SLEEP

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"

Najlepsza?

Demo
0
Brak głosów
Volume One
3
8%
Volume 2
2
5%
Sleep's Holy Mountain
13
33%
Jerusalem
4
10%
Dopesmoker
18
45%
 
Liczba głosów: 40
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10465
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: SLEEP

26-04-2018, 12:38

Wódka i Piwo pisze:Płyta średnia co najwyżej. Myślę że za klika tygodni dotrze to także to tych przesadnie nią rozentuzjowanych. Ja rozumiem że to legenda, że to powrót, że fani długo czekali... Ale nie przesadzajmy. W dobie mody na takie dźwięki, ta płyta jawi mi się jako coś zrobionego na siłę trochę. Nie jest jakimś łajnem, nic z tych rzeczy. Ale te ejakulacujne peany na jej cześć, które tu przeczytałem są grubo na wyrost. To zaklinanie rzeczywistości. Legenda zespołu i oczekiwania fanów zdecydowanie przerosły twórców. Po prostu.
Nie jest to wybitna płyta, a reszta to już subiektywna sprawa. Mi się miło słuchało.
Awatar użytkownika
Nerwowy
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6829
Rejestracja: 20-06-2009, 14:07

Re: SLEEP

26-04-2018, 17:44

Wódka i Piwo pisze:W dobie mody na takie dźwięki, ta płyta jawi mi się jako coś zrobionego na siłę trochę.
A ja bym powiedział właśnie, że doskonale rozstawia te wszystkie zespoliki z obowiązkowym członem "weed" w nazwie po kątach i pokazuje jaka przepaść dzieli młodych epigonów od ich mistrzów mimo, że grają praktycznie tak samo.
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
Jack Luminous
rozkręca się
Posty: 50
Rejestracja: 22-02-2018, 22:56
Lokalizacja: Ćwokarnia

Re: SLEEP

26-04-2018, 18:06

Różnica między SLEEP a tymi wszystkimi chujowymi weed-stonerami jest taka, że The Sciences brzmi jak dobra (chociaż nieodkrywcza) płyta SLEEP nagrana przez SLEEP, a wszystkie płyty tych wspólczesnych, epigońskich kapel (albo prawie wszystkie) są całkowicie wyprane z indywidualizmu i brzmią jak podróby płyt SLEEP/ELECTRIC WIZARD nagrane przez jakichś upalonych anonów z krajów trzeciego świata, którzy nie potrafią nawet wypracować sobie charakterystycznych wokali (serio - kto w tej branży próbuje chociaż nasladować charakterystyczny głos Cisnerosa?) tylko naśladują Ozzyego Osbourne'a albo Jusa Oborne'a. Ot i tyle. Jak ktoś lubi epigonskie granie, to spoko, natomiast ja spierdalam słuchać The Sciences.

No ale żeby było sprawiedliwie, to niektóre motywy z The Sciences mi się nie podobają i chodzi o dość prostackie epatowanie marihuaną, czego nigdy wcześniej w tak oczywisty sposób nie robili i byli nieco subtelniejsi, nie wychodząc raczej poza teksty. W kontekście SLEEP brzmi to idiotycznie, ale kurwa, żadna ich płyta nie miała tak dennej okładki ani jakichś debilnych sampli z bulgoczącym bongosem (przypominam, że ten motyw wprowadził EW na Dopethrone).

Muzycznie natomiast jest bdb i ogień, do huraentuzjazmu mi daleko, ale to jest po prostu dobra płyta nagrana przez zespól, który niczego nikomu nie musi udowadniać, tylko po prostu postanowił, że wyda jeszcze jeden album. Lubić tego oczywiście nie trzeba, ale jebanie The Sciences bo wtórne, bo modne, bo "wymuszone", to musi albo przejaw złej woli albo alergii na takie dźwięki w ogóle.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17803
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: SLEEP

26-04-2018, 19:15

widzę, że smętne pierdolenie o jeszcze bardziej smętnym Sleep miarowo kroczy se, a tu w drodze Dopethrone jest:

o tu. jest:


[youtube][/youtube]
lys på slutten av lys

dra til helvete
il cattivo
rozkręca się
Posty: 72
Rejestracja: 29-08-2014, 13:11

Re: SLEEP

26-04-2018, 22:30

Jack Luminous pisze:

No ale żeby było sprawiedliwie, to niektóre motywy z The Sciences mi się nie podobają i chodzi o dość prostackie epatowanie marihuaną, czego nigdy wcześniej w tak oczywisty sposób nie robili i byli nieco subtelniejsi, nie wychodząc raczej poza teksty.
Tak, właśnie dlatego na tylnej stronie okładki Holy Mountain są ich gęby wkomponowane w liście Mary Jane, nie wspominając o całym layoucie Jerusalem. Doprawdy bardzo subtelni wtedy byli.
(...) "twierdził, że nasza choinka jest sprzeczna z ideą chrześcijaństwa, wyniósł ją z holu i wrzucił do kosza do góry nogami."
Awatar użytkownika
Oferma
weteran forumowych bitew
Posty: 1246
Rejestracja: 02-05-2017, 09:03

Re: SLEEP

27-04-2018, 00:02

Jerusalem? Masz na myśli Dopesmoker?
How entranced we are by the fire
Or enslaved to our own desires
Human - all too fucking human!
byrgh
zahartowany metalizator
Posty: 6044
Rejestracja: 09-09-2010, 00:01

Re: SLEEP

27-04-2018, 00:11

Oferma pisze:Jerusalem?
Trzecia płyta Sleep nosi tytuł Jerusalem :)
Awatar użytkownika
Oferma
weteran forumowych bitew
Posty: 1246
Rejestracja: 02-05-2017, 09:03

Re: SLEEP

27-04-2018, 00:21

Wiem. Idzie mi o to że oryginalnie nazywała się Dopesmoker (zresztą pod tym tytułem została wznowione bodaj w 2003), co tylko podkreśla tę subtelnosc o której mówi Jack :D
How entranced we are by the fire
Or enslaved to our own desires
Human - all too fucking human!
Jack Luminous
rozkręca się
Posty: 50
Rejestracja: 22-02-2018, 22:56
Lokalizacja: Ćwokarnia

Re: SLEEP

27-04-2018, 07:37

Ok, masz mnie. Ale tam przynajmniej było z tyłu...
byrgh
zahartowany metalizator
Posty: 6044
Rejestracja: 09-09-2010, 00:01

Re: SLEEP

19-09-2018, 23:34

Obrazek
Awatar użytkownika
TheDude
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 7832
Rejestracja: 23-03-2011, 00:43

Re: SLEEP

05-01-2020, 20:16

Mocny odlot!!!

[youtube][/youtube]
Bassza meg mind.
Awatar użytkownika
smooker
w mackach Zła
Posty: 824
Rejestracja: 10-11-2016, 09:21
Lokalizacja: Mokopuff

Re: SLEEP

06-01-2020, 03:55

To nawet nie brzmi źle, a nawet dobrze.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1580
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: SLEEP

18-06-2026, 10:16

Jest afera! Wyszedł nowy singiel Sleep, ale… nie ma w nim Matta Pike’a. Nie ma też Jasona Roedera, którego usunięto z zespołu jakoś 2 lata temu bez żadnego powodu i był to jeden z powodów, dla których przeszedł na tymczasową emeryturę. Na stanowisku perkusisty zasiadł… Dale Crover z Melvins, a całość zamyka gitarzysta Bubba Dupree. W komentarzach panuje konsternacja, bo jak to Sleep bez RIFFU? Inni z kolei zwracają uwagę, że nowy utwór brzmi w duchu Om… co w teorii nie byłoby złe, tylko problem polega na tym, że na Om słuchacze czekają od 14 lat, a dostają Sleep udające Om, które za bardzo nie brzmi jak żaden z tych utworów. Bo jak na Sleep nie ma riffu, a jak na Om jest za mało tego wschodniego klimatu rodem z Góry Synaj. Są syntezatory, jakaś gitara niby jest, ale ta gitara to w sumie jest taka, że mogłoby jej nie być. Dziwne to wszystko i ciekawe o co chodzi. Czy może pojedynczy eksperyment Ala, czy rzeczywiście nowy początek. I czemu nie jako Om?
Obrazek
Obrazek

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Żwirek i Muchomorek
weteran forumowych bitew
Posty: 1085
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: SLEEP

18-06-2026, 11:51

Rzeczywiście dziwne, plus ten numer jest zwyczajnie w świecie średni - już abstrahując od tego, czy więcej w nim jest SLEEP (nie całkiem) czy raczej OM (też nie bardzo). Bardzo generycznie to brzmi, zero iskry. Jedyne co mi się podoba to ten syntezator, a to niedobrze, bo w SLEEP trochę o co innego zawsze chodziło - i tego czegoś tu za bardzo nie słyszę (riff, trans, ciężar, oniryzm - gdzie to jest?). Tam się coś niedobrego musi dziać generalnie, tzn nie mam na to dowodów oczywiście, ale wieloletni brak info o nowym OM przeplatany jakimiś niemrawymi pogłoskami że "pracujemy, pracujemy" (z czego nic więcejnie wynika), wywalenie Roedera bo tak, teraz ten singiel bez Matta Pike'a... coś jest nie halo.
Why can't we all just walk away?

***

Baton w krainie kangurów
Awatar użytkownika
TheDude
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 7832
Rejestracja: 23-03-2011, 00:43

Re: SLEEP

18-06-2026, 15:18

Lepiej już chyba wypuszczać takie paskudztwa pod jakąś zupełnie inną nazwą.
Bassza meg mind.
Żwirek i Muchomorek
weteran forumowych bitew
Posty: 1085
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: SLEEP

19-06-2026, 15:12

Today, the legendary band Sleep releases new single “Have Spacesuit Will Travel” via Third Man Records, their first new music since 2018. In addition, the band announces a fall North American tour, featuring a headline slot at Levitation Fest on Sept 13th.
“Have Spacesuit Will Travel” begins Sleep’s first mission without Matt Pike on guitar. The music and art are alive and after the decades of obstacles that Sleep has overcome, it is time to move forward and make songs and albums. Al wishes Matt the best on his earth bound maneuvers.
Alongside Cisneros, the latest incarnation of Sleep features Dale Crover (Melvins, Redd Kross) on drums and Bubba Dupree (Void) on guitar. Says Al, “The vibe of the first jam was obvious. It was blue sunglasses-era Iommi in quality".
Czyli to nie żaden wypadek przy pracy ani nic, tylko pełna przebudowa składu. Jak na ogół jestem raczej otwarty, to tu źle to widzę.

Jeszcze zatrudnili Henry'ego Rollinsa, żeby im laurkę napisał:

“‘Have Spacesuit Will Travel’ at no time tries to pick up where The Sciences left off. There’s a considerable amount of new blood in the band, so imitation, as Bubba notes, would greatly limit the potential of three very unique and talented musicians. That being said, Sleep answers to an incredible recording history, literally decades in the making, so it would not be surprising that Al, Dale and Bubba would find themselves composing in the spirit of that which had been established so long ago. The three of them were able to make something that can be truly identified as genuine Sleep music, yet with a sharpness and agility to the recordings.

Mój komentarz - lol. Cisnerosowi musiało zupełnie wywalić piątą klepkę od jarania. Zobaczymy jak to będzie żarło na żywca, ale nie zapowiada się to dobrze.
TheDude pisze:
18-06-2026, 15:18
Lepiej już chyba wypuszczać takie paskudztwa pod jakąś zupełnie inną nazwą.

Ten numer brzmi jak B-side jakiegoś singla, taka zapchajdziura wstawiona po to, żeby po prostu była.
Why can't we all just walk away?

***

Baton w krainie kangurów
Awatar użytkownika
martyrdoom
postuje jak opętany!
Posty: 551
Rejestracja: 18-09-2010, 22:36
Lokalizacja: Beskid Śląski

Re: SLEEP

19-06-2026, 15:57

TheDude pisze:
18-06-2026, 15:18
Lepiej już chyba wypuszczać takie paskudztwa pod jakąś zupełnie inną nazwą.
No i wtedy by się nie klikało :)

Numer nie jest jakiś skrajnie tragiczny. Myślę, że to dobry przykład na to, że zabawa w półśrodki czasem nie popłaca. Jak już napisano powyżej - brak tu jakiegoś zdecydowania, albo wincyj piochu na gitarze by się przydało, albo więcej transu. A tak to jest takie, no, po prostu letnie.
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1580
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: SLEEP

19-06-2026, 20:27

Tak, właśnie też widziałem te materiały prasowe i trochę nie mam pojęcia co tu się zadziało, ale nie wygląda to dobrze. Pierwszym niepokojącym symptomem było wyrzucenie Jasona - jednak perkusisty nie tylko na maxa profesjonalnego, ale też pasującego do zespołu i raczej niezbyt kłopotliwego, czy drogiego. To na pewno nie jest ten typ, co psuje atmosferę w kapeli, czy ma jakieś wygórowane oczekiwania. Sama forma wyrzucenia jest również dosyć dziwna.

Teraz z tym Mattem... no i też jest wiele plotek, ale większość to zapewne randomowe przypuszczenia internautów. Bo jest duża szansa, że Al chciał bardziej pocisnąć ze Sleep, a Matt po prostu nie miał ochoty i wolał się skupić na HoF. W jakimś wywiadzie zdaje się mówił Sleep jakoby było właśnie oczkiem w głowie Ala i ponoć się dystansował od projektu. Okej, ten argument jest przekonujący, jeśli Matt po prostu nie chciał dalej grać, to nie dziwne, że znaleźli zastępcę. Tylko tutaj też coś się nie klei, bo zupełnie inaczej wygląda "Matt odszedł, Al i Jason dokooptowali nowego muzyka", niż "Al zastąpił cały skład". Bo to zalatuje mocno sytuacją z Luczykiem.

Druga sprawa po co Alowi ten Sleep. Od dawna krążyły plotki, że jego relacja z Mattem nie jest najlepsze i formuła funkcjonowania zespolu wydawała się dobra. Raz na kilka lat spotykają się, grają starsze rzeczy, raz na 100 lat jakiś singiel. To nie był regularny zespół, moim okiem to był bardziej taki tribute band, ale jednak wszystko odbywało się z godnością i szacunkiem dla przeszłości. To Om był tym głównym zespolem Ala, gdzie mógł się realizować kreatywnie bez obaw i miał nieograniczone moce, a do tego jednak silnie wyrobioną markę. Czy chciał pograć na syntezatorze, na tamburynie, gongu, dubowo, to wszystko to mieścilo się w kanonie Om, natomiast formuła Sleep raczej nie jest zbyt podatna na te eksperymenty. To jest dziwne wszystko, bo na plytę Om czekają praktycznie wszyscy zafascynowani takimi brzmieniami, ale czy na Sleep ktoś czekał? No chyba niezbyt.

Trzecia sprawa - ponoć współpraca z Alem jest bardzo trudna, co z może wynikać, że niekoniecznie jest lubiany przez wszystkich. Z drugiej strony Matt Pike wcale nie jest mniej odklejony - te wszystkie teorie spiskowe, jego bardzo dziwne poglądy, to raczej nie jest idealny członek pod kątem osobowości do współpracy. Tak więc no dobrali się nieźle - dwie mocno zakręcone osoby (ciekawe na ile używki wywołały taki efekt).

Czwarta sprawa - ja osobiście nie jestem fanem Pike'a i dużo bliżej do Ala, ale nawet z perspektywy hejtera HOF i fanatyka Om trudno mi bronić nowy utwór Sleep. Może gdyby Pike'a zastąpił jakiś godny zawodnik, to by jego braku nie było czuć, ale to co się dzieje tutaj z gitarami i brzmieniem to mega dziwna sprawa. Wolałbym, żeby Matt był, ale jestem w stanie wyobrazić sobie godny nowy album Sleep bez niego, natomiast na pewno nie w tym scenariuszu.

Po piąte - teraz bębni Dale Crover, jeden z moich ulubionych perkusistów. Przed dołączeniem Jasona pomyslałbym, że to idealny wybór. Czemu tak świetny perkusista gra... tak kiepsko tutaj? Tzn. nie chodzi nawet o partie, ale brzmenie tego wszystkiego, ogólny flow. Nie brzmi to jak DALE CROVER z MELVINS, tylko jak jak zwyczajny wynajęty muzyk sesyjny.

Po szóste - wyszły jakieś komiksy, tona merchu, trasa. Ciekawe jak to się sprzedaje, bo odbior w komentarzach jednoznacznie negatywny. Ten skład bedzie grał klasyczne utwory z tym brzmieniem z singla? Mega dziwna sprawa.
Obrazek
Obrazek

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Żwirek i Muchomorek
weteran forumowych bitew
Posty: 1085
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: SLEEP

19-06-2026, 21:40

Anzhelmoo pisze:
19-06-2026, 20:27
Druga sprawa po co Alowi ten Sleep.
Jedyny powód jaki widzę to kasa - Sleep jest mimo wszystko chyba jednak bardziej komercyjny, w tym sensie, że więcej ludzie przyjdzie na koncerty. Może się mylę, ale o ile umiem sobie wyobrazić ich jako headlinerów na jakimś SDL-u, to OM w tej roli już się nie sprawdzi. Ale tak naprawdę wszystko to są tylko przypuszczenia, plus sposób w jaki to się odbywa raczej kokosów nie wróży. Chociaż ludzie pewnie pójdą na te koncerty choćby po to, żeby zobaczyć co to warte.
Anzhelmoo pisze:
19-06-2026, 20:27
Bo jest duża szansa, że Al chciał bardziej pocisnąć ze Sleep, a Matt po prostu nie miał ochoty i wolał się skupić na HoF. W jakimś wywiadzie zdaje się mówił Sleep jakoby było właśnie oczkiem w głowie Ala i ponoć się dystansował od projektu.
Niby tak, ale też ze dwa lata temu twierdził, że coś tam dłubią jako SLEEP i że jest raczej dobrej myśli w jakiejś dłuższej perspektywie. Natomiast obaj wyglądają na bardzo trudnych we współpracy, więc nawet mnie bardzo nie dziwi, że się najwyraźniej coś tam popsuło.

Btw za cholerę bym Cisnerosa nie poznał. Niby kiedyś tez nie miał brody, ALE...
Obrazek
Why can't we all just walk away?

***

Baton w krainie kangurów
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1580
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: SLEEP

19-06-2026, 22:22

Niby tak, aczkolwiek Ala zawsze postrzegałem jako bardzo ideowego człowieka. Góra Synaj, filozofia wschodu, dystansowanie się od metalu, a tutaj takie coś. Z tej dwójki miałem wrażenie, że to bardziej w interesie Pike'a jest trzymać zespół przy życiu.

Om jest mniejszą marką, ale moim zdaniem miało szansę dotarcia do grupy osób, która na Sleep, by nigdy nie spojrzała. Moim okiem to idealny zespół na te "ambitniejsze" wydarzenia jak OFF, Unsound itp. Medytacyjny charakter, "memiczny" Al - myślę, że młodzież z wielkich miastach mogłaby spojrzeć łaskawie i to taka, która z metalem nie ma nic wspólnego, bo i Om za metalowy zespół nie uważam. Mam wrażenie, że ten zastój działalności wydarzył się w najgorszym możliwym momencie, bo gdyby Advaitic Songs ukazało się dziś, mogłoby zrobić większy szał i na poważnych festiwalach alternatywnych sloty z pewnością by się znalazły.

Czy jak dotrą do Europy pójdę na ich koncert? Niestety, ale pewnie tak. Oglądanie Ala na żywo to uczta dla oka, mimo wszystko Dale Crover również nie co dzień jest w Polsce. I pewnie w podobny sposób pomyśli każdy fan Sleep. A jak jeszcze fajny wzór koszulki będzie, to wszyscy i z nimi wyjdą. Niestety, bo jednak nie do końca chciałbym wspierać patologie i tego typu praktyki jak ta z Jasonem. Jak już mają grać, to niech chociaż Melvins zabiorą ze sobą.

Tak w ogóle już abstrahując od wszystkiego, to zastanawia czemu ten utwór jest taki kiepski. Al czy z Pajkiem, czy bez, jednak wyczucie muzyczne ma spore. W ostatnim czasie nic nie wydawał, więc na pewno nie jest tak, że wystrzelał się z najlepszych pomysłów. A jednak doszedł do wniosku, że nie tylko nagranie tego utworu jest git, ale też, że z tylu nowych utworow akurat ten jest najlepszym, by promować nowe wcielenie (zakładam, że był świadomy, że odbiór będzie mieszany). Ktoś na Reddit pisał, że od roku działali z Croverem, więc to nie tak, że te utwory powstały na kolanie tydzień temu.

I tak, rzeczywiście jakoś dziwnie na zdjęciu wygląda.
Obrazek
Obrazek

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
ODPOWIEDZ