SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

zareklamuj koncert / wrazenia z koncertow...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Wojna
w mackach Zła
Posty: 876
Rejestracja: 19-02-2018, 09:19
Lokalizacja: Rzeka Bóbr .

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 10:44

Mnie teraz najbardziej bawi ten zakaz grania przez Nevermore który wygłosili niektórzy użytkownicy . Że to jest bez sensu i na chuj to komu potrzebne . Fachowcy i znawcy .
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6853
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 11:52

ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze:
12-08-2026, 09:17
Sgt. Barnes pisze:
12-08-2026, 06:17
powrót do domu z małymi przygodami
Coś ciekawego się działo?
Nic strasznego, po koncercie w drodze na dworzec mieliśmy mały problem z ekipą młodzieży narodowości mieszanej, solidnie już porobioną. Gdy zasiadalismy do piwka na starym mieście, jedna z panienek w stanie daleko posuniętego rozkładu alkoholu w organizmie zadymiła do naszych współtowarzyszek. Obyło się bez mordoklepki, ale było trochę szarpania. W sumie sporo niebieskich patroli na Starówce skutecznie powstrzymywało krewkich mlodziencow od eskalacji. :wink:
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
Żwirek i Muchomorek
weteran forumowych bitew
Posty: 1291
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 13:38

when_in_sodom pisze:
12-08-2026, 10:30
2 pytanie, do maniakow: na scenie 2ch klawiszowcow, z czego to wynika bo moje ucho nie wychwycilo aż takich niuansow, czy oni jakieś aranżacje na 2 klawisze mają, harmonie, czy po prostu bardziej aspekt towarzyski, że nie chcieli się kolegi pozbywać, jak w Iron i Vader, że są 3 gitary, a na dobrą sprawę bez tej 3 by się obeszło. Tak z ciekawości pytam, może kto mnie oświeci.
Bardzo dobre pytanie, też się nad tym zastanawiałem - tym bardziej, że te klawisze są ogólnie mocno wtopione w tło i w większości przypadków po prostu szkicują główną progresje akordów, co zresztą dość wyraźnie uwidaczniało się w fakcie, że ci kolesie często grali jedną ręką, a drugą machali do tłumu. Może chodzi o rozmach :nerd: Jak z perkusją - dobry perkusista zagra wszystko co trzeba na maleńkim zestawie typu "stopa, werbel, tom, talerz", ale konwencja metalowa jest taka, że musi być dużo garów, bo jak jest dużo garów, to wiadomo że perkusista dużo gra, dużo umie i w ogóle jest duży. Może z tymi klawiszami jest podobnie - widzisz dwa parapety i od razu myślisz, że jest bardziej monumentalnie.

Wizualizacje rzeczywiście trochę jechały serem, ale mi się nawet to podobało - to wszystko było takie uroczo kiczowate jak stary film przygodowy o Zorro, kupuję te animacje z całym dobrodziejstwem inwentarza i tymi sztampowymi gadkami że jesteście best public in de łorld.
when_in_sodom pisze:
12-08-2026, 10:30
Armored Saint. Uważam, że kapela była skrzywdzona przez dźwiękowca. Słabe brzmienie, bas na 1 planie, gitary słabo słychać. Basista na chorkach głośniej niż wokalista. W hicie na końcu "wins hands down" spektakularne solo na 2 gitary mogło byc wulkanem krystalicznej energii, niestety zabrakło tego powera. Szkoda.
Nevermore. Na nich przyszedłem i się nie zawiidlem. Brzmienie petarda. Za krótka setlista, zdecydowanie. Brzmienie już pięknie ustawione, gitary tną a solówki to majstersztyk. Nie zabrakło zaskoczenia, jak w Born, gdzie Loomis pierwszą czesc solo oddał malolatowi...Apogeum nastąpiło w 'enemies of reality'. Czekam na pelny koncert.
Gdzie stałeś? Ja byłem na środku, mniej więcej z pięć metrów przed stanowiskiem dźwiękowców i Armored Saint brzmiał bardzo dobrze - może Bush mógłby być trochę głośniej - natomiast sieczka robiła się na Nevermore. Może to kwestia samej muzyki, która jest dużo gęstsza, ale tam miałem wrażenie że bas mi gdzieś ginie, gitary brzmią niby spoko, ale trudno jedną oddzielić od drugiej i tak dalej - przy czym tragedii nie było, jechało to naprzód jak należy. Savatage gdzieś od trzeciego, czwartego numeru było super, najlepiej ze wszystkich.
długopisyyyyy pisze:]odezwał się największy black metalowiec. Miastowy krawaciarz co chodzi na 8 godzin do budynku z rurami i rozmawia w przerwach z grubymi dziewczynami na papierosa i sie tam hihoczą wszyscy do ziebie jakby kartofla mieli w dupie
Awatar użytkownika
Sybir
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12280
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 13:49

Staliśmy na lewym skrzydle i dźwięk na Nevermore to była żyletka. Na Savatage było może ciut mniej selektywnie, ale nadal bardzo dobrze.
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
Awatar użytkownika
Duban
weteran forumowych bitew
Posty: 1208
Rejestracja: 14-03-2006, 13:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 13:52

W prawym narożniku Nevermore przestało być selektywne w połowia seta. Przede wszystkim ze względu na głośność. Heble wyraźnie poszły do góry. Na Savatage nie miałem takiego wrażenia. A AS zabrzmiało najgorzej (mam takie same zarzuty, jak ktoś wyżej).
If you believe the western sun
is falling down on everyone.
You're breaking free and the morning's come.
If you would know your time has come.
Awatar użytkownika
Żwirek i Muchomorek
weteran forumowych bitew
Posty: 1291
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 13:57

Duban pisze:
12-08-2026, 13:52
Przede wszystkim ze względu na głośność. Heble wyraźnie poszły do góry.
Pod sufitem był miernik głośności, zerkałem na niego co jakiś czas. Na Nevermore było 105 - 106 decybeli. Armored Saint średnio 104, a Savatage paradoksalnie najciszej - 102.
długopisyyyyy pisze:]odezwał się największy black metalowiec. Miastowy krawaciarz co chodzi na 8 godzin do budynku z rurami i rozmawia w przerwach z grubymi dziewczynami na papierosa i sie tam hihoczą wszyscy do ziebie jakby kartofla mieli w dupie
Awatar użytkownika
Duban
weteran forumowych bitew
Posty: 1208
Rejestracja: 14-03-2006, 13:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 14:03

Żwirek i Muchomorek pisze:
12-08-2026, 13:57
Pod sufitem był miernik głośności, zerkałem na niego co jakiś czas. Na Nevermore było 105 - 106 decybeli. Armored Saint średnio 104, a Savatage paradoksalnie najciszej - 102.
Wiem - widziałem i obserwowałem. Największe zmiany były właśnie na Nevermore. Armored Saint nie miało problemu z głośnością, tylko z miksem na konsoli. Brzmiało jakby ich głuchy kręcił.
If you believe the western sun
is falling down on everyone.
You're breaking free and the morning's come.
If you would know your time has come.
Awatar użytkownika
when_in_sodom
postuje jak opętany!
Posty: 648
Rejestracja: 11-03-2018, 16:24

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 14:27

Ja stałem na AS obok konsoli i się zastanawiam czy ten gość nie słyszał co grają, czy to tak celowo żeby headliner brzmiał potężniej, na zasadzie, dostaniecie 50% i wuj?
Na Nevermore stałem w miarę blisko sceny, ale mam zasadę ze za blisko nie podchodzę bo pod sama scena jest za głośno i za mało selektywnie. Byłem naprzeciw tego modziutkiego gitarzysty, z 10m od sceny. Brzmienie dla mnie było żyleta, bardzo selektywne na soloweczkach, harmonie na 2 gitary brzmiały cudnie, no ale to też kwestia rewelacyjnego warsztatu.
Na Savatage stałem przy barze po lewej i tu również było legancko.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18008
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 15:05

when_in_sodom pisze:
12-08-2026, 14:27
Na Savatage stałem przy barze po lewej i tu również było legancko.
:yes:
Żwirek i Muchomorek pisze:
12-08-2026, 13:57
Pod sufitem był miernik głośności, zerkałem na niego co jakiś czas. Na Nevermore było 105 - 106 decybeli. Armored Saint średnio 104, a Savatage paradoksalnie najciszej - 102.
pewnie dlatego Savatage dla mnie najlepiej zabrzmiało, wizualizacje lepsze od Judasów jak dla mnie więc nie ma bidy ;)
o ile na Nevermore było spoko to początek Armored Saint był okropny, potem lepiej ale raczej nadrabiali miną na scenie ;)
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Awatar użytkownika
when_in_sodom
postuje jak opętany!
Posty: 648
Rejestracja: 11-03-2018, 16:24

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 16:54

Żwirek i Muchomorek pisze:
12-08-2026, 13:38
when_in_sodom pisze:
12-08-2026, 10:30
2 pytanie, do maniakow: na scenie 2ch klawiszowcow, z czego to wynika bo moje ucho nie wychwycilo aż takich niuansow, czy oni jakieś aranżacje na 2 klawisze mają, harmonie, czy po prostu bardziej aspekt towarzyski, że nie chcieli się kolegi pozbywać, jak w Iron i Vader, że są 3 gitary, a na dobrą sprawę bez tej 3 by się obeszło. Tak z ciekawości pytam, może kto mnie oświeci.
Bardzo dobre pytanie, też się nad tym zastanawiałem - tym bardziej, że te klawisze są ogólnie mocno wtopione w tło i w większości przypadków po prostu szkicują główną progresje akordów, co zresztą dość wyraźnie uwidaczniało się w fakcie, że ci kolesie często grali jedną ręką, a drugą machali do tłumu. Może chodzi o rozmach :nerd: Jak z perkusją - dobry perkusista zagra wszystko co trzeba na maleńkim zestawie typu "stopa, werbel, tom, talerz", ale konwencja metalowa jest taka, że musi być dużo garów, bo jak jest dużo garów, to wiadomo że perkusista dużo gra, dużo umie i w ogóle jest duży. Może z tymi klawiszami jest podobnie - widzisz dwa parapety i od razu myślisz, że jest
Cos w tym jest. Pamietam jak mi kopara opadla kiedys po pewnym koncercie w 2009r w skladzie gitara, bas i perka. Perka zestaw minimalny, podstawowy. A gosc jak zagral fenomenalnie na tym zestawiku, z jakim powerem ale i uczuciem, to zrozumialem, ze nie w zestawie i ilosci talerzy jest rzecz!
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6853
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 16:56

Ja stałem głównie przy barze po prawej stronie (wentylatory i uchylone drzwi na zewnątrz dawały ulgę przy tych warunkach) i na AS wokal Busha był mocno rozmyty, i ogólnie na pół gwizdka. Za to na scenie było super, całkiem żwawo pomykali jak na 60 plus. :wink: Nevermore gitary i perka dawały niemiłosiernie po uszach, wokal jednak jakoś się przebijał przez to bez problemu. Na Sava byłem już bardziej z tyłu, ale nie miałem problemu ze słuchalnościa, było 👍 PS. był Piotrek Zychowicz i Marian Staniszek. Można było z panami zamienić kilka słów. Prokopa nie widziałem 😏
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18178
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 17:01

Sgt. Barnes pisze:
12-08-2026, 16:56
był Piotrek Zychowicz. Można było zamienić kilka słów. Prokopa nie widziałem 😏
No właśnie/ a nie mówiłem!
31.08.2026
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6853
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

12-08-2026, 17:10

Ascetic pisze:
12-08-2026, 17:01
Sgt. Barnes pisze:
12-08-2026, 16:56
był Piotrek Zychowicz. Można było zamienić kilka słów. Prokopa nie widziałem 😏
No właśnie/ a nie mówiłem!
:lol: :lol: :lol:
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18008
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

20-08-2026, 20:38

no to jeszcze troche wspomnień ;)

Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6853
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

01-09-2026, 09:29

Recka z koncertu w Teraz Wąs - jprdl :wtf:
Pan Wewiór chyba ją jednym palcem pisał, tym u nogi.
10 zdań i wierszówka do rozliczenia. Moje 7 letnie dziecko by lepszą relację ogarnęło. :yoinks:
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
Żwirek i Muchomorek
weteran forumowych bitew
Posty: 1291
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

01-09-2026, 09:47

Nie podobało się? Czy wychwalał Nevermore i wyszedł przed Savatage?
długopisyyyyy pisze:]odezwał się największy black metalowiec. Miastowy krawaciarz co chodzi na 8 godzin do budynku z rurami i rozmawia w przerwach z grubymi dziewczynami na papierosa i sie tam hihoczą wszyscy do ziebie jakby kartofla mieli w dupie
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6853
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

01-09-2026, 10:07

Żwirek i Muchomorek pisze:
01-09-2026, 09:47
Nie podobało się? Czy wychwalał Nevermore i wyszedł przed Savatage?
Podobało się, ale napisane tak, jakby gościowi się nie chciało. Ani słowa, że to pierwszy koncert Sava w Polsce w ogóle, że koncert wyprzedany, że przyjęcie było królewskie itp. Po łebkach, jedno małe zdjęcie i dosłownie parę zdań na każdy zespół. A obok relacja z koncertu SOAD - DWIE Strony. :?
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Awatar użytkownika
TheDude
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8022
Rejestracja: 23-03-2011, 00:43

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

01-09-2026, 10:20

^ A czego się spodziewaliście? Przecież to jest kierowane do typowego słuchacza Antyradio ;)
Bassza meg mind.
Awatar użytkownika
Żwirek i Muchomorek
weteran forumowych bitew
Posty: 1291
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

01-09-2026, 10:24

Wiem z pierwszej ręki jak działają redakcje takich pism (nie o muzyce, ale to wszystko jest z tej samej formy odlane) i obstawiam, że było tak:

> kolegium redakcji Teraz Rocka
> redakcja siedzi i radzi, co by tu dać jeszcze do pisma, bo trzeba zamknąć numer, a nie ma czym
> panie redaktorze naczelny, a we wtorek w Progresji będzie koncert Savatage i Nevermore, no to może o tym
> to są jakieś stare grzyby, a tu jeszcze trzeba o tej fajnej, młodzieżowej kapeli napisać, SOAD się nazywa, se posłuchaj jakie dobre, cała Polska na tym była, dwa koncerty wyprzedane dzień po dniu, a kogo kurwa obchodzi jakiś Sabotage?
> tak, ale musimy zamknąć numer, a ludzie lubią Nevermore
> ile mamy wolnego miejsca w szpiglu?
> pół kolumny
> i bardzo dobrze, więcej nie trzeba. Wiewiór, robisz coś we wtorek wieczorem?
> nie, mein Fuhrer
> jedź do Progresji i napisz mi to na środę rano
> tak jest, mein Fuhrer
> i posłuchaj tego SOAD, to będzie kiedyś wielki zespół
długopisyyyyy pisze:]odezwał się największy black metalowiec. Miastowy krawaciarz co chodzi na 8 godzin do budynku z rurami i rozmawia w przerwach z grubymi dziewczynami na papierosa i sie tam hihoczą wszyscy do ziebie jakby kartofla mieli w dupie
Awatar użytkownika
Sgt. Barnes
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6853
Rejestracja: 13-07-2012, 07:37

Re: SAVATAGE, NEVERMORE, ARMORED SAINT: PROGRESJA 11.08.2026

01-09-2026, 11:03

Znakomite! :yes:
Z tego co wiem, to red. Wewiór i Brzykcy są akurat fanami grupy i w recenzjach płyt rzucają gwiazdkami niczym ninja shurikenami :nerd:
A tu takie chuj wie co, zresztą widziałem Łukasza na koncercie wielce ukontentowanego...
Może plamę na honorze zmyją wywiadem w next TR, kto wie.
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
ODPOWIEDZ