Wasze sporty

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12344
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: Wasze sporty

03-06-2026, 12:03

Pelson pisze:
03-06-2026, 11:43
ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze:
03-06-2026, 11:26


Nie no, wiadomo ze to nie jest jakas tragedia, po prostu mam taka refleksje, ze jesli chodzi o budowanie masy miesniowej, to jest to proste jak za przeproszeniem jebanie - machasz coraz wiekszymi ciezarami i wsuwasz duzo bialka, ale jak chce sie zbudowac fajna sylwetke, to zaczyna sie fizyka kwantowa.
Popolemizowałbym trochę, bo to trochę Twoja bańka i nabieranie wagi Ci wychodzi, więc siłą rzeczy będziesz twierdził, że to prosta robota.
Ale np mój syn, w wieku 18 lat, gdy zaczął poważniej dźwigać, by zaczerpnąć trochę świeżych kilogramów, to po 6 miesiącach odpuścił, bo, cyt. "nie był w stanie tyle jeść". Zrobił 4-5 kg, z poziomu 66 do 71 kg, przy wzroście ca 180 cm. Także przy niektórych typach sylwetki nie ma tak z górki, jak się wydaje.
ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze:
03-06-2026, 11:26
Co do uzywania lzejszych hantli, to mam niestety tylko jedna pare, nie wyobrazam sobie robienia progresji wewnatrz pojedynczego cwiczenia, zwlaszcza na motylkach, wiecej bym zmienial ciezary niz cwiczyl. Z tymi nuobellami albo innymi automatycznymi hantlami to by sie dalo. Chyba ze masz na mysli cos innego.
A, tutaj się nie zrozumieliśmy bo nawet nie wiem co to za typ hantli i w sumie kompletnie się na domowym sprzęcie nie znam. Zakładałem, że to są jakieś szybkozłącza i talerze, które pozwalają w miarę płynnie zmieniać ciężar.
Triceps był w sprawach domowego rzeźbienia lepiej poinformowany, ja ciągle staromodnie chodzę do publicznej siłowni.
Co Ty mowisz, ze 4-5 kg masy miesniowej w pol roku to jest jakis bardzo slaby wynik? :wtf:
Nie wiem czy to tylko kwestia sylwetki, w wieku 18 lat metabolizm jeszcze zapiernicza szybko, wiec duzo sie przyjmuje i duzo tez sie spala.
Chcialbym miec swoja droga taki problem ze nie jestem w stanie w siebie wcisnac jak jest duzo jedzenia, u mnie to raczej glodzenie sie :yoinks:
Te szybkozlacza i talerze to wlasnie to o czym na poczatku pisalem, ze chcialbym, ale to na tyle powazny wydatek i tyle mozliwosci, ze trzeba wpierw je przemyslec powaznie, co konkretnego wybrac.
Niestety mieszkam na pustyni silowniowej i nic nie mam w okolicy
Find your flow
Tomaszm3
rozkręca się
Posty: 44
Rejestracja: 23-05-2026, 00:00

Re: Wasze sporty

03-06-2026, 12:14

Ale konkludujac wypowiedz Ty chyba Sebastian jesteś po ²
20 roku życia chyba że coś pomieszałem. Wtedy organizm się rozkręca z metabolizmem. Następuje to stopniowo ja u siebie po 30 roku życia zauważyłem inny przyrost materii. Że nazre się na grillu a następny dzień jednak samo nie schodzi. Że trzeba do tego konsekwentnych działań

Ja nie mam z tym problemu ze 5 rano i macham hantlami. Zawsze grafik ćwiczeń staram się wpasować w grafik pracy zawodowej i rodziny. Bez śniadania świeżo po przebudzeniu hantle smakują najlepiej.

Przeszło mi jakieś ściganie - zaczynam od 90 kg i maksymalnie podbijam do 110. To są moje ciężary, czuję się przy tym perfekcyjnie i robię sobie na serie. Zaraz inaczej głowa pracuje. Z nikim się nie ściagsm. Tylko i wyłącznie dla samego siebie. Z rowerem mam tak samo. 40 km pykne na słuchawkach - robi to dla siebie.

A że mam chwiejną psychikę robię w wieku 40 lat typowo dla siebie. Egoistycznie czy nie w zdrowym ciele zdrowy duch.

Ważne żeby sobie zdać sprawę z własnych ograniczeń. Jak miałem lat 18t to imprezie zakrapianej po 3 godzinach snu 140 km od siebie jechałem na rowerze do Czech i wracałem następnego dnia z pampersem pod duoą. Ale to było 20 lat temu ponad. Szanuje bardzo ludzi którzy wyznaczają granice - dziś może te 140 km zrobiłbym w jedną stronę. Ale nie z powrotem.

Powtarzam zawsze mierz siły na zamiary.
Ostatnio zmieniony 03-06-2026, 12:34 przez Tomaszm3, łącznie zmieniany 2 razy.
Pelson
rasowy masterfulowicz
Posty: 2462
Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
Lokalizacja: Jeteborie

Re: Wasze sporty

03-06-2026, 12:33

ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze:
03-06-2026, 12:03
Pelson pisze:
03-06-2026, 11:43
ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze:
03-06-2026, 11:26


Nie no, wiadomo ze to nie jest jakas tragedia, po prostu mam taka refleksje, ze jesli chodzi o budowanie masy miesniowej, to jest to proste jak za przeproszeniem jebanie - machasz coraz wiekszymi ciezarami i wsuwasz duzo bialka, ale jak chce sie zbudowac fajna sylwetke, to zaczyna sie fizyka kwantowa.
Popolemizowałbym trochę, bo to trochę Twoja bańka i nabieranie wagi Ci wychodzi, więc siłą rzeczy będziesz twierdził, że to prosta robota.
Ale np mój syn, w wieku 18 lat, gdy zaczął poważniej dźwigać, by zaczerpnąć trochę świeżych kilogramów, to po 6 miesiącach odpuścił, bo, cyt. "nie był w stanie tyle jeść". Zrobił 4-5 kg, z poziomu 66 do 71 kg, przy wzroście ca 180 cm. Także przy niektórych typach sylwetki nie ma tak z górki, jak się wydaje.
ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze:
03-06-2026, 11:26
Co do uzywania lzejszych hantli, to mam niestety tylko jedna pare, nie wyobrazam sobie robienia progresji wewnatrz pojedynczego cwiczenia, zwlaszcza na motylkach, wiecej bym zmienial ciezary niz cwiczyl. Z tymi nuobellami albo innymi automatycznymi hantlami to by sie dalo. Chyba ze masz na mysli cos innego.
A, tutaj się nie zrozumieliśmy bo nawet nie wiem co to za typ hantli i w sumie kompletnie się na domowym sprzęcie nie znam. Zakładałem, że to są jakieś szybkozłącza i talerze, które pozwalają w miarę płynnie zmieniać ciężar.
Triceps był w sprawach domowego rzeźbienia lepiej poinformowany, ja ciągle staromodnie chodzę do publicznej siłowni.
Co Ty mowisz, ze 4-5 kg masy miesniowej w pol roku to jest jakis bardzo slaby wynik? :wtf:
Nie wiem czy to tylko kwestia sylwetki, w wieku 18 lat metabolizm jeszcze zapiernicza szybko, wiec duzo sie przyjmuje i duzo tez sie spala.
Chcialbym miec swoja droga taki problem ze nie jestem w stanie w siebie wcisnac jak jest duzo jedzenia, u mnie to raczej glodzenie sie :yoinks:
Te szybkozlacza i talerze to wlasnie to o czym na poczatku pisalem, ze chcialbym, ale to na tyle powazny wydatek i tyle mozliwosci, ze trzeba wpierw je przemyslec powaznie, co konkretnego wybrac.
Niestety mieszkam na pustyni silowniowej i nic nie mam w okolicy
4-5 kg masy, z tego może 2-3 to mięśnie. Jadł naprawdę sporo (dla mniej wprawnych w czytaniu między wierszami: wpierdalał porcje jak knur), pchał w siebie kreatynę, co boleśnie odczuwałem przy kasie w Lidlu i później w zużyciu miękkiego papieru. W jego mniemaniu efekty w relacji do przeznaczonej kasy i poświecenia nie były zbyt wysokie i eksperyment został zarzucony.
Co do drugiej kwestii- moja optyka jest taka, że nawet gdybym miał dom, to jedyny sprzęt fitnessowy jakim chciałbym zagracić garaż to stacjonarny rower i ergometr narciarski. Jeżdżenie na siłownię daje mi coś w rodzaju motywacyjnego kopa- skoro już tu dotarłem przez słotę i wiatry, to nie po to, by odstawiać manianę, tylko solidnie poćwiczyć. Plus dodatkowy jest za to, że uczęszczam do miejsca, w którym jest naprawdę spokojnie, jest bardzo mało osobników, których karykatury idzie zobaczyć na prześmiewczych charakterystykach na yt i mam na miejscu ogólnodostępną saunę.
Wiem, że Tric był zwolennikiem ćwiczenia w domu. Ja preferuję publicze miejsca.
Rejwan pisze:
29-05-2025, 22:19
polecam poczytać Rothbarda
Tomaszm3
rozkręca się
Posty: 44
Rejestracja: 23-05-2026, 00:00

Re: Wasze sporty

03-06-2026, 12:42

Ja też wolę ćwiczyć w domowym zaciszu i tak staram się ćwiczyć konsekwentnie. Bywa tak że sobie 110 kg sztangę zarzucam i później po paru seriach nie mam siły jej odłożyć i jest problem ale zawsze sobie poradzę. MI SIĘ NIE CHCE GADAĆ Z DEBILAMI. Na siłowni :Ciągle ktoś podbija siema Tommy słyszałem o i tym i o tym.. Możesz potwierdzić. Abstrahując że na każdej siłowni są z mojej pracy dziewczyny z kancelarii ja staram się od tego wszystkiego uwolnić i nie mam ochoty na ten nędzne gadki. Ćwiczenia z ciężarami to metafizyka i wkurwia mnie mocno jak mi ja ktoś zaburza.

W sensie wkurwia mnie.
ODPOWIEDZ