Co teraz czytacie? v.2

Czytasz coś więcej niż etykiety Domestosa w kiblu?

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
WaszJudasz
zahartowany metalizator
Posty: 3591
Rejestracja: 16-11-2010, 13:18

Re: Co teraz czytacie? v.2

06-06-2026, 16:41

Kilgore pisze:
06-06-2026, 07:07

O pięć tomów opowiadań? Zawsze myślałem że są cztery
Bo są cztery, pomyliło mi się :)
Żwirek i Muchomorek pisze:
05-06-2026, 19:33

A wiesz, że Card w końcu, po 23 latach przerwy, wreszcie domknął cykl o Alvinie?
https://www.amazon.com/Master-Alvin-Tal ... 765300184
Teraz już wiem, dzięki! Może ktoś się zlituje i to u nas wyda, zanim przerobię od początku...
Żwirek i Muchomorek pisze:
05-06-2026, 19:33
Ta baśniowa dobroć to coś co w ogóle mi się kojarzy z całą znaną mi twórczością Carda. On nawet jak opisuje jakieś konflikty, tragedie i tak dalej, to to zawsze jest wpisane w optymistyczną wizję rzeczywistości, w której świat i ludzie są generalnie dobrzy, tylko czasami błądzą. Tak to pamiętam, może mylnie - tak czy owak, to bardzo "jasny" pisarz.
Tak jest, chociaż ma też kontrtendencję - być może samemu będąc tej swojej nieuleczalnej dobroci świadomy - do epatowania od czasu do czasu opisami okrucieństwa i bezwzględności, jak np. w Cieniu Endera, gdy opisuje byt gangów bezdomnych dzieci w Amsterdamie.
Mózg powiększa się w czaszce, kiedy wody w rzece wzbierają. Wtenczas błony czerepu się wznoszą, przybliżając do czaszki.
Awatar użytkownika
SODOMOUSE
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11488
Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
Lokalizacja: POSERSnań

Re: Co teraz czytacie? v.2

06-06-2026, 16:44

Kilgore pisze:
06-06-2026, 07:07
WaszJudasz pisze:
05-06-2026, 18:35
Żwirek i Muchomorek pisze:
04-06-2026, 20:49

Kurde, czytałem to sto milionów lat temu, ale w ogóle jak to sobie teraz próbuje przypomnieć, to ta trylogia sequeli (Mówca umarłych, Ksenocyd, Dzieci umysłu) była sto razy lepsza i ciekawsza niż oryginalna Gra Endera. Pomysł na kosmitów (tych drugich, nie pequeninos) był dość oryginalny i w ogóle miało to świetny klimat. Dżungla, obce planety, jakieś lekko mistycyzujące odloty, zderzenia kultur... wypisz wymaluj lektura pod "Mar da Deriva" VAURUVA. Muszę to sobie odświeżyć, może w lecie znajdzie się czas.
Dla mnie Orson Scott Card i jego klasyki to w ogóle osobisty przekult i w dupie mam utyskiwania na wszelkie niedostatki i przesady jego prozy, które przeważnie sam też zresztą dostrzegam, tyle że mi nie wadzą.


Obrazek

Klasyczna tetralogia Endera jest zajebista - i tak, od Mówcy w górę to jest już coś innego, i moim zdaniem też lepszego. Pięciologia Cienia też jest spoko, choć co niektóre rozwiązania fabularne i rozważania moralne mogą męczyc, niemniej bardzo ciekawie powrócić do wydarzeń z Gry Endera widzianych teraz z perspektywy Groszka. Pierwsze spotkania w świcie Endera są zdecydowanie warte uwagi, Ender na wygnaniu mniej zdecydowanie.

Prequele to już wiadomo, pańszczyna, acz pamiętam, że mi Pierwsza wojna z Formidami (W przededniu/Pożoga/Przesilenie) weszła przyjemnie, choć raczej do tego nie wrócę. Wrócę natomiast na 100% do Alvina i mam nadzieję, że tym razem nie zabije mnie wylewająca się z tego baśniowa dobroć oraz do Pamięci Ziemi (cały cykl przeczytany w krzemie i zakupiony w papierze). Z łanszotów bardzo podobał mi się Mistrz Pieśni i tamto o Kolumbie, zapomniałem tytułu. Ubolewam głęboko, że z cyklu Lovelock wyszedł tylko pierwszy tom.

Opowiadania, te pięć tomów z Amberu - prawie sam miód. Najbardziej zaskakujące bywa tam to, że momentami ten w dobroć i cnotę opływający mormon okazuje się godnym dziedzictwa najbardziej drapieżnych autorów łapiącej za trzewia grozy.

A i tak wiadomo, że najlepsze ze wszystkiego są Glizdawce.
O pięć tomów opowiadań? Zawsze myślałem że są cztery

Obrazek
Jaki jest piąty?
pionty, aka piąnty jest tutej, tej.... XD
ODPOWIEDZ