źle się dzieje we Warszawie, upaińcy sabotują metro
Warszawa
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Rejwan
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2107
- Rejestracja: 17-08-2013, 22:06
- Lokalizacja: WWA
Re: Warszawa
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/202 ... -z-polski/
źle się dzieje we Warszawie, upaińcy sabotują metro
źle się dzieje we Warszawie, upaińcy sabotują metro
To make a mistake is human but to really fuck things up you need a computer.
-
Tomaszm3
- zaczyna szaleć
- Posty: 213
- Rejestracja: 23-05-2026, 00:00
Re: Warszawa
Byłem teraz przez 2 dni służbowo. Jak coś służbowo nie potrafisz załatwić jedż do Waraszawy. Kocham Warszawę. KOCHAM. 7 tygodni nic nie piłem wróciłem z tej Warszawy tak najebany ,że dziś 100 kg sztanga łamie mi kręgosłup mimo tego ,że wykręciłem podwójny trening. Ale KOCHAM WARSZAWĘ. Tam się wszystko załatwia.
To jest jakaś magia tego miejsca. Kombinatorzy 10X więksi ode mnie. TAm gdzie ja nie mogę wykręcić z Warszawy poznaje takich ludzi ,że już chuj ,że ja wykręcę ale to szaleństwo ile Oni wykręcają dla siebie. Zawsze tak jest. Inny świat. Jeszcze tak mi pokazali parę rzeczy co mam robić i jak gdzie wiesz człowiek zawsze przyzwoitka a tu chłopak inne reguły obowiązują.
Mieszkać bym nie zamieszkał bo by mnie to pożarło, wchłonąłbym ten klimat z miejsca ale jednak fajnie tak czasem w tej Warszawie się pojawić. TO nie Wrocław, Poznań czy Lublin -Warszawa biznesowo to Warszawa i tu nie ma polemiki.
Podoba mi się ten mental - tu na Śląsku wszyscy srają pod siebie bez względu na kaliber portfela - w Warszawie a jebać to. Te problemy to nie są problemy. W domyśle w cudzysłowie pieniądze załatwią wszystko.
Mi się też wydaje że inny portfel. Znam ludzi z pierwszych stron rankingu choćby Forbsa tu na Śląsku. Jednak to inny mental jak Warszawa. Tam to się odbywa na innych zasadach.
No solace.
Dlatego dobrze ze mieszkam gdzie mieszkam bo znam siebie i wiem że sodówka w Warszawie by mnie uderzyła.
Z ciekawostek na niszowych forach, grupach dyskusyjnych ostatnie 2 filmiki odnośnie represji obejrzało już 750 tys razy. Zasięg krajowy - to bardzo niszowa grupa ale chyba te otoczenie lasu skąd nadaje dobrze wpływa.
Wierzę w to że w Warszawie zrobili z tego przemiał absolutny. Tam wszytko jest Excelem.
Wynikające z pasji tego co robię, nie narzekam finansowo, ale co wyjeżdżam z tej Warszawy jak można monetyzować wszystko mam sieczkę.
Nawet choćby kwestia zastosowania sztucznej inteligencji. Największe Kancelarii z Warszawy tak już pracują w oparciu o te mechanizmy. Nam napisanie pozwu zajmuje 5 dni takiego rozbudowanego. A ja po prezentacji możliwości sztucznej inteligencji nie wiem czy nasz pozew o represje wojenne jest lepszy......
Nawet BRIEF spotkania na 10 stron powstał w oparciu o sztuczną inteligencję... Ja bym go lepiej nie napisał.
Wyjechałem z tej Warszawy tak zmieszany emocjonalnie - wy tam tkwicie Tomasz w średniowieczu- pozwy sami przygotowujecie w oparciu o materiał który sami czytacie, jeszcze finansujecie klienta opłacając mu koszta sądowe - to jest kurwa średniowiecze prawnicze.
Takie też było podsumowanie spotkania.
Umówiliśmy się na drugą połówe sierpnia że Chłopaki tu do Lublinca przyjadą z Warszawy. Jasne że Oni w zamyśle mają na przyszłość pochłoniecie mnie - nie jestem naiwny. Ale na ten moment nie planuje. Mają wprowadzić technologie sztucznej inteligencji przy pracy tego co robimy mrówczym nakładałem.
Z transakcji która dotychczas z Nimi przeprowadzałem jest Mega zadowolony. Krótko, na temat - kupili ode mnie jedna spółkę i związane z tym nieruchomości... Ach kosmos. Szczerze tu na Śląsku zapomnij ze może ktoś rywalizować.
Przywrócili mi też wiarę ze nieruchomościami obarczonymi bardzo wysokim ryzykiem przedsięwzięcia czy to natury prawnej czy tzw czynnika ludzkiego warto handlować.
Mówimy o bardzo drogich nieruchomościach czym się zajmuje poza Kancelaria. Że jednak warto. Co nie zmienia faktu że zrobię z handlem nieruchomościami przerwę przynajmniej na rok. Żeby się psychicznie odbudować.
Co z tego że kupuję - ja buduję i ubogacam to w spektrum decyzji, koncesji - a to idzie w takich bólach, że chyba żadne pieniądze nie są tego warte. Te wkurwianie.
Przeszło mi po paru chujowych sytuacjach - że ktoś mi grozi, medialnych walkach, - 40 lat skończyłem a w popierdolonych czasach żyjemy i lepiej odpuścić. Takie też mam refleksje w wieku lat 40.
Na pewno podchodziłbym inaczej do tematu gdyby nie córka i syn. Bez dzieci nie ma nic. Pewnie bym się nie krępował. Z nimi sobie wszystko redefiniuje. Na ile mogę sobie pozwolić i czy serio warto.
To jest jakaś magia tego miejsca. Kombinatorzy 10X więksi ode mnie. TAm gdzie ja nie mogę wykręcić z Warszawy poznaje takich ludzi ,że już chuj ,że ja wykręcę ale to szaleństwo ile Oni wykręcają dla siebie. Zawsze tak jest. Inny świat. Jeszcze tak mi pokazali parę rzeczy co mam robić i jak gdzie wiesz człowiek zawsze przyzwoitka a tu chłopak inne reguły obowiązują.
Mieszkać bym nie zamieszkał bo by mnie to pożarło, wchłonąłbym ten klimat z miejsca ale jednak fajnie tak czasem w tej Warszawie się pojawić. TO nie Wrocław, Poznań czy Lublin -Warszawa biznesowo to Warszawa i tu nie ma polemiki.
Podoba mi się ten mental - tu na Śląsku wszyscy srają pod siebie bez względu na kaliber portfela - w Warszawie a jebać to. Te problemy to nie są problemy. W domyśle w cudzysłowie pieniądze załatwią wszystko.
Mi się też wydaje że inny portfel. Znam ludzi z pierwszych stron rankingu choćby Forbsa tu na Śląsku. Jednak to inny mental jak Warszawa. Tam to się odbywa na innych zasadach.
No solace.
Dlatego dobrze ze mieszkam gdzie mieszkam bo znam siebie i wiem że sodówka w Warszawie by mnie uderzyła.
Z ciekawostek na niszowych forach, grupach dyskusyjnych ostatnie 2 filmiki odnośnie represji obejrzało już 750 tys razy. Zasięg krajowy - to bardzo niszowa grupa ale chyba te otoczenie lasu skąd nadaje dobrze wpływa.
Wierzę w to że w Warszawie zrobili z tego przemiał absolutny. Tam wszytko jest Excelem.
Wynikające z pasji tego co robię, nie narzekam finansowo, ale co wyjeżdżam z tej Warszawy jak można monetyzować wszystko mam sieczkę.
Nawet choćby kwestia zastosowania sztucznej inteligencji. Największe Kancelarii z Warszawy tak już pracują w oparciu o te mechanizmy. Nam napisanie pozwu zajmuje 5 dni takiego rozbudowanego. A ja po prezentacji możliwości sztucznej inteligencji nie wiem czy nasz pozew o represje wojenne jest lepszy......
Nawet BRIEF spotkania na 10 stron powstał w oparciu o sztuczną inteligencję... Ja bym go lepiej nie napisał.
Wyjechałem z tej Warszawy tak zmieszany emocjonalnie - wy tam tkwicie Tomasz w średniowieczu- pozwy sami przygotowujecie w oparciu o materiał który sami czytacie, jeszcze finansujecie klienta opłacając mu koszta sądowe - to jest kurwa średniowiecze prawnicze.
Takie też było podsumowanie spotkania.
Umówiliśmy się na drugą połówe sierpnia że Chłopaki tu do Lublinca przyjadą z Warszawy. Jasne że Oni w zamyśle mają na przyszłość pochłoniecie mnie - nie jestem naiwny. Ale na ten moment nie planuje. Mają wprowadzić technologie sztucznej inteligencji przy pracy tego co robimy mrówczym nakładałem.
Z transakcji która dotychczas z Nimi przeprowadzałem jest Mega zadowolony. Krótko, na temat - kupili ode mnie jedna spółkę i związane z tym nieruchomości... Ach kosmos. Szczerze tu na Śląsku zapomnij ze może ktoś rywalizować.
Przywrócili mi też wiarę ze nieruchomościami obarczonymi bardzo wysokim ryzykiem przedsięwzięcia czy to natury prawnej czy tzw czynnika ludzkiego warto handlować.
Mówimy o bardzo drogich nieruchomościach czym się zajmuje poza Kancelaria. Że jednak warto. Co nie zmienia faktu że zrobię z handlem nieruchomościami przerwę przynajmniej na rok. Żeby się psychicznie odbudować.
Co z tego że kupuję - ja buduję i ubogacam to w spektrum decyzji, koncesji - a to idzie w takich bólach, że chyba żadne pieniądze nie są tego warte. Te wkurwianie.
Przeszło mi po paru chujowych sytuacjach - że ktoś mi grozi, medialnych walkach, - 40 lat skończyłem a w popierdolonych czasach żyjemy i lepiej odpuścić. Takie też mam refleksje w wieku lat 40.
Na pewno podchodziłbym inaczej do tematu gdyby nie córka i syn. Bez dzieci nie ma nic. Pewnie bym się nie krępował. Z nimi sobie wszystko redefiniuje. Na ile mogę sobie pozwolić i czy serio warto.
