MEGADETH

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
thespectator
zaczyna szaleć
Posty: 240
Rejestracja: 08-06-2015, 17:40

Re: MEGADETH

21-01-2026, 06:32

Jeśli pupper parade wam się podoba to album też powinien. Dla mnie to właśnie takie lekkie męczenie buły jak i na całym albumie.

Aha, bonusik wypada bardzo fajnie, najlepszy kawałek na całym albumie
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 5610
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: MEGADETH

22-01-2026, 15:17

Nie wiem skąd te marudzenie. Fajna płyta. Ameryki nie odkrywają ale chyba tego nikt po nich już nie oczekuje.
Awatar użytkownika
nicram
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 13012
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: MEGADETH

22-01-2026, 15:23

Mystic nie zawiódł. Płytę (piękny jewel case) już odebrałem z paczkomatu i pierwsze przesłuchanie za mną. Na szczęście nie sprawdziły się zapowiedzi kolegów. Płyta jest naprawdę zajebista i mocno thrashowa. Czy jest przekrój przez dyskografię? - ależ owszem.

Tipping point - już dla mnie klasyk. Miesza Peace Sells z Countdown to Extinction.
I don't care - to jest jakieś punkowe novum dla tego zespołu. Nie umiem porównać z czymkolwiek. Może Hook in the mouth? Zajebiste.
Hey god - Youthanasia okres. Świetna melodia.
Let there be shred - zajebiście thrashowy numer będący odniesieniem do jedynki jak dla mnie.
Puppet Parade - Angry Again meets Youthanasia. Bdb numer.
Another bad day - zaczyna się mrocznym riffem, al'a Metallica. Tak, bardzo Metallicowy ten początek jest. Motyw przewodni (riff) jest po prostu zajebisty. I tym razem miks Countdown i Youthanasia. Kolejny świetny kawałek.
Made to kill. Zaczyna się prawie jak Flattening of Emotions :-). A później thrash i kawałek, który miesza ZZ Top z Rust in Peace.
Obey the call. Początek niczym Alice in Chains. A później wolny thrashowy riff i melodyjny refren. Trochę Symphony of Destruction i trochę 44 Minutes/Bodies. Znowu świetnie. A na końcu szybki zwrot i naparzanie w stylu jedyneczki/dwójeczki.
I am war - początek jakimś starym riffem zajeżdża. Riffem bardzo dobrym. Doskonały refren. This was my life vibe? Gorzka i trochę smutna piosenka. Dużo dobrej melodii za to w niej znajdzie człowiek. Powinien to być kolejny singiel.
The last note - spokojny recytowany początek a później znowu energetyczny riff i bardzo przebojowy klimat. Czuję w tym Sentenced. I ogólnie taką fińską zadumę. Kolejny zajebisty numer. Także tekst będący pożegnaniem. Piękne.
Ride the lightning - skoro tak Rudy chciał zamknąć swoją karierę to trudno. W sumie mógłby zaprosić Jamesa aby zaśpiewał, bo na pewno zrobiłby to lepiej. :-) Zupełnie niepotrzebny kawałek. I najgorsze robi wrażenie.

Podsumowując, na szczęście nie słyszę odnośników do Cryptic Writings. Tak jak napisałem bardziej jedynka, Peace Sells, Countdown to Extinction, Youthanasia i Endgame. Wydaje mi się, przynajmniej tak odczuwam, że płyta jest zaskakująco mroczna i metalowa. Kompozycje rewelacyjne jak dla mnie. Nie spodziewałem się aż takiego poziomu, zwłaszcza po średniej poprzedniczce. Produkcja bardzo sterylna, niemalże jak And Justice for All. Klimat taki trochę smutny i melancholijny. Tak fińsko sie robi, bo i prawie w każdej kompozycji palce maczał Teemu. Świetna płyta - spokojne 9/10.
all the monsters will break your heart
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16621
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: MEGADETH

22-01-2026, 16:52

nicram pisze:
22-01-2026, 15:23
Puppet Parade - Angry Again meets Youthanasia. Bdb numer.
chyba raczej Almost Honest ;)

mi dzisiaj wysłali wiec pewnie będzie jutro, a niedługo premiera kinowa ;)
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
thespectator
zaczyna szaleć
Posty: 240
Rejestracja: 08-06-2015, 17:40

Re: MEGADETH

22-01-2026, 18:00

Ja trochę dalej słucham ale dla mnie takie kawałki jak Puppet Parade czy Another Bad Day są tragicznie bezpłciowe, na poprzednich płytach nie było takich koszmarów. Wokale wręcz zniechęcają w tych kawałkach.

Są momenty jak Made To Kill czy Let There Be Shred (tutaj z kolei kolejna słabostka albumu - tragiczny tekst) ale to trochę mało.
ODPOWIEDZ