EMPEROR
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- tabaluga
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1474
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05
Re: EMPEROR
w black metalu nie ma miejsca na okulary do czytania , niech sobie do biblioteki idzie lepiej.
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3025
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
- Anzhelmoo
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1434
- Rejestracja: 19-03-2017, 08:51
Re: EMPEROR
Taki trochę offtopic, ale za młodu z bm to właśnie Emperor miał u mnie palmę pierwszeństwa z klasycznych kapel, w kolejnych latach to się zmieniło (głównie na Mayhem, Snorre'a i Darkthrone). Pamiętam, że był to zespół, nad którym siedziałem bardzo długo grając na gitarze i to NIGDY nie brzmiało tak jak w oryginale. No mega trudna to była muzyka do grania w sposób właściwy, znacznie trudniejsza niż Mayhemy, Satyricony, Bathory i to kilkukrotnie. Tyle różnych niuansów, smaczków, a do tego szybkie tempo. No i brzmienie Anthems również nie ułatwiało wynajdowania tych smaczków, moja ulubiona płyta ich. Wprawdzie były różne tabulatury fanowskie i brzmiało to bardzo dobrze, ale pewnego dnia trafiłem na książkę z tabami pisaną przez Ihsahna, gdzie profesorsko rozpisał wszystkie partie - i wow, okazało się, że prawie wszystko jest grane inaczej, niż na pierwszy rzut oka wygląda. Niesamowity to był gitarzysta i kompozytor i naprawdę wyjątkowa postać. Można się śmiać, że ma śmieszne włosy, śmieszne okulary, że gitara nie taka, ale to był naprawdę ktoś. Niby powszechna wiedza i wszyscy wiemy, ale w ostatnich latach tak bardzo się oddalił od korzeni, że łatwo zapomnieć.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
- DST
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3025
- Rejestracja: 23-12-2010, 23:02
Re: EMPEROR
Mi ogólnie nigdy nie leżała ta kapela, nawet nie wiem dlaczego. Nie rusza mnie ich muzyka chyba, a jedyne co mam na półce to "Prometheus" czyli najmniej lubiana przez ich fanów płyta. Obiektywnie jednak to fajna muzyka, ale nie położyło się to na mnie takim cieniem jak DMDS, "Transilvanian Hunger" czy "Filosofem" np.
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5214
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: EMPEROR
Emperor był kapelą wspaniałą, to nie ulega wątpliwości. Ale czas przeszły, i nie chodzi tu o okulary. Sam fakt, że z ostatniej (przecież bardzo dobrej) płyty są w stanie na żywo zagrać jeden, najprostszy kawałek, już coś mówi. Przekombinowali. Nagrali album, którego nie da się odtworzyć na żywo. Jeśli trafi się okazja, to obejrzę, ale nie mam ciśnienia.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- Anzhelmoo
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1434
- Rejestracja: 19-03-2017, 08:51
Re: EMPEROR
Obawiam się, że problemem nie jest nieumiejętność grania tych rzeczy, tylko oczekiwania fanów. Mając set naszpikowany żelaznymi klasykami, niestety nie ma nawet miejsca na świetne rzeczy z IX, a co dopiero niepopularnego (choć zgodzę się, że bardzo dobrego) Prometheusa. Ale fakt, poza ITWC NIC z tego albumu nigdy nie wybrzmiało, co jest przykre. Przypuszczam, że Trym i Samoth też nie czują z tym albumem większej więzi, raczej gdzieś tam jest przekonanie, że to taki bardziej solo Ihsahn - i nie sądzę, by on miał problem techniczny z graniem czegokolwiek stamtąd.
Ihsahn – vocals, lead and rhythm guitar, synthesizer, bass guitar, programming, arrangement and mixing
Samoth – additional guitar
Trym – drums and percussion
Samoth jak jakiś muzyk sesyjny prezentuje się na liście płac, ale trochę do tej roli został tutaj sprowadzony.
Ale tak jak wspomniałem z tydzień temu - chętnie bym poszedł na set poświęcony tylko Prometheusowi i IX, żeby usłyszeć coś nowego!
Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że Ihsahn grał na żywo The Tongue of Fire
Ihsahn – vocals, lead and rhythm guitar, synthesizer, bass guitar, programming, arrangement and mixing
Samoth – additional guitar
Trym – drums and percussion
Samoth jak jakiś muzyk sesyjny prezentuje się na liście płac, ale trochę do tej roli został tutaj sprowadzony.
Ale tak jak wspomniałem z tydzień temu - chętnie bym poszedł na set poświęcony tylko Prometheusowi i IX, żeby usłyszeć coś nowego!
Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że Ihsahn grał na żywo The Tongue of Fire
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.


