Wasze sporty

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ggfh
weteran forumowych bitew
Posty: 1402
Rejestracja: 09-03-2015, 17:32

Re: Wasze sporty

28-09-2026, 06:50

Żwirek i Muchomorek pisze: ↑
27-09-2026, 17:26
Straciłem dzisiaj dziewictwo!

Obrazek

Było tak:
Obrazek
Mimo nieprzewidzianych problemów z nogą udało mi się skończyć netto w czasie 4h18m, więc się cieszę, bo w trakcie to miałem wątpliwości czy dam radę w ogóle dotrzeć do mety - noga mi zesztywniała jak u herr Flicka z "Allo Allo" i od 34 kilometra wzwyż to był marszobieg przerywany truchcikiem a nie bieganie. Dalej nie bardzo się zgina, no ale chuj, przynajmniej mnie nie ściągali karetką jak jakiegoś kolesia przede mną, któremu chyba serce jebło (chociaż w necie o tym nie piszą, więc najwyraźniej skończyło się dobrze). W ogóle słońce dało do pieca konkretnie, przypadków leżenia krzyżem na betonie naliczyłem kilkanaście, w tym jeden niecały kilometr od mety.

@ggfh, ile wykręciłeś?
Po 1h57min zszedlem na 23km z trasy i po 300m zameldowalem sie w wannie. Znam swoj organizm i podatnosc na warunki - bylo zdecydowanie za goraco jak dla mnie. Tak wiec zlamanie 3:50 nie wchodzilo w rachube, nie bylo sensu tego przedluzac.
Na wysokosci ZOO udzielano pomocy jakiejs dziewczynie. Znajoma opowiadala, ze wlasnie na 26 27km z ogrodkach dzialkowych jakis dramat sie rozgrywal.
Gratulacje i jak masz ochote to zachecam do wziecia udzialu w Love'lasie w drugiej polowie listopada. (25km po lesie, chlod, snieg zdarzaja sie regularnie, okolice Mielca)
Tomaszm3
postuje jak opętany!
Posty: 412
Rejestracja: 23-05-2026, 00:00

Re: Wasze sporty

21-10-2026, 08:52

Czujem się jak gówno. OD jutra wracam na siłownie. Kurwa po prawie roku napiłem się wódki z Koelgami i to nie dla mnie.

Z Zeszłego tygodnia zdjęcie. Mam intensyfikację hehe ciężarów. Lubię. Bardzo.

Obrazek

Bardzo intensywny sezon pod kątem sportowym,siłowym bla,bla. Ciężko mi wskazać przewodni sport. Intensyfikuje wszytko na maksa. mam 40 lat i wiem że kiedy mogłem mieć czas prime to gównianie się prowadziłem.
Awatar użytkownika
Duban
weteran forumowych bitew
Posty: 1214
Rejestracja: 14-03-2006, 13:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wasze sporty

21-10-2026, 10:05

Wróciłem do babingtona z takim jednym, co to serwuje czasem fajne koncerty. No, lekko nie było, ale przetrwałem. Poza przeciążonym ścięgnem nie ma tragedii. Jest za to satysfakcja,
If you believe the western sun
is falling down on everyone.
You're breaking free and the morning's come.
If you would know your time has come.
Pelson
rasowy masterfulowicz
Posty: 2545
Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
Lokalizacja: Jeteborie

Re: Wasze sporty

21-10-2026, 10:30

Duban pisze: ↑
21-10-2026, 10:05
Wróciłem do babingtona z takim jednym, co to serwuje czasem fajne koncerty. No, lekko nie było, ale przetrwałem. Poza przeciążonym ścięgnem nie ma tragedii. Jest za to satysfakcja,
Rozgrywka jeden na jeden czy jakiś debel?

Kurewsko zdradliwa dyscyplina.
Pamiętam ze studiów jak sobie dowcipkowalismy, że to takie gunwo dla Azjatów i lekka robota i w ogole co to nie my.
To była Akademia Wielkiej Farsy, więc teoretycznie wszyscy mieliśmy ponadprzeciętny poziom kondycji.

Wystarczyła jedna sesja, by wleźć pod stół i odszczekać swoje.
Kurwa, jaki to jest wyczerpujący sport, zwłaszcza singlowo.
Zarówno kondycyjnie jak i koordynacyjnie- niszczy.
A frajda, jak już zacznie coś wychodzić z lotką- nieziemska.
Rejwan pisze: ↑
29-05-2025, 22:19
polecam poczytać Rothbarda
Tomaszm3
postuje jak opętany!
Posty: 412
Rejestracja: 23-05-2026, 00:00

Re: Wasze sporty

21-10-2026, 10:36

Macie tak że dzień bez sportu, tej dopaminy uważacie dzień za stracony...? Ja tak mam ...cięsżko mi się myśli nawet pracuje bez sportu..wkurwia to moją rodzinę bo nawet wakacje rodzinne dyktuje pod te dyktando. Dlatego nie jeżdzimy z innymi na wakacje no bo ja mam swój określowny reżim...

Meh ja to lubię, kurwa jakbym miał siedzieć na basenie przez 10 dni i napinać mięśnie bym zwariował. Albo zaczął korzystać z all inclusive. I popłynał z tematem. Dbanie o kulturę fizyczną to też dbanie o psychiczną. Lubię. Bardzo. Jest to forma uzależnienia. Pewnie tak ale nie mogę sobie też inaczej życia wyobrazić.

Dlatego 0 7 rano jestem na basenie, siłownia -żeby się wyeksploatować. Ja sięgne w niewłaściwym towarzystwie po alkohol to wiem że mam 3-4 dni wyjęte. Dlatego tyle sobie sportu zapodaje. Wiem że jedną słabości zwalczą drugą.

Dlatego sport przez 95% roku zamieniam na nie-sięganie po używki. Ja swoje muszę zrobić na siłowni,pływając, jedżdzie na rowerze. Chodzi o wyeksploatowanie.

Chyba każdy zna sam najlepiej siebie samego. ja wiem ,że gdyby nie sport to alko i dragi na bogato. A tak sam sobie narzucam reżim który buduje bardzo konsekwentnie.Bez reżimu nie istnieje. Po prostu.

Nie-nie ma inaczej. W moim życiu nie ma. Dlatego mam lubę bardzo otwartą- jadę na siłownie i nie ma mnie przez 2 godziny. Ja się muszę wyeksploatować bo mnie nosi. albo jadę na rower czy na basen.
Awatar użytkownika
martyrdoom
postuje jak opętany!
Posty: 575
Rejestracja: 18-09-2010, 22:36
Lokalizacja: Beskid Śląski

Re: Wasze sporty

21-10-2026, 11:31

Duban pisze: ↑
21-10-2026, 10:05
Wróciłem do babingtona z takim jednym, co to serwuje czasem fajne koncerty. No, lekko nie było, ale przetrwałem. Poza przeciążonym ścięgnem nie ma tragedii. Jest za to satysfakcja,
Bdb sport, świetnie angażujący ogólną sprawność, szybkość, refleks itp.

W podobnym temacie bardzo mnie cieszy powrót do regularnego grania w ping ponga. Sprzęt po dłuższym czasie odświeżony (FH: Stiga Calibra, BH: Tibhar Aurus) i powoli wszystko zaczyna znów pięknie siadać w stół.
Tomaszm3
postuje jak opętany!
Posty: 412
Rejestracja: 23-05-2026, 00:00

Re: Wasze sporty

21-10-2026, 11:40

Ktoś lubi biegać, ktoś lubie siłownie, basen, nawet zintesyfikowany seks to najlepszy sport na świecie. Mało że rozlużnia to uważam ,że nigdzie tak pożytecznie kalorii nie spalisz.

Smarowanie sie gęsim tłusczem, inhalacje z świeżo zerwanym roślin herbacianych.

Ania moja partnerka nie może np uwierzyć że chłop szedł najebany, nie doszedł do domuy, spał w zaśpie śnieżnej przy -10 przez 6 godzin i nie ma kataru. A ja zawsze powtarzam-stare pogańśkie metody. Nie ma lepiej i mocniej. Każdą chorobę nawet katar sobie wymyślam. KAŻDĄ JEDNĄ. Pierdoły pisze po internetach ale poza jednorazową sytuacją z covidem nigdy nawet przeziębienia nie miałem. Ania się śmieje dlaczego robisz sobie inhalację z świerzo zerwanych gałażek choćby sosny-chocby po to żeby nie stękać to zatoki, to kurwa przeziębienie i chuj wie co.

Się głupio luba śmieje ale coś wiecznie. Ania ile moja babcia ma lat i wjakim wieku jest cała rodzina. Srednia 92-95 lat. Przez co? Kpij dalej że jem surowe buraki i robię inhalacje o 6 rano z gałęzi sosny.

Ludzie pokpili podstawowe zasady tego że przyroda daje ci najważniejsze fragmenty. Ja jem mięso z sarny pół surowe.Cała dziczyznę dopiekam tylko przez gości których częstuje miesem. Sam jem wszystko praktycznie na surowo.

Mięso skażone antybiotykami,kebaby, przetworzona żwyność-byle na szybko. Jedżcie, gnijcie,zdychajcie na nowotwory.
Na sam widok wyeksponowanego mięsa po marketach mi się na rzyganie zbiera. Ja piedole. i Pózniej stękały że w wieku 50 lat choróbska. Własne życzenie.

Chłopie jak można być zdrowym jedząć coś co sztucznie jest wykreowane. Taki kurczak czy świnia z marketu. A kurwy się burzą ,że ja chce jeść świżego dzika i świerzą sarninę.


Obrazek

I tak mojego Syna będę uczyć ,że najlepsze pożywienie sam zdobywasz. I bedziesz zabijać żeby jeść godnie.
ODPOWIEDZ