Wybitnie mnie cieszy v. 2

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 4086
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

09-07-2024, 20:35

DST pisze:
09-07-2024, 19:47
Że jutro pracuję z domu zaczynając od 9:00 wobec czego mogę się zmierzyć z tym dzikim zwierzęciem

Obrazek

Dokonałem szybkiej kalkulacji, że dostanę ognistej sraki prawdopodobnie koło 7:00 i przetrwam videocalla. Trzeba planować spożycie tych sosów od Roleskiego jak branie narkotyków.
Właśnie pisząc to leci mi ślina z ryja. Nie wiem w sumie po co to sobie robię.
Nigdy nie rozumiałem tej fascynacji, ale jak ktoś lubi ogień z dupy, to lubi ;)
To those who did not dare to sing out of tune
Or sing a different song
To march to the beat of a different drum and speak
The truths others fear
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 15472
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

09-07-2024, 20:49

DST pisze:
09-07-2024, 19:47
Że jutro pracuję z domu zaczynając od 9:00 wobec czego mogę się zmierzyć z tym dzikim zwierzęciem

Obrazek

Dokonałem szybkiej kalkulacji, że dostanę ognistej sraki prawdopodobnie koło 7:00 i przetrwam videocalla. Trzeba planować spożycie tych sosów od Roleskiego jak branie narkotyków.
Właśnie pisząc to leci mi ślina z ryja. Nie wiem w sumie po co to sobie robię.
dzie to kupidz??
woodpecker from space
Awatar użytkownika
DST
weteran forumowych bitew
Posty: 1544
Rejestracja: 23-12-2010, 23:02

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

09-07-2024, 21:04

Triceratops pisze:
09-07-2024, 20:49
DST pisze:
09-07-2024, 19:47
Że jutro pracuję z domu zaczynając od 9:00 wobec czego mogę się zmierzyć z tym dzikim zwierzęciem

Obrazek

Dokonałem szybkiej kalkulacji, że dostanę ognistej sraki prawdopodobnie koło 7:00 i przetrwam videocalla. Trzeba planować spożycie tych sosów od Roleskiego jak branie narkotyków.
Właśnie pisząc to leci mi ślina z ryja. Nie wiem w sumie po co to sobie robię.
dzie to kupidz??
Nie jest łatwo, ale ustrzeliłem ostatnio w Biedronce na tych takich dodatkowych regałach gdzie w środku sklepu jest taki pierdolnik z jakimiś specjalnymi produktami. Koleś mi mówił, że kupił w Carrefour. Jak Ci się nie uda znaleźć to spróbuj mnie bolesny (ale też dostępny) Trinidad Scorpion z Roleskiego - częściej go widuję.
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 15472
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

09-07-2024, 21:09

Trinidada opierdalam jak zwykly keczup, bdb, choc smakowo o jedna gwiazdke mniej ostrzejszy Chili jest fajniejszy w smaku. Tego cuda jeszcze nie widzialem w sklepie
woodpecker from space
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10022
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

09-07-2024, 21:43

Roleski ma całą serię takich sosów, bywają i w biedrach i we lidlach.

Teraz sprawdzam bbq carolina, wolę inne madero, a ten nieszczególnie ostry, w smaku taki sobie zresztą:

Obrazek
Die Welt ist meine Vorstellung.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 4786
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

09-07-2024, 23:19

DST pisze:
09-07-2024, 19:47
Trzeba planować spożycie tych sosów od Roleskiego jak branie narkotyków.
Właśnie pisząc to leci mi ślina z ryja. Nie wiem w sumie po co to sobie robię.
Są ok.

Ja polecam
https://ostredzieje.pl/
oraz chorzowski
https://sklep.dzikibill.pl/
Awatar użytkownika
Believer
weteran forumowych bitew
Posty: 1328
Rejestracja: 08-06-2013, 11:27
Lokalizacja: cipsko twojego starego

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

09-07-2024, 23:26

Triceratops pisze:
09-07-2024, 20:49
DST pisze:
09-07-2024, 19:47
Że jutro pracuję z domu zaczynając od 9:00 wobec czego mogę się zmierzyć z tym dzikim zwierzęciem

Obrazek

Dokonałem szybkiej kalkulacji, że dostanę ognistej sraki prawdopodobnie koło 7:00 i przetrwam videocalla. Trzeba planować spożycie tych sosów od Roleskiego jak branie narkotyków.
Właśnie pisząc to leci mi ślina z ryja. Nie wiem w sumie po co to sobie robię.
dzie to kupidz??
Na pewno w Oszołom jest, raz kupiłem i zjadłem, ale jednak habanero z tej serii został stałym bywalcem mojej lodówki.
piotraz
weteran forumowych bitew
Posty: 1066
Rejestracja: 01-04-2011, 11:14

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 00:03

Biedronka, Lidl, bp, auchan....w sumie w dużej ilości sklepów to masz i nie jest to tak ostre jak się spodziewasz:)
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 14355
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 10:27

Uwielbiam ten moment kiedy pogoda wywala wszystkich z butów. Nikt nic nie chce, cisza, spokój, stabilne wyjebongo. Niech lampa napindala do oporu, najlepiej do pierwszego dnia września (Edit: z kalendarza wynika, że do jakiegoś 16 jednak) , kiedy mam ustawiony tryb powrotu do tzw. "normalności". Chwilo trwaj.
14.07.2024
Awatar użytkownika
DST
weteran forumowych bitew
Posty: 1544
Rejestracja: 23-12-2010, 23:02

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 10:58

Believer pisze:
09-07-2024, 23:26
Triceratops pisze:
09-07-2024, 20:49
DST pisze:
09-07-2024, 19:47
Że jutro pracuję z domu zaczynając od 9:00 wobec czego mogę się zmierzyć z tym dzikim zwierzęciem

Obrazek

Dokonałem szybkiej kalkulacji, że dostanę ognistej sraki prawdopodobnie koło 7:00 i przetrwam videocalla. Trzeba planować spożycie tych sosów od Roleskiego jak branie narkotyków.
Właśnie pisząc to leci mi ślina z ryja. Nie wiem w sumie po co to sobie robię.
dzie to kupidz??
Na pewno w Oszołom jest, raz kupiłem i zjadłem, ale jednak habanero z tej serii został stałym bywalcem mojej lodówki.
Hehe moja babcia mówi Ałszman. Zawsze prosi mnie o kupienie tych małych toreb z plastikowymi uchwytami, które są przy kasie bo są ponoć szczytem torbowej inżynierii pod kątem materiału, wyrafinowanego wykończenia i rozmiaru.
Awatar użytkownika
Nerwowy
zahartowany metalizator
Posty: 6297
Rejestracja: 20-06-2009, 14:07

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 11:46

Medard pisze:
09-07-2024, 21:43
Roleski ma całą serię takich sosów, bywają i w biedrach i we lidlach.

Teraz sprawdzam bbq carolina, wolę inne madero, a ten nieszczególnie ostry, w smaku taki sobie zresztą:
Dla mnie to jest król BBQ jak szczupak jest król wód (nie mylić z wódą):

Obrazek

Te inne z whisky, piwem też dobre, ale na dłuższą metę zbyt dominujące w smaku, tutaj za to jest idealny balans między ostrością, wędzonką i pomidorem.
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
mocny2_3
rasowy masterfulowicz
Posty: 2535
Rejestracja: 17-02-2018, 21:00

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 12:14

zwsze kupuje te sosy na allegro bo znaleźć je na miejscu prawie zawsze graniczy z cudem.Zresztą na allegro można trafić znacznie lepsze sosy
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10022
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 12:29

Nerwowy pisze:
10-07-2024, 11:46
Obrazek

Te inne z whisky, piwem też dobre, ale na dłuższą metę zbyt dominujące w smaku, tutaj za to jest idealny balans między ostrością, wędzonką i pomidorem.
będzie sprawdzane, lubię sosy barbecue z wędzonką
mocny2_3 pisze:
10-07-2024, 12:14
zwsze kupuje te sosy na allegro bo znaleźć je na miejscu prawie zawsze graniczy z cudem.Zresztą na allegro można trafić znacznie lepsze sosy
widać zależy jaka jest klientela i kierownictwo sklepów, w mojej okolicy bez problemu do kupienia w biedrze i lidlu
Die Welt ist meine Vorstellung.
Awatar użytkownika
Rejwan
w mackach Zła
Posty: 871
Rejestracja: 17-08-2013, 22:06
Lokalizacja: WWA

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 13:28

DST pisze:
09-07-2024, 21:04
Triceratops pisze:
09-07-2024, 20:49
DST pisze:
09-07-2024, 19:47
Że jutro pracuję z domu zaczynając od 9:00 wobec czego mogę się zmierzyć z tym dzikim zwierzęciem

Obrazek

Dokonałem szybkiej kalkulacji, że dostanę ognistej sraki prawdopodobnie koło 7:00 i przetrwam videocalla. Trzeba planować spożycie tych sosów od Roleskiego jak branie narkotyków.
Właśnie pisząc to leci mi ślina z ryja. Nie wiem w sumie po co to sobie robię.
dzie to kupidz??
Nie jest łatwo, ale ustrzeliłem ostatnio w Biedronce na tych takich dodatkowych regałach gdzie w środku sklepu jest taki pierdolnik z jakimiś specjalnymi produktami. Koleś mi mówił, że kupił w Carrefour. Jak Ci się nie uda znaleźć to spróbuj mnie bolesny (ale też dostępny) Trinidad Scorpion z Roleskiego - częściej go widuję.
ten sos karolina probowalem ale nie do zjedzenia ;) za to ostatnio odkryłem taki bardzo dobry sosik ale w ogóle nie ostry:

Obrazek
To make a mistake is human but to really fuck things up you need a computer.
Awatar użytkownika
DST
weteran forumowych bitew
Posty: 1544
Rejestracja: 23-12-2010, 23:02

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 14:43

Rejwan pisze:
10-07-2024, 13:28
DST pisze:
09-07-2024, 21:04
Triceratops pisze:
09-07-2024, 20:49

dzie to kupidz??
Nie jest łatwo, ale ustrzeliłem ostatnio w Biedronce na tych takich dodatkowych regałach gdzie w środku sklepu jest taki pierdolnik z jakimiś specjalnymi produktami. Koleś mi mówił, że kupił w Carrefour. Jak Ci się nie uda znaleźć to spróbuj mnie bolesny (ale też dostępny) Trinidad Scorpion z Roleskiego - częściej go widuję.
ten sos karolina probowalem ale nie do zjedzenia ;) za to ostatnio odkryłem taki bardzo dobry sosik ale w ogóle nie ostry:

Obrazek
Ja jestem w stanie to zjeść i czuję perwersyjną satysfakcję, tylko gorzej na drugi dzień/po paru godzinach.
Kiedyś z kolesiem pojechaliśmy na koncert do Berlina. Po koncercie wstąpiliśmy do Turków na jakieś żarcie i parę browarków. Mówię, żeby było ostre i żeby się tam za bardzo nie szczypali. Kolesie mówią, że nie ma problemu, ale kilka razy pytali czy na pewno. W końcu jakaś tam tortilla z mięsem wjechała no i było ostro, alw przepiło się zimnym browarem i gitara. Na drugi dzień wyjechaliśmy z Berlina godzinę później, bo lataliśmy na zmianę do kibla. To było jak niekończący się, zapętlony koszmar srania, jak jakaś Dantejska wizja piekła :lol:
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9540
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 14:47

DST pisze:
10-07-2024, 14:43
Ja jestem w stanie to zjeść i czuję perwersyjną satysfakcję, tylko gorzej na drugi dzień/po paru godzinach.
Kiedyś z kolesiem pojechaliśmy na koncert do Berlina. Po koncercie wstąpiliśmy do Turków na jakieś żarcie i parę browarków. Mówię, żeby było ostre i żeby się tam za bardzo nie szczypali. Kolesie mówią, że nie ma problemu, ale kilka razy pytali czy na pewno. W końcu jakaś tam tortilla z mięsem wjechała no i było ostro, alw przepiło się zimnym browarem i gitara. Na drugi dzień wyjechaliśmy z Berlina godzinę później, bo lataliśmy na zmianę do kibla. To było jak niekończący się, zapętlony koszmar srania, jak jakaś Dantejska wizja piekła :lol:
Obrazek
Chop wood. Carry water.
SamborWilk
zaczyna szaleć
Posty: 225
Rejestracja: 02-09-2015, 12:00

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 18:20

Załapałem się na moją wodę więc takie 3 bydlaki zainstalowałem sobie przy dachach. Mauzer 1000 litrów starczał na około tydzień, tutaj mam 6000 litrów więc miesiąc podlewania będzie. No i dzisiaj pada fest więc się napełni :D

Początkowo chciałem coś podziemnego betonowego, ale z podjazdem i miejscówką do wkopania kiepsko.

Obrazek
szczylun
weteran forumowych bitew
Posty: 1565
Rejestracja: 20-02-2018, 23:15

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 18:35

...se siedze, rozpakowywywuje 4 paczki z cd/lp...leci urfaust...za oknem deszcz i grzmi...browarek...chwilo trwaj...
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10022
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

10-07-2024, 20:01

DST pisze:
10-07-2024, 14:43
Ja jestem w stanie to zjeść i czuję perwersyjną satysfakcję, tylko gorzej na drugi dzień/po paru godzinach.
Na drugi dzień wyjechaliśmy z Berlina godzinę później, bo lataliśmy na zmianę do kibla. To było jak niekończący się, zapętlony koszmar srania, jak jakaś Dantejska wizja piekła :lol:
Problemy żołądkowe, dziwne, nawet mogę stwierdzić, że ostre przyprawy, czy sos działają orzeźwiająco,
wstąpiłem dzisiaj do lidla, nie było ostrych roleskich i zakupiłem ostre chili kania, niewiele ostrzejsze od ostrego keczupu,
mogłoby bardziej potrząsnąć, raczej nie polecam:

Obrazek
Die Welt ist meine Vorstellung.
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9540
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: Wybitnie mnie cieszy v. 2

13-07-2024, 22:11

Zaliczyliśmy pożegnanie z operą.

Wybraliśmy się dzisiaj do opery krakowskiej, jak to robimy dwa razy do roku. Generalnie nie do końca przepadam, bo zawsze trwają strasznie długo (z reguły około 3 godzin, chociaż oczywiście są wyjątki), ale lubię mieć kontakt z różnymi formami sztuki, no i to tylko raz czy dwa do roku i zawsze to jakaś stymulacja dla mózgu, coś nowego i nietypowego.

Tylko że nie tym razem.

Historia miała być komedią o tym, jak to krzyżowcy wybrali się na krucjatę, zostawiając za sobą żony na pastwę pewnego hrabiego, który dąży do zbałamucenia tych żon. Brzmi fajnie, krucjaty zawsze na propsie jako temat, komedie to coś luźniejszego, więc też fajnie, a potem się zaczęło i generalnie to przeżyłem jakoś pierwszy akt z ogromną chęcią wyjścia z nudów. Po pierwsze, jeśli to jest komedia, to where funny? Nie widziałem tam nic zabawnego, co najwyżej ze dwa momenty, którego na upartego ktoś mógłby uznać za zabawne. Po drugie, kostiumy były co najmniej dziwne. "Krzyżowcy" to byli kolesie w bojówkach i glanach, na koszulkach nadruki z wielką klatą i sześciopakiem (co?). Ci, którzy pozostali, przebrani byli za hipisów - dopiero pod sam koniec aktu zrozumiałem, że to miało oznaczać, że to pacyfiści, którzy nie poszli na wojnę (żona na to w ogóle nie wpadła i mówi, że nie wpadłaby nigdy). Na sam koniec to, że główny aktor był czarny, co w połączeniu z faktem, że reżyser jest Niemcem, sprawiało potężne wrażenie operowego Netflixa, w którym średniowieczny francuski hrabia grany jest przez Senegalczyka, do tego bardzo znacząco dotykając tych wszystkich kobiet na scenie (nie czaję, co to w ogóle za pomysł i co miał przekazać). Bliższe to było do wodewilu, niż do opery. Z tego co słyszałem od żony, to panie czekające w kolejce do łazienki również nie były przekonane. A, jeszcze dekoracją w tle były plansze z jakąś dżunglą xD co do kurwy, o co chodzi?

Akt 1 się skończył i poszliśmy kupić kawę. Wystałem w kolejce 15 minut, sprzedali mi kawę, po czym gdy siedliśmy do stolika, natychmiast przyszła kobieta mówiąca nam, że już czas iść na salę. Próbowałem pić tę kawę szybciej, ale nie było bata, była po prostu za gorąca. Po minucie przyszła po raz drugi, wtedy już się pokłóciłem z deka i powiedziałem, że to bez sensu, po chuj sprzedają gorące napoje do ostatniej chwili, skoro nie ma szans nawet tego wypić? A tanie to to też nie jest, sorry. W końcu dziewczyna wysłała do nas kolesia, który spytał, czy idziemy, na co powiedziałem, że nie, zostajemy, i tak oto popierdoliliśmy akt 2:-)

Dlaczego piszę o tym w temacie "wybitnie mnie cieszy"? Bo zaliczyliśmy potem bardzo długi spacer spod opery aż do pętli tramwajowej na Płaszowie, po drodze zaliczyliśmy lody, napoje i przegadaliśmy wiele różnych tematów, które były o wiele ciekawsze niż to, co nas spotkało w budynku opery, któremu powiedzieliśmy adieu.
Chop wood. Carry water.
ODPOWIEDZ