POlitykowanie

Scena polityczna, konflikty wojenne, problemy globalne

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir

Regulamin forum
"Ludzie, którzy nie potrafią kontrolować własnych emocji, próbują kontrolować zachowania innych ludzi" - John Cleese
Awatar użytkownika
hcpig
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10989
Rejestracja: 06-07-2008, 13:23

Re: POlitykowanie

26-07-2026, 19:28

Nawet Pan Wojtek się czasem myli, pojawił się niepokojący wpis w którym nie widzi w przyszłym rozdaniu miejsca dla Lewicy a nawet nie przewiduje nieuchronności jej zjednoczenia WTF?

https://ekskursje.pl/2026/07/lutuj-go-m ... /#comments
Rozłam w PiS to dla mnie bodajże najradośniejsza wiadomość ostatnich miesięcy (bardziej ucieszę się chyba tylko z Jednego Z Trzech Nekrologów). Za wcześnie by mówić o końcu duopolu PO-PiS, ale wybory 2027 zapewne będą bardziej spluralizowane niż te z ostatnich kilkunastu lat.

Kiedyś prezessimus Kaczyński sprawował absolutny rząd na prawicy dzięki szmalcowi, który udało się zachachmęcić podczas rozkradania majątku RSW. Jak pisałem 16 lat temu, te pieniądze sprawiały, że każdy rozłamowiec albo wracał z podkulonym ogonem, albo przepadał.

Morawiecki, upasiony na banksterskich apanażach, dotuczony działeczkami od biskupów, znetworkowany z biznesmenami, którym załatwiał rządowe kontrakty, jest wreszcie graczem tej samej kategorii wagowej. Może założyć własne medium (oczywiście wiem, że dziś nie chodzi o tradycyjne media, tylko o sprzedajnych influencerów, to był taki synek Docha).

Premierem nie zostanie, ale może namieszać, być może nawet przekroczyć próg. W przyszłorocznych wyborach będziemy mieć więc prawicę rozbitą na co najmniej cztery partie, każda z szansą na wejście – dwa Pisy i dwie Konfederacje! A kto wie, czy tego nie przybędzie.

Gdyby obóz, który nazwałbym tu roboczo „antysutenerskim”, wystawił jedną listę – mógłby zgarnąć sporą premię od monsieur d’Hondta. ALE jednak zapewne nie taką, żeby wystarczyło na 231 mandatów, więc tak czy siak, czeka nas zapewne jakaś forma rządów maślarsko-braunowych.

Bawiłem się trochę symulowanymi rozkładami głosów w różnych wariantach. Nie będę tu wklejał wyników, bo nie był to żaden sondaż, po prostu próba zobaczenia, co zmienia odpadnięcie hipotetycznie sześcioprocentowego kawałka od obecnego PiS.

Ogólnie – niewiele. Polski system wyborczy, przypominam, poza ustawowym progiem ma też w większości okręgów znacznie wyższy próg efektywny. Żeby zdobyć mandat w okręgu dziewięciomandatowym, pięć procent to za mało.

Historycznie ułożyła to pod siebie koalicja PO-PSL w 2011. Wydawało się, że betonują tym dla siebie poparcie na wieki wieków, bo te małe okręgi były bastionami PSL, a w miastach rządziła Platforma. PiS ich, jak wiadomo, wykiwał przechwytując wieś z rąk PSL, wtedy w miastach wystarczało im solidne drugie miejsce, żeby razem mieć 231.

Teraz ten układ już przestał działać, wyłania się za to wielka trójka: KO, PiS (okaleczony, ale nadal najsilniejszy na prawicy) i Konfederacja. Miejsce niby trzecie, ale tak naprawdę równe pozostałym dwóm – Mentzen bowiem wyjdzie na kingmakera, który może koalicję zaproponować Tuskowi albo Kaczyńskiemu.

Jego pierwszym wyborem będzie zapewne Kaczyński, to będzie także oczywiście wybór pana prezydenta, powstanie więc zapewne rząd PiS-Konf – którego od dawna się obawiam. Groźba dyktatury o tyle jednak się odsuwa, że dyktatura wymaga parlamentu zmienionego w maszynkę do głosowania, jak w czasach 2015-2023. Owszem, historia uczy nas, że dyktatury często przez pierwsze parę miesięcy mają szczątkowy koalicyjny pluralizm. Lenin do marca 1918 rządził razem z lewicowymi eserowcami, Hitler do czerwca 1933 współrządził z volkistami, Węgrzy resztki pluralizmu mieli nawet do 1944.

Jeśli Mentzen ma odrobinę instynktu samozachowawczego, nie pozwoli się całkowicie zdominować partnerowi koalicyjnemu. W kryształowej kuli (TM) widzę więc rządy wybuchowe i niestabilne, pełne oskarżeń, przecieków do opozycyjnych mediów i gróźb zerwania koalicji. I – być może – przedterminowe wybory. Cóż, lepsze to od dyktatury.

To już tym razem nie jest notka o partii Razem, bo lewica w całej tej układance wydaje się mało istotna. Razem do Sejmu nie wejdzie, a jeśli nawet wejdzie, to będzie tak jak teraz – kilka osób będzie się kompromitować na świeczniku, uda im się załatwić zero spraw. Czarzasty pod jakimś szyldem wprowadzi pewnie ze dwudziestkę, ale to będą statyści. Oby małomówni, by się mniej kompromitować.

Nie widzę więc powodów do wielkiej radości, raczej do wołania „LUTUJ GO MOCNIEJ LUTUJ!”, kiedy maślarze walczą z harcerzami, a brauniści z memcenowcami. To nie jest nasza wojna, nikt tam nie ma racji, nikt tam nie zasługuje na poparcie. To alien versus predator, whoever wins, we lose (as always).
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
NoGodsNoMasters
postuje jak opętany!
Posty: 629
Rejestracja: 14-02-2026, 22:11

Re: POlitykowanie

26-07-2026, 19:29

empir pisze:
26-07-2026, 19:24
NoGodsNoMasters pisze:
26-07-2026, 19:18
Hatefire pisze:
26-07-2026, 19:14


A czy ja twierdziłem coś takiego?
Poniekąd. Używając zwrotu "prawactwa polskiego" sugerującego, że istnieje, bądź istniała jakaś znacząca opozycja , która nie poszła w ślinę z Wojtyłą, a nawet publicznie go zwalczała.
50 lat temu pewnie było kilku odważnych :nerd:
Wojtyłę traktujemy tutaj przedmiotowo, a mamy na myśli firmę , rzecz jasna.
Awatar użytkownika
Hatefire
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12142
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: POlitykowanie

27-07-2026, 10:59

Obrazek
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5399
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: POlitykowanie

27-07-2026, 21:33

hcpig pisze:
26-07-2026, 19:28
Nawet Pan Wojtek się czasem myli, pojawił się niepokojący wpis w którym nie widzi w przyszłym rozdaniu miejsca dla Lewicy a nawet nie przewiduje nieuchronności jej zjednoczenia WTF?
Jakiego zjednoczenia? Między kim a kim? Bardzo słusznie ocenił potencjał lewicy w obecnej koalicji. Parę osób, które nic nie robią, bo nikt od nich nie oczekuje, że będą coś robić. Ot, dostały stanowiska na kierunkach, które Herr Tusk ocenił jako mało istotne. To jest obecny potencjał lewicy. Smutne to, oczywiście. Ale w najbliższych wyborach, patrząc na możliwe scenariusze, lewica nie odegra żadnej roli.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5399
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: POlitykowanie

27-07-2026, 21:51

NoGodsNoMasters pisze:
23-07-2026, 23:11
Przerażające jest to co piszesz. Poważnie. No, ale nic. Widocznie to ze mną jest coś nie tak i źle wszystko widzę. Trudno, jakoś sobie z tym swoim optymizmem poradzę.
Nie wiem, co jest w tym przerażającego. Weź Kazka, który nic nie ma i nic nie dostał. Wchodzi na rynek pracy, zarabia ileśtam, ale nie za dużo. Żeby odłożyć na wkład własny, będzie pracował x lat. Jako, że musi coś wynajmować, to zajmie to trochę czasu. Jeśli pokój, to mniej. Jeśli mieszkanie, to więcej. Jak ma ten wątpliwy luksus mieszkania z rodzicami (no dlaczego się te dzieci nie rodzą?), to znacznie mniej. Wszystko to optymistycznie, biorąc pod uwagę, że nic się po drodze nie odpierdoli. Jak już odłoży na wkład własny, to weźmie kredyt na 20-30 lat, żeby kupić sobie mieszkanie na zadupiu, z którego będzie dojeżdżał dziennie po 2-3 godziny do roboty i z powrotem. Tak, w wielu zawodach nie ma pracy zdalnej. Trochę przed emeryturą ten kredyt spłaci, o ile nic się po drodze nie odpierdoli. I będzie kurwa tłukł biedę na bieda-emeryturze, bo dla niego kokosów już nie będzie, zresztą nawet teraz by nie było by przy jego pensji. W tym samym czasie ustawą o ograniczeniu najmu krótkotrwałego będzie się zajmował koleś, zawodowy poseł od stu lat, który posiadał kilka kawalerek na wynajem, ale zdążył sprzedać bratu-księdzu i przepisać na byłą małżonkę. I jego koledzy i koleżanki. Weź mnie Panie Kolego nie rozśmieszaj. W cyrku się już nie śmiejemy. Nie ma z czego.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
ODPOWIEDZ