SATYRICON

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Awatar użytkownika
Adrian696
zahartowany metalizator
Posty: 3562
Rejestracja: 22-06-2007, 20:44

Re: SATYRICON

03-03-2011, 17:02

Ihasan pisze:
Riven pisze:taki jestes maniak drugiej plyty a caly czas zle piszesz jej tytul :>
a Ty tyle postów napisałeś i chuja z nich wynika :)
LOL
Drone pisze:Dla mnie (dla mnie!) pozostajesz zjebem i oficjalnie wciągam cię na listę wrogów.
Awatar użytkownika
Scaarph
zahartowany metalizator
Posty: 6143
Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb

Re: SATYRICON

03-03-2011, 17:03

od razu człowiek czuje, że masterfula czyta :)
ON TO RUPTURE

Obrazek
Necro Skins Society
Awatar użytkownika
Paysage d'Hiver
w mackach Zła
Posty: 814
Rejestracja: 21-09-2010, 18:18

Re: SATYRICON

03-03-2011, 17:05

nie inaczej
Awatar użytkownika
Lykantrop
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8014
Rejestracja: 23-12-2009, 17:51

Re: SATYRICON

03-03-2011, 17:10

W tym temacie Maria wygłosił najprawdziwszą prawdę. Z chwilą i zaraz po premierze nad tym albumem spuszczały się całe zastępy wiary, a i fakt niezaprzeczalny jest też taki, że ten album to ogromne źródło inspiracji dla wyrosłych jak grzyby po deszczu "satyricon wannabies". Oczywiście mówię tylko w odniesieniu do drugiej połowy lat 90.
Inna sprawa, że istnieje nieodparte wrażenie, że ten materiał nie przetrwał próby czasu. Nie wiem czy częściej sięgam po "ND" niż raz na 5 lat, a i to czynię wtedy, gdy w towarzystwie zbiera się na sentymentalny smęty.
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
Awatar użytkownika
Riven
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16717
Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
Lokalizacja: behind the crooked cross
Kontakt:

Re: SATYRICON

03-03-2011, 17:22

Ihasan pisze:
Riven pisze:taki jestes maniak drugiej plyty a caly czas zle piszesz jej tytul :>
a Ty tyle postów napisałeś i chuja z nich wynika :)
no jak sie nie opanowalo sztuki czytania to fakt ;)
this is a land of wolves now
Awatar użytkownika
Ihasan
rasowy masterfulowicz
Posty: 2440
Rejestracja: 15-03-2006, 23:53
Lokalizacja: East Prussia
Kontakt:

Re: SATYRICON

03-03-2011, 17:35

Coś długo myślałeś jaką ripostę walnąć. :)

Ale takie bicie piany jakie Ty serwujesz nam to mało który może Ci dorównać. :)
Ostatnio zmieniony 03-03-2011, 17:37 przez Ihasan, łącznie zmieniany 1 raz.
Black Magic Mushrooms

https://ancientdead.com/index.php
Awatar użytkownika
So_It_Is_Done
rasowy masterfulowicz
Posty: 3025
Rejestracja: 28-06-2006, 08:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: SATYRICON

03-03-2011, 17:37

Lykantrop pisze:W tym temacie Maria wygłosił najprawdziwszą prawdę. Z chwilą i zaraz po premierze nad tym albumem spuszczały się całe zastępy wiary, a i fakt niezaprzeczalny jest też taki, że ten album to ogromne źródło inspiracji dla wyrosłych jak grzyby po deszczu "satyricon wannabies". Oczywiście mówię tylko w odniesieniu do drugiej połowy lat 90.
Inna sprawa, że istnieje nieodparte wrażenie, że ten materiał nie przetrwał próby czasu. Nie wiem czy częściej sięgam po "ND" niż raz na 5 lat, a i to czynię wtedy, gdy w towarzystwie zbiera się na sentymentalny smęty.
Sentymenty sentymentami, ten album mimo, że lekko wiejski to wciąż brzmi dobrze. Moim zdaniem lepiej wypada teraz niż klasyki Emperor, a co dopiero rzeczy typu Dark Funeral.
Dziękuję Boże, że istnieje black metal.
DCI Hunt

Re: SATYRICON

03-03-2011, 17:40

Ihasan pisze:
Conflagrator pisze:Na pewno sporo w tym sentymentu, ale nawet o "Nemesis Divina" nie napisałbym, że to płyta słaba (choć momentami się do wód terytorialnych "Enthrone Darkness Triumphant" niebezpiecznie zbliżyli).
jak dla mnie przeciętna, choć ja jakoś nigdy nie skumałem fenomenu tej płyty
Jest zbyt user friendly. W sumie można powiedzieć, że to taka płyta-szkodnik, która sama w sobie zła nie jest, ale pomogła w powstaniu masy gówna zanieczyszczającego scenę BM. Pomimo wszystko jest tam dużo naprawdę kapitalnych riffów/melodii - nawet w 'Mother North', którą chujowy teledysk i nastoletni koniochlaści uważające ten numer za jakiś durnowaty hymn obrzydzili mi na dłuuuugi czas. W sumie to nie słuchałem tej płyty z 10 lat...
Awatar użytkownika
Ihasan
rasowy masterfulowicz
Posty: 2440
Rejestracja: 15-03-2006, 23:53
Lokalizacja: East Prussia
Kontakt:

Re: SATYRICON

03-03-2011, 17:47

Conflagrator pisze: Jest zbyt user friendly. W sumie można powiedzieć, że to taka płyta-szkodnik, która sama w sobie zła nie jest, ale pomogła w powstaniu masy gówna zanieczyszczającego scenę BM. Pomimo wszystko jest tam dużo naprawdę kapitalnych riffów/melodii - nawet w 'Mother North', którą chujowy teledysk i nastoletni koniochlaści uważające ten numer za jakiś durnowaty hymn obrzydzili mi na dłuuuugi czas. W sumie to nie słuchałem tej płyty z 10 lat...
ja również!
ale dziś z racji norweskiego dnia z dźwiękami SATYRICON sobie ją odświeżę i zobaczę jak na nią spojrzę po latach rozbratu.
Na razie jestem w połowie dwójki i nic a nic mi się nie przejadła :)
z tych kapitalnych melodii na "Nemesis ... " jedyna która mi się wryła mocno w głowe to był ten numer instrumentalny a raczej końcówka tytułowego numeru :)
Black Magic Mushrooms

https://ancientdead.com/index.php
Awatar użytkownika
Alsvartr
rasowy masterfulowicz
Posty: 2900
Rejestracja: 06-05-2005, 13:17
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: SATYRICON

03-03-2011, 17:54

Conflagrator pisze:Pomimo wszystko jest tam dużo naprawdę kapitalnych riffów/melodii
Zawsze to powtarzam i będę powtarzał: The Dawn of the New Age! ;)
Aż sobie tez zapuszczę.
“I cannot begin to describe how much I don’t care." - Dylan Moran
Maria Konopnicka

Re: SATYRICON

03-03-2011, 17:57

Moim zdaniem Nemesis Divina jest bardzo daleko od Enthrone Darkness Triumphant. Może te same środki wyrazu, ale różnica jest taka jak pomiędzy Morbid Angel a Amon Amarth - jak pomiędzy Fryderykiem Chopinem a Piotrem Rubikiem, Bobem Dylanem a Krzysztofem Krawczykiem.
Awatar użytkownika
longinus696
zahartowany metalizator
Posty: 3644
Rejestracja: 20-02-2005, 01:19
Lokalizacja: Łódź

Re: SATYRICON

03-03-2011, 18:25

[V] pisze: oczywiscie,ze muzyka podlega dezaktualizacji,niezaleznie czy to sie komus podoba czy nie.
Oczywiście, że tak. Z tym, że podlega też reaktualizacji. A niektóre materiały w ogóle się nie starzeją. Wszystko zależy od konkretnych cech muzyki.
Scaarph pisze:ja mówię tylko, że takie granie miało swój czas i miejsce i tyle. tobie się nie podoba, ale uwierz, wtedy ludzie się w tym zasłuchiwali i było to zajebiste.
Jacyś ludzie się zasłuchiwali - w to nie wątpię, ale czy rzeczywiście oznacza to, że była to dobra muzyka? W tamtym czasie ostre granie podlane klawiszowym patosem cieszyło się dużą popularnością, bo było czymś egzotycznym i rzekomo awangardowym - tak próbowały to sprzedać wytwórnie. Ludzie słuchali też Limbonic Art, Old Man's Child i Dimmu Borgir. Problem w tym, że jarały się tym osoby stosunkowo młode (również jeśli chodzi o staż słuchania muzyki), często nie obyte z różnej maści dźwiękami - dla wielu z nich metal był pierwszym gatunkiem, w który zaangażowały się emocjonalnie.
Znam natomiast negatywne opinie na temat "Nemesis Divina". Jak trafnie napisał Jarek Szubrycht, ta płyta to: "tani patos i jarmarczna symfonika". Więc nie mówcie, że wszyscy, jak jeden mąż kochali Satyricon i takie granie. Generalnie old-schoolowcy jebali klawiszowy black na wszystkie strony, tylko nie zawsze docierało to do uszu miłośników takiej muzyki.
A w ogóle głównym piewcą tego "gatunku" był oczywiście Mystic Art, który potrafił zrobić z lukrowanego mroku "czarną sztukę dla wtajemniczonych" - no i wszyscy łyknęli ten haczyk, dopóki nie pojawił się Wolfpack i kolesie pokroju Jaszaka, którzy wyśmiali całą tę manierę oraz ujawnili kilka mechanizmów marketingowych Wardzały, do tego stopnia, że słuchanie klawiszowego blacku stało się uncool - miejmy nadzieję, że po wsze czasy.
The imagination is a muscle. It has to be exercised. Luis Bunuel

http://musicamok.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
Melepeta
w mackach Zła
Posty: 709
Rejestracja: 07-02-2007, 12:51

Re: SATYRICON

03-03-2011, 18:38

Słuszna uwaga.
Six o clock.
Awatar użytkownika
ultravox
zahartowany metalizator
Posty: 5081
Rejestracja: 31-08-2006, 23:09

Re: SATYRICON

03-03-2011, 19:06

longinus696 pisze:Jacyś ludzie się zasłuchiwali - w to nie wątpię, ale czy rzeczywiście oznacza to, że była to dobra muzyka? W tamtym czasie ostre granie podlane klawiszowym patosem cieszyło się dużą popularnością, bo było czymś egzotycznym i rzekomo awangardowym - tak próbowały to sprzedać wytwórnie.
Nie chodzi o to jak ktoś próbował to sprzedać. Na tamte czasy to było świeże, nowatorskie granie i głównie na tym polegał jego urok.
longinus696 pisze:Znam natomiast negatywne opinie na temat "Nemesis Divina". Jak trafnie napisał Jarek Szubrycht, ta płyta to: "tani patos i jarmarczna symfonika".
A gdzie i kiedy to napisał? W tamtych czasach był chyba wielkim fanem Cradle of Filth, o ile mnie pamięć nie zawodzi.
longinus696 pisze:Generalnie old-schoolowcy jebali klawiszowy black na wszystkie strony, tylko nie zawsze docierało to do uszu miłośników takiej muzyki.
Sek w tym, że wtedy nie było żadnych old-schoolowców, nikt tak o nikim nie mówił w latach 90-tych. Byli oczywiście starsi kolesie, których niespecjalnie interesował black metal, ale chyba nie ich masz na myśli? Oczywiście wśród fanów black metalu byli i tacy, którym ta płyta się nie podobała, ale to była zdecydowana mniejszość, albo bardzo dobrze się ukrywali ;)
longinus696 pisze:A w ogóle głównym piewcą tego "gatunku" był oczywiście Mystic Art, który potrafił zrobić z lukrowanego mroku "czarną sztukę dla wtajemniczonych" - no i wszyscy łyknęli ten haczyk, dopóki nie pojawił się Wolfpack i kolesie pokroju Jaszaka, którzy wyśmiali całą tę manierę oraz ujawnili kilka mechanizmów marketingowych Wardzały, do tego stopnia, że słuchanie klawiszowego blacku stało się uncool - miejmy nadzieję, że po wsze czasy.
Strasznie generalizujesz, poza tym osoby bezkrytycznie łykające teksty z Wolfpack niczym się dla mnie nie różnią od bezmyślnych czytelników Mystic Art.
Maria Konopnicka

Re: SATYRICON

03-03-2011, 19:16

ultravox pisze: Strasznie generalizujesz, poza tym osoby bezkrytycznie łykające teksty z Wolfpack niczym się dla mnie nie różnią od bezmyślnych czytelników Mystic Art.
Słuszna uwaga
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

Re: SATYRICON

03-03-2011, 19:20

Adrian696 pisze:
Scaarph pisze:
Riven pisze:a swoja droga, ile mieliscie lat jak wyszla ND?l
piętnaście to ja miałem, jak ten album wychodził. myślę, że poznałem go gdzieś w okolicach siedemnastki.
heheheh kolejny co 79 był dopiero w planie :D
Riven - Twoj argument jest kompletnie z dupy - bo wiekszosc forumowiczów miała juz wtedy po 20 latek i wiecej, bo roczników 75 jak ja i 76 jak pewien smyk to tu sporo siedzi, a są i starsi - a nie Trocak miał mniej - no ale z jego zdaniem i tak sie nikt nie liczy ;)
typowe wyparcie ;)
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

Re: SATYRICON

03-03-2011, 19:20

IRONMIL pisze:Moim zdaniem Nemesis Divina jest bardzo daleko od Enthrone Darkness Triumphant. Może te same środki wyrazu, ale różnica jest taka jak pomiędzy Morbid Angel a Amon Amarth - jak pomiędzy Fryderykiem Chopinem a Piotrem Rubikiem, Bobem Dylanem a Krzysztofem Krawczykiem.

jak między trotzkim a marianem? ;)
Maria Konopnicka

Re: SATYRICON

03-03-2011, 19:25

longinus696 pisze: Jacyś ludzie się zasłuchiwali - w to nie wątpię, ale czy rzeczywiście oznacza to, że była to dobra muzyka? W tamtym czasie ostre granie podlane klawiszowym patosem cieszyło się dużą popularnością, bo było czymś egzotycznym i rzekomo awangardowym - tak próbowały to sprzedać wytwórnie. Ludzie słuchali też Limbonic Art, Old Man's Child i Dimmu Borgir. Problem w tym, że jarały się tym osoby stosunkowo młode (również jeśli chodzi o staż słuchania muzyki), często nie obyte z różnej maści dźwiękami - dla wielu z nich metal był pierwszym gatunkiem, w który zaangażowały się emocjonalnie.
Znam natomiast negatywne opinie na temat "Nemesis Divina". Jak trafnie napisał Jarek Szubrycht, ta płyta to: "tani patos i jarmarczna symfonika". Więc nie mówcie, że wszyscy, jak jeden mąż kochali Satyricon i takie granie. Generalnie old-schoolowcy jebali klawiszowy black na wszystkie strony, tylko nie zawsze docierało to do uszu miłośników takiej muzyki.
A w ogóle głównym piewcą tego "gatunku" był oczywiście Mystic Art, który potrafił zrobić z lukrowanego mroku "czarną sztukę dla wtajemniczonych" - no i wszyscy łyknęli ten haczyk, dopóki nie pojawił się Wolfpack i kolesie pokroju Jaszaka, którzy wyśmiali całą tę manierę oraz ujawnili kilka mechanizmów marketingowych Wardzały, do tego stopnia, że słuchanie klawiszowego blacku stało się uncool - miejmy nadzieję, że po wsze czasy.
krótko podsumowując - Nemesis Divina jarali się nieobyci w muzyce gówniarze, którzy dali się nabrać na slogany reklamowe w Mystic Art. Dziś dokładnie Ci sami bronią tej płyty
Awatar użytkownika
Adrian696
zahartowany metalizator
Posty: 3562
Rejestracja: 22-06-2007, 20:44

Re: SATYRICON

03-03-2011, 19:48

kilka perełek tu przeczytałem :D
Longinusie - Szubrycht nie mógł napisac tych słów w 96 roku, bo co wtedy musiałby napisac o swoich nagraniach w tamtym okresie :D
jak ktoś słusznie zauważył - jacy oldscholowcy?? wtedy oldscholowcy to byli starzy thrashersi, którzy krzywo patrzyli juz na Death Metal, a na "pomalowanych błaznów" nie mogli patrzec wcale :D dla nich Black Metal to był Vernom a nie jakies norweskie dzieci z zapałkami :D

to co pisze Dronik nawet nie chce mi sie komentować ;)
Drone pisze:Dla mnie (dla mnie!) pozostajesz zjebem i oficjalnie wciągam cię na listę wrogów.
Awatar użytkownika
ultravox
zahartowany metalizator
Posty: 5081
Rejestracja: 31-08-2006, 23:09

Re: SATYRICON

03-03-2011, 19:48

Drone pisze:Nie było ani świeże, ani nowatorskie i na tym polegała słabość tego materiału.
A kto tak grał wcześniej?
ODPOWIEDZ