Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10641
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Tymczasem w Microshicie tsunami, nie dość że nowy Xbox ma być pecetem z Winslopem 11 to jeszcze nowa kierowniczka sekcji wywodzi się z sektora usług oraz AI, co może pójść nie tak?
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3298
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Na oko tam dywizja gier została centralnie wysterowana do obecnej sytuacji, w której Microsoft ma czarno na białym, że pora sobie przestać zawracać dupę produkcją sprzętu, "ufff" + "wreszcie." Spencer po prostu robił za twarz tych decyzji, i w sumie pasuje, że dał sobie spokój. To był przecież lifer - nie uwierzę, że po 40 latach znikąd nagle poczuł zew przygody.
Jak to ktoś powiedział niedawno Microsoft zdał sobie sprawę, że nie konkuruje z Sony, które zeżreć może dla zabawy i nawet tego nie poczuć.
Jak to ktoś powiedział niedawno Microsoft zdał sobie sprawę, że nie konkuruje z Sony, które zeżreć może dla zabawy i nawet tego nie poczuć.
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10641
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Moim zdaniem mogliby zgnieść Sony ale konkurując na ich własnym poletku - mają kasę, milion studiów, od czasów PS3 exy Sony to w kółko ta sama drętwa 'filmowa' żenada w stylu Last of Us, Uncharted czy Nu-God of War, wszystkie te gry są tak samo przewidywalne i wtórne - CO W TYM TRUDNEGO by je skopiować?
Ten Wolverine będzie na 100% pozbawionym ambicji reskinem Spider-Mana, z takim budżetem mogliby wydać równolegle 3 gry w tym stylu.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3298
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
ROI. Zauważ, że zbiega się to wszystko z bardzo wydłużonym w tej generacji szczególnie cyklem deweloperskim, eksponencjalnym wzrostem budżetów, długo zamrożonymi cenami, których obchodzenie passami, dlc itd przestało się właśnie spinać (dwie podwyżki ceny bazowej w ostatnich latach), do tego niekoniecznie wzrostem sprzedaży, często spadkiem. Być może mamy też przesycenie rynku, przynajmniej na dojne krowy tego biznesu.hcpig pisze: ↑21-02-2026, 13:23Moim zdaniem mogliby zgnieść Sony ale konkurując na ich własnym poletku - mają kasę, milion studiów, od czasów PS3 exy Sony to w kółko ta sama drętwa 'filmowa' żenada w stylu Last of Us, Uncharted czy Nu-God of War, wszystkie te gry są tak samo przewidywalne i wtórne - CO W TYM TRUDNEGO by je skopiować?
Plan Sony z kolei to była zabawa w VC i teraz ewidentnie nie wiedzą co z tym fantem zrobić. Nie mają tak głębokich kieszeni jak VC (albo Tencent, vide Highguard), nie mogą sobie pozwolić na tyle porażek, rura zmiękła jak tylko zaczęły te gry wychodzić i się okazało, że 1/12 jest mało prawdopodobne. Rzucili Bluepoint na ten plan i ledwie ich zakupili już zamykają, twórcy Horizon są już blisko w tej kolejce, a Bungie właśnie zmienia pampersy na premierę, choć szanse tu są względnie wysokie.
Biznes typu wydajemy pod 100M rocznie przez 5-8 lat po czym... puszczamy w ruch koło ruletki sprzedażowej - sprzeda się albo nie (zaznaczyć trzeba, że to plan na current gen, a nie potencjalny cross-gen z np. PS6 gdzie budżety i roboczogodziny znowu puchną). I jeśli sprzeda się na poziomie gry z poprzedniej generacji, która kosztowała może połowę... Satya się na coś takiego może skrzywić.
W takim kontekście zaczyna mieć jakąś logikę ten Everything is an Xbox plan i np. trzymanie przy życiu Double Fine. 5 lat po Psychonauts wydali 2 gry. Studio duże nie jest, 2 kafelki więcej do streamingu, koszt względnie skromny. Co wyrabia marketing Microsoft z tymi grami - tego nie wiem, może liczą, że platforma sama wypromuje co wypromuje a la Netflix landing page, bo focus już nie jest na pozyskanie użytkownika tylko utrzymanie subskrypcji (co też ma sens, bo tak zaczęła wyglądać sytuacja na streamingach filmowych).
Jakkolwiek może to brzmieć to wszystko wskazuje na to, że branża gier doprowadziła do sytuacji, w której nie opłaca się jej robić gier.
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10641
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Ale to dotyczy wszystkich, którzy robią czy chcą robić gry z tej idiotycznej kategorii AAAAAA. Nie przesiądą się na małe tytuły / stare enginy (ja nie mam nic przeciw, moc Xbox 360 / PS3 to aż nadto żeby odtworzyć mechanikę każdej współczesnej gry przy niższej jakości tekstur i niższej rozdzielczości), co najwyżej AI wyrzyga taniej milion osiem gównianych copy-paste assetów to kolejnego nudnego open-worlda także tak dokładnie to jaką alternatywę proponujesz?0ms pisze: ↑21-02-2026, 14:47Biznes typu wydajemy pod 100M rocznie przez 5-8 lat po czym... puszczamy w ruch koło ruletki sprzedażowej - sprzeda się albo nie (zaznaczyć trzeba, że to plan na current gen, a nie potencjalny cross-gen z np. PS6 gdzie budżety i roboczogodziny znowu puchną). I jeśli sprzeda się na poziomie gry z poprzedniej generacji, która kosztowała może połowę... Satya się na coś takiego może skrzywić.
(...)
Jakkolwiek może to brzmieć to wszystko wskazuje na to, że branża gier doprowadziła do sytuacji, w której nie opłaca się jej robić gier.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3298
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Różnica polega na tym, że PlayStation dla Sony jest najbardziej dochodowe, a Microsoft ma szereg innych dywizji, przy których gaming wygląda dość zabawnie, i może niekoniecznie zabawnie gdyby koszt wzrósł jeszcze bardziej z kolejną generacją. W międzyczasie mamy wyścig AI i chmurę, z której pewnikiem skapnie więcej.
Alternatywy nie proponuję, bo nie płacą mi za to
Branża musi przyciąć koszty produkcji (przy możliwie najniższym obniżeniu jakości) na przedwczoraj, to już nawet nie problem scope'u jeśli Hellblade 2 robi się 7 lat i kończy w popołudnie.
Alternatywy nie proponuję, bo nie płacą mi za to
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7526
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Studio odpowiedzialne za Disco Elysium szykuje nowy tytuł.
- Bolt
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1603
- Rejestracja: 25-12-2010, 18:32
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Z ludzi odpowiedzialnych za sukces Disco Elysium to tam mało kto został, a obecne ZAUM to jeden ze smutniejszych przykładów "brutalnego" przejęcia w giereczkowie. Z gier inspirowanych DE ciekawie wygląda to:
A ja kończę Cronosa - klimat bardzo fajny, ale gameplay co najwyżej poprawny, przez co się już męczę.
I was born in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7526
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
^ Czytałem o zamieszaniu w ZA/UM. Może nadchodzący tytuł będzie warty zagrania. Czas pokaże. Wspomnianą grę Esoteric Ebb obadam jak włączę kompa. Joł.
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3298
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Zależy jak na to patrzeć, bo sami przecież Kurvitz i Rostov gry nie zrobili. W każdym razie ci dwaj, tj. pomysł, świat, narracja, warstwa wizualna i kreatywne fundamenty Disco Elysium to obecnie Red Info. Avellone się też koło tego podobno kręci(ł):
https://archive.is/pEa1S
Trzeba obserwować kondycję finansową NetEase, ale zgaduję, że prędzej czy później spuszczą Kurvitza w kiblu. Mnie on wygląda na typa, od którego należy się trzymać z daleka prywatnie oraz profesjonalnie. Spore szanse na coś fajnego gdyby gra miała z tego wyjść, ale zdziwiłbym się gdy cokolwiek się tu urodziło - może jeśli Kurvitz spokorniał (nie sądzę) lub/i jeśli za kasą NetEase stał jasny warunek, że tuli pysk, dostarcza milestone'y. I jeśli faktycznie jest do tego zdolny, bo nie wygląda na to.
Argo Tuulik (np. Cuno) to ex-Longdue games, które promuje się teraz jako ex-ZAUM w oparciu o powiązanie z jego osobą:
W temacie wspomnianego powiązania:
No i mamy też ten ciągnący się smród:
https://web.archive.org/web/20250821175 ... c02da760ff
...a obecnie:
https://summereternal.com/
Ja tu nie widzę niczego, w co branża chciałaby zainwestować, ale na oko Argo to jest ten głodny w tej całej sytuacji. Mikroskopijne szanse, zwłaszcza obecnie, ale po nich spodziewałbym się gry najciekawszej.
Generalnie po ex-devach DE oczekuję już tylko rozpierdolu, następców trzeba szukać gdzie indziej.
- Bolt
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1603
- Rejestracja: 25-12-2010, 18:32
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Tak to mniej więcej widzę - w ZAUM zostało parę osób, ale z tego co przejrzałem, to raczej aktorzy głosowi czy pojedynczy graficy, a nie osoby stojące za tą konretną wizją. Kurvitz pewnie skończy wypuszczając kiedyś przeciętnego indyka ufundowanego na sentymencie do DE i tyle z jego dalszej działalności będzie, na Hopetown patrzę z jakimś zainteresowaniem, ale bez hype.
Cronosa dograłem z poczuciem pewnej ulgi, więc rozpoczynam Romeo is Dead Man. To Suda, więc niech gameplay będzie chociaz strawny (jedyna jego dobra gameplayowo gra, którą ogralem to Killer is Dead), a rzecz odpowiednio popaprana i mi wystarczy.
I was born in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
Live here my whole life
Probably come to die in this town
Live here my whole life
Never anything to do in this town
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3298
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Ja kończę Indy'ego po raz drugi. Wolałbym kontynuację tego niż Wolfensteina, do którego (1) próbowałem ostatnio wracać.
Mam nadzieję, że zostaną przy pracy z prawdziwym operatorem, a przynajmniej że wyciągną z niej wnioski. Poza tym raczej nie nadają się jako studio do gameplayu stricte strzelanego.
Mam nadzieję, że zostaną przy pracy z prawdziwym operatorem, a przynajmniej że wyciągną z niej wnioski. Poza tym raczej nie nadają się jako studio do gameplayu stricte strzelanego.
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10641
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2
Skończyłem te 4-Nu Wolfy i mogę śmiało powiedzieć, że jakkolwiek ich nie potępiam i na tle współczesnych shooterów nie wypadają źle to są najsłabszymi częściami serii i wielu z jakiś powodów uważa je za najlepsze a tymczasem fakty są takie:
RtCW>>>Wolf'09>Wolf3d=Spear of Destiny>>>Old Blood>New Order>New Colossus>>>>Youngblood
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco


