Dowcipy v. n'ta

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
trup
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17715
Rejestracja: 26-11-2009, 14:38

Re: Dowcipy v. n'ta

19-04-2026, 23:40

Hatefire pisze:
19-04-2026, 20:33
Obrazek
Przeciez to Nietzsche.
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
Awatar użytkownika
10,5
postuje jak opętany!
Posty: 338
Rejestracja: 09-12-2014, 08:28

Re: Dowcipy v. n'ta

20-04-2026, 10:24

Hatefire pisze:
19-04-2026, 15:01
Zabawna historia w piątek mnie spotkała.

Korzystając z pogody wybrałem się na rower pokręcić się trochę koło komina. No i żeby odpocząć to w pewnym momencie sobie przysiadłem na ławeczce. Taki teren pomiędzy torowiskiem a takimi starymi, małymi domkami kokejarskimi. Dla znających Katowice, to Załęska Hałda, ul. Przodowników/Przewozowa, te domki było widać z nieistniejącego obecnie przystanku kolejowego Katowice-Brynów.

Niedaleko mojego miejsca postoju podjechał samochód w barwach TVP i wysiada z niego kobieta, młoda tak przed 30 i zmierza w moim kierunku. Podeszła i pyta mnie czy wiem czy dziki robią, w tej okolicy szkody. Ja zgodnie z prawdą odpowiadam, że nie wiem, bo tu nie mieszkam. Pani straciła rezon, ale po chwili namysłu pyta mnie czy teraz jeździłem po okolicy na rowerze. Odpowiadam, że tak. Pani na to, a może widział Pan tu jakieś miejsca zryte przez dziki?

W tym momencie diabełek na moim ramieniu zaczął mi szeptać, żeby wpuścić ich jakąś gruntówką, w jakieś haszcze. W pobliżu akurat trochę takich miejsc jest. No, ale jako że mam dobre serce, to żal mi się zrobiło kobiety. Młoda, pewnie niedawno studia kończyła, może dziennikarstwo. Miała marzenia, że będzie świat zmieniać, cieszyła się, że dostała pracę w tv. No, a tu rzeczywistość brutalna. Kazali jej nakręcić setkę z trawnikiem z rozjebanym przez dziki i wypowiedziami autochtonów wściekłych na dziki/przestraszonych dzikami/pijanych i zabawnych. No i jeździ biedna pół dnia po Katowicach szukając dzikich świń. No to powiedziałem, znowu zgodnie z prawdą, że nic takiego nie rzuciło mi się w oczy. Pani wyraźnie posmutniała i słabym głosem powiedziała dziękuję za pomoc i miłego dnia.
To nie jest zabawne. Jestem z Katowic i kilka lat temu zostałem zaatakowany przez dzika idąc z psem. O 16:00, 100 metrów od boiska dla dzieci i przedszkola.
Zgłaszałem to wszędzie, gdzie się dało. Teren ogrodzili biało-czerwoną taśmą.. Taśmą platikową - N A D Z I K I. Na wysokości ponad metra.... Generalnie nie ma tygodnia, żebym nie spotkał dzików.
A wiecie kto jest temu winien? Oczywiście pojebany człowiek, ktory wyrzuca tony jedzenia na smietnik. Osiedla, gdzie śmietniki są zamykane nei są nawiedzane przez dziki. Móglbym o tym pisać dłużej, ale nie o tym chciałem, tylko o tym, że wszyscy w południowych dzielnicach Katowic wiedzą gdzie są dziki. Ale widocznie pani dziennikarka nie była stad...
Nono.
Awatar użytkownika
Hatefire
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11741
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: Dowcipy v. n'ta

20-04-2026, 10:42

10,5 pisze:
20-04-2026, 10:24
To nie jest zabawne. Jestem z Katowic i kilka lat temu zostałem zaatakowany przez dzika idąc z psem. O 16:00, 100 metrów od boiska dla dzieci i przedszkola.
Zgłaszałem to wszędzie, gdzie się dało. Teren ogrodzili biało-czerwoną taśmą.. Taśmą platikową - N A D Z I K I. Na wysokości ponad metra.... Generalnie nie ma tygodnia, żebym nie spotkał dzików.
A wiecie kto jest temu winien? Oczywiście pojebany człowiek, ktory wyrzuca tony jedzenia na smietnik. Osiedla, gdzie śmietniki są zamykane nei są nawiedzane przez dziki. Móglbym o tym pisać dłużej, ale nie o tym chciałem, tylko o tym, że wszyscy w południowych dzielnicach Katowic wiedzą gdzie są dziki. Ale widocznie pani dziennikarka nie była stad...
Znam to. Mieszkam na parterze i zdarza się, że mogę je obserwować z balkonu na wyciągnięcie ręki, a trawnik regularnie wygląda jak pole bitwy pod Verdun. Śmietniki śmietnikami. U mnie na osiedlu są debile co specjalnie im żarcie wyrzucają. Zagniją takiemu kartofle w piwnicy i jeb na dwór, żeby sobie świnki pojadły. Natomiast nie ma co też siać paniki. Statystycznie to prędzej cię myśliwy na spacerze w lesie postrzeli niż dzik ci krzywdę zrobi. Swoją drogą musiałeś mieć strasznego pecha. Ja z moim psem też dwa czy trzy razy nadziałem się na dziki i spierdalały mimo, że moja pieseł to 6 kg uroczości o wartości bojowej ujemnej.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Awatar użytkownika
10,5
postuje jak opętany!
Posty: 338
Rejestracja: 09-12-2014, 08:28

Re: Dowcipy v. n'ta

20-04-2026, 12:54

Hatefire pisze:
20-04-2026, 10:42
10,5 pisze:
20-04-2026, 10:24
To nie jest zabawne. Jestem z Katowic i kilka lat temu zostałem zaatakowany przez dzika idąc z psem. O 16:00, 100 metrów od boiska dla dzieci i przedszkola.
Zgłaszałem to wszędzie, gdzie się dało. Teren ogrodzili biało-czerwoną taśmą.. Taśmą platikową - N A D Z I K I. Na wysokości ponad metra.... Generalnie nie ma tygodnia, żebym nie spotkał dzików.
A wiecie kto jest temu winien? Oczywiście pojebany człowiek, ktory wyrzuca tony jedzenia na smietnik. Osiedla, gdzie śmietniki są zamykane nei są nawiedzane przez dziki. Móglbym o tym pisać dłużej, ale nie o tym chciałem, tylko o tym, że wszyscy w południowych dzielnicach Katowic wiedzą gdzie są dziki. Ale widocznie pani dziennikarka nie była stad...
Znam to. Mieszkam na parterze i zdarza się, że mogę je obserwować z balkonu na wyciągnięcie ręki, a trawnik regularnie wygląda jak pole bitwy pod Verdun. Śmietniki śmietnikami. U mnie na osiedlu są debile co specjalnie im żarcie wyrzucają. Zagniją takiemu kartofle w piwnicy i jeb na dwór, żeby sobie świnki pojadły. Natomiast nie ma co też siać paniki. Statystycznie to prędzej cię myśliwy na spacerze w lesie postrzeli niż dzik ci krzywdę zrobi. Swoją drogą musiałeś mieć strasznego pecha. Ja z moim psem też dwa czy trzy razy nadziałem się na dziki i spierdalały mimo, że moja pieseł to 6 kg uroczości o wartości bojowej ujemnej.
"Legendarna" locha z młodymi. Mój pies to husky - samcze dziki przed nim uciekają, ale instynkt matki jest silniejszy niż strach.
Nono.
Awatar użytkownika
Hatefire
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11741
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: Dowcipy v. n'ta

20-04-2026, 14:01

Obrazek

Urocze. To potrwa, ale prawnicy Disneya pewnie z czasem ich dojadą xD

Dziś cyknięte Sosnowiec, Modrzejów.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Awatar użytkownika
TheDude
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 7681
Rejestracja: 23-03-2011, 00:43

Re: Dowcipy v. n'ta

20-04-2026, 14:10

^ Gdyby wykorzystali jakieś motywy czy postacie od Nintendo to już by ich ścigały żółte ludziki :)
Awatar użytkownika
Hatefire
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11741
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: Dowcipy v. n'ta

20-04-2026, 17:35

Obrazek
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Alter Ego
zaczyna szaleć
Posty: 245
Rejestracja: 07-02-2026, 12:51

Re: Dowcipy v. n'ta

20-04-2026, 20:41

Obrazek
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5269
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Dowcipy v. n'ta

20-04-2026, 22:54

Nie powiem, leciutko prychnąłem :D

Timmy wciąż żyje, a Niemcy już planują. Humbak ma zostać paliwem.

https://www.o2.pl/informacje/timmy-wcia ... 815167840a
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
ggfh
weteran forumowych bitew
Posty: 1202
Rejestracja: 09-03-2015, 17:32

Re: Dowcipy v. n'ta

21-04-2026, 07:30

Dziwne, ze nie chca z niego mydla zrobic. Albo abazurow
Awatar użytkownika
Dragazes
weteran forumowych bitew
Posty: 1054
Rejestracja: 27-02-2012, 00:24

Re: Dowcipy v. n'ta

21-04-2026, 17:17

Przypomina to trochę historie żubra włóczykija, który wędrował sobie po Polsce i na swoje nieszczęście zawędrował na terytorium Rzeszy, gdzie natychmiast wykonano na nim wyrok.
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
Alter Ego
zaczyna szaleć
Posty: 245
Rejestracja: 07-02-2026, 12:51

Re: Dowcipy v. n'ta

21-04-2026, 17:24

Dragazes pisze:
21-04-2026, 17:17
Przypomina to trochę historie żubra włóczykija, który wędrował sobie po Polsce i na swoje nieszczęście zawędrował na terytorium Rzeszy, gdzie natychmiast wykonano na nim wyrok.
Zadecydowało pochodzenie.
Nasum
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16550
Rejestracja: 21-01-2011, 11:12

Re: Dowcipy v. n'ta

21-04-2026, 17:53

Hatefire pisze:
20-04-2026, 10:42
10,5 pisze:
20-04-2026, 10:24
To nie jest zabawne. Jestem z Katowic i kilka lat temu zostałem zaatakowany przez dzika idąc z psem. O 16:00, 100 metrów od boiska dla dzieci i przedszkola.
Zgłaszałem to wszędzie, gdzie się dało. Teren ogrodzili biało-czerwoną taśmą.. Taśmą platikową - N A D Z I K I. Na wysokości ponad metra.... Generalnie nie ma tygodnia, żebym nie spotkał dzików.
A wiecie kto jest temu winien? Oczywiście pojebany człowiek, ktory wyrzuca tony jedzenia na smietnik. Osiedla, gdzie śmietniki są zamykane nei są nawiedzane przez dziki. Móglbym o tym pisać dłużej, ale nie o tym chciałem, tylko o tym, że wszyscy w południowych dzielnicach Katowic wiedzą gdzie są dziki. Ale widocznie pani dziennikarka nie była stad...
Znam to. Mieszkam na parterze i zdarza się, że mogę je obserwować z balkonu na wyciągnięcie ręki, a trawnik regularnie wygląda jak pole bitwy pod Verdun. Śmietniki śmietnikami. U mnie na osiedlu są debile co specjalnie im żarcie wyrzucają. Zagniją takiemu kartofle w piwnicy i jeb na dwór, żeby sobie świnki pojadły. Natomiast nie ma co też siać paniki. Statystycznie to prędzej cię myśliwy na spacerze w lesie postrzeli niż dzik ci krzywdę zrobi. Swoją drogą musiałeś mieć strasznego pecha. Ja z moim psem też dwa czy trzy razy nadziałem się na dziki i spierdalały mimo, że moja pieseł to 6 kg uroczości o wartości bojowej ujemnej.

Żarcie żarciem, ale strasznie skurczyła im się przestrzeń życiowa. Tam gdzie kiedyś był las, teraz jest droga, gdzie kiedyś była fajna dolina albo niewielkie wzgórze pokryte lasem, jeb, wszystko powycinane i już deweloper postawił tam domki. A że lokalizacja fajna, to i kupcy się znaleźli. Po moim osiedlu ostatnio prócz zajęcy spotkałem lisy, dziki i w jedynym miejscu gdzie jest jeszcze większa przestrzeń - sarny. Skoro nie mają już swego miejsca, to zaczynają z nami koegzystować.
ODPOWIEDZ