KRIEGSMASCHINE
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: KRIEGSMASCHINE
Nie mozna!! Albo wielbisz schab albo jestes wrogiem polskiej kuchni !! Ty katolu!
this is a land of wolves now
- turbomalina
- starszy świeżak
- Posty: 16
- Rejestracja: 09-02-2014, 10:46
Re: KRIEGSMASCHINE
+1ramonoth pisze:A nie można raz zjeść schabowego, raz frytki, raz zapiekankę harnasia, a czasem przekąsić krewetką? Nowy Behemoth to taki schabowy, prosty w zjedzeniu, zajebiście dobry, ale gdybym miał go wpierdalać codziennie to bym po nim ciągle rzygał.Zenek pisze:Niektorzy chyba mysla, ze jak sluchaja podziemnego metalu to sa w chuj elitarni, z wyrobionym gustem. Rotfl
Właśnie o to mi chodzi. To po co te pierdolenie o wyrobionym słuchaczu i łapaniu się bądź nie na jakieś patenty. FFS!
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: KRIEGSMASCHINE
no bo jest w tym sporo racji, wystarczy poczytac recenzje w zachodniej prasie.
this is a land of wolves now
- turbomalina
- starszy świeżak
- Posty: 16
- Rejestracja: 09-02-2014, 10:46
Re: KRIEGSMASCHINE
Nie od wczoraj wiadomo, że duże metalowe pisma są jak MTV. Same lizanie się po dupach między wytwórniami a pismakami. Wyrobiony słuchacz to (przynajmniej dla mnie) osoba która rozlicza każdą płytę własną miarą bez znaczenia czy nowe, powielone, czy cokolwiek. Jeśli chociaż jeden element będzie podparty odpowiednią i słuszną tezą jestem w stanie takiej osobie przybić piątkę. Niezależnie od tego czy jest to andergrand czy mainstream.Riven pisze:no bo jest w tym sporo racji, wystarczy poczytac recenzje w zachodniej prasie.
- Nerwowy
- zahartowany metalizator
- Posty: 6655
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re: KRIEGSMASCHINE
Od przybijania piątek to jest nasz bdb! kolega - Mariusz!turbomalina pisze:Nie od wczoraj wiadomo, że duże metalowe pisma są jak MTV. Same lizanie się po dupach między wytwórniami a pismakami. Wyrobiony słuchacz to (przynajmniej dla mnie) osoba która rozlicza każdą płytę własną miarą bez znaczenia czy nowe, powielone, czy cokolwiek. Jeśli chociaż jeden element będzie podparty odpowiednią i słuszną tezą jestem w stanie takiej osobie przybić piątkę. Niezależnie od tego czy jest to andergrand czy mainstream.Riven pisze:no bo jest w tym sporo racji, wystarczy poczytac recenzje w zachodniej prasie.
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
- turbomalina
- starszy świeżak
- Posty: 16
- Rejestracja: 09-02-2014, 10:46
Re: KRIEGSMASCHINE
Kończąc offtopa a wracając do KSM. Po kilku odsłuchach takie oto wrażenie

zobaczymy jak będzie dalej

zobaczymy jak będzie dalej
- yossarian84
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3291
- Rejestracja: 24-07-2010, 12:16
Re: KRIEGSMASCHINE
Nom, nowy Behemoth szybko się nudzi. Wystarczy kilkanascie przesłuchań, żeby z tej płyty wyciągnąć wszystko.ramonoth pisze:Który już mie sie znudził.Nerwowy pisze:Nie zmienia to jednak faktu, że to przyzwoity, przyjemny w odbiorze materiał.
-
est
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10372
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: KRIEGSMASCHINE
Właśnie, że jest zupełnie odwrotnie. No chyba, że ktoś siedzi głęboko w metalowym łomocie z jakichś innych powodów niż ciągoty do takiego grania. Czasami jest ciężko ale zawsze staram się ludzi zrozumieć.Nerwowy pisze:ktoś kto siedzi naprawdę głęboko w metalowym łomocie nie powinien dać się złapać na zastosowane tam patenty
- Tymothy
- postuje jak opętany!
- Posty: 657
- Rejestracja: 07-06-2005, 14:29
-
Bless this tongue
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1191
- Rejestracja: 03-09-2013, 21:47
Re: KRIEGSMASCHINE
czy tylko ja mam wrażenie, że w najlepszym kawałku na płycie czyli Asceticism and passion są nałożne partie bębnów?
- Zenek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1568
- Rejestracja: 15-04-2004, 20:23
Re: KRIEGSMASCHINE
krewetka to taki schabowy świata zachodu, to, że za komuny nie było nie znaczy, że to jest ą ę nie wiadomo co ;)ramonoth pisze:A nie można raz zjeść schabowego, raz frytki, raz zapiekankę harnasia, a czasem przekąsić krewetką? Nowy Behemoth to taki schabowy, prosty w zjedzeniu, zajebiście dobry, ale gdybym miał go wpierdalać codziennie to bym po nim ciągle rzygał.Zenek pisze:Niektorzy chyba mysla, ze jak sluchaja podziemnego metalu to sa w chuj elitarni, z wyrobionym gustem. Rotfl

- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
no jasne, że to nie jest dzieło sztuki, o rozwarstwienie mainstream czy underground też przecież nie chodzi bo to jakieś względne bzdury. Koncepcja "wyrobionego" słuchacza pachnie mi po prostu za bardzo gustem obiektywnym. Dobrze, że kolega mad udzielił się w temacie, bo miałem jego przykład przytoczyć. Generalnie kumaty gościu, słucha wysublimowanego jazzu , spija kawior z każdego mlaśnięcia trąbki czy perkusji, a podnieca się bez opamiętania ostatnimi słabawymi krążkami Nile. Czy to już wyrobiony słuchacz, czy dał się złapać na hamburgera? Bez sensu jest takie wartościowanie po prostu. No offence mad ;]Riven pisze:jakis wyciek z forum behemoth? :D
nerwowy dobrze pisze - nowy behe to przystepny hamburger i tyle, nikt nie mowi ze to jest zle, fajnie czasem opierdolic i jest spoko. i tyle. zreszta czy ktokolwiek oczekiwal czegos wiecej po behemoth? tu nie chodzi nawet o to czy to jest underground czy nie (kogo to tak naprawde obchodzi), tylko o tresc i poziom muzyki nergala. rozumiem ze kogos jara the satanist ale robic z tego jakies wielkie dzielo sztuki moze chyba tylko nergal w trailerach.
Swoją drogą , po przesłuchaniu "The Satanist" stwierdzam, że "Evangelion" to płyta zdecydowanie ciekawsza, ekhm… "spójniejsza", w ich dorobku jakościowo najlepsza i choć tam zapożyczeń więcej, to przynajmniej nie śmierdzi Watain.
Coś tam było! Człowiek!
- vicek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4660
- Rejestracja: 26-10-2011, 19:49
- Lokalizacja: dolinki
Re: KRIEGSMASCHINE
gdyby na evie byly takie wokale jak na nowej
-
Antychróst
- postuje jak opętany!
- Posty: 429
- Rejestracja: 18-10-2012, 22:28
Re: KRIEGSMASCHINE
Jest tak, jak piszesz.Tymothy pisze:całkiem przyjemna smoła to nowe KSM
Chciałbym jednak zauważyć, że, mimo spustów ogółu, płyta nie zrzuciła z piedestału ani ASOD ani Henbane.
Nie są nałożone. To skill grającego.Bless this tongue pisze:czy tylko ja mam wrażenie, że w najlepszym kawałku na płycie czyli Asceticism and passion są nałożne partie bębnów?
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re:
@Skaut
Ale wlasnie tu nie chodzi o zaden gust obiektywny, bo nie mowimy o wartosciowaniu, tylko o zwyczajna ilosc informacji potrzebna do stwierdzenia: O, to jest wielki transgresywny rozpierdol. No jest masa takich receznji nowego Behe przeciez. I nic dziwnego - jak ocenia ten album ktos, kto wczesniej sluchal tylko death metalu, to oczywiste wplywy DSO (w tym wypadku powinnismy niestety mowic o kalkach) czy Watain beda dla niego brzmialy jako cos orygnalnego i swiezego. To mam na mysli, nie jakis tam pseudoelitaryzm. Behemoth jak zwykle w oczywisty sposob posklejany jest z tego co akurat jest w modzie - wystarczy popatrzec jak grali na Demigod i co wtedy bylo najbardziej na fali. Od dawna za malo jest w ich muzyce wlasnego JA, jakiegos sladu niepodrabialnego sznytu, ktory wyroznia danego artyste z calego tego postmodernistycznego bajzlu. No ale luz, to nie jest konieczne do nagrywania dobrych plyt.
Co do tego nile - ja w zasadzie nie znam ostatnich plyt tego zespolu, ale rozumiem slabosc do takiego grania. Co jak co, ale maja wlasny styl i jest to cholernie hermetyczne lojenie. Zreszta przeciez to nic nie zmienia - nie twierdze, ze sluchanie Behemoth to jakas hanba, lol, zwlaszcza, ze lubie ich starsze plyty, a najnowsza wydaje mi sie calkiem niezla. Tylko troche nudna i zachowawcza.
Ale wlasnie tu nie chodzi o zaden gust obiektywny, bo nie mowimy o wartosciowaniu, tylko o zwyczajna ilosc informacji potrzebna do stwierdzenia: O, to jest wielki transgresywny rozpierdol. No jest masa takich receznji nowego Behe przeciez. I nic dziwnego - jak ocenia ten album ktos, kto wczesniej sluchal tylko death metalu, to oczywiste wplywy DSO (w tym wypadku powinnismy niestety mowic o kalkach) czy Watain beda dla niego brzmialy jako cos orygnalnego i swiezego. To mam na mysli, nie jakis tam pseudoelitaryzm. Behemoth jak zwykle w oczywisty sposob posklejany jest z tego co akurat jest w modzie - wystarczy popatrzec jak grali na Demigod i co wtedy bylo najbardziej na fali. Od dawna za malo jest w ich muzyce wlasnego JA, jakiegos sladu niepodrabialnego sznytu, ktory wyroznia danego artyste z calego tego postmodernistycznego bajzlu. No ale luz, to nie jest konieczne do nagrywania dobrych plyt.
Co do tego nile - ja w zasadzie nie znam ostatnich plyt tego zespolu, ale rozumiem slabosc do takiego grania. Co jak co, ale maja wlasny styl i jest to cholernie hermetyczne lojenie. Zreszta przeciez to nic nie zmienia - nie twierdze, ze sluchanie Behemoth to jakas hanba, lol, zwlaszcza, ze lubie ich starsze plyty, a najnowsza wydaje mi sie calkiem niezla. Tylko troche nudna i zachowawcza.
this is a land of wolves now
- dr Kill
- postuje jak opętany!
- Posty: 615
- Rejestracja: 25-10-2011, 23:08
Re:
Dobrze, tylko też jakikolwiek krytycyzm nowszych wydawnictw opierający się na wtórności i powielaniu patentów też można sobie w dupę wsadzić. Skoro ktoś robił coś lepiej i wcześniej, to po co sobie nowymi zespołami głowę zawracać? Jednocześnie przyjmuje się jakby to co było przesłuchane wcześniej nie wpływało na nasz odbiór. A przecież tak nie jest. Oczywistym jest, że nie jest to główna rzecz determinująca nasze gusta, ale jednak pewnego stopnia poznania odrzucić nie można. Co do obrony tezy wyrobienia można podać przykłady popularności średniej klasy zespołów wśród młodzieży. Oprócz muzyki można przytoczyć chociażby przykład książek. Ostatnio zabrałem się za Juliusza Verne i jego "W 80 dni dookoła świata". Uważam, że jeżelibym przeczytał tą książkę w wieku 16-stu lat miałbym inne zdanie na ten temat. Wtedy byłem na początku swojej drogi z jakimkolwiek czytelnictwem. Obecnie mam za sobą parę pozycji i nie wiem, czy skończę tą podróż w 80 dni... "Hobbita" wspominam bardzo dobrze, ale po ostatnim przypomnieniu sobie "Władcy Pierścieni" uważam, że lepiej jej nie czytać drugi raz i pozostawić dobre wspomnienia.Skaut pisze:no jasne, że to nie jest dzieło sztuki, o rozwarstwienie mainstream czy underground też przecież nie chodzi bo to jakieś względne bzdury. Koncepcja "wyrobionego" słuchacza pachnie mi po prostu za bardzo gustem obiektywnym.Riven pisze:jakis wyciek z forum behemoth? :D
nerwowy dobrze pisze - nowy behe to przystepny hamburger i tyle, nikt nie mowi ze to jest zle, fajnie czasem opierdolic i jest spoko. i tyle. zreszta czy ktokolwiek oczekiwal czegos wiecej po behemoth? tu nie chodzi nawet o to czy to jest underground czy nie (kogo to tak naprawde obchodzi), tylko o tresc i poziom muzyki nergala. rozumiem ze kogos jara the satanist ale robic z tego jakies wielkie dzielo sztuki moze chyba tylko nergal w trailerach.
- Drone
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9917
- Rejestracja: 11-06-2012, 15:28
Re: KRIEGSMASCHINE
Gust obiektywny jest jedynym drogowskazem na wyboistej drodze muzyki.
Przegrana jest na wyciągnięcie ręki.
-
White Pharaoh
- postuje jak opętany!
- Posty: 595
- Rejestracja: 04-03-2010, 18:20
Re: KRIEGSMASCHINE
Mam za sobą już tyle przesłuchań, że powoli pojawiają się faworyci. Na tę chwilę najlepsze kawałki na płycie to zdecydowanie Ascetism and Passion oraz Enemy of Man. Szczególnie rozjebuje mnie AaP, a już najbardziej w tych bardziej "hałaśliwych" fragmentach. Momenty w których riffy się rozmywają i tworzy się sciana dźwięków, przez które przebija się momentami rytualna czy plemienna gra Darkside'a, są doskonałe.
Ogólnie płyta nie jest aż tak odpychająca jak początkowo myślałem. Mimo braku jakichś hitów, przykuwa uwagę na dłużej. Wiem, że jest na niej jeszcze sporo smaczków, które odkryję dopiero, gdy podkręce mocniej potencjometr, co niechybnie w weekend uczynię:) Inna sprawa to brzmienie, szczególnie brzmienie perkusji, no ale o tym już kilka osób napisało. Mnie bardziej niż to brzmienie, rozjebuje sama gra pana perkusisty. Szacun.
Ogólnie płyta nie jest aż tak odpychająca jak początkowo myślałem. Mimo braku jakichś hitów, przykuwa uwagę na dłużej. Wiem, że jest na niej jeszcze sporo smaczków, które odkryję dopiero, gdy podkręce mocniej potencjometr, co niechybnie w weekend uczynię:) Inna sprawa to brzmienie, szczególnie brzmienie perkusji, no ale o tym już kilka osób napisało. Mnie bardziej niż to brzmienie, rozjebuje sama gra pana perkusisty. Szacun.
- yossarian84
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3291
- Rejestracja: 24-07-2010, 12:16
Re: KRIEGSMASCHINE
Nie jest. Dzisiaj dostałem egzemplarz i po kilku przesłuchaniach jestem już na tropie MELODII i CHWYTLIWOŚCI. Bardzo dobra płyta, nie tak doskonała jak ostatnia Mgła, ale też nie wiem czy jest sens porównywać.White Pharaoh pisze: Ogólnie płyta nie jest aż tak odpychająca jak początkowo myślałem.
Ostatnio zmieniony 13-02-2014, 19:39 przez yossarian84, łącznie zmieniany 1 raz.










