Skala, Kolego skala:) 2,50, no 3,00 złote, do dziesiątek czy setek. Mamy tendencję do nadużyć i płaczu , jaki ten świat zły, gdy przyjdą konsekwencje. Jadę więcej , niż na znaku stoi , to nie płaczę milicji w rękaw, wymyślając durne historyjki , tylko biorę mandat i płacę. Zresztą wszystko jedno. Bijcie kanarów, wyrzucajcie śmieci do lasu, róbcie cokolwiek innego, byle później mieć odwagę się do tego przyznać i jak przyjdzie do kasy to nie robić z siebie większej kurwy , niż potrzeba.Headcrab pisze:Wolałbyś żeby osoby do których piszesz kupowały bilety, a jednocześnie te wszystkie płyty zamiast kupować ściągałyby z netu, bo zabrakło im kasy bo została na bilety wydana? Tak czy tak pewien rodzaj szmaciarstwa by wyszedł.535 pisze:Dla mnie jazda bez biletu to zwykłe szmaciarstwo. ... Jednocześnie kupujecie płyty warte setki złotych:) To "oszczędności" z tych biletów?
Natomiast co do przechwałek , w stylu "jak to - kogoś tam - wyjebałem i jaki - w związku z tym wyjebaniem - jestem dzielny i wspaniały"
to nigdy tego nie zrozumię, czy to zwykła głupota, małość, frustracja, potrzeba poczucia się "lepszym"? Nie wiem. Może to narodowa dyscyplina.