Jasne Tomasz. Skontaktujemy się w wtorek telefoniczne. Może czasem wystarczy ściągnąc zła aurę. Ten biooenergoterapeuta naprawdę to jest postać. czasem coś złego pałeta się wokół nas bo to są rzeczy do których normalni ludzie nie przywiązują uwagi całkowicie wykluczając rzeczy czy zjawiska nadprzyrodzone.tomekw48 pisze: ↑02-05-2026, 10:28Z reguły jest tak, że normalne osoby biorą się za tego typu rzeczy i później pojawia się brzemię matriksa, które dla większości normalnych ludzi jest nie do udźwignięcia.
Ja jak zauważyliście nie jestem normalny.
U mnie cały proces z magią zaczął się od dupy strony...
Najpierw objawia mi się matriks w bardzo naoczny sposób i żyję z tym brzemieniem, że wszystko jest iluzją już ładnych kilka lat. Jakby ta siła wyższa była dla mnie wrogiem, to objawiałaby mi się w bardziej radykalny sposób, a tak się składa, że te wszystkie dziwne sytuacje, to pierdoły, które w naoczny sposób pokazują mi, że coś tam istnieje...
Nie lubię stać w miejscu... A stoję już tak kilka lat... Coraz bardziej dojrzewam do tego, aby skontaktować się w namacalny sposób z moją siłą wyższą i zobaczyć co z tego wyjdzie w formie eksperymentu. Biorę pod uwagę fakt, że to bezpośrednia ingerencja w moją psychikę i mogę skończyć w szpitalu psychiatrycznym dla obłąkanych, bo do egzorcysty nigdy nie pójdę.
Mój rytuał będzie przygotowany przez dłuższy okres czasu, nie pod wpływem impulsu. I będzie zawierał wszystkie elementy zabezpieczające... Tak to będzie wyglądało w praktyce.
Moja siła wyższa nie może mi już nic więcej zabrać. Moja siła wyższa zabiła we mnie moje małe egoistyczne twardo stąpające po ziemi ego już dawno temu. Nic się nie dzieje przypadkiem. Moje JA jest kreacją wykreowaną przez siłę wyższą po to abym działał w jej imieniu i mam nadzieję, dla jej dobra, które będzie również moim dobrem... Brzmi to mesjańsko, ale nic na to nie poradzę.
Taką mam przynajmniej nadzieję...
Ale jeszcze tego nie zrobiłem.
Czekam na kontakt i później po rozmowie podejmę decyzję.
Moja Luba idzie na oczyszczenie aury też do takiego zaufanego człowieka. Gość wcześniej jak była Jej najlepsza koleżanka to była zupełnie w innym stanie, ciężka depresja, złe myśłi etecera. Po wizycie inna baba.
Pamiętaj tez o jednej ważnej rzeczy, że jesteśmy ludźmi, ludzie są różni. Są ludzie którzy praktykują magię, a że mają skurwysyńskie charaktery to często potrafią ją wykorzystać ją do złych rzeczy. Znam niestety takie osoby.
Tak jak tu ta moja lokalna Jola. Tam zawsze jak wchodziłeś do Jej domu były praktykowane rzeczy związane z magią. Kobieta która żyje nienawiścią, której też ludzie wokół wzajemnie nienawidzą. Jest zła do szpiku kości. Taka bab która miała swego czasu masę lokalnych intersów, kiedyś obrzydliwie bogata ale ludzie się mocno od Niej odwórcili ze względu na Jej charakter. Te Jej epatowanie tym że zajmuje się magią i wpływa na ludzi było obleśne jak kiedyś siedziałem u Niej w domu. Zbierała masę rzeczy prywatnych od swoich pracowników, włosy, wynosiła z firmy ich prwytane rzeczy i ich zauraczała. Jak keidyś byłem u Nije w domu i zobaczyłem jej gabinet -kurwa co tu się dzieje.A poszedłem się odlać tylko coś mnie podkusiło żeby wleźć do innego pomieszczenia.
Mój tu lokalny Kolega biznesmen takiej mocnej siły kupił od niej ostatni plac za 7,5 mln złotych. Jak się Go spytałem i jak tam z Jolą się robi interesy. Nie stresuj mnie pal lich ,że to kupuje i mam z tym związane plany ale Ona mnie przeraża. Epatuję tak zła energią ,że gdyby nie ta cena to bym to piedolił ale się trzęsę.
Powiedziałem mu tylko jak bedziesz z Nią spisywać umowę, gdzieś się spotkacie nie zostawiaj Jej swojego długopisa albo żeby Ci go nie zawinęła. taka rada od serca.
