Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

zareklamuj koncert / wrazenia z koncertow...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

thespectator
zaczyna szaleć
Posty: 250
Rejestracja: 08-06-2015, 17:40

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

03-03-2026, 06:30

Tak, koncert świetny. Dużo lepszy niż jak ich widziałem ostatnio w tym samym miejscu z Primordial. Wtedy zagrali krótko i tak trochę na odpierdol. Wczoraj czuć było radość z grania a i setlista jak dla mnie była świetna. Nowe kawałki wypadają znakomicie na żywo, szczególnie Salvation - ja pierdziele to już brzmi jak klasyk.

Saturnus też grali zajebiście, próbowałem wcześniej posłuchać w domu ale coś mi nie pasowało. Będę musiał zrobić kolejne podejście.
Awatar użytkownika
Duban
weteran forumowych bitew
Posty: 1160
Rejestracja: 14-03-2006, 13:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

03-03-2026, 08:04

Całkiem spoko koncert. Nie nudziłem się, oczekiwań nie miałem, choć żałuję, że nie było nic "Medusy". Wokalnie całkiem dobrze, brzmieniowo - o dziwo, bo A2 to chujnia z patatajnią - też nieźle. Wyszedłem z klubu zadowolony. Nowe numery bardzo, ale to bardzo dobrze wypadły w secie.
If you believe the western sun
is falling down on everyone.
You're breaking free and the morning's come.
If you would know your time has come.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 5687
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

03-03-2026, 08:17

Ja nocuję we Wrocku to skrobnę ze trzy zdania w oczekiwaniu na recenzję Nasuma ;)
SHORES OF NULL zagrali nieźle. Przyjęcie było ok choć pod sceną bardzo statycznie.

Saturnus wypadło dużo lepiej. Ludzie na początku tylko stali. Od drugiego utworu zaczęła się zabawa pod sceną.

Paradise Lost wypadł bardzo dobrze. Nick wokalnie też. Nie jestem nauczycielem śpiewu, ale chyba tylko w Nothing Sacred coś mu się zafałszowało. Także na szczęście nie ma się czego przypierdalać.
thespectator
zaczyna szaleć
Posty: 250
Rejestracja: 08-06-2015, 17:40

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

03-03-2026, 10:37

Wokalnie akurat było różnie, w paru momentach było wspomagane z taśmy w niczym to nie przeszkadzało, forma ogólnie całego zespołu doskonała.
Nasum
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16354
Rejestracja: 21-01-2011, 11:12

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

03-03-2026, 15:19

Paradise Lost w ostatnich latach dość mocno podskoczył w moim rankingu - zapewne wpływ na to miał wielki powrót do cięższego grania po latach eksperymentów , ale też z przyjemnością wracam do ich wcześniejszych płyt, jak i tych, które swego czasu pomijałem. Ostatni album uważam za najlepszy od wielu, wielu lat i sama myśl o tym, że będzie okazja usłyszeć je na żywo sprawiała, że oczekiwałem daty koncertu z niecierpliwościa. Tym razem wybrałem się do miasta krasnali, bez jakichś wielkich oczekiwań, choć przyznaję, że po entuzjastycznych opiniach apetyt wzrósł.

Pierwszy rozgrzewacz to jak to zwykle bywa, zespół rzucony na pożarcie. Nie słyszałem wcześniej ani sekundy ich twórczości, ale też szczerze powiedziawszy niespecjalnie mnie ciągnęło by cokolwiek przed koncertem sprawdzać. Kiedy wchodziłem do klubu panowie już grali. Przystanąłem na chwilę i już po chwili wiedziałem, że tego dnia akurat ci muzycy nie kupią mojego serca. Postałem chwilę, po czym bez cienia żalu poszedłem po piwo i zacząłem doglądać jaki to merch można ze sobą przywieźć. Z ogromnym smutkiem przyjąłem do wiadomości, że Paradise Lost nie mieli już w sprzedaży koszulki o której mówił Gelo - no cóż, jak pech to pech, pozostałe wzory jakoś mnie nie przekonywały aż tak mocno więc obeszłem się smakiem.

Kiedy na scenę zainstalował się Saturnus to już z ciekawości zająłem strategiczne miejsce. Próbowałem sobie przypomnieć, kiedy ostatni raz cokolwiek z ich dokonań słuchałem, i wyszło mi że jak dla mnie ich ostatnia płyta to "Veronica decide to die". Panowie się rozstawili i po prostu zaczęli grać. I szczerze powiedziawszy, jak na muzykę która grają, to na scenie panował spory żywioł. Gitarzyści zamiatali podłogę swoimi kudłami, wokalista nieco statyczny ( bo łysy! ) ale jako zespół, prezentowali się naprawdę dobrze. Co prawda, nie jest to do końca mój klimat, ale wracając wspomnieniami do czasów dawnych, kiedy to spotykałem się z pewną niewiastą, której ten zespół się bardzo podobał, to ich występ uważam za naprawdę udany. Jedynym kawałkiem który rozpoznałem było "I long" ze wspomnianej przeze mnie płyty - powolny, majestatyczny, ciężki, z dużą dozą nostalgii i melodii. Dodatkowym plusem była konferansjerka wokalisty, który nauczył się kilku polskich słów ( i nie, nie była to "kurwa" ) co zebranej publiczności chyba mocno przypadło do gustu.


Potem nastąpiła przerwa, by techniczni mogli przygotować scenę dla gwiazdy wieczoru. Przerwa boleśnie wydłużała się o kolejne nieznośnie długie minuty. Zabieg jak najbardziej zamierzony, bo zespół pewnie chciał troszeczkę zniecierpliwić publikę, bo gdy w końcu wyszli to prócz westchnienia ulgi słychać było gromkie brawa, co przełożyło się na iście królewskie przywitanie.

Paradise Lost to już zespół o ugruntowanej renomie, zdarzały im się jakieś słabe występy, ale ten wczorajszy to takowych na pewno nie należał. Kapela w znakomitej formie, na scenie widać radość z grania a także problemy zdrowotne Graga, bo faktycznie nie wyglada jak okaz zdrowia. Holmes w pewnych momentach wspomagał się wokalnie, ale szczerze powiedziawszy, kompletnie mi to nie przeszkadzało. Zaczęli od "Serpent on the cross", by później zaprezentować kolejne kawałki z dość szeroko rozłożonego wachlarzu swojej twórczości. Był więc "Tragic idol" jak i bardzo mocno przeze mnie wyczekiwany "True belief" którego nie mogłem się doczekać na ostatnich występach które miałem okazję oglądać. Świetnie wypadł również "Faith divides..." czy również entuzjastycznie przeze mnie przyjęty "Say just words" - uwiebiam ten numer, choć z płytą na której jest zamieszczony nadal mam problem. Kawałki z nowej płyty brzmiały jak petarda, brzmieniowo było znakomicie, całość występu bardzo żywiołowa, wszystko iskrzyło, setlista znakomita, i w zasadzie nie wiem do czego można by się było przyczepić. No, zabrakło mi do pełni szczęścia tylko "Forever failure", ale to pisze tylko dlatego, aby sobie pomarudzić. Na bis trzy kawałki, set lista krąży po sieci więc kto jest zainteresowany może ją sobie bardzo łatwo odnaleźć.

Wieczór naprawdę bardzo udany. Zespół w formie, wszystko brzmiało jak należy, była jak to napisał Morbid Marcin - Magia. Same odegrane kawałki wzbudziły jakieś tam sentymentalne wycieczki, wspomnienia i to chyba największa zaleta tego koncertu. To nie było tylko odegranie poszczególnych piosenek, oni włożyli w to coś więcej. I tym optymistycznym akcentem kończę tą przydługawą relację - kto nie był, ma czego żałować, bo nie wiadomo kiedy znów zespół powróci w tak wysokiej formie.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 5687
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

03-03-2026, 21:28

Ja trochę ślepy i chyba jednak głuchy.
Które kawałki, poza dwoma oczywistymi z najnowszej, były wspierane wokalem z taśmy?
Tam gdzie stałem (gdy stałem), a był to rząd 1-2, to nie było widać twarzy Nicka.
thespectator
zaczyna szaleć
Posty: 250
Rejestracja: 08-06-2015, 17:40

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

03-03-2026, 21:40

No właśnie na pewno te dwa z nowej, tam to było słychać najbardziej. Poza tym Faith Divides Us, może coś jeszcze - tak jak wspomniałem, to nie zarzut w żadnym wypadku. Nie ma co szukać mankamentów na siłę.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 5687
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

03-03-2026, 21:53

thespectator pisze:
03-03-2026, 21:40
No właśnie na pewno te dwa z nowej, tam to było słychać najbardziej. Poza tym Faith Divides Us, może coś jeszcze - tak jak wspomniałem, to nie zarzut w żadnym wypadku. Nie ma co szukać mankamentów na siłę.
No ale w Tyrant Serenade nie jest w stanie zaśpiewać w tym samym czasie growlem i czysto. Także tutaj mogli to zrobić z pomocą taśmy albo zmusić któregoś z gitarzystów do śpiewu (po cichu liczyłem na growl Gregora).
W Salvation z taśmy były wokale Alana choć w tym czasie Nick też śpiewał i miałem małą zagwostkę ;)
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5186
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

03-03-2026, 22:02

empir pisze:
03-03-2026, 21:53
thespectator pisze:
03-03-2026, 21:40
No właśnie na pewno te dwa z nowej, tam to było słychać najbardziej. Poza tym Faith Divides Us, może coś jeszcze - tak jak wspomniałem, to nie zarzut w żadnym wypadku. Nie ma co szukać mankamentów na siłę.
No ale w Tyrant Serenade nie jest w stanie zaśpiewać w tym samym czasie growlem i czysto. Także tutaj mogli to zrobić z pomocą taśmy albo zmusić któregoś z gitarzystów do śpiewu (po cichu liczyłem na growl Gregora).
W Salvation z taśmy były wokale Alana choć w tym czasie Nick też śpiewał i miałem małą zagwostkę ;)
Brzmienie w B90 nie było wystarczająco dobre, bym to ocenił na pewno, ale też mi się wydawało, że tam Alan chórki robi, choć go nie ma. Aż szkoda, że Primordial był supportem na poprzedniej trasie, a nie teraz.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
Hellion
weteran forumowych bitew
Posty: 1069
Rejestracja: 11-08-2012, 22:26

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

03-03-2026, 22:50

Macie koledzy rację w takim razie - w Warszawie na Salvation też było słychać Alana z taśmy. No i Nick na pewno się wspomagał wokalnie na FDU, TS, ale to uzasadnione, jak kolega empir zauważył.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 5687
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

03-03-2026, 23:05

Możliwe że Faith Divides Us. W młynie nie zwróciłem na to uwagi.

Pewnie się czepiam ale w takich sytuacjach wolałbym bez taśmy. Wersja live nie musi być identyczna jak studyjna. Dotyczy to oczywiście nie tylko PL.
Nasum
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16354
Rejestracja: 21-01-2011, 11:12

Re: Paradise Lost 27.02-02.03.2026 traska

04-03-2026, 17:01

empir pisze:
03-03-2026, 23:05
Możliwe że Faith Divides Us. W młynie nie zwróciłem na to uwagi.


W tym kawałku na 100 procent.
ODPOWIEDZ