Właśnie skończyłem "Ołowiane dzieci" i to było w chuj dobre. Kasuje większość tych wszystkich nostalgicznych powrotów do PRL, które powstały w ostatnich latach, gdzie wszystko wygląda jak z kolorowego skansenu o tej epoce (jak ta sraka o Gierku na przykład). "Heweliusz" też był bardzo OK.
Czesi pokazali lata 70/80 jeszcze lepiej, tylko jak to oni, bez pompy i herosów w stylu J. Kulig. Chodzi o kryminalny Metoda Markovic Hojer
Kryminalna Metoda Markovic: Hojer - BDB!!!! Trudny i lekki zarazem.
To prawda z tym pokazaniem komuny. Choć komunistyczne brudne realia socjalistycznego ścieku w "Domu Złym" chyba najbardziej oddają tamte czasy.
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
no i nie można było od tego zacząć ?
Jimmy`s niezłe pojeby, Iron Maiden, jeżdzenie pociągiem bez biletu, chociaż tramwaj byłby lepszy
wolałbym klimaty dwóch pierwszych filmów ale przynajmniej da się to obejrzeć bez bólu a to już coś po poprzednim filmie
kurwa jakie dobre, po jedynce (z tych nowych ofc) ktora byla totalnie rozjebanym filem z problemami tozsamosciowymi, dwojke odpalilem od biedy z zerowymi oczekiwaniami i tu zaskoczenie bo kliknelo od poczatku. kilka moze slabszych momentow ze spadkami tempa prowadzenia fabuly i nudniejszych dialogow ale cala reszta napchana zajebiscie swiezymi pomyslami jak na zombie horrory. patenty z satanizmem genialne, z samsonem dla rownowagi bardziej humorystyczno-refleksyjne a z jimmy(s) ukradli show w sumie. caly zamysl tryglogii nabral innego sensu, ale i tak jedynce dalbym max 3/10, mogli zarysdowanie konceptu ogarnac lepiej + watek lazenia z matka do doktorka znudzil mnie w chuj. tutaj wyszlo zajebiscie, z miejca moglbym 3 obejrzec, az jestem ciekaw w ktora strone to pociagną, przecpany iron maiden wszedl w srodku nocy jak zloto.
^ Pewnie obejrzę, ale część pierwsza części trzeciej po przecież bardzo dobrych dwóch filmach to była absolutna katastrofa. Nie lubię tego serialowego prowadzenia filmów. Zwieszacze klifów nie sprawdzają się w pełnometrażówkach, smętne międlenie przypadkowych motywów, żeby je wyjaśnić w kolejnej części też nie. Część pierwsza jako samodzielny film to było solidne 2/10.