Slucham sobie dwóch ostatnich albumów Armagh i nie mogę się nadziwić, że na forume przeszły bez echa. Kolega jesusatan recenzował chyba pierwszego pełniła, ale to tyle z konkretu.
Poruszamy się tu w estetyce korzeni metalu. Słyszę tu trochę patentów z lat 70tych. Sabatów, Rockiego Eriksona, ale generalnie czerpane jest garściami. Słychać natomiast, że grają to goście którzy słyszeli różne inkarnacje późniejszego, właściwego metalu.
Głównym atutem jest to, że ta muzyka po prostu swietnie płynie: bardzo fajne numery, lecą z lekkością, zmyślnym aranżem i energia.
Tak brzmiałby współczesne płyty Darkthrone gdyby nie były grane przez dziadów przygniecionych własnym kvltem. Polecam.
ARMAGH
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
