Przystanek Woodstock

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
antek_cryst
postuje jak opętany!
Posty: 571
Rejestracja: 25-02-2011, 23:01
Lokalizacja: stolnica

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 19:22

Sporo jeździłem po różnych festiwalach i zawsze z grubsza chodziło o to samo: wypić, poruchać, muzyki posłuchać. Czy były to malutkie punkowe festy, czy spędy typu Woodstock - zawsze chodziło o to samo.
Na Woodstock przestałem jeździć właśnie z powodu żebrzącej o wszystko gówniażerii. Wkurwiało mnie, że nawet pod własnym namiotem nie można było spokojnie browca wypić, bo zaraz jakiś żebrzący brudas się przypałętał. Gdy byłem młodszy nie robiło mi to różnicy, ale już tak pod koniec studiów chuj mnie od tego strzelał. Zrobiłem się za stary na takie klimaty - ot co. ;)
Pomimo tego nie jestem aż takim przeciwnikiem Woodstocku, jak niektórzy forumowicze. Jest czas, kiedy człowiek jest młody niefrasobliwy, ma na wszystko wyjebane i trzeba z tego czasu korzystać. Żadna z moich koleżanek nie przywiozła brzucha z festiwalu, nikt z nas nigdy nikomu krzywdy nie zrobił. Chodziło o to, by się dobrze bawić i nie utrudniać zabawy innym.
W sumie to tęsknię za tymi czasami, kiedy piło się spirytus pod smażone ziemniaki, grało na gitarze na rynku w Żarach i za zarobione pieniądze kupowało zgrzewkę browaru dla wszystkich.
uważam, że cudownie być pijanym. Nawet chyba lepiej niż oświeconym.
LastOneOnEarth
zaczyna szaleć
Posty: 236
Rejestracja: 22-12-2010, 00:14

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 19:31

beastov23 pisze:
Czesław pisze:Generalnie nie mam nic przeciwko tej imprezie jako takiej, niech się ludzie tarzają w błocie, (...) i piją byle co, wmawiając sobie że są wyjątkowi, niech się klepią po plecach i niech przez 40 minut występu będą zagorzałymi fanami zespołu, który pierwszy raz słyszą, ale akurat sobie gra.
Świetnie opisana publika metalowa.
Właśnie. Mam rozumieć, że publika metalowa to jakaś elita? Rzeczywiście na Woodstock większość osób jedzie na imprezę, a nie na koncerty i jest tam dużo więcej ludzi niż na wszystkich festiwalach metalowych razem wziętych, ale co poza tym?
Karkasonne

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 20:05

Uważam, że Kelthuz powinien rozwinąć temat na ile może, by upewnić się, że nikt stąd nie zagłosuje w przyszłości na Korwina.
Awatar użytkownika
Pöstmörtem
postuje jak opętany!
Posty: 495
Rejestracja: 04-11-2011, 19:59

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 20:14

Aborcja powinna być legalna. Kwestie moralne pomijam, każdy ma inną i każdy wyznaje inny system wartości. Jeśli kobieta uważa że chce usunąć płód, to powinna mieć do tego prawo zgodnie z własnym sumieniem.

Co do niżu demograficznego, to polityka państwa powinna być na tyle zręczna żeby zachęcać młodych do zakładania rodzin i posiadania potomstwa, aborcja nie ma z tym nic wspólnego. Chyba że wszystkim będzie się dyktować jak dotychczas według jakich zasad maja postepować.
Awatar użytkownika
Lykantrop
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8015
Rejestracja: 23-12-2009, 17:51

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 20:53

KelThuz pisze:Brzuch kobiety jest jej własnością i jeśli nie wyraża ona zgody na przebywanie w jego wnętrzu płodu czy czegokolwiek, to ma pełne prawo do eksmisji obcego niechcianego elementu. Czego z tego nie rozumiesz?
Dziecko poza brzuchem jest osobą ludzką, nie łamie praw własności, chyba że ojciec go nie chce na hacjendzie i każe wypierdalać.
Ty naprawdę nie potrafisz myśleć dalej, niż to co Ci napiszą brothers of free market, a wszelkie horyzonty zamykają się na teorii libertalianizmu? Prawo zezwalające na nieskrępowaną aborcję rodziłoby szereg nadużyć i kompletnej samowolki. Już nie chcę tutaj powoływać się na argumenty wartości nienarodzonego dziecka. Poza tym akcja rodzi reakcję - wiatropylna baba nie jest. Trzeba skutki i konsekwencje swoich czynów ponosić. Nieodpowiedzialność głupiego babsztyla nie może kosztować życia, czy to "płodu" czy, jak Ty to tam zwiesz, "niechcianego elementu". Nie jestem wrogiem aborcji, ale tutaj potrzebne jest wyważenie i zdrowy rozsądek, a nie gówniarskie śpiewki i porównywanie instytucji macierzyństwa do rynku (sic!). Przestań hipostazować i zejdź na ziemię.
Tak naprawdę niczym się nie różnisz od fanatyków - katoli, którzy są zatwardziałymi antyaborcjonistami. Oni mają swoje prawdy objawione i widzą krótkowzrocznie. Analogicznie jak Twoje autorytety - ich wiedza o życiu, rynku, prawie ogranicza się tylko do ich "fachowej" lektury (dzięki temu mamy podciąganie płodu czy dzieciaka do kategorii prawa własności, a płód w łonie porównujesz do bezdomnego, który wtargnął na Twoją posesję). Brawo Jasiu, nie mam więcej pytań.
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 20:55

Moze mama go tak traktowala jak byl maly i teraz ma uraz.
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
Pöstmörtem
postuje jak opętany!
Posty: 495
Rejestracja: 04-11-2011, 19:59

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 21:00

szereg jakich nadużyć? przeciwko wojnie i karze śmierci też protestujesz?

jeśli państwo się zreformuje i będzie właściwie funkcjonować to odsetek "niechcianych" ciąż będzie mniejszy. tylko kiedy wreszcie ktoś o zdrowych zmysłach doprowadzi do rewolucji i pokaże politykom i urzędasom że Obywatel to ktoś komu muszą służyć, a stanowiska które zajmują służą do pomocy Obywatelom a nie są środkiem do zarabiania kasy.. pewnie jeszcze kilka pokoleń się będzie z tym systemem mierzyć zanim do tego dojdzie.

znów ktoś zjechał z tematu na poboczne tory. leję na ten Woodstock i na to co tam się dzieje. mimo wszystko przydałby się jakiś duży metalowy festiwal w Polsce, zainteresowanie pewnie byłoby spore. pamiętam że był jakiś hunter fest swojego czasu.
Awatar użytkownika
Lykantrop
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8015
Rejestracja: 23-12-2009, 17:51

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 21:04

Nie jesteś dla mnie żadną stroną w tej dyskusji, więc daj sobie spokój.
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
Awatar użytkownika
Pöstmörtem
postuje jak opętany!
Posty: 495
Rejestracja: 04-11-2011, 19:59

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 21:14

Nie ma to jak zaprzeczanie własnym ideałom. Nawet nie chce mi się komentować twoich miałkich postów. Już Kelthuz jest bardziej wiarygodny.
Awatar użytkownika
antek_cryst
postuje jak opętany!
Posty: 571
Rejestracja: 25-02-2011, 23:01
Lokalizacja: stolnica

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 22:17

Lykantrop pisze: Nieodpowiedzialność głupiego babsztyla nie może kosztować życia, czy to "płodu" czy, jak Ty to tam zwiesz, "niechcianego elementu"
Nie chcę być zbyt "personalny" ale skoro uważasz, że dla kobiety, nawet gówniary, usunięcie z siebie czegokolwiek jest kwestią własnej nieodpowiedzialności to... no nie wiem, chyba z niewłaściwymi kobietami się zadajesz. To facet jest zazwyczaj tym który myśli głowicą. Dla niego to jest co najwyżej kwestia wcześniejszego ślubu/alimentów. Kobieta, gdy zaczyna w niej coś rosnąć wcale nie jest taka wyrywna do usuwania z siebie czegokolwiek.
Poza tym, masz rację. Lepiej w imię "dania gówniarze nauczki" skazać jej dziecko do życia z niedorozwiniętą emocjonalnie matką. Tak, ja też uważam że to bardziej humanitarne i edukujące niż usunięcie embriona z macicy.
uważam, że cudownie być pijanym. Nawet chyba lepiej niż oświeconym.
Awatar użytkownika
Lykantrop
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8015
Rejestracja: 23-12-2009, 17:51

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 22:23

Akurat nie piłem do przypadków takich, gdzie matką jest niedorozwinięta emocjonalnie gówniara. Oczywiście - jeśli nie ma warunków, aby dziecko koegzystowało w normalnych warunkach i było z góry skazane na margines, to aborcja jest jakimś wyjściem, a w niektórych skrajnych przypadkach koniecznością. Poza tym, skoro jest już emocjonalnie niedorozwinięta to tym bardziej nie jej powinno się powierzać funkcję decydenta w takich sprawach. Tym bardziej, jeśli istnieją szanse na względnie normalny "chów" (adopcja, etc.). Mi chodziło o nadużywanie prawa do aborcji i idące z tego konsekwencje.
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 22:25

czyli prawo do aborcji ma przyslugiwac tylko niedorozwinietym kretynkom (bo i tak wyjdzie z tego margines), a jak ktos bardziej przyzwoity po prostu wpadnie, to musi miec bachora? troche bez sensu.

poza tym jesli juz bawimy sie w czlowieczenstwo plodu, to nie powinno byc od tego zadnych wyjatkow poza sytuacjami gwaltu czy zagrozenia zycia matki. badzmy konsekwentni.
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
antek_cryst
postuje jak opętany!
Posty: 571
Rejestracja: 25-02-2011, 23:01
Lokalizacja: stolnica

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 22:28

Mówienie o "człowieczeństwie płodu" na forum, gdzie lwia część użytkowników popuszcza w pory przy takim "Deathcrush" uważam za:
a) hipokryzję
b) chwilową, wywołaną alkoholem niemoc intelektualną
c) niedorzeczność
uważam, że cudownie być pijanym. Nawet chyba lepiej niż oświeconym.
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 22:29

to jest inna kwestia ;)
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
beastov23
weteran forumowych bitew
Posty: 1303
Rejestracja: 16-08-2008, 14:17

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 22:30

antek_cryst pisze:Mówienie o "człowieczeństwie płodu" na forum, gdzie lwia część użytkowników popuszcza w pory przy takim "Deathcrush" uważam za:
a) hipokryzję
b) chwilową, wywołaną alkoholem niemoc intelektualną
c) niedorzeczność
d) potrzebę ratowania białej rasy
maximum walrus yields maximum walrus

:3
Awatar użytkownika
antek_cryst
postuje jak opętany!
Posty: 571
Rejestracja: 25-02-2011, 23:01
Lokalizacja: stolnica

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 22:32

Lykantrop pisze: Tym bardziej, jeśli istnieją szanse na względnie normalny "chów" (adopcja, etc.)
Znajomi, którzy mają problemy z poczęciem własnego dziecka rozważali taką opcję: zaadoptować kilkumiesięcznego bąbla, wychować jak swoje. Jak się dowiedzieli, że procedura trwa do TRZECH lat, to im się zwyczajnie odechciało.
Kurwa, prześwietlenie gorsze niż jak przy akcesie do SS.
uważam, że cudownie być pijanym. Nawet chyba lepiej niż oświeconym.
Awatar użytkownika
Lykantrop
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8015
Rejestracja: 23-12-2009, 17:51

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 22:36

Riven pisze:czyli prawo do aborcji ma przyslugiwac tylko niedorozwinietym kretynkom (bo i tak wyjdzie z tego margines), a jak ktos bardziej przyzwoity po prostu wpadnie, to musi miec bachora? troche bez sensu.

poza tym jesli juz bawimy sie w czlowieczenstwo plodu, to nie powinno byc od tego zadnych wyjatkow poza sytuacjami gwaltu czy zagrozenia zycia matki.
Bardziej mi chodziło o sytuację, która jeszcze do niedawna miała w Polsce dosyć powszechny wymiar ("autobusy Orbisu na zamówienie" tak zwane). Otóż jedna delikwentka poddawała się aborcji po kilka, a nawet kilkanaście razy z rzędu. To jest nieodpowiedzialność o której wyżej wspomniałem i nadużycia, które może rodzić takie liberalne podejście do kwestii aborcji. Nie jestem zwolennikiem teorii Arystotelesa - motłoch nie może w każdej sprawie i o wszystkim za siebie decydować. I to dla jego dobra. To się wszystko sprowadza oczywiście do kwestii "czym jest płód?", ale tego celowo chcę uniknąć, bo to bez dna.
antek_cryst pisze:Mówienie o "człowieczeństwie płodu" na forum, gdzie lwia część użytkowników popuszcza w pory przy takim "Deathcrush" uważam za:
a) hipokryzję
b) chwilową, wywołaną alkoholem niemoc intelektualną
c) niedorzeczność
Jeszcze jest taka opcja, że muzyka i treści wygłaszane przez ulubione kapele, a poglądy mogą, ale nie muszą być ze sobą w 100% zbieżne. Nie łączę kompletnie tych dwóch kwestii.
antek_cryst pisze:
Lykantrop pisze:Tym bardziej, jeśli istnieją szanse na względnie normalny "chów" (adopcja, etc.)
Znajomi, którzy mają problemy z poczęciem własnego dziecka rozważali taką opcję: zaadoptować kilkumiesięcznego bąbla, wychować jak swoje. Jak się dowiedzieli, że procedura trwa do TRZECH lat, to im się zwyczajnie odechciało.
Kurwa, prześwietlenie gorsze niż jak przy akcesie do SS.
To już z kolei wina zbyt rozbudowanej biurokracji i niepotrzebnych procedur, uprzykrzających życie. W każdym razie znam ten temat też z punktu widzenia zawodowego i 3 lata to taka zawyżona, górna granica...
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
Awatar użytkownika
Pöstmörtem
postuje jak opętany!
Posty: 495
Rejestracja: 04-11-2011, 19:59

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 22:42

@Lykantrop jest zgorszonym obrońcą życia który ani słowem nie protestuje przeciwko wojnie i biedzie. zwykły internetowy amator.
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 22:46

Kwestia aborcji rozbija sie moim zdaniem o praktyke. W podziemiu i tak robi sie to na porzadku dziennym i z tego co mi wiadomo, zadnym problemem nie jest znalezienie sobie odpowiedniego lekarza, ktory za oplata wykona taki zabieg. To troche tak jak z penalizacja narkotykow - mozna zabronic, ale na dluzsza mete nic to nie zmienia - zainteresowani tematem i tak predzej czy pozniej skorzystaja. Wikipedia:
Statystyki nielegalnych aborcji dokonywanych obecnie w Polsce są trudne do oszacowania: raporty organizacji feministycznych szacują je na ok. 200 tys. rocznie, zaś organizacje działaczy pro-life na 7-13 tys.[93]
Pewnie "prawda lezy po srodku", ale nawet jesli przyjac optymistyczna wersje chrzescijanskich aktywistow, to jest tego sporo. czy legalizacja aborcji sprawilaby, ze ich ogolna liczba uleglaby drastycznemu wzrostowi? Nie wydaje mi sie. Ktos kto ma kompletnie w dupie swoje potencjalne potomstwo raczej nie bedzie mial problemow z usunieciem ciazy i rownie dobrze zrobi to w obecnych warunkach, natomiast osoby bardziej odpowiedzialne raczej nie zastapia w ten sposob antykoncepcji (chociazby ze wzgledow zdrowotnych, o psychicznych nie wspominajac).
o jest nieodpowiedzialność o której wyżej wspomniałem i nadużycia, które może rodzić takie liberalne podejście do kwestii aborcji.
A ja mysle, ze dla takiej delikwentki nie maja wiekszego znaczenia ani obowiazujace przepisy, ani nastroje swiatopogladowe. Jak sobie usunela tyle ciaz, to zrobilaby to w takich czy innych okolicznosciach.
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
antek_cryst
postuje jak opętany!
Posty: 571
Rejestracja: 25-02-2011, 23:01
Lokalizacja: stolnica

Re: Przystanek Woodstock

26-11-2011, 22:49

Lykantrop pisze:Bardziej mi chodziło o sytuację, która jeszcze do niedawna miała w Polsce dosyć powszechny wymiar ("autobusy Orbisu na zamówienie" tak zwane) . Otóż jedna delikwentka poddawała się aborcji po kilka, a nawet kilkanaście razy z rzędu.
To już dla mnie trochę science fiction zalatuje. Kobieta po aborcji ma zajebiste problemy z zajściem w ciążę (dlatego odradza się usuwanie przy pierwszym dziecku). Musiałaby być jakaś fenomenalnie płodna bladź - od takiej to należałoby hormony pobrać i rozdawać tym, którzy mają problemy z dorobieniem się własnych. ;)
Lykantrop pisze:To już z kolei wina zbyt rozbudowanej biurokracji i niepotrzebnych procedur, uprzykrzających życie. W każdym razie znam ten temat też z punktu widzenia zawodowego i 3 lata to taka zawyżona, górna granica...
Podzielmy to zatem przez dwa. Półtorej roku urzędowej gehenny tylko po to, by opiekować się cudzym dzieckiem?
Mam własne i nie wyobrażam sobie opieki nad cudzym. No za babski chuj. Opieka nad dzieckiem to jest taki wpierdol i za-pierdol, że bez poczucia "to moje" chyba bym zatłukł przy trzeciej nieprzespanej nocy.
Nie no, dajmy spokój, zapuszczamy się w zbytnie hardkory. Można popierdolić o okładkach Cannibal Corpse, ale co za dużo to niezdrowo. ;)
uważam, że cudownie być pijanym. Nawet chyba lepiej niż oświeconym.
ODPOWIEDZ