poezja
MOTÖRHEAD
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
-
Heretyk
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: MOTORHEAD
wspaniała wiadomość, nic lepszego z rana nie mogło mnie spotkać 
- Adrian696
- zahartowany metalizator
- Posty: 3562
- Rejestracja: 22-06-2007, 20:44
Re: MOTORHEAD
na youtube jest jakis sampelek z nowej płyty i kilka riffów z nadchodzacych kawałków - Lemmy niszczy obiekty...
a jak jakaś kurwa napisze, że znów nagrał to samo - naśle Rysia C.
a jak jakaś kurwa napisze, że znów nagrał to samo - naśle Rysia C.
Drone pisze:Dla mnie (dla mnie!) pozostajesz zjebem i oficjalnie wciągam cię na listę wrogów.
- Gore_Obsessed
- zahartowany metalizator
- Posty: 5447
- Rejestracja: 10-06-2003, 06:33
Re: MOTORHEAD
Tak!Adrian696 pisze:Lemmy młodszy juz nie bedzie, wiec niech wydaje ile może, osłucham sobie na emeryturze
Only SŁUCHANIE płyt is real!
- Lykantrop
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8014
- Rejestracja: 23-12-2009, 17:51
Re: MOTORHEAD
No zajebioza. Mam dziwne wrażenie, że Lemmy od "Hammered" przeżywa drugą młodość i nagrywa coraz to bardziej kopiące w sranie ochłapy rock'n'rolla. Kupię album w ciemno, tytuły wałków mówią same przez się - to będzie album bezwzględnie zajebisty.
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3285
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: MOTORHEAD
Motorhead nigdy za wiele, keep 'em coming
- Bonny
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2133
- Rejestracja: 20-01-2006, 17:37
- Lokalizacja: Ross Bay
Re: MOTORHEAD
widzę to inaczej, bo ani Hammered nie jest tu dla mnie żadnym przełomem czy jakimś punktem odniesienia w ich dyskografii, ani tym bardziej nie uważam, żeby po tej płycie ten zespół nagrywał coraz to lepsze płyty. Ostatnia bowiem jest moim zdaniem bardzo nierówna - obok świetnych utworów są też niestety kiepskie.Lykantrop pisze:Mam dziwne wrażenie, że Lemmy od "Hammered" przeżywa drugą młodość i nagrywa coraz to bardziej kopiące w sranie ochłapy rock'n'rolla.
Nową płytę oczywiście kupię, prędzej bym sobie papierosów nie kupił niż nowej płyty mojego ukochanego zespołu
Poza tym czekam z jeszcze większą niecierpliwością na Lemmy. The Movie. Miało to wyjść w zeszłym roku, a wciąż o ile mi wiadomo jeszcze nie było premiery (mogę się mylić).
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3285
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: MOTORHEAD
Premiera jako taka byla, ale na dvd jeszcze sobie troche poczekamy
-
Sineater
- postuje jak opętany!
- Posty: 621
- Rejestracja: 10-05-2008, 00:40
Re: MOTORHEAD
Ja się zgodzę z tą tezą, z zastrzeżeniem, że "od Hammered" a nie od "Hammered włącznie", bo to akurat obok "Snake bite love: jedna ze słabszych płyt Motor. Ale kolejne dwie to są niemiłosierne petardy. "Inferno" i "Kiss Of death" nie tylko można bez skrępowania postawić obok najbardziej udanych płyt z Mickeyem Dee ("1916" i "Bastards"), ale bronią się dzielnie nawet w konfrontacji z najbardziej klasycznymi płytami ze Zwierzakiem i Szybkim Eddim.
"Motorizer" nie jest już tak wybitną płytą jak dwie poprzednie, ale też jest na nim kilka bardzo ciekawych momentów ["Heroes" to takie nowe "Deaf Forever", a "Rock Out" (with your cock out, oczywiście) na żywo sprawdza się zupełnie tak samo jak największe przeboje grupy].
Czekam na 13 grudzień z utęsknieniem, czekam na rozpisanie nowej trasy koncertowej, czekam aż się dowiem jaki numer reanimują tym razem (tak jak w zeszłym rocku grali "Another Perfect Day"), czekam na nowe numery no i oczywiście czekam na Lemmy : the movie.
"Motorizer" nie jest już tak wybitną płytą jak dwie poprzednie, ale też jest na nim kilka bardzo ciekawych momentów ["Heroes" to takie nowe "Deaf Forever", a "Rock Out" (with your cock out, oczywiście) na żywo sprawdza się zupełnie tak samo jak największe przeboje grupy].
Czekam na 13 grudzień z utęsknieniem, czekam na rozpisanie nowej trasy koncertowej, czekam aż się dowiem jaki numer reanimują tym razem (tak jak w zeszłym rocku grali "Another Perfect Day"), czekam na nowe numery no i oczywiście czekam na Lemmy : the movie.
- Gore_Obsessed
- zahartowany metalizator
- Posty: 5447
- Rejestracja: 10-06-2003, 06:33
Re: MOTORHEAD
Dla mnie wszystkie płyty MOTÖRHEAD są chyba tak samo zajebiste. Naprawdę nie mam tu żadnych faworytów. Być może szczególne miejsce ma "1916", ale dlatego, że jak tego słuchałem 18-19 lat temu z ubogo wydanej kasety, to na półce miałem raptem kilkadziesiąt tytułów i każdy z nich, a wręcz każdy utwór na nich się znajdujący to było coś absolutnie specjalnego. Nie było nic w telewizji, odtwarza kaset wideo nie miałem, internetu nie było, kompa nawet nie było, wiec oprócz kopania piłki i się z kolegami nawzajem, zostawała tylko muzyka. Inne czasy. Inna epoka. Może jeszcze "Bomber", bo też był jednym z pierwszych, ale to wciąż tylko sentyment. Co do "Snake bite love": przecież tam jest "Dead and gone", który jest jednym z najgenialniejszych utworów w historii.
Woke up insane today
Dreamed I was blown away
Ten thousand called my name
Asleep at the wheel again
Turn me down, turn me down
Take my head and turn it around
Turn me on, turn me on
Everything I do is wrong
Woke up in hell today
Spoke to the devil, he turned away
All of my friends were there
They didn't have no time to spare
Turn me down, turn me down
Step back and I hit the ground
Turn me on, turn me on
Everything I do is wrong
Out of the night comes a song that I know
Twisted and ruined and black
I can remember the people they were
Nobody knows if they ever come back
Lost in the ashes of time they still sing
Echoes of romance gone bad
I can remember them better than you
I shared the darkness they had
Dead and gone
Dead and gone
Woke up in my grave today
I dreamed I heard you say
All of eternity was pain
I laid my head back down again
Turn me down, turn me down
Your lips move but you make no sound
Turn me on, turn me on
Everything I do is wrong
Out of the night comes a song that I know
Twisted and ruined and black
I can remember the people they were
Nobody knows if they ever come back
Lost in the ashes of time they still sing
Echoes of romance gone bad
I can remember them better than you
I shared the nightmares they had
Dead and gone
Dead and gone
Dead and gone
So long, so long, so long
Dead and gone...
Geniusz w najczystszej postaci. A przecież są tam jeszcze: "Love for sale" (co za otwieracz!), tytułowy czy "Joy of labour".
Woke up insane today
Dreamed I was blown away
Ten thousand called my name
Asleep at the wheel again
Turn me down, turn me down
Take my head and turn it around
Turn me on, turn me on
Everything I do is wrong
Woke up in hell today
Spoke to the devil, he turned away
All of my friends were there
They didn't have no time to spare
Turn me down, turn me down
Step back and I hit the ground
Turn me on, turn me on
Everything I do is wrong
Out of the night comes a song that I know
Twisted and ruined and black
I can remember the people they were
Nobody knows if they ever come back
Lost in the ashes of time they still sing
Echoes of romance gone bad
I can remember them better than you
I shared the darkness they had
Dead and gone
Dead and gone
Woke up in my grave today
I dreamed I heard you say
All of eternity was pain
I laid my head back down again
Turn me down, turn me down
Your lips move but you make no sound
Turn me on, turn me on
Everything I do is wrong
Out of the night comes a song that I know
Twisted and ruined and black
I can remember the people they were
Nobody knows if they ever come back
Lost in the ashes of time they still sing
Echoes of romance gone bad
I can remember them better than you
I shared the nightmares they had
Dead and gone
Dead and gone
Dead and gone
So long, so long, so long
Dead and gone...
Geniusz w najczystszej postaci. A przecież są tam jeszcze: "Love for sale" (co za otwieracz!), tytułowy czy "Joy of labour".
Only SŁUCHANIE płyt is real!
- Lykantrop
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8014
- Rejestracja: 23-12-2009, 17:51
Re: MOTORHEAD
Dokładnie to miałem na myśli, żeby "Hammered" dać jeszcze żółtą kartkę. Chociaż w porównaniu ze "słabym" (chujowo brzmi, wiem, wszak Motorhead słabych płyt nie ma na sumieniu) "Snake..." to jest bezapelacyjnym wzrostem formy. "Inferno" spokojnie znajduje swoje miejsce w panteonie, obok "Ace...", "Bomber", "Overkill" i dostaje 5.0. "Motorizer" ma 5.0 z małym minusem.

Widziałem już Dziada w akcji 5 razy i jeszcze nie mam dość. Chociaż coraz krótsze sety, ale można to wybaczyć i zrzucić na karb wieku emerytalnego...czekam na rozpisanie nowej trasy koncertowej,
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
-
Sineater
- postuje jak opętany!
- Posty: 621
- Rejestracja: 10-05-2008, 00:40
Re: MOTORHEAD
Coraz krótsze sety są dlatego, że fani się starzeją i już nie wytrzymują
No i nie przesadzajmy, bardzo krótkie to one nie są, a intensywne jak najbardziej. Mickey dee jest chyba w szczytowej formie i jest najbardziej imponującym na żywo bębniarzem, jakiego widziałem.
Fajnie by było jeszcze, jakby koncert z Rockam Ring 2010, który jest na youtube wyszedł jako koncertówka, jest fantastyczny (This entire gig was dedicated to <palec w górę> Ronnie James Da-jo. He was a great friend of mine, and he was a great friend of yours. Don't forget us, we are motorhead, and we play rock-and-fucking-roll).
Co do Snake Bite Love i hammered. Ani przez myśl by mi nie przeszło, żeby powiedzieć, że to słąbe płyty. Po prostu Snake bite ma nieszczęście być sąsiadem genialnego Overnight Sensation, a Hammered - Inferno...
Fajnie by było jeszcze, jakby koncert z Rockam Ring 2010, który jest na youtube wyszedł jako koncertówka, jest fantastyczny (This entire gig was dedicated to <palec w górę> Ronnie James Da-jo. He was a great friend of mine, and he was a great friend of yours. Don't forget us, we are motorhead, and we play rock-and-fucking-roll).
Co do Snake Bite Love i hammered. Ani przez myśl by mi nie przeszło, żeby powiedzieć, że to słąbe płyty. Po prostu Snake bite ma nieszczęście być sąsiadem genialnego Overnight Sensation, a Hammered - Inferno...
- Bonny
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2133
- Rejestracja: 20-01-2006, 17:37
- Lokalizacja: Ross Bay
Re: MOTORHEAD
Rockam Ring 2010 wyszedł na już na DVD. mam go od niedawna, ale jeszcze nie oglądałem, bo nie miałem czasu
- Morph
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8973
- Rejestracja: 27-12-2002, 12:50
- Lokalizacja: hyperborea
- Kontakt:
Re: MOTORHEAD
Kto nie lubi Moturhed ten Michał Piróg
Give birth to something dead
Give birth to something old
Give birth to something old
- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
Re: MOTORHEAD
kto nie lubi moturhead ten klaszcze w gwiazdy śpiewają na lodzie.
- Adrian696
- zahartowany metalizator
- Posty: 3562
- Rejestracja: 22-06-2007, 20:44
Re: MOTORHEAD
chyba Jacyków - Piróg to za mało obraźliweMorph pisze:Kto nie lubi Moturhed ten Michał Piróg
Drone pisze:Dla mnie (dla mnie!) pozostajesz zjebem i oficjalnie wciągam cię na listę wrogów.
- Morph
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8973
- Rejestracja: 27-12-2002, 12:50
- Lokalizacja: hyperborea
- Kontakt:
Re: MOTORHEAD
Michasz Jacyków-Piróg-Michael!
Give birth to something dead
Give birth to something old
Give birth to something old
- BadBlood
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1019
- Rejestracja: 20-12-2004, 15:22
Re: MOTORHEAD
nie pierdziel, Inferno to płyta genialna, a Motorizer niewiele gorszaBonny pisze:widzę to inaczej, bo ani Hammered nie jest tu dla mnie żadnym przełomem czy jakimś punktem odniesienia w ich dyskografii, ani tym bardziej nie uważam, żeby po tej płycie ten zespół nagrywał coraz to lepsze płyty.
Heeeeeey!!! Hooooooo!!! We're Satan's People!!!!!
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: MOTORHEAD
kurde, a jak dla mnie to o ile Hammered rzeczywiście była lepsza od kilku poprzednich płyt, a Inferno w ogóle była genialna, tak Kiss of Death okazała się niestety jedną z najsłabszych płyt Motorhead w ogóle. za to Motorizer znów był powrotem na dobre tory.Sineater pisze:Ja się zgodzę z tą tezą, z zastrzeżeniem, że "od Hammered" a nie od "Hammered włącznie", bo to akurat obok "Snake bite love: jedna ze słabszych płyt Motor. Ale kolejne dwie to są niemiłosierne petardy. "Inferno" i "Kiss Of death" nie tylko można bez skrępowania postawić obok najbardziej udanych płyt z Mickeyem Dee ("1916" i "Bastards"), ale bronią się dzielnie nawet w konfrontacji z najbardziej klasycznymi płytami ze Zwierzakiem i Szybkim Eddim.
"Motorizer" nie jest już tak wybitną płytą jak dwie poprzednie, ale też jest na nim kilka bardzo ciekawych momentów ["Heroes" to takie nowe "Deaf Forever", a "Rock Out" (with your cock out, oczywiście) na żywo sprawdza się zupełnie tak samo jak największe przeboje grupy].
-
Sodomix
- postuje jak opętany!
- Posty: 554
- Rejestracja: 12-04-2007, 14:42
Re: MOTORHEAD
Wogole Lemmy to Bog
Z setami nie jest tak zle. Z dwa lata temu w Dublinie bylo calkiem sporo "starych dziadów", troche "babć" i jakoś dawali jak najbardziej do samego konca w przeciwienstwie do tzw "mlodziezy"(ktorej i tak na szczescie bylo jak na lekarstwo) Wogole to "Whorehouse Blues" na żywca niszczy
...You know we ain't too good looking,
But we are satisfied,
No, we ain't never been good looking,
But we are satisfied...

Z setami nie jest tak zle. Z dwa lata temu w Dublinie bylo calkiem sporo "starych dziadów", troche "babć" i jakoś dawali jak najbardziej do samego konca w przeciwienstwie do tzw "mlodziezy"(ktorej i tak na szczescie bylo jak na lekarstwo) Wogole to "Whorehouse Blues" na żywca niszczy
...You know we ain't too good looking,
But we are satisfied,
No, we ain't never been good looking,
But we are satisfied...










