quintessence w top 10 greatest black metal songs watchmojo. coz za wyroznienie
DARKTHRONE
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- tabaluga
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1454
- Rejestracja: 07-08-2017, 16:05
Re: DARKTHRONE
MAGA // FAFO // RESTORE BRITAIN // OZE-SROZE
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10658
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: DARKTHRONE
Masz źle opisaną skamielinę bo trudno, żeby nie był nią zespół który za swoją dewizę przyjął FOLLOWERS, NOT LEADERS
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
- dzik
- zahartowany metalizator
- Posty: 3788
- Rejestracja: 21-12-2010, 15:52
- Lokalizacja: Połaniec
Re: DARKTHRONE
Darkthrone to fenomenalny zespół. Każda płyta jest zajebista i tyle w temacie.
dobry kościół to kościół spalony
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16842
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: DARKTHRONE
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- tomekw48
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1113
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
Re: DARKTHRONE
Dobry film.
Trochę chciało mi się śmiać podczas oglądania, bo miałem podobną przygodę z tym zespołem.
W tym sensie, że zajarzyłem dopiero po czasie ten zespół, ale jak już weszło, to zostało na stałe. Kocham ten zespół obojętnie z którego okresu.
Poznałem go w latach gdy wyszło The Cult Is Alive i było mi nie po drodze. Uważałem, że to dno. Dopiero po 30-tce zajarzyłem w 100% ich muzykę i pokochałem na 100%. Od debiutu po czasy obecne.
To wielka muza.
Dorównać im może pewnie tylko Mayhem z genialnym Live in Leipzig.
Trochę chciało mi się śmiać podczas oglądania, bo miałem podobną przygodę z tym zespołem.
W tym sensie, że zajarzyłem dopiero po czasie ten zespół, ale jak już weszło, to zostało na stałe. Kocham ten zespół obojętnie z którego okresu.
Poznałem go w latach gdy wyszło The Cult Is Alive i było mi nie po drodze. Uważałem, że to dno. Dopiero po 30-tce zajarzyłem w 100% ich muzykę i pokochałem na 100%. Od debiutu po czasy obecne.
To wielka muza.
Dorównać im może pewnie tylko Mayhem z genialnym Live in Leipzig.
Jak wewnątrz tak i na zewnątrz.


