Old My Dying Bride byloby niezla nazwa.
Dla dopelnienia "imidrzu" wszyscy muzycy powinni nosic peruki z wlosiem jak za dawnych lat.
MY DYING BRIDE
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 6106
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: MY DYING BRIDE
Mnie ciekawi, na ile to poważny byt, a na ile pstryczek w nos Andrewa. Biografii szczegółowej nie znam. Takiej chyba jeszcze nie wydali. Łączę więc kropki i se trochę popierdolę.
MBD powstał w '90 roku. Ojców założycieli było czterech: Aaron, Andy, Calvin i Rick. Ade pojawił się rok później.
Nie wiem kto wymyślił nazwę, na kogo zarejestrowany jest zespół.
Andy i Aaron maczali paluchy przy każdej płycie (a więc 14 studyjnych), choć tego drugiego jak wiemy, nie ma w zespole od roku.
A pozostali?
Rick - zagrał tylko na pierwszych czterech płytach. Odszedł chyba z powodu problemów zdrowotnych. Później (wg metal archives) poza MDB nagrał tylko jedną płytę z Khang.
Calvin - Zagrał na pierwszych pięciu płytach i odszedł. Potem wrócił po 15 latach, nagrał jeszcze jedną i w 2018 odszedł. Poza MDB nagrał tylko 1 płytę swojego projektu Many Suffer.
Ade - trochę lepszy wynik, bo 9 pierwszych płyt MDB. Poza MDB nic później nie nagrał.
Nie wiem z jakiego powodu odchodzili z MBD ale skoro nic (przynajmniej wg metal archives) muzycznie sensownego nie robili, to można podejrzewać, że jest to chwilowa zachcianka starych dziadów. Albo chęć zemsty, jeśli źle wspominają współpracę z Andrewem.
MBD powstał w '90 roku. Ojców założycieli było czterech: Aaron, Andy, Calvin i Rick. Ade pojawił się rok później.
Nie wiem kto wymyślił nazwę, na kogo zarejestrowany jest zespół.
Andy i Aaron maczali paluchy przy każdej płycie (a więc 14 studyjnych), choć tego drugiego jak wiemy, nie ma w zespole od roku.
A pozostali?
Rick - zagrał tylko na pierwszych czterech płytach. Odszedł chyba z powodu problemów zdrowotnych. Później (wg metal archives) poza MDB nagrał tylko jedną płytę z Khang.
Calvin - Zagrał na pierwszych pięciu płytach i odszedł. Potem wrócił po 15 latach, nagrał jeszcze jedną i w 2018 odszedł. Poza MDB nagrał tylko 1 płytę swojego projektu Many Suffer.
Ade - trochę lepszy wynik, bo 9 pierwszych płyt MDB. Poza MDB nic później nie nagrał.
Nie wiem z jakiego powodu odchodzili z MBD ale skoro nic (przynajmniej wg metal archives) muzycznie sensownego nie robili, to można podejrzewać, że jest to chwilowa zachcianka starych dziadów. Albo chęć zemsty, jeśli źle wspominają współpracę z Andrewem.
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7934
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
Re: MY DYING BRIDE
Tu raczej chodzi tylko o zarobienie nieco kasy na sentymencie fanów. Koncerty z odpowiednimi setlistami (album w całości etc.) i tyle w temacie.


Bassza meg mind.
-
Sturm
- postuje jak opętany!
- Posty: 635
- Rejestracja: 04-01-2010, 18:10
Re: MY DYING BRIDE
Mam wrażenie, że jedna płyta TtS może nawet zatrybić — w końcu nikt nie oczekuje niczego nowatorskiego, mają być stare, ograne patenty z pierwszych płyt. Im bardziej ograne, tym odbiór będzie lepszy. Jeżeli w składzie jest trochę chemii, taka grupa rekonstrukcyjna będzie w stanie zagrać. Na dłuższą metę (bo pewnie Aaron będzie ciągnął ten interes do emerytury) zamiast jednego słabującego zespołu będą dwa i to wszystko.
-
NoGodsNoMasters
- postuje jak opętany!
- Posty: 619
- Rejestracja: 14-02-2026, 22:11
Re: MY DYING BRIDE
Pewne jest, że chodzi zarówno o wbicie szpili jak i o pracę. To Aaron jest nomen omen głosem My Dying Bride. W tym gatunku nikt ciepłej wody nie wymyśli. Można spokojnie płynąć, a MDB z kimś udającym Aarona zawsze będą mieli bardziej pod górkę , niż sam Aaron z pancernym repertuarem przebojów. Na tym etapie rozchodzi się jedynie o talary i urażone ambicje, czy inne egosrego.


