Ah, ritalinŻwirek i Muchomorek pisze: ↑23-01-2026, 12:14Chyba coś na ten temat wiem, więc się wymądrzę, bo czemu nie.
Leków z amfetaminą (Adderal, Vyvanse) w Polsce nie ma. Są za to takie z czymś, co dla uproszczenia można nazwać pochodną amfetaminy, nie wiem czy poprawnie, bo nie jestem farmaceutą, a żona w robocie. Chodzi o Ritalin, czyli metylofenidat. Standardowy lek na ADHD. Brałem to kiedyś - nie dla celów leczniczych, po prostu ktoś mi odpalił listek za grosze, jak jeszcze miałem ćpunśtwo we krwi- i tym nie bardzo da się naćpać. Faza po tym jest jak po kawie mniej więcej, z tym, że człowiekowi się taka koncentracja wkręca, że mógłby przez pół dnia siedzieć i robić jedną i tylko jedną rzecz, skupiony jak buddyjski mnich. I to nie jest placebo; to jest tak intensywne, że momentami trudno się odkleić od tego co się akurat robi. I dlatego właśnie to zapisuje się ludziom z ADHD - żeby przestali się miotać na wszystkie strony naraz i mogli robić jedną rzecz naraz, bez myślenia i robienia miliona innych, bo oni po tym się (tak podejrzewam) czują własnie jak normalni ludzie. Da się w to pewnie wpierdolić, jak we wszystkie tego typu zabawki, ale pod kontrolą lekarza to podobno świetny lek. Jak czytam to, co tomasz pisze na forume - tzn bardziej przeglądam, bo to są takie ściany rozproszonego tekstu, że się przemówienia Trumpa przypominają - to wygląda na to, że takie coś ma szanse mu pomóc.
Inna kwestia, że nie wiem czy powinno się przepisywać takie wynalazki osobie z historią nadużywania środków psychoaktywnych, ale na tym to już się nie znam za cholerę.
Pokój AA
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Dragazes
- w mackach Zła
- Posty: 953
- Rejestracja: 27-02-2012, 00:24
Re: Pokój AA
Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
- Żwirek i Muchomorek
- postuje jak opętany!
- Posty: 595
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
- wonsz
- zahartowany metalizator
- Posty: 3584
- Rejestracja: 18-02-2018, 14:59
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10692
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Na mnie działa ta kombinacja relaksująco. I uspokajająco. 2 tabletki Mozarinu popijam 4czropakiem piwa.

I się nie trzęse. Leki antydepresyjne wprowadzają delikatny flow wraz z alkoholem ,że przestaje się telepać. i puszcza wkurw. Jestem pozytywnie nastawiony. Mogę popracować przy komputerze na spokojnie. Poodpisywać na miale firmowe, porobić notatki. Sam alkohol nie da tego efektu bez połączenia z antydepresantami.
No i też nie da się tego alkoholu wypić za dużo bo jednak tabsy robią robotę. Zawsze jak np wchodzę na pokład samolotu to biorę 2 xanaxy i przepijam ćwiartką. Mogę lecieć i do Australii jestem tak zobojętniony. Mam wszystko w dupie. Cały układ nerwowy odcięty. Serce wolniej bije, nie ma natłoku myśli.
Ty powiesz jesteś na rauszu antydepresantów z alkoholem a ja Ci powiem w końcu normalnie się czuje i mogę zebrać myśli.
W całej tej pojebanej sytuacji ten psychiatra to autentycznie droga do normalności ,bo będąc wiecznie tak pobudzonym ciężko jest życie przeżywać normalnie. Bo to nie jest kurwa normalne żeby łykać antydepresanty ,popijając to piwskiem żeby poczuć ubytek napięcia.

I się nie trzęse. Leki antydepresyjne wprowadzają delikatny flow wraz z alkoholem ,że przestaje się telepać. i puszcza wkurw. Jestem pozytywnie nastawiony. Mogę popracować przy komputerze na spokojnie. Poodpisywać na miale firmowe, porobić notatki. Sam alkohol nie da tego efektu bez połączenia z antydepresantami.
No i też nie da się tego alkoholu wypić za dużo bo jednak tabsy robią robotę. Zawsze jak np wchodzę na pokład samolotu to biorę 2 xanaxy i przepijam ćwiartką. Mogę lecieć i do Australii jestem tak zobojętniony. Mam wszystko w dupie. Cały układ nerwowy odcięty. Serce wolniej bije, nie ma natłoku myśli.
Ty powiesz jesteś na rauszu antydepresantów z alkoholem a ja Ci powiem w końcu normalnie się czuje i mogę zebrać myśli.
W całej tej pojebanej sytuacji ten psychiatra to autentycznie droga do normalności ,bo będąc wiecznie tak pobudzonym ciężko jest życie przeżywać normalnie. Bo to nie jest kurwa normalne żeby łykać antydepresanty ,popijając to piwskiem żeby poczuć ubytek napięcia.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11491
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Pokój AA
Ja: Możemy mieć Wilka z Wall Street na Forume?
Admin Forume: Mamy Wilka z Wall Street na Forume.
Wilk z Wall Street na Forume:
Admin Forume: Mamy Wilka z Wall Street na Forume.
Wilk z Wall Street na Forume:
tomaszm pisze: ↑23-01-2026, 14:04Na mnie działa ta kombinacja relaksująco. I uspokajająco. 2 tabletki Mozarinu popijam 4czropakiem piwa.
I się nie trzęse. Leki antydepresyjne wprowadzają delikatny flow wraz z alkoholem ,że przestaje się telepać. i puszcza wkurw. Jestem pozytywnie nastawiony. Mogę popracować przy komputerze na spokojnie. Poodpisywać na miale firmowe, porobić notatki. Sam alkohol nie da tego efektu bez połączenia z antydepresantami.
No i też nie da się tego alkoholu wypić za dużo bo jednak tabsy robią robotę. Zawsze jak np wchodzę na pokład samolotu to biorę 2 xanaxy i przepijam ćwiartką. Mogę lecieć i do Australii jestem tak zobojętniony. Mam wszystko w dupie. Cały układ nerwowy odcięty. Serce wolniej bije, nie ma natłoku myśli.
Ty powiesz jesteś na rauszu antydepresantów z alkoholem a ja Ci powiem w końcu normalnie się czuje i mogę zebrać myśli.
W całej tej pojebanej sytuacji ten psychiatra to autentycznie droga do normalności ,bo będąc wiecznie tak pobudzonym ciężko jest życie przeżywać normalnie. Bo to nie jest kurwa normalne żeby łykać antydepresanty ,popijając to piwskiem żeby poczuć ubytek napięcia.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10692
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Wcześniej pomagało mi to w pracy zawodowej, obecnie bardzo przeszkadza w życiu prywatnym. Prowadziło do intensyfikacji zawodowej, ale obecnie bardzo przeszkadza. Przeszedłem na tzw emeryturę zawodową bo tylko pilnuje by ktoś czegoś nie spierdolił ale ten stan nazwijmy to manii robienia czegoś został.
Wcześniej całość choroby poświęcałem na pracę zawodową. Milion idei w głowie i daleko posunięty eskapizm wcielania tego w życie. Dziś nie wiem na co energię spożytkować bo mnie tak nosi.
Wcześniej całość choroby poświęcałem na pracę zawodową. Milion idei w głowie i daleko posunięty eskapizm wcielania tego w życie. Dziś nie wiem na co energię spożytkować bo mnie tak nosi.
Ostatnio zmieniony 23-01-2026, 14:51 przez tomaszm, łącznie zmieniany 1 raz.
-
backslifer
- postuje jak opętany!
- Posty: 558
- Rejestracja: 08-10-2018, 15:08
Re: Pokój AA
Kurwa, gosciu, jakbys jeszcze do tego benzo zajebal (nie rob tego oczywiscie, zeby nie bylo) to juz w ogole czilera luz. XDtomaszm pisze: ↑23-01-2026, 14:04I się nie trzęse. Leki antydepresyjne wprowadzają delikatny flow wraz z alkoholem ,że przestaje się telepać. i puszcza wkurw. Jestem pozytywnie nastawiony. Mogę popracować przy komputerze na spokojnie. Poodpisywać na miale firmowe, porobić notatki. Sam alkohol nie da tego efektu bez połączenia z antydepresantami.
Ty sie nie leczysz teraz tylko zamieniasz jedna substancje na druga. To nie ma nic wspolnego z terapia i trzezwieniem, po prostu wachlarz chemiczny widze sie rozszerza.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10692
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Na ten moment zamieniam jedną substancję na drugą tak szczerze. Szukam świętego graala który mnie zrelaksuje. I tak np relaksują mnie antydepresanty z alko. Osiągam ten mityczny stan relaksacji ,że się zwyczajnie uspokajam. A że środków wszelakich mam bez liku-bo tyle mi tego przez lata poprzepisywano to badam jak jeden środek wpływa z drugim etc itp
A ,że lubię eksperymenty wszelakie to zawsze łacze, kombinuje, wiem np jakie psychotropy nie łaczyć z alkoholem, jak się będę czuć. Nie ma rzeczy których bym już nie zmiksował.
Oczywiście w granicach rozsądku. Jak było parę razy że coś za bardzo zmiksowałem to brałem płukanie krwi do domu.
Zawsze jestem szalenie ciekawy jaki efekt wywoła połaczeni czegoś z czymś. Ostatnio po jednym takim miksie zrobiłem 28 kilometrów szybkim chodem po lesie
TO był turbo miks.
Jak np powiedziałem psychoterapeutce ,że nie ma lepszej minetki jak nasmarować wargi sromowe kokainą i ,że wtedy szczytowanie u kobiety jest poza zasięgiem pojmowania to była zniesmaczona a ja podtrzymywałem swoje stanowisko ,że musiała tego nie zaznać, że polemizuje,
Asbtrahując ,że pierdoliła kocopały ,że stymulanty jak kokaina nie wpływają w ogóle na jakosć dzikiego seksu. Otóz wpływają i każdy kto się dupczył w ućpaniu kokainowym wie ,że nie ma nic lepszego na świecie.
A ,że lubię eksperymenty wszelakie to zawsze łacze, kombinuje, wiem np jakie psychotropy nie łaczyć z alkoholem, jak się będę czuć. Nie ma rzeczy których bym już nie zmiksował.
Oczywiście w granicach rozsądku. Jak było parę razy że coś za bardzo zmiksowałem to brałem płukanie krwi do domu.
Zawsze jestem szalenie ciekawy jaki efekt wywoła połaczeni czegoś z czymś. Ostatnio po jednym takim miksie zrobiłem 28 kilometrów szybkim chodem po lesie
Jak np powiedziałem psychoterapeutce ,że nie ma lepszej minetki jak nasmarować wargi sromowe kokainą i ,że wtedy szczytowanie u kobiety jest poza zasięgiem pojmowania to była zniesmaczona a ja podtrzymywałem swoje stanowisko ,że musiała tego nie zaznać, że polemizuje,
Asbtrahując ,że pierdoliła kocopały ,że stymulanty jak kokaina nie wpływają w ogóle na jakosć dzikiego seksu. Otóz wpływają i każdy kto się dupczył w ućpaniu kokainowym wie ,że nie ma nic lepszego na świecie.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11491
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Pokój AA
Po co ty się właściwie udzielasz w tym wątku? Jak sama nazwa wskazuje jest to temat dla ludzi, którzy zerwali lub chcą zerwać z uzależnieniem. Ty najwyraźniej nie chcesz i zaśmiecasz dyskusję swoimi strumieniami świadomości i opisami w jaki sposób się nakurwiłeś/w jaki sposób masz zamiar się nakurwić. Weź załóż sobie temat "Pokój ćpuństwa i alkoholizmu" zamiast robić syf tutaj, gdzie co nieczęste na Forume, można sensownie i kulturalnie porozmawiać. Wkurwiajace to strasznie.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- Żwirek i Muchomorek
- postuje jak opętany!
- Posty: 595
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Pokój AA
Jakbym był psychoterapeuta, to też bym ci kazał spierdalać. Ludzie chcą się leczyć albo jakoś sobie pomóc, a ty im zajmujesz miejsce u specjalistów i zawracasz gitarę nie wiadomo w sumie po chuj.tomaszm pisze: ↑23-01-2026, 14:52Jak np powiedziałem psychoterapeutce ,że nie ma lepszej minetki jak nasmarować wargi sromowe kokainą i ,że wtedy szczytowanie u kobiety jest poza zasięgiem pojmowania to była zniesmaczona a ja podtrzymywałem swoje stanowisko ,że musiała tego nie zaznać, że polemizuje,
Asbtrahując ,że pierdoliła kocopały ,że stymulanty jak kokaina nie wpływają w ogóle na jakosć dzikiego seksu. Otóz wpływają i każdy kto się dupczył w ućpaniu kokainowym wie ,że nie ma nic lepszego na świecie.
Przygody Batona na czarnym lądzie
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10692
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Sznowny Kolego Hatefire bo przerabiając pare tych zawodowych uzdrawiaczy ,tzn psychoteraputów a paru ich przerobiłem to najczęściej farsa jeśli nie podlegasz pod model ,który jest prosty do ich poprowadzenia. Każda moja rozmowa z tymi ludżmi na drugim spotkaniu kończyła się tym ,że oni mają swoją jaśnie objawioną prawdęi inny punkt widzenia kończy się srogim krytycyzmem.
Jeśli np ja powiem ,że alkohol i spotkania towarzyskie w tym gronie nie przynoszą żadnych aspektów ekonomicznych to jedyne co mi zostaje to jebnąc w twarz swoimi pitami - otóż ja przez alkohol załatwiałem wszystko.
Zyjemy w kotekście kulturowym takim a nie innym.
Na spotkaniach aa proszę bardzo -zaproś mnie do swojej grupy- ropzpierzę Wam to w 10 minut dezawuując to o czym tak usilnie mówicie ,przerabiając to w inny kontekst.
Grupy mimoz gdzie jak słyszę wszyscy jesteśmy tacy sami, chwyćmy się za ręce i razem popłaczmy. Otóz kurwa nie jesteśmy tacy sami.
Wszystko to sie sprowadza do relatywnie prostych uproszczeń.
Ja nigdy bym nie zrezygnował z psychoterapeuty ale to oni rezygnują ,bo pokazuje im w jakiej bańce mydlanej siedzą.
Jak się trafia coś poza te nędzne wyuczenie ,coś co przekracza ich możliwości ,poza wyuczony know how rozmowy to to jest sroga beka. I tak zgodnie z Twoją radą skorzystałem z rady i z NFZ skorzystałem z spotkań z takim psychoterapeutą. Jeszcze większa beka.
Jeśli np ja powiem ,że alkohol i spotkania towarzyskie w tym gronie nie przynoszą żadnych aspektów ekonomicznych to jedyne co mi zostaje to jebnąc w twarz swoimi pitami - otóż ja przez alkohol załatwiałem wszystko.
Zyjemy w kotekście kulturowym takim a nie innym.
Na spotkaniach aa proszę bardzo -zaproś mnie do swojej grupy- ropzpierzę Wam to w 10 minut dezawuując to o czym tak usilnie mówicie ,przerabiając to w inny kontekst.
Grupy mimoz gdzie jak słyszę wszyscy jesteśmy tacy sami, chwyćmy się za ręce i razem popłaczmy. Otóz kurwa nie jesteśmy tacy sami.
Wszystko to sie sprowadza do relatywnie prostych uproszczeń.
Ja nigdy bym nie zrezygnował z psychoterapeuty ale to oni rezygnują ,bo pokazuje im w jakiej bańce mydlanej siedzą.
Jak się trafia coś poza te nędzne wyuczenie ,coś co przekracza ich możliwości ,poza wyuczony know how rozmowy to to jest sroga beka. I tak zgodnie z Twoją radą skorzystałem z rady i z NFZ skorzystałem z spotkań z takim psychoterapeutą. Jeszcze większa beka.
Ostatnio zmieniony 23-01-2026, 15:37 przez tomaszm, łącznie zmieniany 1 raz.
- Bonecrusher
- zahartowany metalizator
- Posty: 3559
- Rejestracja: 16-05-2013, 15:29
Re: Pokój AA
Jak ktoś sam nie chce definitywnie zamknąć wszystkich furtek do odurzania się danym sposobem, to nikt mu nie przemówi do rozsądku
trzeba samemu sięgnąć dna, by się o tym przekonać;)
Eternal spokój!
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10692
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Stary ja nigdy dna nie sięgnąłem, robię wszystko na 100% mocy, to ,że mam potrzebę takiej a nie innej formy relaksacji to moja sprawa. powiem więcej- nie mogę się mieć lepiej ,mam 39 lat i wszystko może mi zwisać. Mogę kutasa na wszystkich wyłożyć jak muszą zapierdalać do roboty a ja nie muszę, ja nic nie muszę.Używki nie są złe liczy się kontekst ,mnie napędzają, wprowadzaja w unormowanie ale z głową.
Ostatnio zmieniony 23-01-2026, 15:42 przez tomaszm, łącznie zmieniany 1 raz.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11491
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Pokój AA
No to spoko miej, sobie pogląd na terapię/grupy samopomocowe jaki sobie chcesz. Twoje przemyślenia akurat nam głęboko w dupie, bo zdarzyło mi się spotykać alkusów po zawodówce z 20 letnim stażem picia, dziurami w mózgu, a jednak większym poziomie autorefleksji. Co więcej mam w dupie czy się zachlasz/zaćpasz/wyhuśtasz na strychu. Uprzejmie Cię tylko informuję, że robisz syf w wątku, co wkurwia ludzi, którzy sobie cenią wymianę myśli i doświadczeń w niniejszym temacie. Może po prostu kurwa mógłbyś przestać zachowywać jak jebany burak pastewny i robić tu burdel.tomaszm pisze: ↑23-01-2026, 15:27Sznowny Kolego Hatefire bo przerabiając pare tych zawodowych uzdrawiaczy ,tzn psychoteraputów a paru ich przerobiłem to najczęściej farsa jeśli nie podlegasz pod model ,który jest prosty do ich poprowadzenia. Każda moja rozmowa z tymi ludżmi na drugim spotkaniu kończyła się tym ,że oni mają swoją jaśnie objawioną prawdęi inny punkt widzenia kończy się srogim krytycyzmem.
Jeśli np ja powiem ,że alkohol i spotkania towarzyskie w tym gronie nie przynoszą żadnych aspektów ekonomicznych to jedyne co mi zostaje to jebnąc w twarz swoimi pitami - otóż ja przez alkohol załatwiałem wszystko.
Zyjemy w kotekście kulturowym takim a nie innym.
Na spotkaniach aa proszę bardzo -zaproś mnie do swojej grupy- ropzpierzę Wam to w 10 minut dezawuując to o czym tak usilnie mówicie ,przerabiając to w inny kontekst.
Grupy mimoz gdzie jak słyszę wszyscy jesteśmy tacy sami, chwyćmy się za ręce i razem popłaczmy. Otóz kurwa nie jesteśmy tacy sami.
Wszystko to sie sprowadza do relatywnie prostych uproszczeń.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10692
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Jaki kurwa syf w wątku jak chyba jestem w temacie. tak kurwa czy nie? Opisuje swoje doświadczenia. Doświadczenia ,które są jakie są ,że to farsa kurwa w większości. Może jak ktoś ma psychikę 15 latka to te pierdolenie tych ludzi zwanych psychoterapeutami robi wrażenie. Byłęm nawet pełny optymizmu. Ale Oni nawet nie potrafią polemizować.
Stary zaproś mnie do swojej grupy. Przyjmuje wyzwanie.
Stary zaproś mnie do swojej grupy. Przyjmuje wyzwanie.
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11491
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Pokój AA
Temat nie jest o tym jak zajebiście jest zapić tablety piwem lub wylizać patelnię z kokainy tylko o tym jak tego nie robić. Nie musisz dziękować za wyjaśnienia.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
- Hatefire
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11491
- Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
- Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)
Re: Pokój AA
Ja bym ciebie nawet na swój ogródek działkowy nie zaprosił, bo bym się potem musiał wstydzić przed sąsiadami xD
Poza tym ile kurwa ty masz lat xD
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10692
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
39 posiadłbyś umiejętnosć czytania z wklejonych dokumentów byłoby prościej.
Całay ten krąg nie pijących to taki trochę love story. Nie pijemy, trzymamy się ale powiedz szczerze i zaprzecz czy nie fajnie było z Kolegami się spotkać na koncercie i zrobić flaszkę, na ogródku działkowym. czy nie wiążesz żadnych pozytywnych wspomnień tym związanych? Nie twierdzę ,że picie rozwiązuje problemy i ,że nadmiar nei jest szkodliwy. Bo jest. Ale ta forma wypracia to jest coś co mnie zawsze rozpierdala w tym środowisku.
Całay ten krąg nie pijących to taki trochę love story. Nie pijemy, trzymamy się ale powiedz szczerze i zaprzecz czy nie fajnie było z Kolegami się spotkać na koncercie i zrobić flaszkę, na ogródku działkowym. czy nie wiążesz żadnych pozytywnych wspomnień tym związanych? Nie twierdzę ,że picie rozwiązuje problemy i ,że nadmiar nei jest szkodliwy. Bo jest. Ale ta forma wypracia to jest coś co mnie zawsze rozpierdala w tym środowisku.
Ostatnio zmieniony 23-01-2026, 15:53 przez tomaszm, łącznie zmieniany 1 raz.
- Żwirek i Muchomorek
- postuje jak opętany!
- Posty: 595
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Pokój AA
To wszystko tłumaczy - do psychiki piętnastolatka jeszcze ci daleko
edit: ale jak już skończysz te 15 lat, to powinno być z górki
Przygody Batona na czarnym lądzie
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10692
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Pokój AA
Spoko. Ale nie mierz wszystkich swoją miarą:) Bo miara to krótka:) Jak zresztą wrzucanie wszystkich do jednego worka.
Jeszcze raz żeby nie było wątpliwości - picie z uzależnienia nie jest ok. Cienka czerwona linia w pewnych przypadkach kiedy ktoś nie potrafi bez osiągania pewnych stanów funkcjonować. Ale demonizowanie używek przez pryzmat własnych słabości jest kurwa komiczne.
A ta cała plejada osobowości skupiona wokół tego środowiska jak to używki są szkodliwe to już w ogóle pusty śmiech.
Mówiąc po młodzieżowemu - ciężko nie paść trupem ze śmiechu jakie to pizdy.
Jeszcze raz żeby nie było wątpliwości - picie z uzależnienia nie jest ok. Cienka czerwona linia w pewnych przypadkach kiedy ktoś nie potrafi bez osiągania pewnych stanów funkcjonować. Ale demonizowanie używek przez pryzmat własnych słabości jest kurwa komiczne.
A ta cała plejada osobowości skupiona wokół tego środowiska jak to używki są szkodliwe to już w ogóle pusty śmiech.
Mówiąc po młodzieżowemu - ciężko nie paść trupem ze śmiechu jakie to pizdy.
Ostatnio zmieniony 23-01-2026, 16:03 przez tomaszm, łącznie zmieniany 3 razy.



