BLINDEAD
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4043
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
Re: BLINDEAD
Neurosis raczej nigdy nie bylo po drodze z takimi zabiegami o uwagę/dodatkowy pieniądz bo bliższe było im zawsze w wielu aspektach to diy, które przypisujesz nie wiedzieć czemu jedynie „małym zespolikom”
- Anzhelmoo
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1434
- Rejestracja: 19-03-2017, 08:51
Re: BLINDEAD
No to jest prawda, Neurosis to definicja DIY, tak więc nieprzemyślany przykład z mojej strony. Ale bardzo lubię ten zespół i gdybym mógł ich w taki sposób wesprzeć, to nadal bym skorzystał. Gdyby istnieli...
A że DIY to małe zespoły? No tak najczęściej jest. Właśnie Neurosis zawsze postrzegałem za wyjątek i jeden z nielicznych naprawdę popularnych zespołów, które się oparły przemysłowi i pozostały naprawdę i szczerze DIY do końca. Na pewno są inne tego typu, ale na szybko na myśl mi nie przychodzą. Converge? Oni chyba też podobną drogą idą, ale nie dam ręki uciąć.
A że DIY to małe zespoły? No tak najczęściej jest. Właśnie Neurosis zawsze postrzegałem za wyjątek i jeden z nielicznych naprawdę popularnych zespołów, które się oparły przemysłowi i pozostały naprawdę i szczerze DIY do końca. Na pewno są inne tego typu, ale na szybko na myśl mi nie przychodzą. Converge? Oni chyba też podobną drogą idą, ale nie dam ręki uciąć.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4043
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
Re: BLINDEAD
no tak, Converge to też dobry przykład. Baroness też chyba ostatnio poszli „na swoje” wydawniczo

