Warszawa

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18543
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Warszawa

13-09-2016, 11:31

Ascetic pisze:
korki, eee tam, kto Ci każe walić w miasto o 8.30? jak masz komfort, że możesz coś załatwić o 10/11, to jest jak w każdym innym mieście

hałas, eee tam po raz kolejny, zależy w jakiej dzielnicy/ a nawet fragmencie tej dzielnicy mieszkasz.
Komfort to jest to, ze jak mi w trakcie popijawy zabraknie wutki to do sklepu mam 30 metrow, do drugiego 40 a do trzeciego 50. A jak zapomne hajsu to pan Gienio albo pani Krysia da mi bez problemu bezgotowkowo.

Mam siostre w Warszawce, bywam u niej czasami do 2 tygodni, pierdolona meczarnia, jak zabraklo alkoholu to byla kurwa jakas wielka wyprawa do jakiegos "pobliskiego" sklepu z buta kilometr a z powrotem taksowka. Na osiedle nie da sie wejsc bo jakies szlabany, wartownik i karty z kodami. Jak w Alcatraz.
woodpecker from space
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 15780
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: Warszawa

13-09-2016, 11:43

Triceratops pisze:
Mam siostre w Warszawce, bywam u niej czasami do 2 tygodni, pierdolona meczarnia, jak zabraklo alkoholu to byla kurwa jakas wielka wyprawa do jakiegos "pobliskiego" sklepu z buta kilometr a z powrotem taksowka. Na osiedle nie da sie wejsc bo jakies szlabany, wartownik i karty z kodami. Jak w Alcatraz.
uroki nowych osiedli budowanych na obrzeżach :P
niby miasto a jednak wieś :P
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Warszawa

13-09-2016, 11:51

Triceratops pisze:
Ascetic pisze:
korki, eee tam, kto Ci każe walić w miasto o 8.30? jak masz komfort, że możesz coś załatwić o 10/11, to jest jak w każdym innym mieście

hałas, eee tam po raz kolejny, zależy w jakiej dzielnicy/ a nawet fragmencie tej dzielnicy mieszkasz.
Komfort to jest to, ze jak mi w trakcie popijawy zabraknie wutki to do sklepu mam 30 metrow, do drugiego 40 a do trzeciego 50. A jak zapomne hajsu to pan Gienio albo pani Krysia da mi bez problemu bezgotowkowo.

czyli na zeszyciku się leci ; -)

Mam siostre w Warszawce, bywam u niej czasami do 2 tygodni, pierdolona meczarnia, jak zabraklo alkoholu to byla kurwa jakas wielka wyprawa do jakiegos "pobliskiego" sklepu z buta kilometr a z powrotem taksowka. Na osiedle nie da sie wejsc bo jakies szlabany, wartownik i karty z kodami. Jak w Alcatraz.
no nie wiem gdzie Twoja siostra mieszka ;-) ja mam wszystko koło siebie. szame jaką kto preferuje, 3xfryzjer, tyle samo aptek - jak coś znów na baniak bedę musiał przyjąć. delikatesy. biedre. i różne inne. zęby zrobię x 3, nawet mi dupę ogolą po sąsiedzku jak bedę miał taką fantazje ;-) do kina mam 15 minut. tak z 5 siłowni. o drążkach i ścieżkach rowerowych pisałem. a i w prawie każdej szkole basen. teraz walą mi piękny dom kultury. będę mógł tańczyć zumbę. fajnie, co? nawet telewizję mam koło siebie, jakbym chciał nasrać w swoje gniazdo tj. jakby mnie zaproszono w temacie "patologia na forum metalowym";-) reasumując. mógłbym się stąd nie ruszać. zresztą sporadycznie to robię ...


co do Alcatraz. są miejsca, gdzie z zewnątrz nie wejdziesz, a wpuści Ciebie tylko ochroniarz, a i to po zczytaniu z palucha, czy to aby na pewno ty. specajlnie się temu nie dziwię. jak masz dom za 5 baniek, i tak w autach z 2 mln. to trzeba się zastanowić, czy jednak nie warto.
być może zostanie to potraktowane jako zachłyśnięcie Warszawą, czy jakieś je mitologizowanie, ale to są naprawdę moje obserwacje. są np. ludzie którzy tutaj nie mieszkają na stałe, ale maja dom/ mieszkanie, bo muszą być ileś tam razy w miesiącu ws. spraw zawodowych. to się przekłada na tak właśnie postrzegane bezpieczeństwo. tak jak wyżej ja się tym ludziom nie dziwię. ja sam nie mieszkam na zamkniętym osiedlu, ale kwestie bezpieczenstwa są dla mnie istotne. było sporo włamań. piwnice stoją otwarte, po co znów wymieniać kłódki. to że straż miejska krąży, że jest aktywny posterunek policji, jest dla mnie ważne.

poza tym co kto lubi. ja się urodziłem i wychowałem w mieście. teraz jest inne. latanie za kurami po obejściu, póki co średnio mnie kręci ;-)
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
Only_True_Believers
zahartowany metalizator
Posty: 3337
Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
Lokalizacja: planeta małp

Re: Warszawa

13-09-2016, 12:53

Witamy w Warszawie, wielkim mieście małych ludzi.
Black metal is the last bastion of white people culture. Everything else has been degenerated.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Warszawa

13-09-2016, 13:02

Only_True_Believers pisze:Witamy w Warszawie, wielkim mieście małych ludzi.
od razu tak kategorycznie ...
lys på slutten av lys
Karkasonne

Re: Warszawa

13-09-2016, 13:02

Small people in big houses,
there is one way to act,
there is one way to think.
Dictatorship of the Mediocre.
Awatar użytkownika
Only_True_Believers
zahartowany metalizator
Posty: 3337
Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
Lokalizacja: planeta małp

Re: Warszawa

13-09-2016, 13:06

Ascetic pisze:
Only_True_Believers pisze:Witamy w Warszawie, wielkim mieście małych ludzi.
od razu tak kategorycznie ...
jako autochton moge kategoryzować , cieżko tu sie żyje, ludzi jest duzo,do tego to chuje, butelka coli na bulwarach 12 zł i ciągle hałas. Mimo to jest duzo plusów, np szybki internet, wszędzie blisko i większe zarobki.
Black metal is the last bastion of white people culture. Everything else has been degenerated.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Warszawa

13-09-2016, 13:22

Only_True_Believers pisze:
Ascetic pisze:
Only_True_Believers pisze:Witamy w Warszawie, wielkim mieście małych ludzi.
od razu tak kategorycznie ...
jako 1.autochton moge kategoryzować , cieżko tu sie żyje, ludzi jest duzo,2.do tego to chuje, butelka coli i bulwarach 12 zł i ciągle hałas. Mimo to jest duzo plusów, 3.np szybki internet, wszędzie blisko i większe zarobki.
1. mówisz, że jako element napływowy nie mam prawa do oceny tego jebnika? ;-) git

2. główna myśl, która się raczej nie przebiła przez moje słowotoki ….

3. to znów brzmi jak nafinfejs, czyli szydera. dobra nie czepiam się. uważam podobnie. dla mnie wygodne miasto. ot tyle. a, że są minusy. no są.
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
Only_True_Believers
zahartowany metalizator
Posty: 3337
Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
Lokalizacja: planeta małp

Re: Warszawa

13-09-2016, 13:37

nic nie mam do elementu napływowego, wszyscy jesteśmy Polakami i każdy ma prawo mieszkać sobie gdzie chce. Tak jeszcze odnośnie warszawy to miasto idealne właśnie dla ludzi ktorych jedynym celem jest zapierdalać w korporacji i iść po trupach do celu oraz imprezowiczów chodzących po klubach. Jako człowiek lubiący cisze i spokój, mecze sie tu :)
Black metal is the last bastion of white people culture. Everything else has been degenerated.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Warszawa

13-09-2016, 13:45

Only_True_Believers pisze:nic nie mam do elementu napływowego, wszyscy jesteśmy Polakami i każdy ma prawo mieszkać sobie gdzie chce. Tak jeszcze odnośnie warszawy to miasto idealne właśnie dla ludzi ktorych jedynym celem jest zapierdalać w korporacji i iść po trupach do celu oraz imprezowiczów chodzących po klubach. Jako człowiek lubiący cisze i spokój, mecze sie tu :)
zresztą Warszawa taka autochtoniczna i homogeniczna jak np. Wrocław. no może Twoje pokolenie, bo na pewno nie Twoich rodziców.
(swoją drogą nie mogę przeboleć, że czerwone kurwie rozbierały to co zostało z Wr [po wizycie Pana Koniewa w 45' ] i wywoziły do Ww)

opisałeś swoje indywidualne preferencje, ja mam inne, ale się chyba zgadzamy, że miasto ma plusy?
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
Only_True_Believers
zahartowany metalizator
Posty: 3337
Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
Lokalizacja: planeta małp

Re: Warszawa

13-09-2016, 13:50

Oczywiście ,że ma. Jeżeli znajdzie sie prace w dobrej lokalizacji i dom jest tez w miare cichym miejscu to jest tu nawet spoko. Rok temu przyjechała do mnie rodzinna Norwegii i przez pare dni oprowadzałem ich po warszawie, jednocześnie oprowadzając siebie bo na codzien nie mam na to czasu. I bez przesady napisze, że Warszawa zrobiła na nich ogromne wrażenie, mamy sporo zabytków, dość czyste ulice, piękne muzea, brak żebraczy cyganów i ćpunów tez im bardzo odpowiadał.
Black metal is the last bastion of white people culture. Everything else has been degenerated.
est
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10140
Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
Lokalizacja: Trockenwald

Re: Warszawa

13-09-2016, 13:56

Warszawa? Mój wujek miał kiedyś, potem zmienił na Skodę 105. Potem spadł po pijaku ze schodów i już się nie obudził.
Awatar użytkownika
moonfire
zahartowany metalizator
Posty: 3483
Rejestracja: 10-05-2011, 00:48

Re: Warszawa

13-09-2016, 13:58

Nothingface pisze:OD jakiegoś czasu mieszkam w Toruniu. Lecz w perspektywie roku lub dwóch planuję przeprowadzkę do większego miasta: Poznań, Wrocław czy Warszawa. Przyznam, że opcja Warszawska jest najbardziej prawdopodobna i kusząca. Kusi mnie wielkomiejskość, gdyż jestem fanem wielkich miast. Nie dla mnie są bieszczady, domki na środku wysp na jeziorze, dzikie chaszcze, wioski z kurem i mućką. Ja by dobrze funkcjonować potrzebuję bodźców, zgiełku, tłumów. Ponadto podziwiam wielkie miasta jako symbole powodzenia i kapitalizmu (Marzeniem moim jest się przejść po Manhattanie) . Pomijając przy tym tak oczywiste kwestie jak możliwości edukacyjne, zawodowe czy dostęp do kultury. Może na dłuższą metę jest to męczące. Czuję jednak, że Toruń jest za mały.
Czy ktoś z was też ma taką potrzebę "Wielkomiejskości"? Czy ktoś też czuje, że tylko w big city może rozwinąć skrzydła?
Poza tym macie jakieś rady dla potencjalnego, przyszłego mieszkańca stolicy?
Dla mnie osobiście miasto tego rzędu wielkości jest idealne do życia. Ani za dużo zgiełku, ani wsi. Są tu miejsca, nawet niedaleko centrum, gdzie przysłowiowe psy fiutami wodę piją, i to jest w tego typu mieście dobre. Są jakieś koncerty (co prawda tutaj metalu prawie nie uświadczysz, bo wieje hipsteriadą i krytyką potyliczną), można pójść do kina, teoretycznie do teatru (praktycznie zaś już od dawna nie chodzę, bo granie na poziomie telenoweli mnie nie interesuje) czy wystawę. Natomiast jeśli chodzi już o sam Toruń, to nie jest tak wesoło. Miasto dawno straciło swoją dynamikę, główna uczelnia (UMK) stała się uniwerkiem powiatowym, gdzie poziom leci na łeb. Do tego brak przemysłu, za to naddatek zadufanej w sobie elitki artystyczno-aktorskiej i propaganda sukcesu. Osobiście, gdybym miał wybierać, to gdyby tylko robota była dla mnie, wybrałbym Rzeszów. Prognozy mówią, że to jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie przyrost naturalny będzie rósł.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Warszawa

13-09-2016, 14:02

Only_True_Believers pisze:Oczywiście ,że ma. Jeżeli znajdzie sie prace w dobrej lokalizacji i dom jest tez w miare cichym miejscu to jest tu nawet spoko. Rok temu przyjechała do mnie rodzinna Norwegii i przez pare dni oprowadzałem ich po warszawie, jednocześnie oprowadzając siebie bo na codzien nie mam na to czasu. I bez przesady napisze, że Warszawa zrobiła na nich ogromne wrażenie, mamy sporo zabytków, dość czyste ulice, piękne muzea, brak żebraczy cyganów i ćpunów tez im bardzo odpowiadał.
dokładnie,
jak już kiedyś pisałem, lubię porządek i czystość (taki mały hitlerek ze mnie, czystość ma wiele wymiarów …. ). tu gdzie stacjonuje nie powiem złego słowa, ordnung normalnie jak na ziemiach odzyskanych. lubię to. ale, wiem, że to też nie wynik jakichś specjalnych uwarunkowań, tylko tego, że są firmy (dużo firm), są podatki normalnie ściągane i jest po prostu z czego.

koncentrując się na jednym wątku. moja młoda prawie w ogóle nie zna miasta. a ze mnie byłby taki przewodnik np. dla jakiegoś forumowego kolegi , że byśmy tylko odwiedzili 5 knajp, które znam. z drugiej strony nie mam potrzeby zostania varsavianistą. nie jestem stąd. moje serce jest gdzie indziej. traktuję to miasto jak komfortową k...ę (choć papierków nie rzucam na ulicy, wracam z nimi do domu w kieszeni ;_). teraz ją dymam bo jest ok. później mam nadzieje, że będzie mi dane ją kopnąć w żyć. albo ona mnie kopnie ;-) się uwidzi …

ps. miło, że zawitałeś, bo niby wątek o Warsaw, a tu tylko Kraków. 535 przynajmniej na moment w odwrocie ;-)
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Warszawa

13-09-2016, 14:04

est pisze:Warszawa? Mój wujek miał kiedyś, potem zmienił na Skodę 105. Potem spadł po pijaku ze schodów i już się nie obudził.
no tak,
tak to jest z traumami z dzieciństwa,
ja mam tak z Krakowem ;-)
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
Puszczyk
rozkręca się
Posty: 76
Rejestracja: 22-06-2016, 01:46
Lokalizacja: Kraków Miasto Wilkołaków

Re: Warszawa

13-09-2016, 14:11

Ascetic pisze:
est pisze:Warszawa? Mój wujek miał kiedyś, potem zmienił na Skodę 105. Potem spadł po pijaku ze schodów i już się nie obudził.
no tak,
tak to jest z traumami z dzieciństwa,
ja mam tak z Krakowem ;-)
A co ci zrobili w Krakowie jeżeli wolno zapytać. :)
Karkasonne

Re: Warszawa

13-09-2016, 14:11

moonfire pisze: Osobiście, gdybym miał wybierać, to gdyby tylko robota była dla mnie, wybrałbym Rzeszów. Prognozy mówią, że to jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie przyrost naturalny będzie rósł.
Nie przyrost naturalny tylko populacja bo Ukraina jest obok xD
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Warszawa

13-09-2016, 14:16

Puszczyk pisze:
Ascetic pisze:
est pisze:Warszawa? Mój wujek miał kiedyś, potem zmienił na Skodę 105. Potem spadł po pijaku ze schodów i już się nie obudził.
no tak,
tak to jest z traumami z dzieciństwa,
ja mam tak z Krakowem ;-)
A co ci zrobili w Krakowie jeżeli wolno zapytać. :)
ciekawski, co?
Panie Paszczak, odpowiadam co następuje:

miałem mieć żonę z Chrzanowa (mieszkaliśmy w Krakowie dodam, Chrzanów to też małopolska, wiesz to tak pomiędzy Kr a Kat)

finał jest taki, że … jak słyszę Kraków przypomina mi się jej garbaty nos … cycki też (fajne miała, takie jak lubię DD) … takie tam story … nic szczególnego …
lys på slutten av lys
535

Re: Warszawa

13-09-2016, 14:18

Ascetic pisze:
ps. miło, że zawitałeś, bo niby wątek o Warsaw, a tu tylko Kraków. 535 przynajmniej na moment w odwrocie ;-)
W jakim odwrocie? Prowadzisz jakieś zawody? To może ja słowo od siebie. Ciężko porównywać chojnie dofinansowaną metropolię z przez lata zapuszczonym miastem, którym rządzi klika kościelno-partyjna. Kraków w którym się urodziłem i mieszkam, nie może się równać z Warszawą i nie mam intencji, by prowadzić jakąś wyimaginowaną wojenkę. Jedynym plusem mieszkania tu, a nie tam, który widzę jest fakt, że mam rzut beretem w góry i mogę tam jechać kiedy mam na to ochotę, W stolycy mógłbym se ewentualnie skoczyć na Ochotę.
Awatar użytkownika
Puszczyk
rozkręca się
Posty: 76
Rejestracja: 22-06-2016, 01:46
Lokalizacja: Kraków Miasto Wilkołaków

Re: Warszawa

13-09-2016, 14:21

Ascetic pisze:
ciekawski, co?
Panie Paszczak, odpowiadam co następuje:

miałem mieć żonę z Chrzanowa (mieszkaliśmy w Krakowie dodam, Chrzanów to też małopolska, wiesz to tak pomiędzy Kr a Kat)

finał jest taki, że … jak słyszę Kraków przypomina mi się jej garbaty nos … cycki też (fajne miała, takie jak lubię DD) … takie tam story … nic szczególnego …
Miałem nadzieję że to bardziej historia z dreszczykiem lub ewentualnie z maczetami w tle, ale ok :-)

Wiem gdzie jest Chrzanów.
ODPOWIEDZ