Po pierwszych odsłuchach narzekałem - teraz jak się przegryzłem przez wszystkie utwory muszę częściowo odszczekać
Jak tu pisano dzisiaj - perkusja daje czadu, do wokali też się przekonałem ale jedno mnie do teraz irytuje i raczej nie przestanie - dlaczego na tej płycie jest tak bas wyciszony? Już na przed ostatnim albumie bas był trochę wycofany a tutaj mam wrażenie całkiem ginie za gitarami....

