Samoloty
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: Samoloty
slyszalem to, faktycznie koszmarna sprawa.
z drugiej strony wspominasz o strachu przed ludzkim bledem - jasne, nic dziwnego. ale z drugiej strony, czy jadac np. droga szybkiego ruchu nie jestesmy w podobnym stopniu uzaleznieni nie tylko od siebie, ale przede wszystkim innych kierowcow? mnie bardziej niz perspektywa katastrofy lotniczej meczy mysl, ze przez jakiegos matola albo pijanego debila mozna stracic zycie kazdego dnia. nie to, ze spedza mi to sen z oczu, no ale jest jak jest.
z drugiej strony wspominasz o strachu przed ludzkim bledem - jasne, nic dziwnego. ale z drugiej strony, czy jadac np. droga szybkiego ruchu nie jestesmy w podobnym stopniu uzaleznieni nie tylko od siebie, ale przede wszystkim innych kierowcow? mnie bardziej niz perspektywa katastrofy lotniczej meczy mysl, ze przez jakiegos matola albo pijanego debila mozna stracic zycie kazdego dnia. nie to, ze spedza mi to sen z oczu, no ale jest jak jest.
this is a land of wolves now
- Morph
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8973
- Rejestracja: 27-12-2002, 12:50
- Lokalizacja: hyperborea
- Kontakt:
Re: Samoloty
Alkohol to jeszcze, chociaż Whisky prawie wszędzie ta sama :D. CDki i inne zakupy - to jeszcze byś musiał mieć podczas takiego wyjazdu wolne w godzinach sklepowych ;).Wódz Dziesięć Niedźwiedzi pisze: Pewnie tak, ale z drugiej strony, jeśli miałbym z każdego takiego wypadu przywieźć coś ciekawego (czy to alkohol czy to CD) to wygląda to niegłupio. Poza tym ja potrzebuję małej zmiany, 3 lata siedziałem na walijskim końcu świata ;)
Generalnie najlepsze co się z takim wyjazdem wiąże to obcowanie z lokalną kuchnią, ostatnio doskonale wspominam flamandzką.
Give birth to something dead
Give birth to something old
Give birth to something old
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11172
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Samoloty
100% racji. Ja sporo jeżdżę na rowerze, i z debilami próbującymi mnie zabić mam do czynienia przynajmniej 2 razy w tygodniu. Kurwa zero szacunku dla innych uczestników ruchu. Ostatnio udało mi się takiego jednego śmiecia, co prawie mnie rozjechał na skrzyżowaniu mimo, że miałem pierwszeństwo, dorwać na światłach. Zamknął szybę zanim go wywlokłem, ale lakiernik będzie miał sporo roboty, buty z mocowaniem typu SPD to jednak fajna sprawa.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- Wódz 10
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2059
- Rejestracja: 15-12-2006, 20:44
Re: Samoloty
O właśnie! Kuchnia! I wina ;)Morph pisze:Alkohol to jeszcze, chociaż Whisky prawie wszędzie ta sama :D. CDki i inne zakupy - to jeszcze byś musiał mieć podczas takiego wyjazdu wolne w godzinach sklepowych ;).Wódz Dziesięć Niedźwiedzi pisze: Pewnie tak, ale z drugiej strony, jeśli miałbym z każdego takiego wypadu przywieźć coś ciekawego (czy to alkohol czy to CD) to wygląda to niegłupio. Poza tym ja potrzebuję małej zmiany, 3 lata siedziałem na walijskim końcu świata ;)
Generalnie najlepsze co się z takim wyjazdem wiąże to obcowanie z lokalną kuchnią, ostatnio doskonale wspominam flamandzką.
I dream of colour music,
And the intricacies of the machines that make it possible
And the intricacies of the machines that make it possible
- H-K44
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1226
- Rejestracja: 16-04-2009, 10:01
- Lokalizacja: Left Hand Path
Re: Samoloty
Na polskich drogach to standard. Rowerzysta to tak jak szkodnik...Hatefire pisze:100% racji. Ja sporo jeżdżę na rowerze, i z debilami próbującymi mnie zabić mam do czynienia przynajmniej 2 razy w tygodniu.
I believe whatever doesn't kill you, simply makes you... Stranger
- H-K44
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1226
- Rejestracja: 16-04-2009, 10:01
- Lokalizacja: Left Hand Path
Re: Samoloty
Nigdy nie latałem samolotem, ale chętnie bym spróbował. Nie mam żadnych obaw.
Podziwiam, że jednak latasz.
Gdybym tak do tego podchodził, nigdy w życiu nie wszedłbym na pokład samolotu. Serio.Drone pisze: Mnie przeraża fakt, że przez 3 minuty będę spadał na ziemię ze świadomością, że jebnę (o ile przeciążenia nie spowodują wcześniej utraty świadomości). Katastrofa drogowa dzieje się nagle.
Podziwiam, że jednak latasz.
I believe whatever doesn't kill you, simply makes you... Stranger
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2229
- Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
- Lokalizacja: Jeteborie
Re: Samoloty
w pasażerskich ryzyko przeciągnięcia statycznego masz, jeśli się nie mylę, największe przy lądowaniu i to rzeczywiście jest ryzyko zawsze wkalkulowane w lot. Ale jeśli chodzi o przeciągnięcie dynamiczne, czyli to związane z przekroczeniem krytycznej wartości kąta natarcia przy prędkościach większych niż minimalna, to musiałbyś trafić na sporego świra-akrobatę za sterami, by to sie wydarzyło. Częściej w powietrzu grozi Ci zwykłe niedopatrzenie obsługi samolotu, jak w przypadku wypadku Concorde'a.że samolot runie nagle w dół (dosłownie, a w języku lotniczym - ulegnie przeciągnięciu)
A samo latanie pasażerskie- nie przepadam, mało miejsca, brak ruchu, suche powietrze, ciśnienie ustawione na 2500-3000 m. npm. i polskie kino, czyli nuda i nic sie nie dzieje. Najdłuższy lot jaki zaliczyłem to ca 10 godzin i dupa bolała mnie po takim posiedzeniu przez tydzień.
Lotnictwo wojskowe- temat rzeka- uwielbiam. Uwielbiam oglądać za żywo, uwielbiam zdjęcia, uwielbiam patrzeć na dane taktyczno-techniczne, uwielbiam uzbrojenie i awionikę. Uwielbiam sylwetki samolotów bojowych, nieważne czy z I czy II WŚ, czy współczesnych. Do pewnego momentu w życiu miałem solidnego pierdolca na puncie wszystkiego co lata i co latające zestrzeliwuje. Teraz nie śledzę tego już tak bardzo, ale za godzinę w kabinie P-51D Mustang lub F/A 18 Hornet oddałbym nerkę :)
Re: Samoloty
Moc. Słucham tej końcówki już któryś raz z rzędu. Niczym power electronics tylko mocniejszy.Drone pisze:Tutaj zapis głosu z czarnych skrzynek, końcówka przeraża, to są głosy z piekła.
http://www.youtube.com/watch?v=1QpHNELieBQ
- Morph
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8973
- Rejestracja: 27-12-2002, 12:50
- Lokalizacja: hyperborea
- Kontakt:
Re: Samoloty
ZAJEBISTY kawałek ;)Conflagrator pisze:Moc. Słucham tej końcówki już któryś raz z rzędu. Niczym power electronics tylko mocniejszy.Drone pisze:Tutaj zapis głosu z czarnych skrzynek, końcówka przeraża, to są głosy z piekła.
http://www.youtube.com/watch?v=1QpHNELieBQ
Give birth to something dead
Give birth to something old
Give birth to something old
- Maleficio
- zahartowany metalizator
- Posty: 5333
- Rejestracja: 13-11-2005, 14:38
- Lokalizacja: Sjakk Matt Jesu Krist
- Kontakt:
Re: Samoloty
Też dużo latam ale im starszy się staje tym gorzej mi z tym. Dużo nie fajnych lotów miałem ale trzy były najgorsze... Alitalia z Mediolanu do Paryża starym MD-80 który o mało nie został rozerwany przez burze i gigantyczne pioruny nad Alpami... na prawdę wtedy się czułem bardzo blisko stwórcy i chyba nie ja jeden. Drugi lot to koszmarny voyage z Paryża do Varadero na Kubie śmierdzącym kubańskim IL-96 po którym biegały karaluchy a siedzenie przy skrzydle powodowało tak ogromne wibracje, ze moja szczena przez 2 tygodnie dygotała jak bym był na głodzie narkotykowym. Trzeci to lot awionetką z dziurą w podłodze wielkości piłki nożnej z Bangkoku do Siem Rep w Kambodży by zobaczyć Angkor Wat.
Za 2 tygodnie lecę przez Londyn do Nowego Yorku nowym A380 więc to będzie jakieś nowe ciekawe przeżycie.
Za 2 tygodnie lecę przez Londyn do Nowego Yorku nowym A380 więc to będzie jakieś nowe ciekawe przeżycie.
- Maleficio
- zahartowany metalizator
- Posty: 5333
- Rejestracja: 13-11-2005, 14:38
- Lokalizacja: Sjakk Matt Jesu Krist
- Kontakt:
Re: Samoloty
czytałem kiedyś, ze większość spadających umiera bardzo szybko na zawał jeszcze w powietrzu:)Drone pisze:Sam się sobie dziwię i zdaję się na rachunek prawdopodobieństwa. Trochę tego złomu jednak lata i nic się nie dzieje ;)H-K44 pisze:Gdybym tak do tego podchodził, nigdy w życiu nie wszedłbym na pokład samolotu. Serio.Drone pisze: Mnie przeraża fakt, że przez 3 minuty będę spadał na ziemię ze świadomością, że jebnę (o ile przeciążenia nie spowodują wcześniej utraty świadomości). Katastrofa drogowa dzieje się nagle.
Podziwiam, że jednak latasz.
Koło mojego domu jest lotnisko Bemowo i tu są jakieś szkoły pilotów i gdyby nie moja żona to dawno już bym się zapisał na licencje.
- pr0metheus
- zahartowany metalizator
- Posty: 6086
- Rejestracja: 08-04-2005, 16:54
- Lokalizacja: pisze neonem
Re: Samoloty
nigdy sie nie balem latac,ale kiedys mialem taka przygode: planowalem podroz do Nowego Jorku, znalazlem lot ktory mi najbardziej pasowal z Warszawy (godzina przylotu na miejsce) ale niezbyt mi sie widziala przesiadka,ktora miala byc w Paryzu. w koncu znalazlem bezposrednie polaczenie z Pragi i mimo ze przylot byl o gorszej dla mnie porze zdecydowalem sie na lot bezposredni.
Na miejscu dowiedzialem sie ze w tym samym dniu samolot wylatujacy z Paryza wlasnie do N. Jorku rozbil sie zaraz po starcie,nikt nie przezyl... Wiadomo ze dziennie z Paryza wylatuje co najmniej pare samolotow do stanow i wcale nie musialem tam byc,ale to byl TEN SAM dzien...naprawde dziwne uczucie.
Na miejscu dowiedzialem sie ze w tym samym dniu samolot wylatujacy z Paryza wlasnie do N. Jorku rozbil sie zaraz po starcie,nikt nie przezyl... Wiadomo ze dziennie z Paryza wylatuje co najmniej pare samolotow do stanow i wcale nie musialem tam byc,ale to byl TEN SAM dzien...naprawde dziwne uczucie.
niech to miejsce niebawem zniknie
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2229
- Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
- Lokalizacja: Jeteborie
Re: Samoloty
Jasne, tylko że Shiphol to własnie przeciągnięcie statyczne, przy lądowaniu, o którym pisałem.Drone pisze:Nie takie znów rzadkie: kilkanaście dużych katastrof na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat spowodowanych zostało przez przeciągnięcie. Najgorsze są te, gdy spadek jest z wysokości przelotowej jak w przypadku np. Pulkovo 612 czy największej katastrofy z Tu-154 (Aerofłot 7425). Dwa lata temu turecki Boeijng 737 spieprzył się na Shiphol w Holandii z tego samego powodu, ale już przy lądowaniu, ze 150 metrów i większość przeżyła. Słynny wypadek Air France 447, kiedy jebnęli w ocean z przelotowej, też prawdopodobnie był spowodowany przeciągnięciem (oblodzone pitoty, zła prędkość, przeciągnięcie). Także to niestety nie jest taka egzotyka.Pelson pisze: w pasażerskich ryzyko przeciągnięcia statycznego masz, jeśli się nie mylę, największe przy lądowaniu i to rzeczywiście jest ryzyko zawsze wkalkulowane w lot. Ale jeśli chodzi o przeciągnięcie dynamiczne, czyli to związane z przekroczeniem krytycznej wartości kąta natarcia przy prędkościach większych niż minimalna, to musiałbyś trafić na sporego świra-akrobatę za sterami, by to sie wydarzyło. Częściej w powietrzu grozi Ci zwykłe niedopatrzenie obsługi samolotu, jak w przypadku wypadku Concorde'a.
W przypadku Pulkovo 612 to błąd pilotów doprowadził do przeciągnięcia i płaskiego korkociągu. Jeśli chodzi o Air France to nie wiem, nie będe się mądrzył.
Ale w większości takich wypadków to człowiek okazuje się z reguły najsłabszym ogniwem- czy to podczas kontroli naziemnej, jak choćby w przypadku Challengera (tę katastrofę tez można tu przytoczyć) czy podczas lotu, jak w przypadku wspomnianego Pulkovo 612.
- Maleficio
- zahartowany metalizator
- Posty: 5333
- Rejestracja: 13-11-2005, 14:38
- Lokalizacja: Sjakk Matt Jesu Krist
- Kontakt:
Re: Samoloty
A ty doktorze gdzie tu mieszkałeś bo ja na Boernerowie rządzę?
- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
Re: Samoloty
dokładnie, to samo miałem pisać. już na samym początku pomyślałem sobie: o kurwa, ale miażdżący kawałek pe :)Morph pisze:ZAJEBISTY kawałek ;)Conflagrator pisze:Moc. Słucham tej końcówki już któryś raz z rzędu. Niczym power electronics tylko mocniejszy.Drone pisze:Tutaj zapis głosu z czarnych skrzynek, końcówka przeraża, to są głosy z piekła.
http://www.youtube.com/watch?v=1QpHNELieBQ
- Maleficio
- zahartowany metalizator
- Posty: 5333
- Rejestracja: 13-11-2005, 14:38
- Lokalizacja: Sjakk Matt Jesu Krist
- Kontakt:
Re: Samoloty
Chomiczówka Chomiczówka, Chomiczówka, pierwsze wino, pierwsza wódka ...:))
A widzisz, ja tam gdzie elita mieszkam:)
A widzisz, ja tam gdzie elita mieszkam:)
- Maleficio
- zahartowany metalizator
- Posty: 5333
- Rejestracja: 13-11-2005, 14:38
- Lokalizacja: Sjakk Matt Jesu Krist
- Kontakt:
Re: Samoloty
No znam, ano jak najbardziej... nawet w tym tygodniu. Napisze na priva
- akall
- zaczyna szaleć
- Posty: 131
- Rejestracja: 08-02-2006, 21:35
Re: Samoloty
Raczej nie boję się latania (chociaż nie powiem, żebym czuł się zupełnie komfortowo), ale tego typu obawy miałem największe gdy pewnego razu na chwilę przed startem zobaczyłem, że pilotem jest murzyn. :)Drone pisze:Otóż to! I tego się boję - ludzkiego błędu, od którego zależę siedząc w tej puszce 10 km nad ziemią ;)
Still o'er the curved, white trellis of your sides
The sateless, wandering serpent curls and glides
The sateless, wandering serpent curls and glides
- Paysage d'Hiver
- w mackach Zła
- Posty: 814
- Rejestracja: 21-09-2010, 18:18
Re: Samoloty
Latanie piękna sprawa. Drone, polecam Ci licencję w szkole w której się uczyłem tj. w Dęblinie na WSOSP-ie. Koledzy którzy robią licencje cywilne na samoloty pasażerskie mówią, że najlepiej w USA - najtaniej i najszybciej.
A, i jeszcze jedno - nie tylko od pilota zależy bezpieczeństwo. Ja zajmuję się obsługą płytową samolotów i od nas też wiele zależy. Sporo było wypadków ponieważ obsługa naziemna czegoś nie zauważyła itp. :)
Jak się boicie latać, jedyna rada - najebać się tak, żeby niczego nie pamiętać. :)
A, i jeszcze jedno - nie tylko od pilota zależy bezpieczeństwo. Ja zajmuję się obsługą płytową samolotów i od nas też wiele zależy. Sporo było wypadków ponieważ obsługa naziemna czegoś nie zauważyła itp. :)
Jak się boicie latać, jedyna rada - najebać się tak, żeby niczego nie pamiętać. :)
- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
Re: Samoloty
z pozoru rozwiązanie dobre, mój znajomy zawsze je stosował. ma jednak takie coś, że jak popije to musi zapalić i nie ma chuja we wsi. linie mu się pokończyły :)