
Muszę się rozejrzeć za lepszym stanem tej płyty bo jest najwyżej VG Ciekawe jak brzmi ta dwupłytowa reedycja
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Panowie w piękny sposób potrafią przypierdolić.
Gracias kolego. Dodam zaraz do kolejki i poeksploruję.backslifer pisze: ↑29-11-2025, 22:54Nie bede tu raczej oryginalny, ale z takich musow na przyklad:DST pisze: ↑29-11-2025, 15:44Bardzo powierzchownie. Słuchałem Cathedral (mam nawet Garden na CD), bardzo lubię Electric Wizard, lubię wiadomy album Candlemass, ale np nigdy nie słuchałem Reverend Bizarre, St Vitus czy Pentagram. Możesz rzucić mi parę kanonicznych albumów jak masz ochotębackslifer pisze: ↑29-11-2025, 15:09
A jak oceniasz swoj stopien zaglebienia w doom metal? Bo wiesz, po Sabbsach to naturalna konsekwencja, jesli nigdy nie byles wciagniety.![]()
1. Pentagram - Relentless (jak podejdzie, to spokojnie mozesz leciec chronologicznie)
2. Saint Vitus - tu mam problem szczerze mowiac, ktora najbardziej polecic, warto posluchac i wydania z Wino i z Reagersem, niech bedzie, ze Born Too Late (bo najbardziej oczywista z Wino) i s/t. Chociaz wszystkie do Die Healing wlacznie zajebiste
3. Trouble - bardziej z kronikarskiego obowiazku, BARDZO doceniam muzyke i klimat, ale, kurwa, na dluzsza mete wokal mnie meczy. To jedna z tych rzeczy, ktore bardzo chcialem polubic, no ale chyba juz tak zostanie, ze raz na ruski rok wlacze, zeby sprawdzic, czy cos sie nie zmienilo.Chronologicznie.
Potem mozna wchodzic w rozne podgatunki, mniej oczywiste strzaly, nowsze rzeczy (Reverend Bizarre!) etc. etc. ale jesli to Ci nie podejdzie, to raczej te trad doomy nie sa dla Ciebie. Chociaz po odkryciu milosci do Sabbath, bardzo by mnie to zdziwilo.![]()
