Nie wiem, ale Glaca z Sweet Noise wypuścił wczoraj nowy numer.
THORNS
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Headcrab
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1956
- Rejestracja: 18-12-2010, 16:46
- Kontakt:
Re: THORNS
Ỏ̷͖͈̞̩͎̻̫̫̜͉̠̫͕̭̭̫̫̹̗̹͈̼̠̖͍͚̥͈̮̼͕̠̤̯̻̥̬̗̼̳̤̳̬̪̹͚̞̼̠͕̼̠̦͚̫͔̯̹͉͉̘͎͕̼̣̝͙̱̟̹̩̟̳̦̭͉̮̖̭̣̣̞̙̗̜̺̭̻̥͚͙̝̦̲̱͉͖͉̰̦͎̫̣̼͎͍̠̮͓̹̹͉̤̰̗̙͕͇͔̱͕̭͈̳̗̭͔̘̖̺̮̜̠͖̘͓̳͕̟̠̱̫̤͓͔̘̰̲͙͍͇̙͎̣̼̗̖͙̯͉̠̟͈͍͕̪͓̝̩̦̖̹̼̠̘̮͚̟͉̺̜͍͓̯̳̱̻͕̣̳͉̻̭̭̱͍̪̩̭̺͕̺̼̥̪͖̦
- zekke
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2268
- Rejestracja: 03-08-2006, 16:01
Re: THORNS
no wiadomo, mielac plyte pierdyliard lat to masz tylko 2 opcje, wydac 30 minutowe LP albo 5cd box set, absolutnie nie ma zadnych innych mozliwosci /ziewa
tak czy siusiak pewnie wszystkie te minuty zrewolucjonizuja blakk metal, odkryja gitare i riffy na nowo, pewnie nikt nie gral na progach na ktorych SnozZe uklada swe mistyczne palce.

-
sisterhood
- postuje jak opętany!
- Posty: 613
- Rejestracja: 21-12-2010, 16:26
Re: THORNS
Nie będzie gitar.
- knaar
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2541
- Rejestracja: 05-04-2005, 22:53
Re: THORNS
I perkusji.
Płyta będzie hołdem dla Burzum i zawiera wariacje na temat utworu Lukans Renkespill wcześniej wspomnianego artysty.
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3137
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: THORNS
Snorre mi właśnie napisał, że będzie to field recording wiatru w norweskich lasach ułożony w sekwencje melodii przepuszczonych przez distortion z przestera BOSS Heavy Metal, którego używał nomen omen sam Euronymous przy nagrywaniu "Deathcrush". Brzmi to wszystko mega ciekawie, nie mogę się doczekać.
- knaar
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2541
- Rejestracja: 05-04-2005, 22:53
Re: THORNS
Zapuszczajmy włosy, aby bylo czym machać dla Szatana słuchając nowego Thorns.
- zekke
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2268
- Rejestracja: 03-08-2006, 16:01
Re: THORNS
wkleilem sobie ten quote w googla i tak to wyglada, rozwiniesz?Anzhelmoo pisze: ↑11-04-2026, 10:48Mamy to, Panowie! Mówiłem, że warto czekać!It feels almost surreal! We got the final little details fixed and now there is nothing more to do.
9 songs, approximately 35 minutes of dense musical matter... It has taken over 18 years!! –Insane!! The journey have been quarrelsome to say the least, but the result will hopefully be rewarding and lasting.
We have requested a date with Norways best mastering engineer George Tanderø in the beginning of May. –By the end of the coming week we will know the mastering date for sure.
Then we can hopefully get a release date in 2026!
Cheers, salute and skål!!
Osobiście czuję w kościach, że to będzie już '27, ale chciałbym się mylić!


-
backslifer
- postuje jak opętany!
- Posty: 664
- Rejestracja: 08-10-2018, 15:08
Re: THORNS
zekke pisze: ↑11-04-2026, 20:58wkleilem sobie ten quote w googla i tak to wyglada, rozwiniesz?Anzhelmoo pisze: ↑11-04-2026, 10:48Mamy to, Panowie! Mówiłem, że warto czekać!It feels almost surreal! We got the final little details fixed and now there is nothing more to do.
9 songs, approximately 35 minutes of dense musical matter... It has taken over 18 years!! –Insane!! The journey have been quarrelsome to say the least, but the result will hopefully be rewarding and lasting.
We have requested a date with Norways best mastering engineer George Tanderø in the beginning of May. –By the end of the coming week we will know the mastering date for sure.
Then we can hopefully get a release date in 2026!
Cheers, salute and skål!!
Osobiście czuję w kościach, że to będzie już '27, ale chciałbym się mylić!
![]()

Slagmaur to jego ziomeczek, po prostu przekleil dalej.
- Sybir
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11805
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: THORNS
Czy to miała być jakaś afera? 
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5244
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: THORNS
A chuj. Nie wiem, ile będzie warty ten materiał. Ale bardzo dobra płyta trwająca 35 minut jest lepsza, niż przeciętna płyta trwająca 48 minut 
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- Anzhelmoo
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1483
- Rejestracja: 19-03-2017, 08:51
Re: THORNS
Myślę, że niezależnie od tego ile ten album by trwał, malkontenci by się znaleźli i tak
35 minut na 9 utworów daje statystycznie 4 minuty na utwór, a to nie jest mało, raczej taki standard gatunkowy. To jest muzyka Thorns, a nie Swans, czy rock progresywny. Zresztą Snorre już dawno zapowiadał, że album będzie konkretnym uderzeniem, a nie 15 minutowe walce.
Ordo ad Chao ma 40 minut, Panzerfaust i Transilvanian Hunger 39. Bathory - 26 minut, Return i Under the Sign - 35. Przykłady można mnożyć, ale nie przypominam sobie, by ktoś tym konkretnym albumom zarzucał, że są zbyt krótkie. A wydawnictwa 50 minutowe często są okraszone różnego rodzaju ambientowymi intrami, outrami, które zabierają kilka minut. No, albo po prostu kiepskimi utworami niekiedy.
Jeszcze tylko dodam, że Beherit na Engram nagrał 43 minuty, z czego ostatni lwią część tego stanowi ostatni utwór trochę sztucznie wydłużany i też przeszło bez narzekania.
Wydawnictwa muzyczne to nie jest zbiór fajnych utworów, tylko jakaś spójna opowieść, która ma początek i koniec. Jeśli pisarz wydaje książkę na 200 stron, to nie znaczy, że jest na tyle leniwy i nieudolny, bo nie dociągnął do tych 400. To, że album trwa 35 minut, to nie znaczy, że tylko tyle Snorre ma do powiedzenia po 18 latach - to oznacza, że tyle ma do powiedzenia w ramach tej konkretnej opowieści. A nie jest tajemnicą, że nad innymi opowieściami też trwają prace - chociażby side project Stigma, który był tu wspominany kilka stron temu, czy Thorns III (SR obiecuje, że tym razem będziemy czekali znacznie krócej).
Poza tym Snorre ma sporo demówek, różnych alternatywnych wersji i z tego co wiem też po premierze w jakiejś formie to chce wypuścić, więc pewnie się dozbiera te wasze upragnione 48 minut
Ostatnio zmieniony 11-04-2026, 22:02 przez Anzhelmoo, łącznie zmieniany 2 razy.

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5244
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: THORNS
I jeszcze tak w ramach ustawiania spraw we właściwej perspektywie. Kolega Stoigniew wspomniał "Planet Satan". To nie była przeciętna produkcja. A na żywo numery z tejże zabijały. To już przeszłość, ale Planet Satan >>> wszystko Mayhema po Esoteric Warfare. Przecież to oczywiste.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- Żwirek i Muchomorek
- w mackach Zła
- Posty: 825
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: THORNS

Po nowych CIERNIACH spodziewam właśnie takiego przypadku jak MYSTICUM. Przez chwilę będzie głośno, będzie wycie, że łeeee tyle czekania i nic więcej?, będzie wzruszanie ramionami i będzie trochę zachwytów - a po kilku miesiącach prawie wszyscy o niej zapomną. Obiektywnie natomiast album będzie bardzo dobry, ale zbyt odklejony od bieżącego obiegu, żeby w nim namieszać - co nie musi być wcale złe. Snorre nie musi niczego udowadniać i mam nadzieję, że nie okaże się, że uważa inaczej.
Jaram się, to oczywiste.
Przygody Batona na czarnym lądzie
-
backslifer
- postuje jak opętany!
- Posty: 664
- Rejestracja: 08-10-2018, 15:08
Re: THORNS
A co do dlugosci - ja nie mam z tym problemu, wole to, niz kolejny album >1h. Np. do ostatniego CoC zupelnie mi sie nie chce znowu podchodzic wlasnie przez dlugosc, bo poza tym to fajny album.
- zekke
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2268
- Rejestracja: 03-08-2006, 16:01
Re: THORNS
fajnie sie czyta te twoje wszystkie fikoły, ofc te wymienione plyty nie wychodzily po tylu latach ale tam niewazne xd ciekaw jestem czy zdajesz sobie swiadomie sprawe z tego jak smiesznie brzmią gadki o jakis kolejnych projektach, plytach, remixach czy hgw czym tam w przypadku snorre/thorns, czy tez tak sobie wesolo pół-trollujeszAnzhelmoo pisze: ↑11-04-2026, 21:55A nie jest tajemnicą, że nad innymi opowieściami też trwają prace - chociażby side project Stigma, który był tu wspominany kilka stron temu, czy Thorns III (SR obiecuje, że tym razem będziemy czekali znacznie krócej).
Poza tym Snorre ma sporo demówek, różnych alternatywnych wersji i z tego co wiem też po premierze w jakiejś formie to chce wypuścić, więc pewnie się dozbiera te wasze upragnione 48 minut![]()
a moze i tak, dziwnie wygladalo to przy tym jak google zaindexowalo wpis x lat temu, a po kliknieciu na link juz nie bylo widac jego tresci

- Anzhelmoo
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1483
- Rejestracja: 19-03-2017, 08:51
Re: THORNS
Moją rolą nie jest przekonywanie kogokolwiek. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że śmiesznie brzmi pisanie o kolejnych albumach człowieka, który ostatnią rzecz wydał 25 lat temu . Nie będę obiecywał, że to się stanie za 2 tygodnie, za rok, czy za 3 - po prostu piszę o tym, co sam Snorre mówi publicznie.zekke pisze: ↑12-04-2026, 16:18fajnie sie czyta te twoje wszystkie fikoły, ofc te wymienione plyty nie wychodzily po tylu latach ale tam niewazne xd ciekaw jestem czy zdajesz sobie swiadomie sprawe z tego jak smiesznie brzmią gadki o jakis kolejnych projektach, plytach, remixach czy hgw czym tam w przypadku snorre/thorns, czy tez tak sobie wesolo pół-trollujesz
Ja myślę, że te wszystkie paradoksy i różne małe absurdziki to istotny element uniwersum Thorns
Może nawet ktoś z nas na forum coś tworzy, ale nigdy nic z tym nie robił, myśląc, że za słabe, że się nie nadaje? Niech skromny Norweg będzie patronem takich osób i przykładem, że nawet osoby z samego topu, najwybitniejsze jednostki w branży, zmagają się z tymi samymi barierami i wątpliwościami co my wszyscy. W świecie, gdy Mayhem sobie wydaje na luzaku jakieś generyczne utwory skomponowane w 30 minut bez żadnych oporów i kosi kasę bez wstydu, po drugiej stronie są osoby, które dekadami poprawiają detale, dopracowując swoje dzieło życia, które BYĆ MOŻE nie będzie już nikogo interesowało, gdy prześpi się właściwy moment.
Ja tylko przypomnę, że niewiele by brakowało i nie byłoby nawet debiutu Thorns. Skoro nie byłoby jego powrotu do muzykowania, pewnie Rebel Extravaganza by nie wyszło i wiele innych rzeczy. Ten sam Snorre z jego talentem i wyczuciem, by był dziś postrzegany jako przeciętniak w stylu "a to ten koleś co zagrał 4 riffy na demówce kiedyś i słuch o nim zaginął".
O Thorns II pisałem pierwszy raz w czasach, gdy wszyscy stracili nadzieję, gdy Snorre nie udzielał się publicznie i nie było nawet wiadomo co się z nim dzieję. Wówczas wychodziłem na szaleńca, ale miesiące mijały i okazało się, że rzeczywiście coś jest na rzeczy. Może z pewnym opóźnieniem, ale wszystko się potwierdzało. Ten album, który rzekomo miał być fikcją i nigdy nie powstać, już jest. Słyszał go nasz forumowy kolega, słyszało go wielu muzyków, a wkrótce usłyszy cały świat. I myślę, że to będzie ważny moment w naszej muzyce. Takie symboliczne domknięcie klamry. W czasach, gdy wszystkie kapele z pierwszej ligi dawnego BM poszły w swoją stronę, ten niedoceniony Snorre zawsze w cieniu, który to wszystko dekady temu zaczynał, teraz postawi kropkę nad i, otrzymując zainteresowanie na jakie zasługiwał, ale jego osobowość nie pozwalała mu czerpać. Przecież nawet debiut, choć legendarny, był spóźniony o kilka lat, względem innych wydawnictw w tym nurcie.
No bo chyba nikt nie wierzy w to, że nowy Thorns będzie reprezentował niższy poziom muzyczny niż nowe rzeczy od Mayhem i innych kapel z tej półki?


Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
- Anzhelmoo
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1483
- Rejestracja: 19-03-2017, 08:51
Re: THORNS
Uważam podobnie. Dodam tylko, że moim zdaniem każdy album ma dziś bardzo krótki cykl życia. Mnie to trochę smuci, bo nie jest łatwo skomponować, nagrać, zmiksować coś sensowego. Nawet, gdy ktoś dowiezie, to jest premiera - wszyscy się jarają, ale po miesiącu już większość zapomina, że coś takiego wyszło. A w natłoku tego wszystkiego słuchacze często nawet nie wkładają wysiłku, by odkryć to co artysta tam ukrył.Żwirek i Muchomorek pisze: ↑11-04-2026, 22:14Po nowych CIERNIACH spodziewam właśnie takiego przypadku jak MYSTICUM. Przez chwilę będzie głośno, będzie wycie, że łeeee tyle czekania i nic więcej?, będzie wzruszanie ramionami i będzie trochę zachwytów - a po kilku miesiącach prawie wszyscy o niej zapomną. Obiektywnie natomiast album będzie bardzo dobry, ale zbyt odklejony od bieżącego obiegu, żeby w nim namieszać - co nie musi być wcale złe. Snorre nie musi niczego udowadniać i mam nadzieję, że nie okaże się, że uważa inaczej.
I jasne, każdy ma prawo słuchać muzyki tak jak chce, nie ma obowiązku, że trzeba analizować każdy dźwięk. Natomiast myślę, że z perspektywy artystów to często jest trochę przykre, że te zainteresowanie nie zawsze odzwierciedla włożony wysiłek w powstanie czegoś. Najnowsze Neurosis jest akurat wyjątkiem od tej reguły i prawdziwym ewenementem - ale takie sytuacje się zdarzają bardzo rzadko i na taki odbiór płyty N. pracowało dekadami + miel bardzo dużo szczęścia, że gwiazdy się ułożyły we właściwej konfiguracji. Czy ktoś pamięta, że niedawno wyszło coś takiego jak The Furnaces of Palingenesia? Ktoś pamięta o Mysticum? Ktoś pamięta o "Broken Gargoyles" Diamandy Galas? O "The Sciences" Sleep? O "Pleiades’ Dust"? Wszystkie te rzeczy zostały ciepło przyjęte i równie szybko zapomniano, że istnieją

Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.






