DANZIG

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
TheDude
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 7486
Rejestracja: 23-03-2011, 00:43

Re: DANZIG

25-04-2025, 20:08

^
Taki "amerykański metalowiec sezonowiec" :)

Obrazek
backslifer
postuje jak opętany!
Posty: 602
Rejestracja: 08-10-2018, 15:08

Re: DANZIG

25-04-2025, 20:56

https://en.wikipedia.org/wiki/Black_Sun_(symbol) pisze:The Colombian singer Shakira inadvertently sold a necklace with the symbol engraved during her 2018 "El Dorado" tour, being under the impression that it was an ancient pre-Columbian symbol.[


Tyle cancelowania... :ban:
Awatar użytkownika
Najprzewielebniejszy
zahartowany metalizator
Posty: 4469
Rejestracja: 31-12-2001, 18:22

Re: DANZIG

14-10-2025, 17:21

Taki news z grupy związanej z zespolem

Obrazek
piotraz
rasowy masterfulowicz
Posty: 2365
Rejestracja: 01-04-2011, 11:14

Re: DANZIG

14-10-2025, 17:55

I dobrze, ludzie nie będą płacić chorych pieniedzy.
Ja sam sprzedałem pierwsze trzy za ponad 3 klocki, nie wiem jak, po co, ale poszło.
Będzie reedycja sam kupię.
schizoid
zaczyna szaleć
Posty: 114
Rejestracja: 03-03-2018, 20:56

Re: DANZIG

15-10-2025, 14:30

Niech w końcu Samhain wznowi, z tym to dopiero są jaja na rynku, a materiał zacny.
piotraz
rasowy masterfulowicz
Posty: 2365
Rejestracja: 01-04-2011, 11:14

Re: DANZIG

15-10-2025, 14:34

Jakby co, to w sklepach pojawiły się już preordery.
Awatar użytkownika
Najprzewielebniejszy
zahartowany metalizator
Posty: 4469
Rejestracja: 31-12-2001, 18:22

Re: DANZIG

15-10-2025, 20:50

Kopsnij linę których
Bo w Mystic, Pagan i Fallen Temple nie widze. W tych od kilku lat tylko sie zaopatruje.
Awatar użytkownika
987654321k
w mackach Zła
Posty: 765
Rejestracja: 12-12-2018, 19:43

Re: DANZIG

10-02-2026, 17:06

Sturm
postuje jak opętany!
Posty: 612
Rejestracja: 04-01-2010, 18:10

Re: DANZIG

10-02-2026, 20:20

Właściwie to po chuj trzech rozmówców, skoro reprezentują spektrum opinii jak w PRLowskim sejmie i co rusz nie mają nic do dodania, zgadzają się z przedmówcami albo powtarzają to samo innymi słowami? Ja rozumiem, że nikt nie będzie się wydurniał i stawiał „Skeletons” nad 4p, ale może znalazłby się ktoś, kto miałby inne zdanie o którejś z powszechnie glanowanych płyt (np. takie, że może i jest niedobra, ale ją lubi) i wniósł trochę życia do tego spijania sobie z dzióbków?
Awatar użytkownika
WAROL_KOJTYLA
zaczyna szaleć
Posty: 107
Rejestracja: 12-06-2025, 11:20

Re: DANZIG

10-02-2026, 20:32

Sturm pisze:
10-02-2026, 20:20
Właściwie to po chuj trzech rozmówców, skoro reprezentują spektrum opinii jak w PRLowskim sejmie i co rusz nie mają nic do dodania, zgadzają się z przedmówcami albo powtarzają to samo innymi słowami? Ja rozumiem, że nikt nie będzie się wydurniał i stawiał „Skeletons” nad 4p, ale może znalazłby się ktoś, kto miałby inne zdanie o którejś z powszechnie glanowanych płyt (np. takie, że może i jest niedobra, ale ją lubi) i wniósł trochę życia do tego spijania sobie z dzióbków?
na tym chyba polegają podcasty że spotykają się ludzie pomiziać po siusiakach bo hehe jesteśmy fajni? szkoda mi czasu na takie wynalazki.

w temacie - znam pierwszą czwórkę Danzig i dotychczas mi wystarczyło, katowane było dosyć intensywnie i regularnie wracam. warto sięgać po cokolwiek dalej?
olgims
weteran forumowych bitew
Posty: 1985
Rejestracja: 06-09-2010, 23:25

Re: DANZIG

10-02-2026, 20:43

Jak lubisz zwłaszcza pierwsze 3 to Red deth sabaoth podobnie jak 4 najlepiej do nich nawiązuje. Bardzo podobny klimat i czuć starego lucyferycznego danziga, właściwie mógłby to być album nr5.
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
Sturm
postuje jak opętany!
Posty: 612
Rejestracja: 04-01-2010, 18:10

Re: DANZIG

10-02-2026, 20:59

WAROL_KOJTYLA pisze:
10-02-2026, 20:32
w temacie - znam pierwszą czwórkę Danzig i dotychczas mi wystarczyło, katowane było dosyć intensywnie i regularnie wracam. warto sięgać po cokolwiek dalej?
Polecę szóstkę. To jest zupełnie inny Danzig niż na pierwszych trzech, ma trochę punktów stycznych z czwórką, ale też nie aż tak wiele. Warto sprawdzić. Dalej robi się problem. Lubię siódemkę, ale ona jest obiektywnie strasznie prostacka, pozbawiona wszelkich subtelności, na granicy żenady niekoniecznie balansuje. U mnie działa, polecać ciężko. Podobnie ze zdychającą „Black Laden Crown”. To nawiązanie do pierwszej czwórki, ale przefiltrowane przez zdziadzienie, niemoc, nieporadność, no i chałupniczą produkcję. Słucha mi się świetnie, ale znów, polecenie jest ryzykowne. „DRS” mi nie siadła i nie siada, nie wracam, ale może się podobać. „CoS” to najsłabszy regularny Danzig, a z piątką nie warto się męczyć — jest tyle lepszego i Danziga, i industrialu, że można sobie spokojnie odpuścić.
Awatar użytkownika
nicram
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 13062
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: DANZIG

11-02-2026, 05:25

Sturm pisze:
10-02-2026, 20:59
WAROL_KOJTYLA pisze:
10-02-2026, 20:32
w temacie - znam pierwszą czwórkę Danzig i dotychczas mi wystarczyło, katowane było dosyć intensywnie i regularnie wracam. warto sięgać po cokolwiek dalej?
Polecę szóstkę. To jest zupełnie inny Danzig niż na pierwszych trzech, ma trochę punktów stycznych z czwórką, ale też nie aż tak wiele. Warto sprawdzić. Dalej robi się problem. Lubię siódemkę, ale ona jest obiektywnie strasznie prostacka, pozbawiona wszelkich subtelności, na granicy żenady niekoniecznie balansuje. U mnie działa, polecać ciężko. Podobnie ze zdychającą „Black Laden Crown”. To nawiązanie do pierwszej czwórki, ale przefiltrowane przez zdziadzienie, niemoc, nieporadność, no i chałupniczą produkcję. Słucha mi się świetnie, ale znów, polecenie jest ryzykowne. „DRS” mi nie siadła i nie siada, nie wracam, ale może się podobać. „CoS” to najsłabszy regularny Danzig, a z piątką nie warto się męczyć — jest tyle lepszego i Danziga, i industrialu, że można sobie spokojnie odpuścić.
Trochę się z kolegą zgadzam i trochę jednak nie. Najsłabszy Danzig to jest 5 i ja nie jestem tego w stanie słuchać. To jest aż niewiarygodne, że taka płyta wyszła pod szyldem Danzig. 666 bardzo, bardzo dobra i kompletnie inna od wszystkich albumów. Siódemki uwielbiam, właśnie ta płyta, uważam, że ma swój lucyferyczny klimat, podobnie zresztą jak "Circle of Snakes". Po czasie dopiero doceniłem. "Deth Red Sabaoth" to jest dobra muzyka, ale nie do końca mi podchodzi i w sumie nie wiem czemu. Muszę wrócić jeszcze. "Black Laden Crown" - uwielbiam, tak jak Sturm napisał, zdziadzienie, niemoc i produkcja z garażu. Ale same hity. "The Witching Hour" to jedna z piosenek życia.
all the monsters will break your heart
Awatar użytkownika
Dragazes
w mackach Zła
Posty: 999
Rejestracja: 27-02-2012, 00:24

Re: DANZIG

11-02-2026, 08:21

Ja uwielbiam wszystko z wyjątkiem 5, też nie jestem w stanie tego słuchać.
Wiadomo, pierwsza czwórka to pomniki i nic do nich porównywać nie można.
6 oraz 7, Circle i Laden są dość specyficzne, raczej tylko dla fanów aczkolwiek imho 7 powinna się bronić przy życzliwym słuchaczu. Laden pewnie już raczej dla koneserów, ja w każdym razie słyszę tam TE emocje, które znam z poprzednich albumów. Świetny album.
Deth Red jest kapitalnym retro albumem zdaje się, że raczej był doceniony w chwili wydania, ale po latach chyba się do niego nie wraca. Ja uwielbiam.

Dodam jeszcze do tego zbiór The Lost Tracks: toż to prawie same hity (nawet na drugiej płycie) Dying Seraph to jeden z najlepszych utworów Danziga ever.

Muzyka Danzig towarzyszy mi przez życie od bardzo dawna, jest to jeden z najważniejszych dla mnie wykonawców, jestem fanem. Koncert w Gdańsku był fantastyczny, bardzo się cieszę, że mogłem tam być.

Od dawna nie robiłem jazdy przez dyskografię, chyba najwyższy czas na nostalgia tripa.
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
Awatar użytkownika
nicram
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 13062
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: DANZIG

11-02-2026, 09:00

Dragazes pisze:
11-02-2026, 08:21

Deth Red jest kapitalnym retro albumem zdaje się, że raczej był doceniony w chwili wydania, ale po latach chyba się do niego nie wraca. Ja uwielbiam.
Puściłem sobie z rana i weszła tym razem jak nóż w masło. Wiedziałem, że jest dobra i choć katowałem ją mocno to coś mi w niej nie pasowało. Może zbytni teksański klimat? Nie wiem, czasami człowiek musi dojrzeć do pewnych dźwięków. W sumie Danizg poznałem dość późno (bo po trzydziestce), bo żyłem tylko death i black metalem, ale może to i lepiej? Niesamowita postać ten Glenn. Nawet Johnny Cash go doceniał, wszak dostał od niego tę cudowną piosenkę (którą Danzig nagrał ponownie na 666):

all the monsters will break your heart
Awatar użytkownika
Hatefire
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11564
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: DANZIG

11-02-2026, 09:05

Dragazes pisze:
11-02-2026, 08:21
Deth Red jest kapitalnym retro albumem zdaje się, że raczej był doceniony w chwili wydania, ale po latach chyba się do niego nie wraca. Ja uwielbiam.
U mnie się kręci częściej niż te żelazne klasyki. To takie Danzigowe comfort food, którego po prostu świetnie się słucha.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
olgims
weteran forumowych bitew
Posty: 1985
Rejestracja: 06-09-2010, 23:25

Re: DANZIG

11-02-2026, 09:33

Na tym albumie jak mnie pamięć nie myli z danzigiem grają Kelly i Victor, grają oni również na późniejszych "dziełach" czego szczerze mówiąc zrozumieć nie potrafię. Co się wydarzyło po RDS? Jakie procesy zaprowadziły Glena do nagrania chyba najgorszych coverów Elvisa w historii, WTF man ???
Seein' me is def not repeated or done twice
I laugh as I cast the first stones at Christ
Awatar użytkownika
Dragazes
w mackach Zła
Posty: 999
Rejestracja: 27-02-2012, 00:24

Re: DANZIG

11-02-2026, 09:41

olgims pisze:
11-02-2026, 09:33
Na tym albumie jak mnie pamięć nie myli z danzigiem grają Kelly i Victor, grają oni również na późniejszych "dziełach" czego szczerze mówiąc zrozumieć nie potrafię. Co się wydarzyło po RDS? Jakie procesy zaprowadziły Glena do nagrania chyba najgorszych coverów Elvisa w historii, WTF man ???
To się ciągnęło przez lata, album zapowiadany niczym przyjście Mesjasza. Wyszło ponoć słabo, ja nie słuchałem, nie odczuwam potrzeby. Skeletons podobnie.
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
Sturm
postuje jak opętany!
Posty: 612
Rejestracja: 04-01-2010, 18:10

Re: DANZIG

11-02-2026, 10:26

nicram pisze:
11-02-2026, 05:25

Trochę się z kolegą zgadzam i trochę jednak nie. Najsłabszy Danzig to jest 5 i ja nie jestem tego w stanie słuchać. To jest aż niewiarygodne, że taka płyta wyszła pod szyldem Danzig. 666 bardzo, bardzo dobra i kompletnie inna od wszystkich albumów. Siódemki uwielbiam, właśnie ta płyta, uważam, że ma swój lucyferyczny klimat, podobnie zresztą jak "Circle of Snakes". Po czasie dopiero doceniłem. "Deth Red Sabaoth" to jest dobra muzyka, ale nie do końca mi podchodzi i w sumie nie wiem czemu. Muszę wrócić jeszcze. "Black Laden Crown" - uwielbiam, tak jak Sturm napisał, zdziadzienie, niemoc i produkcja z garażu. Ale same hity. "The Witching Hour" to jedna z piosenek życia.
Tak naprawdę nie zgadzamy się tylko w kwestii „CoS” (tam lubię trzy ostatnie kawałki). Piątkę na własny użytek wystawiam poza dyskografię Danzig, traktując jako solową płytę Glenna Danziga i mam z nią święty spokój, podobnie jak z obiema „Black Aria” (słyszałem, nie przyjęły się, nie mam potrzeby piłowania w celu doszukiwania się tam geniuszu). W „DRS” nie mogę się przebić przez specyfikę produkcji, bo kawałki są w porządku. Za to siódemka i „BLC” chodzą u mnie właściwie częściej niż Wielka Czwórka — bo są niezobowiązujące, można sobie zapuścić w dowolnym momencie, przerwać, wrócić i będzie dobrze.

Natomiast „Skeletons” i Elvisy, przesłuchane pobieżnie, bo to ciężko wytrzymać w całości, a tym bardziej wracać, przestałem rozumieć po Mysticu. Wcześniej myślałem, że Glenn po prostu już zupełnie nie daje rady wokalnie. A tam dał, i to na koncercie. Wiadomo, bierze się poprawkę na prawie 70 lat, śmieszkuje z dyszenia po każdym kawałku, ale dał. A co dopiero w studiu. Kasy za dużej może nie robi już od końca zeszłego wieku, ale aż takiej biedy, żeby nie było na normalne studio i ogarniętego producenta, raczej nie ma. Zresztą przecież to Danzig, ktoś by zrobił za darmo, za sam udział. Czyli jemu się chyba wydaje, że to tak powinno wyglądać.
ODPOWIEDZ