Miczurin pisze: ↑22-04-2026, 18:22
Fanaberie współczesnego świata.
Tak samo jak te wszystkie ADHD, Aspergery, depresje i inne dysleksje.
A nie, czekaj...
Tak na pewno. Mieszanie zaburzeń tożsamościowych które są uwarunkowane czysto biologicznie z chorobami czy też schorzeniami psychicznymi które czysto medycznie jesteś w stanie zidentyfikować poprzez odpowiednie badania. Pokaż mi jakie to badania wskazują na zaburzenia płciowo-tożsamociowe. Chciałbym sie z nimi zapoznać.
Tranwestytyzm czy problemy identyfikacyjne płciowe są zaburzeniem wg kodów psychiatrii. Kod 64 nie choroba jak schiozofrenia, Adhd czy autyzm. Które są jednostkami chorobowymi.
F64.0 – Transseksualizm: Osoba pragnie żyć i być akceptowana jako członek płci przeciwnej, czemu zazwyczaj towarzyszy dążenie do hormonalnej i chirurgicznej zmiany płci.
F64.2 – Zaburzenia tożsamości płciowej w dzieciństwie: Dotyczy dysforii płciowej u dzieci.
F64.8 – Inne zaburzenia identyfikacji płciowej: Niejasne obrazy kliniczne, niestabilność tożsamości płciowej.
F64.9 – Zaburzenie tożsamości płciowej, nieokreślone
A to ,że gro ludzi podczepia się pod ADHD,autyzm,schizofrenie czy chorobę dwubiegunową to taki antyurok czasów.
To,że komuś się wydaje ,że ma wrażliwosc kobiety i cuzje się kobiety a ma fiuta to nie znaczy ,ze jest chory ściśle medycznie wg nomenklatury medycznej. Jest zaburzony psychicznie.
Tak jak 90% tych ludzi co sobie ubzdurali ADHD,Autyzm ,dwubiegunowość gdzie medycyna psychiatryczna pięknie to punktuje. Nawet z badań krwi możesz to odrzucić z automatu te bzdety.
Pomieszanie z poplątaniem zaburzeń psychicznych z jednostką chorobową. To że się komuś coś wydaje częśto gęsto w swojej zwichrowanej głowie niekoniecznie może świadczyć o chorobie. Może zwyczajnie świadczyć o zaburzeniach psychicznych ale to jeszcze nie choroba.