go pić. Sklepowe jest przeciętne, ale nie odstaje od nędznych polskich piw. Kraftowe (od Stefana Krafta :D) jest bardzo dobre, piłem m.in. wspaniałego Farmhouse Ale, którego w Polsce w ogóle trudno dostać. Tyle że tu trzeba nastawić się na ceny z dupy, nawet 50-60 peelenów za sztukę.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- trup
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16980
- Rejestracja: 26-11-2009, 14:38
Re: Skandynawskie uroki zycia
Piwa są rzeczywiście przeciętne smakowo (te sklepowe), ale nie najgorsze. Ceny jak to norweskie - nie sa niskie dla podróżującego Polaka. Poczułem straszny zawód jak naładowaliśmy na taśmę przy kasie chyba ze 30 browców, a kasjerka mówi, że nie może nam sprzedać, bo jest po 19:00 i nie można nabić alkoholu na kasie... No myślałem, że się rozpłaczę...Lukass pisze:Potwierdzam, że przynajmniej w Bergen, o ile obcych jest sporo (np. takich Polaków :D kilka razy słyszałem rozmowy, przy których cieszyłem się, że nie mam wypisane na ryju "jestem z Polski"), to i tak nie da się tego porównać z Niemcami (gdzie jest, szczerze mówiąc, bardzo kolorowo i chwilami czułem się nieswojo), czy nawet Portugalią, w której w tej chwili ponownie mam okazję przebywać (choć tu z innych rejonów przybyli i w większości zdają się całkiem nieźle zasymilowani, pracują i raczej nie sprawiają problemów). Ale też pewnie nie zapuszczałem się w te okolice Bergen, gdzie może być ich więcej. Co do Szwecji - trzeba chyba po prostu obadać, gdzie, co i jak. Znajomi ostatnio byli w Sztokholmie i żadnych trudności nie zanotowali. Wiadomo wszakże, że po nocy w niektórych dzielnicach lepiej się nie pojawiać, ale to jest prawdą także i w Polsce, która przecież problemu muzułmańskiego nie ma. Jak na każdym wyjeździe, szczególnie samotnym: wystarczy zdrowy rozsądek i odrobina ostrożności, a powinno być dobrze.
Update do norweskiego piwa: nie zgadzam się, że nie da się go pić. Sklepowe jest przeciętne, ale nie odstaje od nędznych polskich piw. Kraftowe (od Stefana Krafta :D) jest bardzo dobre, piłem m.in. wspaniałego Farmhouse Ale, którego w Polsce w ogóle trudno dostać. Tyle że tu trzeba nastawić się na ceny z dupy, nawet 50-60 peelenów za sztukę.
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10056
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
Re: Skandynawskie uroki zycia
roznica polega na tym, ze w niebezpiecznych dzielnicach w Szwecji lepiej sie nie pokazywac nawet jak jestes policjantem w czasie sluzby. nie slyszalem tez o tym zeby nasi dresiarze na wieksza skale poslugiwali sie bronia i materialami wybuchowymi, a w takim malmo (miasto z iloscia mieszkancow porownywalna do lublina) srednio raz dziennie w zeszlym roku wybuchal granat ;-)trup pisze:Wiadomo wszakże, że po nocy w niektórych dzielnicach lepiej się nie pojawiać, ale to jest prawdą także i w Polsce, która przecież problemu muzułmańskiego nie ma. Jak na każdym wyjeździe, szczególnie samotnym: wystarczy zdrowy rozsądek i odrobina ostrożności, a powinno być dobrze.
smakuja jak woda, ale przywiozlem sobie fajna butelke z reniferem czy tam losiemtrup pisze:Piwa są rzeczywiście przeciętne smakowo (te sklepowe), ale nie najgorsze. Ceny jak to norweskie - nie sa niskie dla podróżującego Polaka. Poczułem straszny zawód jak naładowaliśmy na taśmę przy kasie chyba ze 30 browców, a kasjerka mówi, że nie może nam sprzedać, bo jest po 19:00 i nie można nabić alkoholu na kasie... No myślałem, że się rozpłaczę...
Guilty of being right
- trup
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16980
- Rejestracja: 26-11-2009, 14:38
Re: Skandynawskie uroki zycia
Eeee... ale kurwa cytowac to się naucz.
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 4798
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Skandynawskie uroki zycia
Popieram kolegę powyżej, naucz się cytować :D A co do Malmo, to miasto stało się takim wzorcem upadku, ale ja tak naprawdę nie wiem, na ile te wszystkie informacje są godne zaufania. I nie bardzo mam jak je zweryfikować. A czy w Polsce nie ma no-go zones? Nie wiem, jak teraz, ale kiedyś w jakiejś dzielnicy bodajże Katowic zdarzało się, że mieszkańcy np. wywoływali pożar i nie dawali podjechać straży pożarnej, albo nie wpuszczali karetki. Może nie jest to ta skala, ale też niezbyt fajnie.uglak pisze:roznica polega na tym, ze w niebezpiecznych dzielnicach w Szwecji lepiej sie nie pokazywac nawet jak jestes policjantem w czasie sluzby. nie slyszalem tez o tym zeby nasi dresiarze na wieksza skale poslugiwali sie bronia i materialami wybuchowymi, a w takim malmo (miasto z iloscia mieszkancow porownywalna do lublina) srednio raz dziennie w zeszlym roku wybuchal granat ;-)
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10056
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2229
- Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
- Lokalizacja: Jeteborie
Re: Skandynawskie uroki zycia
Bardziej bym to podpiął pod urban legend niż rzeczywiste historie.uglak pisze: roznica polega na tym, ze w niebezpiecznych dzielnicach w Szwecji lepiej sie nie pokazywac nawet jak jestes policjantem w czasie sluzby. nie slyszalem tez o tym zeby nasi dresiarze na wieksza skale poslugiwali sie bronia i materialami wybuchowymi, a w takim malmo (miasto z iloscia mieszkancow porownywalna do lublina) srednio raz dziennie w zeszlym roku wybuchal granat ;-)
Bywam w takim Biskopsgarden albo Lansmansgarden przynajmniej raz w tygodniu, czesto po zmroku i ani razu nie pomyslałem, że mogę się obawiać przemocy. Może w jeszcze gorszych dzielnicach Malmo albo Sztokholmu jest bardziej nieciekawie- nie wiem, nie sprawdzałem.
Problemy są, oczywiście, głównie wynikające z kolorowej, niekontrolowanej imigracji. Wybuchają granaty, są strzelaniny. Ale są one w głównej mierze domeną porachunków gangsterskich. Gdy poruszasz się w centrum, ciągle będę przywoływał przykład Goteborga, to nie powinieneś się niczego obawiać. Paradoksalnie, sposób w jaki Szwedzi buduja centra, a więc starając się połączyć handlowy, mieszkaniowy i "zabawowy" charakter ulic powoduje, że wiele uliczek centrum zyje niemal całą dobę i miasta nie sa wyssane z ludzi z powodu nadmiaru centrów handlowych.
edit: Polecam dla porównania przejście się po takim Malmo, a następnie po Ballymun w połnocnym Dublinie, a nastepnie opisanie "wrażeń" ;)
Re: Skandynawskie uroki zycia
Miałem się już nie wypowiadać w tym temacie, ale szkoda trochę, żeby zakończyć na przerzucaniu się turbanami. W 2016 tylko w jednym miejscu widziałem tłum z "czarnymi" w przewadze. W Karlskronie podczas festynu z biegiem ulicznym, faktycznie był moment, że ciężko było wzrokiem znaleźć bladą twarz. Natomiast jeżeli ktoś się trochę postara, to wcale nie musi się z nimi spotykać. Choćby tutaj.
Na lewo od drogi 27, od Brenn w stronę Folldal, Rondane Nasjonalpark,
Kilka amatorskich ujęć ze spaceru.







Na lewo od drogi 27, od Brenn w stronę Folldal, Rondane Nasjonalpark,
Kilka amatorskich ujęć ze spaceru.







- maciek z klanu
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11725
- Rejestracja: 23-12-2008, 22:34
Re: Skandynawskie uroki zycia
ponoc dzieci po wf w norwegii musza wziac po zajeciach kapiel
Jestem Maciek, szukam klanu.Adrian696 pisze:nie, BURZUM jest emo
- Marcin
- postuje jak opętany!
- Posty: 315
- Rejestracja: 17-03-2014, 00:08
- Lokalizacja: Norge
Re: Skandynawskie uroki zycia
Dokladnie. To prawda.maciek z klanu pisze:ponoc dzieci po wf w norwegii musza wziac po zajeciach kapiel
Moja corka jest w pierwszej klasie. Po skonczonych zajeciach ma wykupiona swietlice do 16. Po szkole dzieja sie cuda !
To moze na poczatek jak jest przed zajeciami...
Zaczyna lekcje 8:15. Szkoła nie ma prawa byc otwarta nawet minute przed ta godzina.
Czesc norwegow pracuje juz od 7, wiec czesc z nich juz godzine przed szkola skazana jest na deszcz, mroz i snieg. Fakt wariuja na polu, placu zabaw, godzine przed szkoła. Slizgaja sie ! Nie wazne czy leje deszcz, czy jest minus 10. Uwierzcie minus 10 tutaj to jak z minus 20 w pl. Ciemno jak w piekle ! Nie ktore bez czapek, ale wiekszosc w kombiznezonach. To standart. Tak maja wytrzymac. Oczywiscie sa pod obserwacja dorosłych.
W czasie zajec szkolnych dzieciaki łaza po lesie, bagnach i skalach. Patrza pod nogi, ucza sie co to za zwierzatko a co to za roslinka. Dotykaja glizd, zab i innych.
W lasach griluja kiełbaski - przyg przez rodziców. Pod okiem nauczycieli. Ciepły posilek w szkole jest 2 razy w tyg. Zupa rybna i paluszki rybne. Gdy odbieram Core to czasem nie wiem czy sie smiac czy płakac. Lezy np w kaluzy blota wraz z kolezankami. Tylko czapka jest sucha. A Panie opiekunki w niebowziete. Takze juz mnie to nie dziwi. Jestem za !
Jeszce w norweskim przedszkolu doznałem szoku jak przyjezdzałem po odbior a stado dzieciakow, latem - zapierdzielało na BOSAKA po lesie. Hmmm przedszkole było w lesie !. Umorusani i utytłani jak swieta ziemia ! Na boosaka !
Podsumowywujac: Gdyby w tym kraju czekac na ladna pogode i spacer z dziecmi, te dzieci nigdy by tego nie doczekały. Idzie sie codzien- bez wzgl na pogode.
Od kad Cora jest w Norwegii nawet glut jej z nosa nie wylecial. Nawet nie za chrychała !
Kurwa w Pl co dwa tyg choroba.....
ps. Nast razem skrobne cos o wizycie w pubie ! Kilku z Was byc moze sie tutaj wybierze juz latem a z kims jestem po slowie na odwiedziny.
Re: Skandynawskie uroki zycia
Cóż mogę dodać? Byłem świadkiem wielu sytuacji w których przeciętna matka Polka, widząc swe dziecię, dostałaby palpitacji serca. Co kraj, to obyczaj.
Tymczasem przytkamy Jędrkowi nieco serwer. Karkasonne szykuj pan, solidny namiot i porządny śpiwór, bo z samym plecakiem może być ciężko. Okolice drogi 341 Vardo - Hamningberg. Określenie chuj, dupa i kamieni kupa, choć wtedy jeszcze niezbyt rozpowszechnione na salonach i w ustach arystokracji, nigdy nie pasowało bardziej.





Tymczasem przytkamy Jędrkowi nieco serwer. Karkasonne szykuj pan, solidny namiot i porządny śpiwór, bo z samym plecakiem może być ciężko. Okolice drogi 341 Vardo - Hamningberg. Określenie chuj, dupa i kamieni kupa, choć wtedy jeszcze niezbyt rozpowszechnione na salonach i w ustach arystokracji, nigdy nie pasowało bardziej.





- WaszJudasz
- zahartowany metalizator
- Posty: 3548
- Rejestracja: 16-11-2010, 13:18
Re: Skandynawskie uroki zycia
To ostatnie wygląda jak dobra miejscówka na grzyby.
Mózg powiększa się w czaszce, kiedy wody w rzece wzbierają. Wtenczas błony czerepu się wznoszą, przybliżając do czaszki.
- Marcin
- postuje jak opętany!
- Posty: 315
- Rejestracja: 17-03-2014, 00:08
- Lokalizacja: Norge
- Najprzewielebniejszy
- zahartowany metalizator
- Posty: 4395
- Rejestracja: 31-12-2001, 18:22
Re: Skandynawskie uroki zycia
W przyszlosci planuje wycieczke do Skandynawii. Taki objazd autem Finlandia - Szwecja - Norwegia. Z rodzina - zona i corka. Na co zwrocic uwage, co wziac- noclegi raczej po dachem. Auto terenowe. Nastawiamy sie na poznanie krajow, poznanie zycia i obcowanie z tamtejsza natura.
WINYLE na sprzedaż viewtopic.php?f=25&t=18597&p=1845769#p1845769
- sepsis
- rozkręca się
- Posty: 30
- Rejestracja: 19-12-2016, 13:39
Re: Skandynawskie uroki zycia
Pięć lat temu miałem przyjemność odwiedzić Oslo na mniej więcej tydzień. Jako, że trafiłem w czerwcu, pojawiła sie okazja by zaobserwować rząd "białych nocy". Jeśli chodzi o dostęp do alkoholu, było zupełnie tak jak już pare osób opisało w tym temacie. To co mnie lekko przybijało, to lekkie wrażenie panującego w centrum chaosu. (Bardzo prawdopodobne, że z powodu panującego wtedy okresu przepełnionego od festiwali i koncertów). Masa zachowujących sie głośno i wulgarnie osób (w tym spora część kolorowych pochodzenia wiadomdgo), pełno śmieci, na sygnalizację zwracałem uwagę jako jedna z niewielu osób (potem poszło z prądem).
Re: Skandynawskie uroki zycia
Z małym dzieckiem to spore wyzwanie, ponad tysiąc kilometrów za jednym podejściem raczej nie wchodzi w grę a noclegi pod dachem co trzysta kilometrów są w stanie rozregulować każdy budżet.Ciężki temat przy takim ambitnym planie. Właśnie, plan jest najważniejszy.Najprzewielebniejszy pisze:W przyszlosci planuje wycieczke do Skandynawii. Taki objazd autem Finlandia - Szwecja - Norwegia. Z rodzina - zona i corka. Na co zwrocic uwage, co wziac- noclegi raczej po dachem. Auto terenowe. Nastawiamy sie na poznanie krajow, poznanie zycia i obcowanie z tamtejsza natura.
Re: Skandynawskie uroki zycia
Na początek proponuję wykreślić z planu Finlandię i właściwie można by się pokusić o stworzenie w miarę rozsądnego "modelu" takiej wycieczki.
Ostatnio zmieniony 14-02-2017, 18:44 przez 535, łącznie zmieniany 1 raz.
- Gumiak
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1092
- Rejestracja: 28-12-2012, 19:41
Re: Skandynawskie uroki zycia
[youtube][/youtube]