Myślę, że to jest po prostu ten prawdziwy sceniczny on, jego postać sceniczna i maska a nie stylizacja, jakkolwiek by to dziwnie nie zabrzmiało.Hatefire pisze: ↑03-07-2026, 22:42Mi ten wygląd jakoś pasuje do klimatu muzyki. Serio umalowany stary Smith trafia lepiej niż umalowany młody Smith. Jest w tym jakaś groteska i klimat schyłkowości (wiem, że to nadinterpretacja, bo nie taki był cel, ale mówię o swoim prywatnym filtrze). Muzycznie naprawdę bdb.
Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12661
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Find your flow
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1251
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Z bloodflowers jeszcze nic nie leciało. A to była pierwsza płyta którą od nich łyknąłem w całości. Oczywiście kapelę z hitów znałem już wcześniej.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
- Kilgore
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2653
- Rejestracja: 21-12-2010, 20:34
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Ładnie napierdala deszczem
Wyobraź sobie że zawsze masz czas
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10374
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Nie wiem czy takie niesamowite - to coraz prostszeŚWIAT BEZ KOŃCA pisze: ↑03-07-2026, 22:35Kurde, jego wygląd i głos nie pasują do siebie. Wygląda jak dziadek, a głos ma dokładnie taki, jaki pamiętam z "Bloodflowers". Niesamowite.
Guilty of being right
- Hatefire
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12085
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
To nie brzmi dziwnie. W sumie każdy robi to na co dzień. Jest Hatefire w pracy, na grillu z najlepszym kumplem i ten piszący na Forume. Oczywiście jest to poniekąd wynikiem wpasowywania się w ramy społeczne. Artysta ma ten komfort, że te ramy może sobie stworzyć sam (do pewnego stopnia też, bo nikt nie żyje w próżni) i tyle. Tu też podobnym przypadkiem byłby Mercury. To sceniczne zwierzę, ta jego maska też była prawdziwa na czas koncertu myślę. Analogia może być do szkół aktorstwa. Tej Stanisławskiego i tej Brechta. W jednej artysta staje się postacią na czas przedstawienia w drugiej świadomie i analitycznie odtwarza postać.ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze: ↑03-07-2026, 22:49Myślę, że to jest po prostu ten prawdziwy sceniczny on, jego postać sceniczna i maska a nie stylizacja, jakkolwiek by to dziwnie nie zabrzmiało.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1251
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Fajna wersja boys don't cry.
I niestety chyba koniec
I niestety chyba koniec
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1251
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
To teraz browarek i czas na meczyk.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.
-
Wojna
- w mackach Zła
- Posty: 780
- Rejestracja: 19-02-2018, 09:19
- Lokalizacja: Rzeka Bóbr .
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Koncert oczywiście świetny wokal ekstra pan basista jakoś przykuł moją uwagę .
- Hellion
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1144
- Rejestracja: 11-08-2012, 22:26
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Wracam właśnie do domu po koncercie.
Koncert oczywiście zajebisty. Robert wymodlił ten nieszczęsny deszcz
Pogoda posępnie doom metalowa bardziej
Skrócili set o 3 piosenki, bali się o sprzęt.
Niemniej, muzycznie ekstraklasa. Bas Simona pięknie brzdękał, a Robert wokalnie taki sam jak na płytach.
Najlepszy moment koncertu to ww Praying for Rain i Disintegration. Magia
Koncert oczywiście zajebisty. Robert wymodlił ten nieszczęsny deszcz
Pogoda posępnie doom metalowa bardziej
Skrócili set o 3 piosenki, bali się o sprzęt.
Niemniej, muzycznie ekstraklasa. Bas Simona pięknie brzdękał, a Robert wokalnie taki sam jak na płytach.
Najlepszy moment koncertu to ww Praying for Rain i Disintegration. Magia
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10480
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Dobra setlista, ucieszył zwłaszcza Burn, jeden z moich faworytów The Cure,
deszcz też miło, że popadał, jakoś pamiętam deszczowe dni z koncertów Katatonii i dla Cure idealny klimat,
popaczało się w telewizorni, to i piniondz został we kieszeni, paczając zdałem sobie sprawę,
że jakieś openery już nie som dla mnie,
gdyby byli we Łodzi, czy Krakowie na hali, to bym pojechał, dla mnie zresztą to zespół do słuchania z płyt,
chociaż było dobrze w Gdyni.
deszcz też miło, że popadał, jakoś pamiętam deszczowe dni z koncertów Katatonii i dla Cure idealny klimat,
popaczało się w telewizorni, to i piniondz został we kieszeni, paczając zdałem sobie sprawę,
że jakieś openery już nie som dla mnie,
gdyby byli we Łodzi, czy Krakowie na hali, to bym pojechał, dla mnie zresztą to zespół do słuchania z płyt,
chociaż było dobrze w Gdyni.
Die Welt ist meine Vorstellung.
- Hellion
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1144
- Rejestracja: 11-08-2012, 22:26
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Byłem pierwszy raz na Openerze i to nie moja bajka taki festiwal. Więcej raczej nie pojadę, nie wiem co musiałoby zagrać żebym się kolejny raz tam tłukł.
No ale, The Cure zawsze chciałem zobaczyć, jakoś nigdy mi wcześniej nie było po drodze, tu już nie odpuściłem.
No ale, The Cure zawsze chciałem zobaczyć, jakoś nigdy mi wcześniej nie było po drodze, tu już nie odpuściłem.
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12661
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Różnica między Hatefire'm w różnych rolach jest taka, że on cały czas wygląda tak samo, albo podobnie, zmienia się co najwyżej ubiór, ale cały czas jest on prawdopodobnie ubiorem powszechnie akceptowalnym społecznie (typu na grilla ubierzesz dresik, a do pracy dżinsy. Artyści zaś w swoim imidżu scenicznym przyjmują maski nietypowe dla sytuacji społecznych, i z tego powodu czują się niepewnie. Jesteśmy istotami społecznymi, i świadomość, że możemy nie zostać zaakceptowani, jeśli ukażemy jakąś prawdziwą część siebie, dajmy na to przebierając się za Krampusa, bo ktoś czuje, że w głębi duszy tak naprawdę, zajebiście chciałby być Krampusem, potrafi być paraliżująca. Akceptowanie samego siebie i swojej maski i pokazywanie jej światu to długi proces. Ten makijaż Smitha jest też formą maski, pokazaniem, że na scenie jest kimś innym, niż gdy siedzi na grillu z najlepszym kumplem, ale jest to jednocześnie rola obciążona społecznie (w przeciwieństwie do siedzenia na grillu, co jest powszechne).Hatefire pisze: ↑03-07-2026, 23:05
To nie brzmi dziwnie. W sumie każdy robi to na co dzień. Jest Hatefire w pracy, na grillu z najlepszym kumplem i ten piszący na Forume. Oczywiście jest to poniekąd wynikiem wpasowywania się w ramy społeczne. Artysta ma ten komfort, że te ramy może sobie stworzyć sam (do pewnego stopnia też, bo nikt nie żyje w próżni) i tyle. Tu też podobnym przypadkiem byłby Mercury. To sceniczne zwierzę, ta jego maska też była prawdziwa na czas koncertu myślę. Analogia może być do szkół aktorstwa. Tej Stanisławskiego i tej Brechta. W jednej artysta staje się postacią na czas przedstawienia w drugiej świadomie i analitycznie odtwarza postać.
Jak widać po temacie, nawet po 50 latach na scenie, niektórych kłuje wciąż coś tak prostego, jak te pomalowane oczy, uważane za ,,brak godności".
Find your flow
- Hatefire
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12085
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10480
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
ja byłem z kumplami kilkanaście lat temu i dużo zmieniło się na niekorzyść, artyści, których nie znam to jedno,
ale jakieś strefy, przejścia, Faith no more oglądałem skąd chciałem
Die Welt ist meine Vorstellung.
- yossarian84
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3320
- Rejestracja: 24-07-2010, 12:16
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
kiury już zawsze będą dla mnie nr 1, ale nie oglądalem wczoraj tego koncertu, bo mi się nie chcialo
Widzialem ich 2 razy i jeśli przyjadą jeszcze na jakiś halowy koncert gdzieś pod Kielcami, to na bank się wybiorę, tym bardziej że to pewnie już będzie ostatnia okazja.
Przeglądam sobie dzisiaj fragmenty tego koncertu i nie wątpię, że bylo super, ale niespecjalnie żaluję ze mnie tam nie bylo.
- WAROL_KOJTYLA
- zaczyna szaleć
- Posty: 146
- Rejestracja: 12-06-2025, 11:20
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
mam podobne wrażenia, też byłem pierwszy raz. muzycznie nie wiem kto tam układa program, mijałem namiot gdzie jakiś przygłup rapował o tym jak bardzo nienawidzi cateringów dietetycznych. kuriozum.
karny kutas dla organizatorów za spierdolenie koncertu Slowdive. pół występu nagłośnione tak że wszystko się zlewało w ścianę dźwięku, do tego ekipa musiała się zawinąć szybciej bo na tej samej scenie grał The Cure z transmisją w TVP. no ale chociaż zagrali piosenkę z tik toka.
sam The Cure rozpierdol, daleko mi do bycia szalikowcem ale show nie do opisania. spodziewałem się że będzie dobrze, ale nie wiedziałem że aż tak.
za rok pewnie wjedzie Faith no more i znowu czeka mnie przeprawa na Kosakovo
- Hellion
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1144
- Rejestracja: 11-08-2012, 22:26
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Ej no, dla FNM może i bym znów pojechał do Gdyni
Ubrałbym moją koszulkę King for a day, bankowo starszą od wielu uczestników Openera 
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 17953
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Open’er Festival 03.07.2026 Gdynia - The Cure
Dla tych co zostali. Zaraz widzimy się na TS.
Tak poza tym, magiczny kolejny wieczór. Po Nicku trudno było zasnąć, po tCure i nocnych tararara to już nocy nie było.

Atmosfera świetna, nagłośnienie i wykonanie widzę, że wielu już wie. Ja przy odegraniu najlepszego kawałka postpunkowego definiującego ten styl „”tF” wiadomoco. Zresztą kilka wykonań mocnych i zaskakujących.

Pierdolenie przelogowanego mendadarda pominę, bo gość zwyczajnie jest niedorozwinięty. Dla tych co byli pierwszy raz, ten niekulturalny też - wiecie, rozumienie … świetna młodzież (życzę wam takich dzieci), bezpieczeństwo, atmosfera radości i uśmiechu, świetna organizacji. A jeden SlowD różnicy nie robi. Poza tym VB, I, E i kolejne mniejsze rzeczy utwierdzają mnie w przekonaniu, że z tą gwiazdą szugejza to problem leży w połowie, też po stronie kapeli (takie tutaj usłyszałem od człowieka co ma coś wiszącego w tej sprawie do powiedzenia).
Co do tC jeszcze. Młoda kupiła sobie gadżety. Ciekawe, że gwiazda potrafiła mieć bluzę za 150 ziko

A VB koszulinę za 2 paki.

Fajnie. Da się. Mówię o tC.
Ps. Myślę, że Polska ma festiwal na miarę tych europejskich. Jak utrzymaj poziom lineupu to warto po raz kolejny wpaść do GD. Choćby dla samej jakieś takiej niepolskiej atmosfery.
Teddy leci z „Funeral” …. Ładniutko.
Ps. Koncert Ciurów i emocje po nim tak mnie nastroiły, że nawet alert na telefon, telefony od firmy ochroniarskiej o próbie włamania, mnie nie wybiły. A, że sąsiad niezadowolony, że przerwał koncert, mecz czy co tam robił … oscypek z ciupagą albo ryb z dobrze obcykanej tutaj miejscówki mu zwiozę xD
Tak poza tym, magiczny kolejny wieczór. Po Nicku trudno było zasnąć, po tCure i nocnych tararara to już nocy nie było.

Atmosfera świetna, nagłośnienie i wykonanie widzę, że wielu już wie. Ja przy odegraniu najlepszego kawałka postpunkowego definiującego ten styl „”tF” wiadomoco. Zresztą kilka wykonań mocnych i zaskakujących.

Pierdolenie przelogowanego mendadarda pominę, bo gość zwyczajnie jest niedorozwinięty. Dla tych co byli pierwszy raz, ten niekulturalny też - wiecie, rozumienie … świetna młodzież (życzę wam takich dzieci), bezpieczeństwo, atmosfera radości i uśmiechu, świetna organizacji. A jeden SlowD różnicy nie robi. Poza tym VB, I, E i kolejne mniejsze rzeczy utwierdzają mnie w przekonaniu, że z tą gwiazdą szugejza to problem leży w połowie, też po stronie kapeli (takie tutaj usłyszałem od człowieka co ma coś wiszącego w tej sprawie do powiedzenia).
Co do tC jeszcze. Młoda kupiła sobie gadżety. Ciekawe, że gwiazda potrafiła mieć bluzę za 150 ziko

A VB koszulinę za 2 paki.

Fajnie. Da się. Mówię o tC.
Ps. Myślę, że Polska ma festiwal na miarę tych europejskich. Jak utrzymaj poziom lineupu to warto po raz kolejny wpaść do GD. Choćby dla samej jakieś takiej niepolskiej atmosfery.
Teddy leci z „Funeral” …. Ładniutko.
Ps. Koncert Ciurów i emocje po nim tak mnie nastroiły, że nawet alert na telefon, telefony od firmy ochroniarskiej o próbie włamania, mnie nie wybiły. A, że sąsiad niezadowolony, że przerwał koncert, mecz czy co tam robił … oscypek z ciupagą albo ryb z dobrze obcykanej tutaj miejscówki mu zwiozę xD
lys på slutten av lys
dra til helvete
dra til helvete





