ULVER
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Morph
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8973
- Rejestracja: 27-12-2002, 12:50
- Lokalizacja: hyperborea
- Kontakt:
Re: ULVER
Lol, jaki kloc. Przez takie gówna jak to czy ostatni album (WotR) niedługo nie będę mógł w spokoju odpalić Perdition City :D
Give birth to something dead
Give birth to something old
Give birth to something old
- grot
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1352
- Rejestracja: 24-05-2008, 11:30
- Lokalizacja: Transformed God Basement
Re: ULVER
przesadzacie, próbka zupełnie niezaskakująca, ale jakiejś skrajnej chujni nie zwiastuje.
- Odkryłem swoją drugą osobowość. Ma na imię Jan.
- O, czym się zajmuje?
- Jan, generalnie, pogardza.
- O, czym się zajmuje?
- Jan, generalnie, pogardza.
-
[V]
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8398
- Rejestracja: 07-06-2009, 16:29
Re: ULVER
genialny tekst ;D pozdrawiam:)Knokkelmann pisze:Zaraz, od kiedy on właściwie zaczął nosić czapkę? Może to przez tą czapkę, kurwa!!
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
- Wódz 10
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2059
- Rejestracja: 15-12-2006, 20:44
Re: ULVER
Odradzaliscie te rozane wojny, straszyliscie apaszkami i mi prawie przeszla kolo nosa dobra plyta. W koncu CD zmajstrowalem i jestem zadowolony. Logiczna kontynuacja poprzednich. 4 kawalek ma niesamowity temat przewodni, az szkoda ze sie konczy po 2 minutach. Ladna koleda. O'Sullivan spoko kolo, bebny bardzo dobre, swietne tla (szczegolnie w zamykaczu). Dynamicznie, do przodu, ale w tlach jak zwykle duzo i gesto.
Minusy:
- teksty (ile mozna wyspiewywac pierdol typu 'our children are burning' czy jak to tam bylo, albo klepac banaly typu 'sins of our fathers', normalnie jalby chcialby byc powazny i natchniony na wyrost...)
- wokale rzeczywiscie moglyby byc ciekawsze, ale mi takie smecenie a'la Ferry czy Sylvian lezy raczej
Minusy:
- teksty (ile mozna wyspiewywac pierdol typu 'our children are burning' czy jak to tam bylo, albo klepac banaly typu 'sins of our fathers', normalnie jalby chcialby byc powazny i natchniony na wyrost...)
- wokale rzeczywiscie moglyby byc ciekawsze, ale mi takie smecenie a'la Ferry czy Sylvian lezy raczej
I dream of colour music,
And the intricacies of the machines that make it possible
And the intricacies of the machines that make it possible
-
535
Re: ULVER
Żaden mężczyzna nie lubi jak mu włos, w szczególności długi , leci. Problem w tym, by stanąć przed tym faktem, twarzą w twarz, a raczej łysiną w łysinę.
Jeden wybiera zaczes

drugi czapkę

a trzeci pierdoli kompromisy i zapuszcza brodę

Jaki z tego morał? Taki, że we wszystkich przypadkach następował spadek formy, choć taki bardzo wyraźny to w pozycji 1 i 2. Potem wszystko wracało do normy. Miejmy nadzieję, że Ulver nagra jeszcze jakąś swoją dobrą płytę. Przecież jedna wpadka, to nie całe życie.
Jeden wybiera zaczes

drugi czapkę

a trzeci pierdoli kompromisy i zapuszcza brodę

Jaki z tego morał? Taki, że we wszystkich przypadkach następował spadek formy, choć taki bardzo wyraźny to w pozycji 1 i 2. Potem wszystko wracało do normy. Miejmy nadzieję, że Ulver nagra jeszcze jakąś swoją dobrą płytę. Przecież jedna wpadka, to nie całe życie.
- Self
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2522
- Rejestracja: 03-03-2011, 23:30
Re: ULVER
Wolę chyba nie wiedzieć, kto kogo ostatecznie prał na czapki...
A co do linka powyżej to rzeczywiście pretensjonalne gówno, jezu. A ta tegoroczna płyta jest cokolwiek warta? Bo nie ukrywam, że po tym szajsie dla płaczliwych hipsterów pt. Wars of the Roses jakoś przeszła mi ochota na dalsze interesowanie się Ulverem z okresu po SotS.
A co do linka powyżej to rzeczywiście pretensjonalne gówno, jezu. A ta tegoroczna płyta jest cokolwiek warta? Bo nie ukrywam, że po tym szajsie dla płaczliwych hipsterów pt. Wars of the Roses jakoś przeszła mi ochota na dalsze interesowanie się Ulverem z okresu po SotS.
- Random Apex
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1091
- Rejestracja: 20-05-2012, 11:37
Re: ULVER
Ciężko mi się z tym zgodzić - bo tak samo ciężko powiedzieć, że Wojny są logiczną kontynuacją Shadows czy Blood Inside. Główną różnicą jest to, że na poprzednich płytach Ulver trzymał klimat na całej płycie, a poza tym te wydawnictwa były spójne, choć różnorodne, i nawet Shadows, za którym nie przepadam, ma w sobie bardzo dobrze utworzoną atmosferę, która jest cały czas na tym albumie.Wódz 10 pisze:Odradzaliscie te rozane wojny, straszyliscie apaszkami i mi prawie przeszla kolo nosa dobra plyta. W koncu CD zmajstrowalem i jestem zadowolony. Logiczna kontynuacja poprzednich. 4 kawalek ma niesamowity temat przewodni, az szkoda ze sie konczy po 2 minutach. Ladna koleda. O'Sullivan spoko kolo, bebny bardzo dobre, swietne tla (szczegolnie w zamykaczu). Dynamicznie, do przodu, ale w tlach jak zwykle duzo i gesto.
Minusy:
- teksty (ile mozna wyspiewywac pierdol typu 'our children are burning' czy jak to tam bylo, albo klepac banaly typu 'sins of our fathers', normalnie jalby chcialby byc powazny i natchniony na wyrost...)
- wokale rzeczywiscie moglyby byc ciekawsze, ale mi takie smecenie a'la Ferry czy Sylvian lezy raczej
Wars tego nie posiadają - kawałki praktycznie się ze sobą nie łączą i nie zawierają w sobie ani odrobiny tej tajemnicy i klimatu, które mają w sobie utwory z dwóch poprzednich płyt (nie mówiąc o ich opus magnum w postacie Perdition City). Dla mnie Wojny brzmią jak zebrane do kupy wszelkie piosenki, które nie weszły na inne albumy, i przez to to wydawnictwo wydaje mi się ułomne.
Za no ten nowy album z coverami broni się sam - warto z nim się zapoznać, bo jest koherentny i zarazem bardzo wciągający, a i odświeżone kompozycje nabrały nowoczesnego blasku, choć stylizacja cały czas kręci się koło lat 60. Bardzo przystępna i przyjemna muzyka, z którą warto się zaznajomić bliżej.
You've got nothing to lose but your lives.
- Random Apex
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1091
- Rejestracja: 20-05-2012, 11:37
Re: ULVER
Oczywiście, że Perdition City, bo co niby innego? :-)
You've got nothing to lose but your lives.
- Random Apex
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1091
- Rejestracja: 20-05-2012, 11:37
Re: ULVER
Oj nie nie, to już był wyżej postawiła Kveldssangera nad ten album, a nazywanie Bergtatt opus magnum to ogromne nadużycie :P
You've got nothing to lose but your lives.
- Random Apex
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1091
- Rejestracja: 20-05-2012, 11:37
Re: ULVER
To taki nonkonformizm z Twojej strony z tym Bergtattem :P kiedyś na serio pojawię się w tej Łodzi i wytłumaczę Ci różnice między opus magnum a niespecjalnym debiutem ;-)
You've got nothing to lose but your lives.
- Random Apex
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1091
- Rejestracja: 20-05-2012, 11:37
Re: ULVER
Perdition City > Blood Inside = Svidd Neger > Kveldssanger > A Quick Fix of Melancholy = Teachings in Silence = Metamorphosis >>> Shadows of the Sun > Wars of the Roses > Lyckantropen Themes >>> Themes from William Blake's The Marriage of Heaven and Hell > Nattens Madrigal = Bergtatt
Tak bym to teraz widziała.
Tak bym to teraz widziała.
You've got nothing to lose but your lives.
- Morph
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8973
- Rejestracja: 27-12-2002, 12:50
- Lokalizacja: hyperborea
- Kontakt:
-
Plasfodeur
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1635
- Rejestracja: 16-05-2012, 17:08
Re: ULVER
Całkiem śmieszne ;)Morph pisze:No trzeba być nieźle głuchym żeby stawiać PC nad Bergtatt.
Grrrówno!
- Random Apex
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1091
- Rejestracja: 20-05-2012, 11:37
Re: ULVER
To chyba jedyny słuszny zapis dokonań Ulvera :DMorph pisze:Ta jaka złośliwa :D
You've got nothing to lose but your lives.







