AZARATH

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11068
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: AZARATH

27-09-2026, 10:56

Rumburak pisze: ↑
27-09-2026, 10:48
Zapewne za chwilę wjedzie także Dies Irae i jakieś Lost Soul
Nie lubię Lost Soul ale Dies Irea to potencjał 3/4 składu Vader uwolniony z jarzma tyranii lidera, każda płyta Dies Irea niszczy wydaną równolegle płytę Vadera, myślałem że to oczywiste i mamy to dawno za sobą.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
Awatar użytkownika
tomekw48
weteran forumowych bitew
Posty: 1287
Rejestracja: 30-10-2018, 23:45

Re: AZARATH

27-09-2026, 11:09

Słucham Azarath od początku. Pamiętam, jak po strzale w postaci Litany zagościł w moim odtwarzaczu Demon Seed... To była miazga na tym samym poziomie. Później czekałem i na nowego Vadera i Azarath... Viader trochę spuścił z tonu i powoli zacząłem na nich klnąć. Za to Azarath zawsze trzymał poziom. Kocham wszystkie ich płyty i każda ma to coś... Ciekawe jak będzie tym razem, bo akurat ten singiel średnio zachęca do płyty.
Ale i tak ją kupię.
Nie mogę się doczekać grudniowej trasy, tylko szkoda, że zagrają na samym początku każdego wieczoru. Będzie trzeba z pracy urwać się szybciej, aby zdążyć. Spokojnie mogliby zagrać zamiast Rotting Christ w roli headlinera, a Rotting (te popłuczyny dla małolatów) Christ na początku.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.

Triceratops pisze: ↑
12-02-2025, 13:57
A czy Biblia jest spojna....Stary Testament jak najbardziej.
Awatar użytkownika
Rumburak
rasowy masterfulowicz
Posty: 2045
Rejestracja: 22-12-2016, 20:43

Re: AZARATH

27-09-2026, 11:40

hcpig pisze: ↑
27-09-2026, 10:56
Rumburak pisze: ↑
27-09-2026, 10:48
Zapewne za chwilę wjedzie także Dies Irae i jakieś Lost Soul
Nie lubię Lost Soul ale Dies Irea to potencjał 3/4 składu Vader uwolniony z jarzma tyranii lidera, każda płyta Dies Irea niszczy wydaną równolegle płytę Vadera, myślałem że to oczywiste i mamy to dawno za sobą.
Nie żebym był jakimś Die Hardem Vadera i Generała, ale przypomnij mi proszę, co to 3/4 składu uwolnionego spod jarzma tyranii lidera osiągnęło i gdzie znajduje się aktualnie? No i jeżeli którakolwiek z tych generycznych płyt Dies Irae wg. Ciebie niszczy Litany to ta dyskusja jest bezcelowa :exitexit:
hcpig pisze: ↑
07-11-2024, 18:51
Wśród największych jak Morbid Angel to nie ale Vader? Azarath niszczy Vadera.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1632
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: AZARATH

27-09-2026, 12:50

olgims pisze: ↑
27-09-2026, 10:25
Złote wary majsterfula się należą!
Hehe azarath solidniejsze niż morbid, obituary, Vader czy suffo XD
Ale przeczytajmy ze zrozumieniem. Ja nigdzie nie napisałem, że Azarath to jest najlepszy zespół i lepszy niż wyżej wymienione. Zaznaczyłem jedynie, że ich dyskografia jest wysokiej jakości jak na standardy gatunku i nie ma wtop, od których nie uchroniły się czołowe kapele. Czy Azarath w swoich najlepszych momentach był lepszy, niż Morbid, Suffo i Obi w najlepszych momentach? Oczywiście, że nie. Natomiast w kategorii "passa godnych albumów bez hańby" są zdecydowanie w czołówce - i tylko to miałem na myśli mówiąc o solidności. Azarath ma reputację takiej kapeli, której widząc logo można w ciemno odpalać i jest gwarancja braku rozczarowania - bez znaczenia kto tam jest teraz w składzie oraz czy album czarno-biały, czy kolorowy. Ich siłą nie jest innowacja, rewolucja, tylko konsekwencja, rzetelność i jakość. W NAJGORSZYM wypadku jak ktoś za nimi nie przepada, uzna, że to jest po prostu poprawne. To zespół, który nie wymyśli koła na nowo, ale nie wzbudzi też zażenowania i nawet na gorszych albumach dostarczy wspaniałe riffy, co wcale nie jest tak oczywiste jak na hermetyczne ramy estetyki. Pod tym kątem potwierdzam, że kojarzą mi się z Immolation. Poza tym też, co warto pamiętać - żaden album Azarath się nie zestarzał. Też nie każda kapela z takim stażem ma przywilej zrobić coś, co 2/3 dekady później będzie słuchane nie tylko z sentymentu.

A poza tym trudno jest zestawiać Azarath z klasykami z jednego powodu - kapele, do których są porównywani, tworzyły gatunek od zera po omacku, a Azarath w pewnym sensie przyszedł na gotowe. Widział co się sprawdza, widział jak kapele upadały, jak trendy się nie zmieniały, a do tego sam nie wydaje rzeczy zbyt często. Więc siłą rzeczy im jest trochę łatwiej te wszystkie jakościowe rzeczy zebrać u siebie trochę post-factum.

Prywatnie bliżej mi do Vadera i to Generała jako całość uważam za lepszy zespół. Ale nie ma co się oszukiwać - Vader miał albumy, które były wyraźnie gorsze od reszty (Empire, Necropolis, Beast), nie jest to tak równy poziom - choć passa od debiutu do Revelations dla mnie również jest jednym z najlepszych streaków w całym death metalu.
Obrazek
Obrazek

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Pelson
rasowy masterfulowicz
Posty: 2522
Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
Lokalizacja: Jeteborie

Re: AZARATH

27-09-2026, 13:09

Zastanawiam się głosno dlaczemu w przypadku Azarath tylko 1-3 to te "bezdyskusyjne" albumy, a Praise the Beast jest traktowana po macoszemu?
Piękny pomost pomiędzy pierwszym, bardziej chaotycznym i nieokiełznanym okresem, a "kolorową" i kontrolowaną druga połową + dużo Immo, co zawsze punktuje dodatnio.
Dyskograficznie bardzo równa płytoteka, bez większych mielizn, które, jeśli już trzeba te komanda zestawiać ze sobą- pojawiły się w przypadku Vadera.
Historycznie natomiast patrząc, szczyt Vadera i okres 1995-1997 i te 3 płyty wydane wtedy (włączając niedocenione Future of the Past) to, z racji pierwszeństwa i momentu dziejowego- kamienie milowe nie tylko polskiego metalu, ale też europejskiego i coś, co się obecnie nazywa klasykiem. Z tego względu nigdy Azarath nie będzie miał tej aury jaką ma Vader. Nawet jeśli Peter od 2000 roku zjadł i wydalił swój ogon już ze 3 razy.

E: Widze, że mam podobne zdanie do kol. Anzhelmoo piętro wyżej.
Rejwan pisze: ↑
29-05-2025, 22:19
polecam poczytać Rothbarda
Awatar użytkownika
Bolt
weteran forumowych bitew
Posty: 1818
Rejestracja: 25-12-2010, 18:32

Re: AZARATH

27-09-2026, 13:18

Pelson pisze: ↑
27-09-2026, 13:09
Zastanawiam się głosno dlaczemu w przypadku Azarath tylko 1-3 to te "bezdyskusyjne" albumy, a Praise the Beast jest traktowana po macoszemu?
Piękny pomost pomiędzy pierwszym, bardziej chaotycznym i nieokiełznanym okresem, a "kolorową" i kontrolowaną druga połową + dużo Immo, co zawsze punktuje dodatnio.
Problemem, o ile to dobre słowo jest to, że to materiał zapatrzony tak bardzo w Immo, że gubi się trochę pierwiastek tego, co decydowało o sile poprzednich materiałów, które choć oczywiście zbudowane na wiadomych fundamentach, to były w tej dziczy zdecydowanie "swoje". Choć to oczywiście godna uwagi pozycja, ale sam odczułem w stosunku do niej ten typ rozczarowania, co do trójki Phrenelith, gdzie po świetnej Chimerze są "tylko" niezłe wariacje na temat Immo.
I was born in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
ODPOWIEDZ