MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

NoGodsNoMasters
w mackach Zła
Posty: 668
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

01-08-2026, 22:54

hcpig pisze:
14-05-2026, 18:32
Bloodcult pisze:
13-05-2026, 23:19
No. Np. ja rozprawiłbym się wreszcie z mitem Brzachwo Wója :)
To był mądry człowiek, który nie brnął w ten boomerski nonsens, walczył też z bohaterami własnej młodości.

Pamiętam, jak jeden dziaders tutaj perorował i narzekał na młodzież, że wychowani na Massive Attack nie zrozumieją 'jego muzyki', w sensie że trzeba się jarać (bo tak trzeba) rzęchem, którego sam słuchał w latach 80's typu AC/DC. Chodzi mi o takie właśnie brednie, do muzyki death/black można dojść różnymi ścieżkami i że jak ktoś nie miał takiej typowej ścieżki boomerbrudasa-Janusza to niby nie skuma. Walić to, Massive Attack to był mój pierwszy jakis bardziej świadomy kontakt z alternatywą, która naprawdę robiła wrażenie i było to gdy gdzieś na przełomie '97 i '98 Polsat 2 katował codziennie klip do 'Sly' przed audycją którą oglądałem a Iron Maiden zawsze miałem w chuju bo co ma ta grzeczna, ulizana, pozbawiona trupizmu i drugiego dna muzyka niby mieć wspólnego z ohydnym death/black, dla którego była (tzn. jej forma) co najwyżej jakimśtam nawozem historii? No ale Janusze starały się narzucić narrację a to dlatego że starsze Janusze im to kiedyś imprintowały.
Wszystko pięknie, ale popełniasz jeden podstawowy błąd. Jaki ohydny death/black można było usłyszeć w radio w latach 1980-1985? Spróbuj spojrzeć z tej perspektywy zanim zaczniesz wytrącać dziadersom laski. :D
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11002
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

01-08-2026, 23:23

Argument z dupy. Nie chodzi o to, że dla kogoś to była taka a nie inna ścieżka ale Janusze nie pojmują lub wyklną, że dla milenialsów ścieżka mogła być zupełnie inna.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
NoGodsNoMasters
w mackach Zła
Posty: 668
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

01-08-2026, 23:47

Pretensje z siedzenia. Kogo interesuje ścieżka milenialsów? Prócz nich samych? Myślę, że to właśnie dziadersów charakteryzuje zaczynanie od kompletnie innych dźwięków po drodze do ohydnego death/black. Przyczyn chyba nie muszę tłumaczyć. Masz tu i już nie marudź. :D

Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11002
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

02-08-2026, 00:13

NoGodsNoMasters pisze:
01-08-2026, 23:47
Kogo interesuje ścieżka milenialsów? Prócz nich samych?
Jakbyś nie zauważył to jest temat o Y/millenialsach.
NoGodsNoMasters pisze:
01-08-2026, 23:47
Myślę, że to właśnie dziadersów charakteryzuje zaczynanie od kompletnie innych dźwięków po drodze do ohydnego death/black.
No innych ale jest to ciągle ścieżka januszowa, Iron Maiden i inne rajtuzy, millenialsi mieli za to monokledową Vivę Zwei.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
NoGodsNoMasters
w mackach Zła
Posty: 668
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

02-08-2026, 08:20

Wiadomo. Milienialsi wyssali nienawiść do Maiden z mlekiem matki. Zastanówmy się zatem jaka byłaby ich droga do ohydnego black death, gdyby dziaderscy twórcy owego ohydnego black death poprzestali na monokledowej vivie cwaj. :hehehe: Tworzysz konstrukcję z siedzenia. Mam nadzieję, że to tylko wakacyjna nuda, a nie zespół poważniejszych objawów.
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11002
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

02-08-2026, 08:47

Teraz do tego mylisz słuchaczy z muzykami. Hejvi to dla pewnych odłamów BM/DW zaledwie kompost, który użyźnił glebę żeby kiedyśtam z tego coś wyrosło, ktoś to zebrał i wypiekł chleb. Zmierzam do tego, że nie tylko lubienie czy nie lubienie Iron Maiden nie implikuje lubienia np. Forgotten Woods czy Clandestine Blaze ale i nie ma pomiędzy jednym i drugim graniem żadnej ciągłości formalnej ani w zasadzie ideowej czy duchowej. Zapamiętaj - KOMPOST vs CHLEB.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
NoGodsNoMasters
w mackach Zła
Posty: 668
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

02-08-2026, 09:30

hcpig pisze:
02-08-2026, 08:47
Teraz do tego mylisz słuchaczy z muzykami. Hejvi to dla pewnych odłamów BM/DW zaledwie kompost, który użyźnił glebę żeby kiedyśtam z tego coś wyrosło, ktoś to zebrał i wypiekł chleb. Zmierzam do tego, że nie tylko lubienie czy nie lubienie Iron Maiden nie implikuje lubienia np. Forgotten Woods czy Clandestine Blaze ale i nie ma pomiędzy jednym i drugim graniem żadnej ciągłości formalnej ani w zasadzie ideowej czy duchowej. Zapamiętaj - KOMPOST vs CHLEB.
Nie wiesz tego i nie jesteś w stanie udowodnić. To teza tak samo śmiała jak ta według której Quorthon nie słuchał Venom . Poza tym zapamiętaj, że CHLEB to KOMPOST, a KOMPOST to CHLEB. Stawianie ich przeciwko sobie świadczy o kompletnej ignorancji, a nawet zagubieniu. Tak przy okazji, czy zagubienie nie jest czasem podstawową cechą milenialsów? To by nawet pasowało. Pędzące koło kompostu i zagubienie końca wieku. :D
backslifer
w mackach Zła
Posty: 850
Rejestracja: 08-10-2018, 15:08

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

02-08-2026, 11:14

hcpig pisze:
02-08-2026, 08:47
Teraz do tego mylisz słuchaczy z muzykami. Hejvi to dla pewnych odłamów BM/DW zaledwie kompost, który użyźnił glebę żeby kiedyśtam z tego coś wyrosło, ktoś to zebrał i wypiekł chleb. Zmierzam do tego, że nie tylko lubienie czy nie lubienie Iron Maiden nie implikuje lubienia np. Forgotten Woods czy Clandestine Blaze ale i nie ma pomiędzy jednym i drugim graniem żadnej ciągłości formalnej ani w zasadzie ideowej czy duchowej. Zapamiętaj - KOMPOST vs CHLEB.
Jest co najwyżej ciągłość "oswojeniowa" z cięższym, mocniejszym graniem. Jeden zacznie od IM, inny od Korna, inny od Linkin Park, etc. etc. I w sumie chuj z tego wynika.
Mam wrażenie, że trochę walczysz z chochołami, próbując ustalić jakąś jedną spójną teorię światów muzycznych, udowodnić, że słuchanie przez millenialsów i ich droga nie jest mniej wartościowa, tylko w sumie... po co? Ostatecznie liczy się indywidualny odbiór muzyki i radość z jej słuchania, a kto jak do czego doszedł to kwestia zupełnie pomijalna. A że zawsze znajdzie się ktoś zakompleksiony, kto na innym numerku w peselu (albo na tym, od którego roku słucha danego zespołu :hehehe: co ciekawe, takie mierzenie odbywało się tu, kiedy jego uczestnicy byli zdaje się +/- w wieku obecnych milenialsów) będzie budował swoje poczucie wartości, to już inna sprawa, ale kto by się tym przejmował. :super:
Awatar użytkownika
Major Zagłoba
postuje jak opętany!
Posty: 622
Rejestracja: 08-11-2024, 16:30
Lokalizacja: Zaolzie
Kontakt:

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

02-08-2026, 13:41

Cały ten temat to jakaś czwarta gęstość, to trzeba usiąść na spokojnie przeczytać i starać się zrozumieć co autor miał na myśli.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 6145
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

02-08-2026, 18:50

Major Zagłoba pisze:
02-08-2026, 13:41
trzeba usiąść na spokojnie przeczytać i starać się zrozumieć co autor miał na myśli.
A mnie się nasuwa jedno proste pytanie - na chuj :nerd:
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11002
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

03-08-2026, 17:19

NoGodsNoMasters pisze:
02-08-2026, 09:30
KOMPOST to CHLEB.
Nie, nie jest. Tak jak szambo nie jest perfumerią.
backslifer pisze:
02-08-2026, 11:14
Mam wrażenie, że trochę walczysz z chochołami, próbując ustalić jakąś jedną spójną teorię światów muzycznych, udowodnić, że słuchanie przez millenialsów i ich droga nie jest mniej wartościowa, tylko w sumie... po co? Ostatecznie liczy się indywidualny odbiór muzyki i radość z jej słuchania, a kto jak do czego doszedł to kwestia zupełnie pomijalna.
Walka ze szkodliwą narracją jaką X/boomerzy próbowali imprintować Y/milenialsom nie jest walką z chochołami lecz walką o prawdę i odkłamanie historii.

Oczywiście są też uczciwi boomerzy, którzy odrzucili jarzmo formy np. Brachwo Wój albo Szubrycht - są to jednak wyątki.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
NoGodsNoMasters
w mackach Zła
Posty: 668
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

03-08-2026, 17:37

hcpig pisze:
03-08-2026, 17:19
NoGodsNoMasters pisze:
02-08-2026, 09:30
KOMPOST to CHLEB.
Nie, nie jest.
O! Czekam na dalsze rewelacje i odkrycie koła na nowo. :hehehe:
NoGodsNoMasters
w mackach Zła
Posty: 668
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

03-08-2026, 18:11

Major Zagłoba pisze:
02-08-2026, 13:41
Cały ten temat to jakaś czwarta gęstość, to trzeba usiąść na spokojnie przeczytać i starać się zrozumieć co autor miał na myśli.
Panie Majorze służę szybkim wyjaśnieniem. Otóż autor tematu cierpi na ból miejsca w którym plecy tracą swą szlachetną nazwę, gdyż urodził się za późno przez co był zmuszony edukować się muzycznie na popłuczynach po wspaniałych latach osiemdziesiątych. Nie wiedzieć czemu za cel pretensji i ataku obrał sobie słuchaczy Iron Maiden. Cieszę się, że mogłem pomóc. Czuwaj!
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12708
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

04-08-2026, 17:46

Major Zagłoba pisze:
02-08-2026, 13:41
Cały ten temat to jakaś czwarta gęstość, to trzeba usiąść na spokojnie przeczytać i starać się zrozumieć co autor miał na myśli.
Generalnie nie mam problemu z dziwnymi ludźmi, ale hcpig jest dziwny w sposób, którego nie rozumiem :D
Find your flow
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11002
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

04-08-2026, 20:05

NoGodsNoMasters pisze:
03-08-2026, 18:11
Nie wiedzieć czemu za cel pretensji i ataku obrał sobie słuchaczy Iron Maiden.
To zespół, w którym jest tak mało kontrkultury jak to tylko możliwe - nie dziwnego że przyciąga różnej masy każuali.
Mercyful Fate to ogień i diabeł.
Motorhead czy O.S.A ma ten używkowo-outlawowy wajb.
Stara Meta to kanon brudnego ekstremizmu.
Running Wild ma dwa pierwsze bardzo obskurne albumy.
Nawet ten maksymalnie wieśniacki Samowar jak chce to może nagrać coś surowego, kopiącego w ryj jak np. 'Violence & Bloodshed'.

W Kompost Maiden nie ma NIC. Nie ma turpizmu, ekstremy, w tekstach nie poruszane są praktycznie żadne trudne lub niewygodne tematy ba, nawet nikt w nich nie przeklina bo by się milordowi monokled obruszył. Jest ładnie, kolorowo, kręcone są eleganckie kółeczka na gitarkach, pan piszczy tak pięknie że odnalazłby by się na dworze w Bizancjum.

X/boomer słuchał tego bo musiał, bo nie było nic innego i teraz dorabia ideologie że to zespół kluczowy dla zrozumienia tego co było później i lubienie jednego implikuje stosunek do tego co było później.

Y/milenial, jeżeli ma ten gen death/black instyktownie odrzuci ten zespół jako nie mają duchowego związku ze swoją muzyką, zwłaszcza jeżeli zna wielu rozkochanych w IM gimbusów, którzy poszli potem ścieżką Stratovarius, Hammerfall i innego gówna. To jest pokrewieństo duchowe z jednej strony z takimi właśnie mrocznymi hordami a z drugiej z tak samo bezpiecznym, bezzębnym rockowym granie dla gospodyń domowych jak Bon Jovi, Cinderella i Poison (niemiecki? You fukkin' wish).
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
Awatar użytkownika
tabaluga
weteran forumowych bitew
Posty: 1728
Rejestracja: 07-08-2017, 16:05

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

04-08-2026, 20:26

jak miałem 14 lat i byłem bardzo ekxtrwmalny totez miałem chwile zwątpienia w kapele pokroju iron maiden , ale na szczęście mi przeszło po kilku miesiącach , to po prostu zbyt dobra muzyka aby ją ignorować z jakichs szczeniackich powodów. Teraz zresztą nie czuje żadnej różnicy w extremalności pomiędzy death black czy innym bon jovi , albo muzyka jest dobra i sie podoba albo nie.
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
backslifer
w mackach Zła
Posty: 850
Rejestracja: 08-10-2018, 15:08

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

04-08-2026, 20:37

hcpig pisze:
04-08-2026, 20:05
X/boomer słuchał tego bo musiał, bo nie było nic innego i teraz dorabia ideologie że to zespół kluczowy dla zrozumienia tego co było później i lubienie jednego implikuje stosunek do tego co było później.
Ale kto tak mówi i gdzie?
Y/milenial, jeżeli ma ten gen death/black instyktownie odrzuci ten zespół jako nie mają duchowego związku ze swoją muzyką, zwłaszcza jeżeli zna wielu rozkochanych w IM gimbusów, którzy poszli potem ścieżką Stratovarius, Hammerfall i innego gówna.
Inni słuchający danego zespołu jako kryterium tego, czy coś lubię czy nie. xD
Awatar użytkownika
tabaluga
weteran forumowych bitew
Posty: 1728
Rejestracja: 07-08-2017, 16:05

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

04-08-2026, 21:01

mam pomysl na mema...
hcpig pisze:
04-08-2026, 20:05
moja ulubiona kapela jest bardziej turpistyczna niż twoja
Ok, millenial
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
Awatar użytkownika
Żwirek i Muchomorek
weteran forumowych bitew
Posty: 1198
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: MUZYCZNA TOŻSAMOŚĆ UR. W '85-'90

04-08-2026, 21:56

backslifer pisze:
04-08-2026, 20:37
hcpig pisze:
04-08-2026, 20:05
X/boomer słuchał tego bo musiał, bo nie było nic innego i teraz dorabia ideologie że to zespół kluczowy dla zrozumienia tego co było później i lubienie jednego implikuje stosunek do tego co było później.
Ale kto tak mówi i gdzie?
W okolicach 2006-2008 roku na tym forum to byla dosc częsta zagrywka starszych użytkowników - ze jak nie sluchales, powiedzmy, Transilvanian Hunger w momencie premiery to nie masz prawa mowic ze rozumiesz black metal i w ogole jesli nie lubisz Darkthrone bardziej niz, dajmy na to, Shining, to jestes niewartym uwagi podczłowiekiem ktory chuja sie zna. Typowy gatekeeping w wydaniu osobnikow w wieku 30-40 lat, osłuchanych i zachwyconych własnym doświadczeniem ("słucham metalu od 20 lat wiec wiem lepiej niz ty o czym mowie"), ale wciaz żyjących kategoriami bycia true albo bycia pozerem. Tzn bycia wtajemniczonym w ekspercka wiedzę o muzyce albo bycia normikiem ktory myśli ze Sabaton jest taki ekstremalny.

Hcpig jest teraz starszy niz oni byli wtedy, ale mentalnie dalej ma 17 lat i wkurwia sie na to, ze mu trocki (którym.zazdrodcil wiezzy/pozycji w forumkowej slolecznosci) mowi ze chuja sie zna. Jesli dobrze to rozumiem, to w tym temacie probuje udowadniać, ze tamci uzytkownicy nie mieli racji bo... i tu wchodza wywody o roznych rzecach ktore mozna przeczytac wyzej. Tyle tylko ze tych ludzi tu teraz nie ma, a nawet gdyby byli, to by sie okazało ze maja po 50 -60 lat i maja to wszystko gleboko w trąbie, a to, jacy byli wtedy, wynikalo z faktu, ze duch czasow byl inny. Czasy sie zmieniły i w ogole wszystko sie zmieniło z jednym wyjątkiem - hcpig ciagle ma te same kompleksy co 20 lat temu i probuje z nimi walczyć, generując jakies zupełnie absurdalne, hipsterskie brednie o każualach i o tym ze jak słuchasz bm/dm to nie masz prawa lubić Iron Maiden. Co jest o tyle zabawne, ze dokładnie to samo robili na tym forum goście pokroju trockiego 20 lat temu.
tabaluga pisze:
04-08-2026, 20:26
jak miałem 14 lat i byłem bardzo ekxtrwmalny totez miałem chwile zwątpienia w kapele pokroju iron maiden , ale na szczęście mi przeszło po kilku miesiącach , to po prostu zbyt dobra muzyka aby ją ignorować z jakichs szczeniackich powodów.
+1

Gdy tabaluga okazuje sie głosem rozsądku, to wiedz ze cos sie dzieje.
Why can't we all just walk away?

***

Baton w krainie kangurów
ODPOWIEDZ