klątwo trwaj
trzymam kciuki za Vegas
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Środowisko NHL pogrążyło się w żałobie po śmierci Claude'a Lemieux. Były hokeista Montreal Canadiens, New Jersey Devils i Colorado Avalanche zmarł nagle w wieku 60 lat. Według doniesień TMZ czterokrotny zdobywca Pucharu Stanleya odebrał sobie życie.
Claude Lemieux rozegrał 21 sezonów w NHL. Największe sukcesy odnosił w barwach Montreal Canadiens, New Jersey Devils i Colorado Avalanche, zdobywając z tymi klubami cztery Puchary Stanleya. Po zakończeniu kariery został agentem zawodników NHL. Osierocił czworo dzieci, w tym byłego hokeistę NHL Brendana Lemieux.
Jak informuje serwis Sportng News, Lemieux został znaleziony w czwartek rano w rodzinnej firmie na Florydzie. TMZ podał, że były zawodnik popełnił samobójstwo.
Z kolei "The Athletic", powołując się na biuro szeryfa hrabstwa Palm Beach, przekazał, że policja interweniowała po zgłoszeniu próby samobójczej w sklepie meblowym w Lake Park, należącym do Lemieux i jego żony.
Śmierć byłego hokeisty wywołała ogromne poruszenie, ponieważ zaledwie kilka dni wcześniej pojawił się publicznie podczas meczu finału Konferencji Wschodniej NHL w Bell Centre. Lemieux wniósł wtedy pochodnię na taflę lodowiska przed trzecim spotkaniem serii (zobacz wideo powyżej).
"Był kochany przez swoją żonę i czworo dzieci, a w imieniu rodziny Lemieux uprzejmie prosimy wszystkich o uszanowanie ich prywatności w tym trudnym czasie" - przekazało NHL Alumni Association w oświadczeniu na platformie X.
Głos zabrał także prezes Montreal Canadiens. "To mroczny dzień dla naszej organizacji. Claude był bezwzględnym rywalem, odważnym i niezwykle walecznym zawodnikiem. Dziś opłakujemy przedwczesną śmierć jednego z naszych mistrzów" - podkreślił Geoff Molson.
"Jesteśmy zasmuceni wiadomością o śmierci byłego reprezentanta Kanady Claude'a Lemieux. Składamy wyrazy współczucia jego rodzinie i przyjaciołom" - można z kolei przeczytać w komunikacie organizacji Hockey Canada.